Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. dzieki za zdjęcia dziadków, brakowało mi troszku....
  2. [quote name='Faustus']Dziękuję za starego diabła ;) Źle to widzisz uważam. Filodendron poniżej także. Po pierwsze pojedynkiem bym tego nie nazwał. Dyskusją, wymianą poglądów, sporem czy nawet kłótnią owszem. Przy czym: rozmowy na forum umożliwiają wyrównanie poziomu rozmówcy wynikającego z mniejszego doświadczenia, wiedzy itp. Ma się pod ręką wszelkie narzędzia do zdobycia wiedzy. Doczytania. Znalezienie odpowiedzi... Więc naprawdę nie wiem nad czym rozlewacie zły drogie Panie ;) Bo teraz wychodzi co najmniej tak jakby Wam ktoś dziecko zbił...a to już śmieszne.[/QUOTE] co ty. ja tam nie lubię dzieci, a nastolatków... to nie wiem, dlaczego mnie moja matka nie zatłukła, nastolatek to straszne jest ;-). a na serio - jasne, że jest to okazja do korzystania z wiedzy, ale mi chodzi raczej o postawę, a nie o to, ze powinnismy bezag przyklaskiwać. [quote name='filodendron']Dokładnie. I biorą w tej dyskusji udział filozofowie i psychologowie :roll: Nie pamięta wół... Już parę dni temu poczułam się tym zawstydzona. Mam córkę w wieku bezag (trochę zaangażowaną w ruch przeciwko GMO ;)). Strach pomyśleć, jaka zawziętość być może czai się wśród jej belfrów a może i szkolnych psychologów. Pozostaje mieć nadzieję, że belfry wyładowują się na forach, a w realu trzymają jakiś fason.[/QUOTE] ja myślę, ze w realu ten fason jednak jest. inaczej się gada z anonimowym na necie,a inaczej z żywym człowiekiem. zakres swobody jednak inny. no i tonu nie widać, mimiki nie ma...
  3. [quote name='dziuniek']Zaczynam tak właśnie to odczuwać.A jak wieczorem Szafirek dyszy jak lokomotywa, Karmelek jęczy i patrzy mi w oczy, a ja nie wiem, co mu jest, a Misiek dyszy drobno, z wywalonym ozorkiem, to mam ochotę popełnić z nimi zbiorowe samobójstwo.;)[/QUOTE] wiem, co czujesz, straszna nerwówa.... [quote name='malagos']dobrze, ze chociaż z domów tymczasowych chcą, bo dt powie o psie wszystko, i dobierze psa do potencjalnego pańcia - no, powinien. choć i dt starają się upchnąć psa, wciskając psa podając nieprawdziwe informacje. Potem jakaś pani dzwoni do mnie i pyta o sunię, "o ile podała pani w ogłoszeniu prawdę"... :shake:[/QUOTE] taaa, a jeszcze druga strona medalu - czytanie ogłoszęń i przyswajanie treści. piszesz, ze do domu bez dzieci, że mały, ze samiec (przykładowo walę), a dzownią ludzie przekonani, że rozmawiają o dużej suce do dzieci ;-)
  4. no co z tą lika, dlaczego cos o lilianie było,czy liliana i lika to ta sama osoba? a może rózne, ale liliana też ma coś wspólnego z ta sprawą? bo miesza mi się i nie chcę namącic.
  5. [quote name='Faustus']A spójrz na to inaczej: mimo wszystko z nią dyskutujemy. I nie w inny sposób jakbyśmy to robili z dorosłą osobą. Dla mnie wiek nie rozgrzesza z pisania bzdur. Nawet jeśli są to czyjeś ideały. Moich poglądów swoimi postami nie zmieni. @bezag a skąd Ty wiesz o tym, że wiedzę piszący artykuł czerpali z wikipedii? Ponadto w wolnej chwili poszukam Ci linków do ciekawszych artykułów dotyczących komunikacji roślin (jeśli chcesz).[/QUOTE] a czy ja o zmianie poglądów piszę? skąd. skoro jeszcze pamiętasz, co to logika, rozłożysz na łopatki każdą młodzież, a i dorosłych kilku. tutaj trza uważności i dojrzałego podejścia. punktowanie mimochodem diabła młodego przez diabla starego - co to za "pojedynek"?
  6. nie dziwię mu się. szczeniak to skaranie boskie, wszędzie jest, wszystko chce zrobic i to na raz, a na starość traci się cierpliwośc dla nadaktywności dziecięcej ;-)
  7. jak przyszedł na paluch, miał niecałe 2 lata. ja go pamiętam jako szczeniora.
  8. beat, a miała pisać :-). co u ponga? tak miżal tego psa, i tak bardzo nie rozumiem, pies dom dzieci i cisza. może wciąż jest jako 7latek pokazywany???
  9. trochę nudne to o racjonalnej gospodarce leśnej. można ją bezkrwawo uprawiać, ale do tego trzeba nie mieć predylekcji do zabijania, co jest warunkiem sine qua non, żeby być myśliwym. każdy myśliwy ma frajdę z zabijania, co tu kryć moi państwo. czasy, gdy polowano, bo musiano, już dawno minęły, teraz jest sklep z żarciem pod nosem. ci, którzy polują, robią to, bo lubią. strzelają do dzików, do saren, zajęcy - bo lubią. cała reszta to tylko pochodne. nikt mi nie wmówi, że myśliwi jeden z drugim nienawidzą tego ciężkiego obowiązku, wręcz na psychoterapię musza chodzić latami, ale poświęcają się biedaki dla nas i lasu... a tak na marginesie: rozmowa z bezag nt. mięsa/myśliwstwa jest ułatwieniem dla was, bo dziewczyna jest młoda, ma prawo i wręcz obowiązek być idealistką, ale zbijając jej argumenty, zbijacie tylko jej argumenty. mam nadzieję, ze nie pozostaniecie w zadowoleniu, że mięso jest ok i polowanie w sumie też - bo ktoś bardzo młody jeszcze nie umie dyskutowac, jak starzy wyjadacze. zreszta i tak sobie nieźle radzi. dla osoby dojrzałej to wstyd, kpić z (sorry bezag) dziecka i jego, czasem głupiutko wyrażanych ideałów. te ideały bezag nie należą raczej do zbioru "rozwydrzona młodzież" i moim zdaniem, nawet, jeśli się ich nie podziela, trudno mieć zarzuty o spaczenie i złą strone mocy ;-). a że nieżyciowe? wiecie, całe dogo stoi na ludziach o nieżyciowych ideałach.... dla osoby dorosłej brac dziecko/młodzież na celownik w dyskusji, nawet, jak się sama prosi, to duża odpowiedzialność. a wy zastanówcie się, jakie świadectwo o dorosłych chcecie dawać.
  10. no, ale ja nie pisze ani o sobie, ani o tobie, tylko o związku przyczynowo skutkowym :-) i tłumaczyłam, czym jest spowodowany coraz częstszy już sprzeciw wobec rozmnażania jak takiego, nie tylko psów bez rodowodów. im głębiej siedzimy w temacie, tym więcej rzeczy do zastanowienia i apdejtu poglądów ;-).
  11. a, dostałam w pw, ale nie mam fb, więc na fb nie jestem w stanie pomóc. jak im razem idzie?
  12. moment, moment. kurczę, znów nic nie zrozumiałam! byłam przekonana, ze lika przekazała lilianie, a liliana nie wpłaciła wet. a moze lika to liliana? a moze jeszcze zupełnie inaczej???
  13. a rodowodowi handlarze masowi to co, pikus ;-)? ilu znasz hodowców, ktorzy naprawdę znają się na genetyce, selekcji rozrodczej itd? promil może.... reszta kocha psy i np je farbuje na wystawy, a potem ma piękne eksterierowo samce do rozrodu. albo po propstu mam ładnego samaca, to z ładną samica zrobimy malutkie. ot i tyle "hodowli" celowej w tym. do statystyk psich zarówno ci hodowcy, którzy naprawdę posiedli wiedzę i ją stosują, jak i ci, którzy kupuja rasy dla cech charakteru, to promil. dosłownie. aler tez rzecz troche nie o tym, a o tym, że jeśli ktoś nie chce psa i nie weźmie kundla, tylko chce rodowodowego, to brak psa dla takiej osoby snu mi z oka nie spędzi, o ile to będzie cena za zmniejszenie bezdomności. moim zdaniem to mała cena ;-). ale zdaję sobie sparwę, ze to mrzonki. po prostu chciałam wyjaśnić przyczyny, ktore stoja za taką postawą i pewien rozwój poglądów, ktory następuje i dlaczego. co prawda u mnie zawsze były kundelki i idea kupowania psa to coś dziwnego z kosmosu, ale żadna moja zasługa - jako dziecko przyjęłam zastaną rzeczywistość, inna nie istniała.
  14. jestem tu, wbrew pozorom :-)
  15. [quote name='mestudio']A ja bym chciał zaapelować, aby niezależnie od ilości wypaczeń i wykrzywień i innych przekrętów nie odwracać się od szczytnej idei pomagania BDT. Różne zdarzenia w przeszłości i teraźniejszości nie umniejszają w żaden sposób celu do jakiego klub Baloniarek powstał. My nadal będziemy się dzielić tym co mamy i co uzbieramy z różnych bazarków aby idea mogła trwać. I chciałbym aby inni tez tak myśleli. Tyle mojego apelu TZmestudio[/QUOTE] kurcze, nie pomyślałam, żeby z KWB rezygnować z powodu,że ktoś nas oszukał. gdzie sens? [quote name='mestudio']Wszędzie można się naciąć, gdziekolwiek nie pójdziesz zawsze znajdzie się czarna owca, która zepsuje opinię całemu zespołowi. Należy takie czarne owce wykluczać i robić swoje dążąc do stworzenia sensownego i dobrze działającego zespołu. Uważam, że pewne sprawy można zmienić. 1.Jeśli ktoś chce aby dopłacić do wystawionej już faktury, to można przecież pieniądze przelać bezpośrednio na konto lecznicy. 2.Jeśli ktoś chce karmę to może zamiast mu przelewać to kupić konkretną karmę we wskazanym miejscu z dostawą do zainteresowanego pomocą.[/QUOTE] no właśnie, o co chodzi z czarna owca? czy to ktoś z kwb zmataczył pieniądze? nie. ja tam będe popierać i propagować BDT nawet, jak kwb przestanie istnieć :-)
  16. raczyna, spłakałam sie przy tej niewidomej suni,ech... a static dog bosski.
  17. ale dziuniek, afery nie ma, poglądy przedstawiamy, ja tam gorąca w tej dyskusji nie widzę :-) [quote name='wiosenka']Nie chciałam zabierać zdania, ale dyskusja się rozwija więc i ja coś dopisze. Jak się rozejrzeć to dużo osób posiadających psy rasowe angażuje się w pomoc i mieszańcom i tym w typie ukochanej rasy. Osoby które chcą psa rasowego, raczej nie wezmą innego bo zwyczajnie maja oczekiwania co do wyglądu i cech psychicznych, czego przy mieszańcu(szczeniaku) nie możemy być pewni. Kolejny problem psy do pracy np dogoterapii, znam przypadki kiedy to po wyszkoleniu wyszła jakaś trauma i niestety, ale okazywało się, że pies nie nadaje się do tej roli. To, że jest tak wiele nie chcianych psów jest winą braku odpowiedzialności ich właścicieli, a niestety nie rzadko i lekarzy weterynarii!!! którzy zachęcają do krycia dla zdrowia nawet nie rasowych zwierząt. Problemem nie są rasowe zwierzęta tylko te w typie, bo też one licznie zasilają schroniska(wystarczy spojrzeć ile jest np spanieli). Jeśli ograniczyć rozmnażanie mieszańców i psów w typie naprawdę mielibyśmy dużo mniej do roboty...[/QUOTE] problem polega na tym, ze rasowe tez są masowo rozmnażane do sprzedaży. hipotetyczna sytuacja, że ktoś tak chce rasowego o specyficznych cechach jest mega, mega rzadka, mody na psy widac po parkach i są dyktowane filmami, anie cechami rasy. my na dogo to promil społeczeństwa zapsionego, a od jakichś 10 lat wzrost liczby psów w gosp. domowych jest ogromny. liczby bezdomniaków tez rosną, wykładniczo niemal. no, ale nawet jesli ten ktoś hipotetyczny nie mogąc kupic rasowca, nie adoptowałby też bezdomniaka, to cóż..... chyba dobrze ;-) [quote name='dziuniek']Misiek dziś strasznie dyszy i źle oddycha, na spacerku szedł bardzo wolno... [COLOR=#000000] Myślę, ze może ma sens, bo zwierzę wtedy dojrzeje i dorośnie, osiągając pełny rozwój. Tak mówi dr Sumińska. U mnie w domu kiedyś wysterylizowaliśmy kota chyba za wcześnie (tak teraz sądzę, ale nie pamiętam, bo zajmowała się tym moja mama) i kot miał głowę jak u kociaka, a ciało ogromne...[/COLOR][/QUOTE] jak misio?? niepokoje się bardzo. co do kastracji, pełna zgodna, zmieniajmy gospodarkę hormonalną, od której zależy dosłownie wszystko dopwieo wtedy, jka ona się już rozwinie do dorosłej postaci. proste :-)
  18. no, ale ona naprawde nie była ;-)
  19. dopiero teraz zobaczyłam, ze to pie u liliany nie opłacony? kolejna cegiełka do sprawy liliany? rzucę okiem na linki. [quote name='Macia']No właśnie. Jeśli przykładowo ktoś zabierze kasę i zniknie to nic nam nie da punkt w regulaminie. Ale nie mówię żeby na wszelki wypadek go nie dać. Wychodzę po prostu z założenia, że jak ktoś byłby tak bezczelny, by zrobić coś takiego to nie będzie się przejmował naszym regulaminem.[/QUOTE]
  20. [quote name='dziuniek']Wiesz, rozumiem pasje właścicieli rasowych psów, wystawy, zawody, ale kiedy pomyślę o tym, że taka Olcia siedzi za cudze grzechy w schronisku [B] ósmy [/B]rok, a 100 psów dogorywa na geriatrii, to uważam tak jak doktor Judym (czytałaś "Ludzi bezdomnych"?), ze [B]nie mam prawa[/B] przysparzać światu nowych psów i nie mam prawa zabawiać się szczeniaczkami, póki tyle staruszków cierpi, no i cóż na to poradzę, że tak myślę? Odpowiadam Ci tu, a nie na Twoim blogu, bo wywołałbym burzę, a niejedną już na dogomanii wywołałam takimi poglądami.[/QUOTE] [quote name='dziuniek']Mały orzełek i mikry kondorek....[/QUOTE] jestem tego samego radykalnego zdania, ja bym zabroniła... [quote name='Riven']Z całym szacunkiem [B]dziniek[/B] ale nie za bardzo rozumiem. Nie widzę w tym nic złego że mam rasowego psa oraz [U]mieszańca.[/U] Zawsze pomagałam i pomagam na swój sposób bezdomnym psiakom lecz to nie moja wina że niektórzy ludzie są nieodpowiedzialni. Prawda jest tak że gdyby wszystkie psy i suki nieprzydatne do rozrodu były sterylizowane oraz kastrowane to nie było by teraz takiej ilości psów w schroniskach. W moim domu zawsze był i będzie rasowy pies ale również będzie w nim mieszaniec, bo to jest taka nasza tradycja rodzinna. Podziwiam Cię za to jak pomagasz i przyjmujesz pod swój dach stare i schorowane psiaki, ja bym tak raczej nie potrafiła, bo za bardzo przywiązuję się do psiaków. Podesłałam Ci link bo kiedyś chciałaś zobaczyć moje dziewczyny i nie widzę w Tym nic złego. Ale w końcu jestem młoda a co młode to nie wszystko rozumie.....[/QUOTE] już ci tlumaczę, o co kaman. dopóki są psy bezdomne, i to w takiej zatrważającej ilości, kupowanie psa rodowodowego, czyli rozmnażanego celowo (i nie ma tu znaczenia, czy porządny dobór dla dobra rasy, mega mega rzadki, czy zwykły tam, choć nawet w dobrych warunkach) de facto jest wyborem - rasowy zamówiony do rozmnożenia vs juz żyjący potrzebujący. czyli przedkładamy swoje hobby i chcenie nad fakt cierpienia bezdomnych psów. i to fakt, no bo co? tu nie chodzi przeca o oskarżenia, ze osoby kupujące rasowce są jka dręczyciele, tylko o nie wypieranie, że jest związek między tymi dwoma przeciwstawnymi wyborami i ich konsekwencjami. w całej sprawie chodzi o to, ze jak się człowiek zaczyna interesować zagadnieniem bezdomnych psów, pomagając aktywnie, pieniędzmi, tymczasem, lub choć głębszym poznaniem zagadnienia, to rośnie mu swiadomośc. ale przez to rosną etyczne obowiązki, ze tak górnolotnie powiem. przełamujemy rózne swoje słabości, przzywyczajenia itd. znam takiego, co to odmówił usługi handlerowania psa, choć kiedys to robił, bo nie chce sie przykładac do nadprodukcji psów. a wiadomo, ze nadprodukcja tych rasowych wpływa globalnie na liczbe bezdomnych, cudów nie ma. znam taka, która lata całe miała hodowle, cały pokój w medalach i pucharach. ale jak poznała temat bezdomności, to zrezygnowała i teraz ma tłum odzyskowych psów plus kilka staruszków ze swojego poprzedniego, hodowlanego życia. mam nadzieję, ze wyjasniłam mniej więcej, o co chodzi :-).
  21. mamy w regulaminie narzędzia do domagania się zwrotu w takich przypadkach?
  22. laurel i hardy ;-). orzeł i kondor :-)
×
×
  • Create New...