ta więź miedzy sukami mnie zastanawia...
siedzę sobie przy kompie...i łaskawie Carmen zajrzała do tego pokoju. W końcu zdecydowała się i przyszła koło mojego biurka
Na to oczywiscie Olcia też. Carmen przy mnie usiadła. Olcia na nią patrzy jak w obrazek i czeka...jaiś metr od nas. Kiedy Carmen położyła się przy moim krześle...Ola też weszłą pod biurko, zwinęła sięw kłębek i jakby nigdy nic położyła pysk na mojej stopie.
To trwało kilka minut i jak Carmen się znudziła i wstała, to Ola za nią, tuż przy jej boku, wrecz przytulona.