Witamy serdecznie na wątku. Cieszę się, że Dusia się spodobała. Co do szczęśliwych adopcji po tylu latach w schrpnisku, to właśnie niedanow mieliśmy jedną suczkę wyadoptowaną do Krakowa. Bulinka żyła w schronisku 12 lat. Była zalęknionai strachliwa. Siedziała zawsze w budzie i wychodziła tylko gdy był czas spaceru. I zabrała ją fajna dziewczyna. To chyba w maju było...I Bulinka jest teraz bardzo szczęśliwa. Chociaż najbardziej ulubionym jej miejscem w domu ponoć jest pod fotelem, który imituje budę. Nie mniej, zaczyna wchodzić do łózka, a to znak, że dziewczyna zakumała o co biega w tym domowych zyciu. Z Dusią mże być podobnie.