Rozmawiałam z dziewczyną z KOłobrzegu. Trochę się powypytywałyśmy siebie nawzajem. Ona ma 15 lat i na imię Marta. Mieszka z rodzicami i bratem (21lat) na wsi tużpod Kołobrzegiem. Marta pytała, jak karmię suczki i jak się goją rany. Powiedziała również, że dziewczynki nie będą spały w budzie, ale najprawdopodobniej w jakimś pomiszczeniu. Nie zdążyła powiedzieć gdzie, bo musiała odejść od kompa. Kochane koleżanki...dogomaniaczki..sądzę, że to są już poważne rozmowy adopcyjne. Chociaż ja chyba dostaję fioła..w każdym wyszukuję że coś nie tak..że tego nie potrafi zrobić dobrze..albo,ze spyusci ze smyczy...