A na wątku mojej Soni nikt się nie odzywa, po prostu nikt. Nie mam pomysłu narazie na transport Soni do mnie. Tztowi wspominałam delikatnie, ale udał że nie rozumie. Mogłabym go namawiać na przejazd, ale jak będę mieć kasę na paliwo. Muszę przejrzeć dokłądnie wątek transportowy.