Fryzurkęi tak już ZEPSUŁAM. tYLKO DŁUGOŚĆ SIĘ ZMIENIŁĄ. Z długich teraz mam do ramion. A co do nogi, to coraz lepiej. Chociaż po schodach nadal chodzę w stylu kuśtyk kuśtyk.
nie wiem co napisać. Ręce mi opadają. Nie wyobrażam sobie, jak przywiązuję swojego psa do płotu i odchodzę. Co może czuć ten pies? Żal, smutek? Uczucie zdrady? Strach, niepewnosć? Tęsknotę............?
Właśnie...ja siedzę cicho bo mi słów brak. Jak można dać uśpić psa? Przecież taki wyrokjesat nieodwołalny i dlatego konieczne są badania u innego weta...... Słów mi brak. Naprawdę.
Czekam na moje suczątko. Bardzo jestem ciekawa kiedy do mnie przyjedzie? A przy okazji reklamuję bazarek Bianki.[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7325501#post7325501[/url]
Jakto? To Ty nic nie wiesz? Cortez jest psem mojej koleżanki Agnieszki. A ona leci do Stanów na 6 tygodni. I prosiła mnie abym na ten czas Corteza miała u siebie. I właąśnie Cortez przeszedł kiludniowy test u mnie. Mam tylko nadzieję że z husią się dogada.