Mi się wydaje, że ten facet nie zgodzi się na wizytę poadopcyjną. Chyba że pojedziesz i ludzi popytasz. Strasznie za nimi tęsknię. inie daje mi spokoju to, że foty nie chce przysłać.
Wzięłam olej kujawski i chciałam jej jedną łapę wyczyścić. Brakowało jej cierpliwości. Niby ciut, taki maleńki ciut puszcza, ale to daleka droga do czystości. :shake:
Sonia na spacerku jest bardzo grzeczna i kochana. Nie ciągnie na smyczy i nie wyrywa sie. Spokojnie czeka aż Cortez się załatwi.
Natomiast w tej chwili lezy przy moim krześle i śmierdzi tym preparatem co ma na futrze. Fuj... :onfire:
Witam wszystkich o poranku. Sonia grzecznie śpi u Danki w pkoju Wczoraj próbowała sięjej do łóżka załadować, ale szybko zostało jej wytłumaczone, że w tym domu się tego nie praktykuje. ;)