-
Posts
1572 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fusica
-
[quote name='Benia-b'][B]Andre[/B]-nikt Cie nie obraził i zamiaru takiego nie miał, więc histori nie dorabiaj. Odezwałam się , [COLOR=red][B]bo naskoczyłes na kogos, kto na to nie zasłuzył[/B][/COLOR], bo to własnie ona wydzwaniała w sprawie Luny i ona sie nia zainteresowała i ona starała się znalezc dla niej dom poprzez swoje kontakty-znaczy-zależało jej na psie-i to bardzo- Jesli chcesz "walczyć" słowem z takimi ludźmi jak Malibu-przygotuj się najpierw zanim cokolwiek napiszesz-tyle w tym temacie.[/quote] [COLOR=black]I kto tu na kogo naskoczył ?????? I tu i na molosach Malibu kręci wojenkę, podpuszcza i judzi (i woła poparcie).... Po jaką cholerę to ciągnąć ??? Luna nie pojechała w ubiegłym tygodniu do wawy, bo Andre tak zdecydował i już. Szczeniaki nie pojechały do wawy, bo miały zaklepane domki... [/COLOR]
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Ela wczoraj pojechała po Krucha samochodem... Po raz kolejny jej Jacek potwierdził swoja wielka klasę. Nie wiem dokładnie jak tam było, kto zaczął i jak to się skończyło. Najważniejsze jest, że Kruch jest już w Warszawie... W środę czeka go występ telewizyjny... Może dzieki temu znajdzie dom... Nie mogę sie pozbierać... Chyba juz nigdy nie wydamy psa dak daleko od wawy... No chyba, że w tym domku nie będzie żadnego zwierzaka, dziecka i innych ewentualnie kolidujących okoliczności... -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Nie pijemy...:placz: :placz: :placz: Dojechał i pogryzł Ponga... Musi wracać.... :placz: :placz: :placz: Ela będzie po niego jechała jutro pociągiem... Ku*****a Przepraszam, że nie napiszę nic więcej ale jestem załamana i nie mam siły.. -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Tamdaradamdam !!!! Kruch pojechał do nowego domku!!!!!!!! :smilecol: :smilecol: :smilecol: :smilecol: Ciotka Elka wyła jak bóbr :evil_lol: Teraz trzymamy kciukasy, żeby sie Kruch z Pongo nie wziął za łby... Chociaż, nie bardzo mają sie czym pozagryzać... Najwyżej porobią sobie malinki ... :evil_lol: -
Tjaaaa. Bardzo szybko doszłyśmy do wniosku,że poprzednia "opiekunka" Lori, wymyśliła ten problem z jej agresją w stosunku do inych psów...:mad: Odebrałyśmy sunie od niej dzień przed adopcja i odwaliłyśmy kilka spacerków, na tzw. psich trasach... I nie miałam żadnych zastrzeżeń do zachowania suni. Była zainteresowana innymi psiakami, ale po ogonku było widać, ża nie w celach morderczych :evil_lol: Jaka ona musi być szczęśliwa... Tylu ludzi do kochania, miaziania i ... karmienia... :cool3: A co do poprzedniej "Pańci", to nawet nie zainteresowała się co się z psicą dzieje... I dobrze, "baba z wozu...".
-
Dziękujemy Ci malawaszko !!!!! Poryczałam sie ze wzruszenia... :loveu: Lori to cudowna, ciepła i pełna miłości sunia... i nareszcie ma swojego Pana... Tego jedynego, kochanego i hmmmm przystojnego :evil_lol: Taki Pan był jej w gwiazdach zapisany... A takiemu Panu, gwiazdy zesłały w nagrode, taką suczychne przemilasną... Ehhhhhhh, nasza robota ma sens, naprawdę ma i kropka...
-
Strach mojego Rycha nie jest naturalny... Coś trzeba z tym robić... Z nauką sikania na razie odpuszczamy... Nich leje gdzie chce, byle nie dygał. Zmontowąłam wątek na behawiorze z prośba o rady, jak z tym moim maleństwem postępować. Jedyne miejsce w którym mu dobrze na tyle, że się bawi, to... łóżko... Ale chałeczka mu smakuje...
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='elainfo']kasi aja ci mówie,ze jak ty pojdziesz do roboty .. i Rysio zostanie sam.. to obleci wtedy całachałupe w te i zpowrotem.. a rozpoznasz to po csiuskach i koopkach w róznych zakamarkach pozostawionych;-))[/quote] Niech sioooka i srooooka, gdzie mu się podoba. Tylko niech sie otworzy... -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='elainfo']Tee ciotka fus.. tez dostajesz ciągle esy od kachy wawyw stylu: [B][COLOR=red]"juz jestem w niemczech doopa mnie boli..";[/COLOR][/B] albo : "zaraz startujemy -panikuje!!", albo "własnie wyladowałismy w irlandi!!"??????????? ja to normalnie dziennik Kaski CH. moge zacząc pisac!! hehehe[/quote] :eek2: :eek2: :eek2: Matkobosssskso, to co ona w tej drodze robiła ?????!!!!!!! Jesuniu, może trzeba ja natychmiast zgłosić, jako ofiarę handlu ludźmi ???? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -
Ale ma chłopaczyna na tyle odwagi, żeby mi do talerza zaglądać... Jogurcik i chałka, są mniam-mniam... Wiecie, to ja już bym wolała żeby Rycho był nadpobudliwy, niszczył i wył... Z takimi problemami, to przynajmniej umiem sobie radzić... A tak ???? Rycho chciałby być niewidzialny... i jeśli mnie to tak strasznie boli, to jak się musi czuć on... Znalazłam psie przedszkole obok mnie..., moglibysmy tam iść za miesiąc. Co o tym myslicie??? Miałby kontakt z innymi szczeniorami...
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='elainfo']Kurde,, ciekawe kiedy ciotka FUS tu zajrzy i dowie sie o tej nowince..;_)))))hihihi a niezadzwonie do niej niech sie dowie z netu;-)) ostatnio robi zaleglości nadogo.. przez Ryszarda Rybie Oko, któregoniańczy i maltretuje.. ;-)) a piesio jak był wydygany tak jest do tej pory..:evil_lol: to pewnie dlatego ,ze chwili odpoczynku od opiekunki nima....;-)):eviltong: no a ciekawe co to bedzie jak ciotka fus wróci z urlopu do pracy w poniedziałek.. co wtedy bedzie???[/quote] Ty sie niedobra ciotko śmiej a ja naprawde mam problem. Ta strachliwośc Rycha nie jest taką zwyczajną strachliwością. Rychu ma duuuuży problem. A ja siedzę i popłakuje z niemocy. Nawet zmontowałam wątek na behawiorze z prośba o rady. Ja juz bym wolała, żeby on był nadpobudliwy, niszczył i wył. Z takimi przypadłościami przynajmniej wiem jak sobie radzić... A Rycho... Jego największym marzeniem jest stać się niewidzialnym... :shake: -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
OOOOOOOOOOOOO Elu, jakie cudne wiadomości !!!!!!!!!! No wiesz, gdybyś chciała i potrzebowała jutro jakiegoś wsparcia duchowego...., to moge przyjechać.... I nie płacz dziewczyno, Kruch trafi do domku... a my może w końcu gdzieś wyjdziemy na bibkę (niekoniecznie do psiego hoteliku albo w odwiedziny do Kruszka). Będzie co oblewać :evil_lol: -
Morelee baaaaardzo Ci dziekuję !!!!!!!!!! Własnie o potwierdzenie moich domysłów mi chodziło !!!!! Tak sobie pomyślałam, że skoro jest takim strachidupkiem, to odpuszczam mu na razie tą szmatkę, byle by tylko nabrał pewności siebie. Już wczoraj pościagałam wykładziny i postanowiłam, żeby sikał gdzie chce... Bez stresu i karcenia. Jak go odbierałam od wczesniejszych opiekunów, to powiedzieli, że z niego taki maminsynek... Wiem, mogłam wybrać innego pieska ale właśnie w Rysiu sie zakochałam i zrobie dla niego wszystko. Mam też pomysł na inne fobie mojego Rycha i proszę o radę, czy dobrze to sobie wymyśliłam. Rychu czuje się bezpiecznie tylko w łóżku i tylko w łóżku sie bawi i szuka kontaktu. Tak sobie pomyślałam, że przeniose się ze spaniem na podłogę (oczywiście tymczasowo). A po to, żeby zaczął zwiedzać kąty i chciał poznać resztę mieszkania, kupie mu piłeczkę z której wypadają cukierki (uwielbia wszelkiej maści psie cukierki). Nie jestem behawiorystą i dlatego proszę o fachowe rady. Odchowałam już w życiu wiele psiaków, ale ten jest wyjątkowy. Nie chciałabym popełnic błędu, który go jeszcze bardziej unieszczęśliwi. Myślałam też o psim przedszkolu ale to dopiero za miesiąc....
-
[quote name='muuka']Z natury szczenie będzie płochliwe,jest jeszcze nie pewne otaczającego świata.Jednak to co piszesz o swoim psiaku,jest niepokojace,jest zbyt strachliwy.W przyszłości możesz mieć problemy wychowawcze,może pojawić się agresja (ze strachu).Proponuję zwrócić uwagę na metody uczenia psa,[B]staraj się nie karać go za złe zachowania,ale wyłapywać,prowokować i nagradzać dobre![/B]Postępuj z rozwagą,nigdy gwałtownie,raz zrażonegodo czegoś psa czasem nie da się juz przekonać. Życzę powodzenia Monika...Kima i Niko[/quote] Dzięki, staram się w nim nie wzmacniać lęku... Tylko jak uczyć go czystości ???
-
Hmmmmm... Ma problem... Jutro minie tydzień, odkąd Rychu jest z nami. Psina ma 10-12 tygodni (dokładniej się nie da). Uwielbiamy go i chcemy mu pomóc... Otóż Rysiek jest strasznym wydygańcem, boi sie dosłownie wszystkiego. Chowa się pod łóżko i fotel w duzym pokoju, a reszty mieszkania nie uznaje... Boi sie nawt wyjśc do przedpokoju... Jedyne miejsce, gdzie czuje się w miare bezpiecznie to... łóżko... :evil_lol: Wiem, że musi miec czas na aklimatyzacje i pooznanie nowego domu. Zrobił już postępy ale zastanawiam sie jak mu jeszcze pomóc. Miałam w swoim życiu pare szczeniaków i żaden z nich nie był takim trzęsi doooopkiem... Kompletnie nie wiem, jak uczyć go sikania w jedno miejsce... Do tej pory, jak zaczynał siokać, to dosadnie mówiłam "FUJ" i niosłam na szmatkę... Ale to doprowadzało Rycha do zawału serca i spierniczał pod łóżko. Długo potem musiałam go do siebie przekonywać... I tak za każdym razem od nowa. Teraz to on szmatke omija wielkim łukiem... i sika w takich miejscach, żebym go nie mogła wyciągnąć... Od wczoraj sobie odpuściłam... Niech sika gdzie chce. Mam nadzieje, że do końca kwarantanny (w poniedziałek dopiero drugie odrobaczenie, a potem jeszcze szczepienia) trochę wymężnieje i zaczniemy naukę sikania juz na dworze... Czy dobrze zrobiłam ???? Dodam, że Rychu od urodzenia przebywał w kojcu z mamą i rodzeństwem, więc stopień jego socjalizacji jest niewielki... Poradźcie jak mam postępować z moim sugusikiem... Gnębić go stanowczą nauką sikania na szmatkę, pomimo stresu jaki przeżywa???
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='elainfo']oj nabieraja tempa.. aj a to taka raczej powolna pierdoła i jestem i nielubie pospiechu...;-)):evil_lol: :evil_lol: :oops: hmm.. no nic czekam na telefon od pani Renaty.. ..[/quote] Tjaaaaa. Wiem, jak byś chciała... Najpierw podanie ze zdjęciem i znaczkiem skarbowym... Potem rok urzędowego procedowania (sprawdzenia itd.), a potem ewentualnie adopcja... Ty sie Ciotka przyznaj, że ciężko Ci sie z Kruchem rozstać... :evil_lol: -
Wiecie co właśnie zrobił mój Rychu ???? Nie, nie grzeczne szmatkowe siku... Jadł jogurcik z łyżeczki :loveu: Normalnie usiadł, wgapiał się w jogurcik... No to ja mu łyżke pod nosek, żeby zobaczył, że to nie mięsko... A on mniam - mniam... Normalnie go uwielbiam... Co do sikania..., to chyba mu odpuszczę... Wydawało mi się że mam doświadczenie, ale nigdy nie miałam tak strachliwego szczeniaka i każde ostre "fuj" czy noszenie na szmatkę, to dla niego straszny stres. Spiernicza pod łożko czy fotel i nie chce wyść baaardzo długo... Już udaje mi się go przekonać, że może się mnie nie bać..., a po każdej akcji z sikaniem, znowu krok w tył... Ehhh chyba dam mu szczać, gdzie popadnie do końca kwarantanny... (pościągaliśmy dywany i wykładziny). Nie znacie żadnego fachowca, który poradziłby co robić z takim wydygańcem???? Czy szkolić to sikanie, czy odpuścić...
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Ciotka Fusica melduje się na posterunku... I obiecuje, że jak tylko nastąpi jakiś zanczący zwrot w życiu naszej gwiazdy, to natychmiast, uprzejmie doniesie... Jak Kruch vel Kluch, trafi w ten weekend do domeczku..., to "otwieram wino, ze swoją małą psiną..." :evil_lol: -
Wlkejam kilka zdjątek mojej kochanej śliwki robaczywki :loveu: :loveu: :loveu: No co sie tak gapicie ...., to mój miś... [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/945/obraz036zk1.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/7032/obraz040qq6.jpg[/IMG] Moje ulubione miejsce... łóżeczko moich Państwa. A w tle moja ukochana skarpeta, kórą ukradłem Pani... [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/9703/obraz045vd3.jpg[/IMG] Widzicie, jaki potrafie być groźny ???? Grrrrrrr-wrrrrrrauuuu....Dawaj ten palec..... [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/562/obraz048ur5.jpg[/IMG] Czy już wspominałem o moje skarpecie ???? [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3974/obraz050bn3.jpg[/IMG] Oj no już przestańcie.... [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/406/obraz055ti0.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/8004/obraz057we4.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3539/obraz058jd3.jpg[/IMG] Wyrwiemy nóżkę krabikowi, bo piscy.... [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8391/obraz060af6.jpg[/IMG]
-
Ciotki, u naszej Lori WSZYSTKO OK :loveu: :loveu: :loveu: !!!!!!! Jej Pan powiedział, że sunia jest cudaczna i bardzo o nią dbają... Wysyłał do mnie maile ze zdjątkami, ale nic nie dostałam... Niestety z moimi skrzynkami tak bywa, to już nie pierwszy raz:niewiem: ... Nadrobimy i zdjątka na bank się tu znajdą do wglądu wszystkich dogonianiek.... A wizytka poadopcyjna, już tuż, tuż... :evil_lol:
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że zaglądamy... między średnio udanymi namowami Rycha, na sikanie w jednym miejscu... :mad: Ja to sobie myślę, że ta Pni od smsa i karmy dla Krucha, to jakis podstęp wymyśliła... I jest to podstęp skierowany przeciwko jej biedniuuuuutkiemu TZtowi... :evil_lol: Tjaaaaa, my kobity to musimy wciąż kręcić i kombinować... A Pani Renata też mi się podoba..., ma kawał drogi a chce przyjechać, to baaaardzo dobrze o niej świadczy.... Widać, że tu konkretnie o Krucha chodzi. Ahhhh, żeby trafił się wreszcie suuuper domeczek.... -
[quote name='kacha_wawa']O kurczaki to Ryszard znowu imię zmieni ;) Będzie Ryszard Pierwszy Fus Rozpuszczony ;)[/quote] Ja nigdy nie obiecywałam, że gnojasa nie rozpuszcze... :eviltong: A tak na serio, to chcę, żeby Rysiek załapał pewności siebie... Bo na razie to raczej mała z niego galaretka. Nawet jeśli przy okazji trochę go rozpuszczę, to mam nadzieję, że przy okazji trochę mu sie ego wzmocni. ..... Cholerka, właśnie przepuściłam taka okazję na sikanie szmatkowe.... Wstało panisko po 3 godzinnej drzemce... To ja go na szmatke i tak sobie postaliśmy z 5 minut... I jak się w końcu nad nim zlitowałam, to zeszczał się pod fotel (pewnie ze strachu)... Ehhhh zobacze, czy uda mi sie przełamać lek Rycha przed balkonem... Przyłapałam go na wyglądaniu przez okno balkonowe... Może tam by siokał...
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kacha_wawa']Jeszcze nie wyjechałam ;) Dopiero za trzy godzinki, a nerwówkę mam cholerną:evil_lol: ;)[/quote] Kochana ja Cie bardzo proszę, uważaj na siebie za tą granicą... I wracaj do nas szybko, bo bedziemy tęskniły... Nie rozmawiaj z nieznajomymi i nie bierz od obcych cukierków. I nie zobaczyłaś mojego Rycha..., a Ciotka Ela tak... A co do Pani Renaty... To oczywiście wszelka ostrzożność jest konieczna i niezaprzeczalna, ale jest dorosła i to ona najlepiej zna swojego psiaka. Myslę, że jak zadzwoni do Ciebie Elu, to pogadaj z nia i przedstaw swoje wątpliwości... Znam wiele osób, które mają starsze psiaki i wzięły kolejne... Jakoś się dogadały i pokochały. -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
No to nam Panna Kacha wyjechała... Ale spokssss, wraca za tydzień... Ciekawe, jak Kruch dogadałby się z Pongo - psiakiem Pani Renaty ???? Czy Pongo nie będzie nieszczęsliwy z powodu nagłego towarzystwa... I w dodatku tak przylepiastego jak Kruch ???