Jump to content
Dogomania

Fusica

Members
  • Posts

    1572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fusica

  1. Właśnie wykupiłam emisję Kruchowego ogłoszenia na aaaby i gazecie, przez dwa tygodnie w ofercie specjalnej... A co tam, w końcu jestem po wypłacie :evil_lol: Może tam ktos szuka takiego skarba :loveu:
  2. [quote name='elainfo']własnie produkuje....[/quote] Elu, zarąbisty i łapiacy za serducho opis Krucha, zrobiła Kacha wawa na allegro !!!!
  3. [quote name='elainfo']ja juz niechciłam serwowac takiej dawki złych nowinek.. ale to prawda to mieszkanie w którym Oskar mieszka musimy opuscic do piatku po świetach...[/quote] Chlewcia, ciężko będzie z DT bez innego samczyka... A w święta nie możemy chyba liczyć na zbyt wiele telefonów... Na molosach nic się nie dzieje, aż nie chce mi się tam nic pisać. Na e-psach tylko życzenia powodzenia... Co tu zrobić ????
  4. Nic nowego... i zaczynamy się martwić... Ogłoszenia powieszone gdzie się dało, dwie aukcje na allegro... Niech ten telefon w końcu zadzwoni !!!! Kończy się też domek dla chłopaka, a nie bardzo wyobrażamy sobie Krucha w hotelu... Macie Ciotki jeszcze jakieś pomysły na promocje naszego sierściucha ????
  5. Hmmmm... Poginęły moje posty... :mad: A był kolejny odcinek Rychowego zycia.... :angryy: Tjaaaaaa, ponieważ nie jestem w stanie odtworzyć w całości moich zaginionych wypocin, to jeszcze raz info dla Andre. Puppy Trainer, jest świetny. Zanim go nabyłam, zasięgnełam jezyka na necie..., bo wydawało mi się, że to jakaś lipa. Zdania sa podzielone, ale w większości przypadków sie sprawdza. Buteleczka nie jest duża ale baaaardzo wydajna (po dwóch dniach zakraplania, prawie nie ubyło) a koszt to około 26 złotych. 2 - 3 razy dziennie od 5-10 kropel w miejsce wybrane na toaletę (najlepiej na szmatkę, gazetę). Nie śmierdzi jakoś szczególnie..., ma taki zapach starego miodu...(cokolwiek to znaczy... Tak mi wpadło do głowy). Już nie musze się z Rychem na balkonie zamykać i siedziec godzinami, aż mu się przypomni. Teraz smark sam wyłazi na balkon i natychmiast sioooka. Czasem jak mu jakas zabawka na ten balkon wypadnie, to po nią leci... i chociaz kropelkę musi zrobić na szmatkę :evil_lol: A swoją drogą to nieźle się w ten balkon ubrałam... No przecież miało juz być ciepło !!!!!! Było... I co ???? Teraz w nocy zimno, jak nie wiem co !!!!!! A my mamy z TZtem ten cholerny balkon otwarty 24 godziny na dobe, co by Rycho - śmieszne pycho mógł bez przeszkód go zaszczywać... No nie będę przecież smarkowi mącić i nie zacznę go teraz uczyć sikania w domu.. Koniec końców, śpimy z TZtem w dresach, pod dwiema kołdrami, pod dwoma kocami (wczoraj TZ się poddał i poszedł spać do drugiego pokuju...), a ja mam gluta do pasa... Ehhhhh, tylko Rycho zadowolniony jak pijany kret... jak zasypia, to tryni się pod kocyś, a jak mu się zachce, to myk na balkonik... Rych to nasze łóżko traktuje jak plac zabaw... W nocy, jak glutasowi nie chcę sie spać, to znosi nam wszystkie swoje zabawki... I jak sie z TZtem przewracamy z boku na bok, to albo zaczynamy czymś piszczeć..., albo przyklejamy się do śmierdziuchowatych gryzaków :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ale jest też plus, tego Rychowego chomikowania... Jak się budze, to nie muszę stąpać bosą stopą po zimnej podłodze w poszukiwaniu kapci..., na 100% na nich leżę ;) Buziaki od Rycha :loveu:
  6. Cos się dzieję z dogo... Na adminie ludzie tez marudzą...
  7. To ja tak w kwestii formalnej, Ciociu Elu... A jak ty taka śliczną, "kremową" sraczuchnę do tego woreczka upychasz???? Łyżeczką ???? :evil_lol: A odnośnie allegro, to jednym z obserwatorów, jast Pan ze Słupska :mad:
  8. Dzień dobry kochane Cioteczki, dzień dobry kosmaty psiurze :loveu: Jak się Ciotka Ela zaloguje, to na bank opowie nam co tam u Oskarka słychać z rańca. I pewnie już dzisiaj dołączy do nas Ciotka Kacha wawa i będzie nam o fiordach opowiadać...
  9. Jesteśmy, jestesmy. Ela ma net tylko w pracy..., ja miałam troche zabiegany weekend, a Kacha wawa dopiero dzisiaj wraca z irlandzkiej wyprawy. Niby jakieś telefony dzwoniły, ale nic konkretnego...Pani z Bemowa nie oddzwoniła...:shake: Troche sie martwimy, bo liczyłysmy na weekendowe telefony z allegro. A co do kastracji..., to Ela juz tłumaczyła. Kruch jest u niej 3-4 tygodnie. Przez ten czas miał leczone uszy, oczy i doprowadzany był do jako takiego stanu wagowego. Trzeba było tez sierściucha odrobaczyć i dopiero wet zadecydował o szczepieniu. Trudno jest się zdecydować na kastracje psiura, który był tak zaniedbany jak Kruch. Najpierw musiał odbudowac swoją kondycje fizyczną. Jest jeszcze jeden znaczacy fakt. Kruch mieszka właściwie sam, jest odwiedzany 4 razy dziennie. Po kastracji trzeba by było miec go na oku, żeby sobie w ranie nie grzebał i to jest problem. Liczymy na to, ze chętny domek zajmie się kastracją, badź weźmie go od razu po zabiegu. Nie obawiajcie sie Ciotki, nie damy chłpaka w nieodpowiednie ręce.
  10. Rysiek to miał dzisiaj taki dzień dziecka, że chej.... Dostał od babci Basi mięsko z nóżek... Mmmmm co się działo, musieliśmy ratowac miske... Wogóle z Rycha to żebrol jest nie z tej ziemi..., wszystko jest smaczne, ale najsmaczniejsze, to z naszych tależy :evil_lol: Tjaaaaa, no nie mamy serca smarkowi odmawiać... I jeszcze jedna wiadomość... Z racji lękliwości Rychowej, mamy nieco utrudnioną naukę siooookania.... To znaczy, że nie ma "fuj" i pyk pod pache, żeby zaciągnąc na szmatkę (za bardzo się denerwował)... Myslałam, że będzie trudno z tym sioookaniem i czekaniem na zrozumienie w jego ślepkach... A poszło całkiem, całkiem... No a od wczoraj, to juz bajka. Nigdy nie wiezyłam w te wszelkiej maści kropelki, na to, na tamto, ale postanowiłam przetrenować puppy trainera... i rewelacja !!!! Zawsze myslałam, że to takie czary mary marketingowe... Teraz jak Rych złazi z łóżka, to natychmiast czmycha na balkon i siooooka ile wlezie :loveu: :loveu: :loveu: Mam nadzieję, że kropelki nie podziałaja na mojego TZta...on dosyc wysoki jest, mógłby ponad balustradę wystawać :eviltong: Wogóle ten mój Rycho, to bardzo inteligentna bestia jest. A przeciez nie mozna mieć wszystkiego... Chłopak poszedł w inteligencje a nie w odwagę :cool3:
  11. Pan ze Słupska mnie dobija... Dzwoni dwa razy dziennie... Mówi do mnie "Kasieńko kochana"... i na weekend zaprasza... :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Dobry ??????
  12. Andre, spoko... Zasięgnęłam języka w sprawie Emir... Popytałam to tu, to tam. Chciałam wiedzieć, czy tylko wobec Ciebie sie tak zachowuje, czy to jedyny przypadek bezcelowej, głupiej agresji. I wyobraź sobie, że to co spotkało Ciebie, nie jest odosobnionym przypadkiem. Emir jest podobno osobą niesamowicie konfliktową, zarozumiałą i władczą. Nigdy nie potrafi zaakceptowac odmiennego zdania i właśnie w taki sposób sobie odbija. Aha, ma jeszcze swoją stałą świtę, która w jej imieniu zakwasza wątki, tak jak tu. Głowa do góry !!!! Podobno najlepiej nie reagować i nie odpowiadać, na te zaczepki. A teraz dla odmiany cos miłego... Rychu pięęęęęknie załatwia się na balkonie. Złazi z łóżka (po podeściku...:evil_lol: ) i myk na balkonik. Jestem z niego taka dumna... :loveu: :loveu: :loveu: No pojetny jest ten mój synuś. Jak zostaje sam, jest grzeczniutki, prawdopodobnie większość czasu przesypia. Znosi sobie do łóżka wszystkie swoje zabawki. Jak przychodzimy z TZtem do domu, to nie musimy szukać kapci..., na bank są w łóżku (nie gryzie ich, tylko składuje). Jesteśmy po szczepieniu, za dwa tygodnie kolejne i wtedy jeszcze tylko tydzień aresztu domowego. Juz nie możemy sie doczekac pierwszych spacerków... A w lato, to może nawet do Zielonej Góry pojedziemy na wycieczkę. Odwiedzimy Andre i kochane Cioteczki.
  13. Mam takie spostrzeżenie... Prowadzę wątek Krucha vel Oskara na molosach i e-psach... I NIC się tam nie dzieje :niewiem: Na e-psach, wrzuciłam wątek do zakładki "sznaucery" i mimo, że ruch na zakładce jest spory, to do Krucha nikt nie zagląda. Ehhhhhh, dzięki Bogu za dogomanie :roll:
  14. A jekieś nowe wieści ???? Co u reszty naszych haszczaków, lub ćwierć haszczaków ;)
  15. [quote name='Aquirre']Ciotki jeśli tak przebieracie w domkach , to może któryś z nich nadałby się dla psiaka z kieleckiego wątku . Sytuacja jest tam dramatyczna . Cytuję : [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=3634"]Eruane[/URL] [URL="gg:6072032"][IMG]http://www.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=6072032[/IMG][/URL] Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze zwierzęta naszej znajomej, która jest umierająca. :-( Trzy psy - [B][COLOR=red](sznaucer olbrzym ok. 5 lat), [/COLOR][/B]ruda wilkowata suczka (też ok. 5 lat), staruszek kundelek znaleziony kiedyś na śmietniku (13 lat) i dwie kotki - szaro-białe - półroczna i półtoraroczna. Sytuacja jest tragiczna, ponieważ mieszkanie tej osoby zostało ponoć przepisane na kogoś, kto się miał w zamian zaopiekować zwierzyńcem. Jednak ta osoba kazała teraz zabrać wysztskei zwierzęta, bo trafią do schroniska. Jesteśmy w kropce. Gdyby choć młodsze zwierzęta udało się gdzies ulokować. Myślę, że w tej sytuacji wolkałabym uśpić moje zwierzęta niż pozostawić je na łasce losu. :-( :-( :-([/quote] Kochana, jak najbardziej chciałybyśmy pomóc... Tylko te domki, które dzwonią, odpadają z konkretnych powodów. My nie wybrzydzamy, bo szukamy dla Krucha pałacu. Pani u której Kruch był w zeszłym tygodniu, nie moze wziąść samca sznaucera. Pan ze Słupska, jest nie do końca zrównowazony psychicznie. Sympatyczna Pani, która wczoraj mailowała, chce Olbrzymka, ale mieszka w bloku bez windy... Może wasz sznaucer byłby odpowiedni, tylko czy chcecie mu na starość fundować schody ??? 90% "ciężkich" ras ma na starosc dysplazje, badź inne, straszne kłopoty z chodzeniem po schodach. ... I wtedy co ??? To nie jest mały piesek, którego można z tych schodów znosić... Ale mogę obiecac, że jeśli "dobrych" domków zgłosi się więcej, to na bank wam damy cynk. A teraz przekazuje wiadomośc z wczoraj... Dopiero teraz, bo mi dogo nie chulało... :mad: Dzwoniła Pani z Bemowa, która jest zainteresowana Kruszyną. Zrobiła na Eli baaardzo dobre wrażenie... Tylko jak zwykle, jest pewiem problemik... Tak, tak ... to TZ... Trzeba chlopa przekonać. Trzymamy kciuki...
  16. [quote name='elainfo']Oskar ma 3 obserwatorów na allegro....[/quote] Idę o zakład, że jednym z nich jest na bank Pan ze Słupska... Pytał dzisiaj dlaczego Kruch został Oskarem...:evil_lol: Jutro piątek..., mamy dwie aukcje Kruchowo-Oskarowe na allegro... Uuuuu, myslę, że w weekend telefony sie rozdzwonią... :cool3: Elu a może napisz w swojej aukcji, że Oskar był kiedys Kruchem..., żeby ktos nie pomyślał, że my jakieś szchermacher robimy ???? Dwie aukcje, ten sam pies... i dwa imiona...
  17. [quote name='Dina2']Fusica, cały czas trzymam kciuki za Rycha i widzę, że robi duże postępy. Bardzo miło się czyta, jak zachodzą pozytywne zmiany w jego zachowaniu. Widać, że miłość, cierpliwość i poświęcenie czynią cuda. Rychu miał wielkie szczęście, że trafił na Was. Tacy opiekunowie to marzenie i mówię to z całym przekonaniem i bez wazeliny:razz:[/quote] Ahhhhh, jak to moło usłyszęć takie słowa.... Dziękuję bardzo. Staram się jak mogę... Coraz częściej myślę, że Rycho będzie normalnym rozbestwionym sierściuchem. W dalszym ciągu jest bardzo strzachliwy, ale przecież jesteśmy razem dopiero dwa tygodnie... Tyle jeszcze czasu przed nami. I tak uważam, że postęp jest ogromny. Rycho już za mną łazi, przynosi mi zabawki, aportuje piłeczke zrobioną ze skarpety. No i w nocy mnie budzi :mad: Ale wciaż ma lęki i potrafi nagle zacząć się bać (chowa sie wtedy pod łóżko), ale pomagają psie przysmaki. Bardzo go z TZtem kochamy :loveu: :loveu: :loveu: Czy ktoś wie coś na temat tego trainera do sikania ????
  18. I kolejny Rychowy offik... :evil_lol: Jesteśmy po drugim odrobaczanku (pięęękne bezrobakowe kooopki) i idziemy dziś na szczepionko... Wet powiedział, ze Rychu ma juz swoje "lata" i zaszczepi go szczepionką dla starszych psiaków, co oznacza że wcześniej będziemy mogli zacząć wychodzić na dworek...:lol: Rychu waży 6,25 kg i ma apetyt, że hejjjjj. A co do siokania.... Hmmmm, poczynilismy pewne postępy. 3/4 sioków i kop, robimy na balkonie :loveu: Dla ułatwienia wyboru miejsca załatwiania sie, balkon jest non stop otwarty... Co oznacza, że śpimy z TZtem w dresach, pod kołdrami i kocami (noce są baaaardzo zimne) :evil_lol: Myślałam o tym, żeby wzmocnić w Rychu świadomosc balkonu, jako idealnego miejsca do załatwiania się. Co sądziecie o tych kropelkach, którymi skrapia się najlepsiejsze do siokania miejsce..., to się chyba nazywa trainer, czy jakoś tak... Czy ktos z was urzywał ????
  19. Dostałam maila z gumtree..., baaaardzo ciepłego. Pani, która do mnie napisała, miała kiedyś bernardyna i ma sentyment do wielkoludów. Nasz Kruch vel Oskar, baaardzo ja zauroczył. Niestety Pani Marysia mieszka na drugim pietrze bez windy... i zdaje sobie sprawę z tego, że to stanowi problem... Nawet jeśli jeszcze nie teraz, to z pewnością w niedalekiej przyszłości... Dzwonił też ten Pan ze Słupska... Uparty jest, jak nie wiem co... Delikatnie powiedziałam mu, że nie wydamy Psa tak daleko od wawy, a na tamtym terenie nie mamy żadnych dogomaniaków ;) Zmienił taktyke..., jest milusi i słodki jak kostka cukru... Kazał sobie obiecać, że będziemy o nim pamietały. Obiecałam, a co tam... :evil_lol:
  20. Mnie to zdjątko z dwoma dolnymi kiełkami, też urzekło :loveu: :loveu: :loveu: I to z gnatem również :loveu: Taki jest silny ten nasz szczypior...
  21. [quote name='kacha_wawa']Ciotki, nabroiłam :( Wystawiłam Krucha ponownie na allegro, wchodzę na wątek, a On już Oskar jest... [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=180502407[/URL] Boże, kilka dni bez netu, a ja mam we łbie Meksyk... Wracam w niedzielę... Od poniedziałku nowa praca, ale nie wiem jak długo w PL zostanę... Prawdę mówiąc gdyby nie moja sucz to bym nie wracała... I wiecie co?? To g... prawda z tą kwarantanną w Irlandii dla psa!!! Oskarek, Kruszek, Ty się się nie obijaj tylko domu szukaj!!!!! Kochane, Oskarku, tęsknię za Wami!!!!! [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/9408/p3130392dl1.jpg[/IMG][/quote] TY WRACAJ CIOTKA, BOŚMY SIĘ ZTĘSKNIŁY !!!!!!!! I mojego Ryszarda nie widziałaś, taka z Ciebie matka chrzestna ????? My z Elą zabraniamy Ci emigracji..., przecież jesteśmy zespołem :mad:
  22. [quote name='elainfo']hmmm chciaz jak wyadoptowałam szczeniaczka takiej parce, bez doswiadczenia to efekt był taki,ze pies na drugi dzień wrócił do nas....(ciotka Fus wie o kim mówie- gwiazdeczka mafijnA..)[/quote] No to byli wyjątkowi idioci... oddali malutka, bo dużo sikała na podłogę i piszczała... A co do tego chętnego, bez doświadczenia, to jesli mieszka w okolicy, nie skreślałabym go... Kiedyś zawsze musi byc ten pierwszy pies, a nie ukrywajmy Kruch nie jest najtrudniejszy... Mozna by goscia podszkolić i trzymac łapę na pulsie....
  23. [quote name='elainfo']a ja wczoraj dostałam maila z allegro , ktoś (bezimienny) pytał, czy pies moze w ciagu dnia siedziec na dworzu a spac w domu?? :crazyeye: co wy na to??[/quote] To ja też mówie NIE !!!! I Panu z pomorza też podziekuję... A teraz wracam na szkolenie....
  24. ELU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Idę zaraz na szkolenie i wracam po 16.00. O 7 rano dzwonił ten pan z pomorza... Przepraszał, że Cię ostatnio zdenerwował... Powiedział, że ludzie w pewnym wieku boją się jakichkolwiek umów i są zanadto podejrzliwi. Teraz wie, że my nic nie kombinujemy i on strasznie czeka na możliwość adopcji Krucha. On się na wszystko zgadza i na wizyty i na umowę.. i nawet może mi zaraz mmmsem przesłać zdjęcia domu i ogrodu.... I pytał czy ma jakieś szanse... i on wie że daleko... I zapytał czy mamy kogoś z jego okolic, bo on zaprasza na sprawdzenie domku itd. I on cały czas o Kruchu myśli... I prosi żebyśmy się zastanowiły... Powiedziałam, ze się zastanowimy i oddzwonie do niego około 17.00. Nie chciałam być niemiła i go spławiać, bo facet chyba wszystko zrozumiał i godzi się na nasze warunki... Nic mu nie obiecałam, poza tym że się jeszcze raz zastanowimy... Elu kontakt ze mną do godziny 16.00, tylko smsowy. Daj znać co o tym myslisz...
  25. [quote name='elainfo']No to teraz to ciotka focha strzeliłaś. powaznie pomyslałas.. ,ze co ?? dlaczego niefajnie..toz ja niczłego nie mialam na myśli:oops: mozez mu dac jak najbardziej tel. do mnie.. ale wytłumacz czym cie uraziłam??imoze lepiej na privie....[/quote] Spoko Elu i tak cie kocham... :eviltong: Na razie jest zainteresowanie i żadnych deklaracji... Na wywiad środowiskowy i przesłuchanie przyjdzie czas..., a wiesz że jestem dociekliwym agentem... :evil_lol: Tylko nie wszystko na raz..., żeby nikogo nie zniechęcić.
×
×
  • Create New...