Jump to content
Dogomania

Fusica

Members
  • Posts

    1572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fusica

  1. Mam potencjalny domek w wawie dla młodej kotki (tak do roku). Dobrze by było, żeby to nie była totalna dzikuska. Poprosze o zdjęcia z opisem. Wszystkie "fotooferty" wyślę do zainteresowanego domku.
  2. Mam potencjalny domek w wawie dla młodej kotki. Prosze o aktualne zdjęcia kociny i info (gdzie przebywa). Domek był juz kiedyś zakocony.
  3. Słuchajcie... Mam domek dla młodej kotki (tak do 12 mcy). Fajnie by było, żeby to nie była totalna dzikuska... Wieljkaros miała czegos poszukać ale się gadzina nie odzywa....:mad: Macie cosik takowego "na magazynie"??? :evil_lol: Jeśli tak, to poprosze zdjęcia i opis. Domek już kiedyś był zakocony.
  4. [URL]http://img252.imageshack.us/img252/6172/tp1010328nh7.jpg[/URL] Myślę, że to zdjęcia można śmiało zgłosic do konkursu !!!!! Słodki suguskowy usmieszek:loveu:
  5. Proszę bardzo... Tyle zostało z mojego "wydygańca"... (oczywiście to ten na górze) [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/883/dscn0894zs9.jpg[/IMG] A tu z ciotką... Na widok której dostawał kiedyś zawału... [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/1182/img0726hb7.jpg[/IMG] I spacerek... [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/9619/dscn0985wy5.jpg[/IMG]
  6. Sytuacja nie jest kolorowa, niestety... Mam niejakie doświadczenie z "wydygańcem" i z tego co zauważyłam, wszystkiego da się go nauczyć, do wszystkiego przyzwyczaić, tylko... No właśnie.... Pracować musi z takim psem jego właściciel. "Wydyganiec" stanie się odważniejszy i zacznie poznawać świat od nowa, mając za plecami osobę której ufa ale już do końca życia będzie się oglądał i sprawdzał, czy ona jest. Moim zdaniem, da się wyprowadzić suńkę z lęków ale może to zrobić tylko Malagos, bo suka tylko ją akceptuje. Mój "wydygany" Rycho, jest już normalnym psem (no prawie), biega, skacze, bawi się ze wszystkimi psiakami i szaleje jak pijany zając ale ZAWSZE oglada się czy jestem gdzieś obok. Zawsze, kiedy czuje się zagrożony chowa się między moimi nogami, nawet tylko na chwilkę. Doprowadzenie go do takiego stanu zajęło nam pół roku. Reasumując... Tak da się suczychne wyprowadzić z "wydygania". Może to zrobić teraz tylko Malagos. Niestety mało prawdopodobne jest, że sunia się u Malagos zmieni i taka zmieniona powędruje do nowego domu...
  7. [quote name='Martens']Jak widać w avatarku :loveu: Ma chłopak szczęscie :evil_lol:[/quote] Eeeeee... W avatarku to suczychna rodziców Mokka. Mój Rych to pół haszczak.
  8. Jestem po weekendzie i cieszę się że u Pesi wszystko O.K. Jak będziecie chciały żebyśmy z Wilejkaos pojechały na wizytkę poadopcyjna i podpisanie umowy, to czekamy na sygnał.
  9. Ja też czekam... Niki, daj kobiecie moją komórkę w razie czego.
  10. Niki i Romkowie napisałam do was PM. Czekam na odpowiedź...
  11. Spoko, jestem tu na miejscu. Zawsze mogę malutką zabrać. Nie ma co krakać, będzie dobrze. W poniedziałek, czy wtorek zadzwonię do kobitki i umówie się na spotkanie. Tylko nie możemy jej molestować wszyscy, bo się kobita wścieknie. Ustalmy może, że od poniedziałku to ja ją molestuję (samozwańcza kandydatura:evil_lol:).
  12. [quote name='Owieczka'] [B][SIZE=3]Błagam pomóżcie !!!!![/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Skradziono mojej siostrze psa z pod sklepu !!! :angryy:[/SIZE][/B] [SIZE=3]Blagam powiedzcie co ja mam rozbic :placz::placz::placz: do kogo dzwonić , jak jej szukac plisss pomocy!!!!!!!!! [/SIZE][/quote] W pierwszej kolejności iść na komendę, zgłosić kradzież i błagać dyżurnego, coby polecił przez "szczekaczkę" patrolom w okolicach, żeby zwrócili uwagę na takiego psa. Koniecznie zanieść zdjęcie (najlepiej skserować w większej ilości). Pamiętaj, że najważniejsza jest pierwsza godzina-dwie po zdarzeniu. Potem, porozwieszać ogłoszenia w całej okolicy i napisać WOŁAMI, że czeka wysoka nagroda!!!! Pilnie śledzić allegro i portale ogłoszeniowe, zawieść zdjęcia do schronów. Jeśli sunia miała adresówkę, to może sukinkoty same się zgłosą po pieniążki...
  13. Dobra to sprawa się wyjaśniła. Nowa Pani Pesi, sama ja odbierze. Uffffff... Romki wysyłam wam PM...
  14. Wilejkaros jest na zajęciach, o 10.00 będzie mogła rozmawiać. Trzymajcie kciuki...
  15. Gadaj zaraz o co chodzi!!! Coś może poradzimy.
  16. [quote name='Niki-lidka']jak dobrze, ze tutaj jestes!!! mam pytanie, czy ty jestes mobilna dzis teraz??? nikt nie zadzwonil, bo numeru tel nie ma:)[/quote] Jestem dziś mobilna ale dopiero po 17.00 bo siedzę w robocie :roll: I proszę mi nie mówić, że nie macie mojego tel.... Romkowa Zamościowa ma i Ciotka Wilejkaros też ma :mad: Ale w łaskawości mej nieprzebranej wybaczam wam o ludkowie malutcy... Najważniejsze że głutaska będzie miałą domek :evil_lol: A mój tel. 696-438-060
  17. No ja was zabiję, Ciotki wy wredne!!!!!!!! I nikt od wczoraj do mnie nie zadzwonił, że małej kroi się domek!?!?!?!?!?! Ciotko Wilejkaros, my się jeszcze policzymy :mad::mad::mad: A jeśli chodzi o park na pradze, to może być parę możliwości: Skaryszewski, Jordanowski, tzw. Balaton, Praski (zaraz obok szpitala na Szaserów), ten przy zoo i jeszcze parę mniejszych... Ale nic to, damy radę... Ja jestem Prażanką od urodzenia i będę miała ich pod ręką :evil_lol: Jeśli możesz, to podaj mi adres domku Pesi na PM...
  18. I co, nikt nie dzwoni????
  19. Poduchy zarąbane ze śmietnika i ładnie czekaja w schowku. Akcja była szybka i precyzyjna :cool1: Ponieważ Beam nie mogła przyjśc, zwerbowałam koleżankę z bloku i pod osłoną nocy zaczęłyśmy buszować. Oczywiście spotkałyśmy wszystkich blokowych sąsiadów z psami, wszyscy byli strasznie ciekawi co robimy ale tylko jeden zapytał "co wy tam w tym melu grzebiecie? Dacie rade same, czy pomóc???". No a poduchy są fajne (właściwie to leżanki). Tak jak mówiłam, od spodu decha na wierzchu gruba gąbka i wszystko obszyte granatowym pluszykiem. Są dwie, takie mniej więcej metr na dwa metry. Teraz czekam na chętnych do wywiezienia ich do schronu albo gdzie sobie tylko życzycie.
  20. No jak sie położy tylną kanapę w corsiawce, to się zmieści. Przecież nie trzeba ich natychmiast zabierać do schronu, byle jak najszybciej zabrać spod śmietnika (bo jeszcze ukradną)... To ja ci ciotka Beam na pw, przesyłam mój tel.kom. (puść mi sygnał, żebym miała twój) i możemy się spotkać o 20.30 na przystanku pod tą dużą, kolorową szkołą na Umińskiego. A co do kominiarki, to hmmm.... Moi sąsiedzi sa przyzwyczajeni, że ja takie rzeczy ze śmietnika wynoszę...ale jeśli się wstydzisz :cool3:
  21. [quote name='Wilejkaros']Fusica, myślę, że piwnica Beam przyjmie różne zdobyte "skarby"... ;) Chyba że niedługo mnie w niej zamknie...[/quote] Moja piwnica też przyjmie te skarby, tylko czy one się przydadzą i kto pomoże mi je zakosić...
  22. [quote name='Wilejkaros']Ciotka Fusiac, helllloooooo a ja Ci obiecałam, że krokodylek trafił w dobre ręce... w sensie zębiska... A ciotka Beam jest prawie Twoją sąsiadką ;)[/quote] Sąsiadką??? To mam pewien pomysł... Tylko prosze się nie śmiać... Dziś rano, jak byłam na popasie z Rychem, to odkryłam na własnym (blokowym) śmietniku stary narożnik... I tam są takie duże (1/2 m), tapicerowane poduchy (taka część narożnika na której się siada - od spodu decha, na górze tapicerka). Hmmm... Pomyślałam, żeby pod osłoną nocy je zakosić. Mogłyby byc fajnym legowiskiem na dwór dla psiaków, żeby na gołej ziemi dupsk nie poprzeziębiały. Tylko sama nie dam rady ich zakosić... Przyda się coś takiego???
  23. Na wątku Mafii jest też wiersz Kachy wawa, mówi o suni i szczeniakach. Dla Pestki sie nie przyda ale do ogłoszeń o suniach z małymi, będzie idealny. Jestem pewna, że Kacha też bardzo by chciała, żeby ktomuś się przydał.... Jak znajdę, to zaraz wstawię link. .... o jest... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2984836&postcount=544[/URL]
  24. [quote name='fizia']Oczywiście jeśli sobie tego nie życzysz - zaraz go usunę z ogłoszeń. [/quote] No oszalałaś chyba... Niech służy wszystkim psiakom. Mam nadzieję, że ruszy parę serc. Mam nadzieję, że przyniesie Pestce szczęście, tak jak Mafci.
  25. Dorothy bywała na wątku naszej "Mafii wołomińskiej" :evil_lol: To była akcja... Utrzymywałyśmy z Kachą wawa i Eląinfo sunię i jej pomiociki w hoteliku, prawie przez dwa miechy. Dwa razy dziennie się jeździło na karmienie... Jessssu ale była karuzela :evil_lol:
×
×
  • Create New...