Jump to content
Dogomania

nata od jadzi

Members
  • Posts

    1802
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nata od jadzi

  1. Poziomka poznała Zdzicha? :D to fajnie że lubi koty, to przydatna informacja. będzie dobrze, jeszcze tylko kilka dni. a na sterylkę przyjdzie czas. Aniu, powiedz jeszcze jaka była w podróży - miotała się? i jak na smyczy chodzi?
  2. wstrzymajcie się na razie z pieniążkami na sterylkę. Ania z mamą zawiozły sunię do lecznicy, miał być zabieg, ale niestety nie będzie wcześniej niż za miesiąc. mała dostała cieczkę :( lekarze dali jej zastrzyk antykoncepcyjny. plan jest taki, że odczekamy kilka dni aż zacznie działać i zabieramy ją do fundacji. a sterylka, jak wspomniałam, najwcześniej za miesiąc. na szczęście to pierwsze dni cieczki i raczej nie spodziewamy się, że już została pokryta. trochę się pokomplikowało, ale finał będzie szczęśliwy, bo już za kilka dni maleństwo pozna lepsze życie :)
  3. chcecie zobaczyć babcię? :loveu: zdjęcia dzięki Jarkowi:
  4. Małgosiu tak chudego pewnie też nie widziałaś, chociaż widywało się przecież straszne rzeczy... jak prababcia wstanie i będzie dobre oświetlenie to spróbuje jej porobić zdjęcia z góry
  5. takie brzydkie ranki pozostały po oczyszczaniu odczynu po zastrzyku :( a tak Polcia martwi się o prababcię:
  6. bardzo dziękuję za deklaracje pomocy finansowej. podaję nr konta w razie gdyby ktoś chciał coś dołożyć: [B][B]FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT[/B] BANK PKO BP Nr konta: 22102034080000490201742246 [B]Dla przelewów z zagranicy:[/B] Kod SWIFT: BPKOPLPW Nr Konta: PL22102034080000490201742246 (w tytule - dla Poziomki) [/B]sterylka 29tego grudnia przedpołudniem :) wyszczególnię wszystkie wpłaty na wątku żeby nie było wątpliwości.
  7. po świętach zabieramy małą na sterylizację, a po niej na pewno nie wróci do tamtego miejsca...
  8. no niestety, w łódzkich schroniskach jest ogromne przepełnienie i tego nawet najlepsze z możliwych warunków nie zmienią. te psiaki ratuje obecność chom i jej mamy, one naprawdę odwalają tam kawał dobrej roboty :roll: raju to one nie mają, ale w schronisku wcale nie byłoby im lepiej... chom, a Ty jak będziesz już w Polsce to odezwij się do mnie, obgadamy sprawę hotelu małej :)
  9. sprostuję tylko, że tabletki na odrobaczenie nie były zostawione właścicielkom psów, tylko pani, która mieszka obok nich i codziennie się nimi opiekuje - mamie chom zresztą. karma też jest u niej i to ona też karmi i wydziela karmę właścicielkom. nie polecam zabierania psiaków do schronisk - na Marmurowej jest ponad 750 psów przy normie 250, na Kosodrzewiny nikt nie wie ile jest, bo już dawno stracili rachubę, jest jeszcze jedno, ale szkoda gadać... w tym momencie psy mają łańcuch, budę i jedzenie kiedy im sąsiadka przyniesie. w schronisku miałyby w najlepszym przypadku budę, łańcuch i miskę, a w najgorszym jedną budę na kilka psów, kraty, walkę o jedzenie i w perspektywie zagryzienie. naprawdę, nie polecam...
  10. dzisiaj wreszcie udało nam się podjechać do psiaków. odbyłyśmy dość poważną rozmowę z właścicielką - zobowiązała się dopilnować żeby miały w misce jedzenie i wodę i żeby było tam względnie czysto, ale szczerze mówiąc to niekoniecznie można na niej polegać. odpchliłyśmy wszystkie psy fipreksem i zostawiłyśmy mamie chom paratex na odrobaczenie. dostaną go jutro rano. gdyby nie sąsiadka, czyli mama chom, to psiaki już dawno padłyby z głodu. dostają teraz wysokoenergetyczną karmę i powinny jej zjeść jak najwięcej żeby nabrać trochę ciałka. mamusia wygląda całkiem względnie, ale już synek i córeczka dużo gorzej. najlepiej byłoby całej trójce znaleźć domy, a na początek jakieś tymczasy żeby je doprowadzić do jako takiego stanu. ale to nierealne w krótkim okresie czasu... no i rzeczywiście w największej potrzebie jest maleństwo, szczeniak który nie ma jeszcze roku. jest drobniutka, widać że niewyrośnięta, żeberka na wierzchu. intensywnie o niej myślimy - nie chcę na razie zapeszać, ale jeśli nie pojawi się żaden bardziej potrzebujący psiak, to być może po nowym roku będzie możliwość zabrania jej do hotelu. zobaczymy. katya, wstawisz zdjęcia?
  11. [IMG]http://big.photos.nasza-klasa.pl/10467002/65/main/ba0e4414f6.jpeg[/IMG] [IMG]http://big.photos.nasza-klasa.pl/10467002/63/main/1f4fb9bb29.jpeg[/IMG] [IMG]http://big.photos.nasza-klasa.pl/10467002/62/main/be37200091.jpeg[/IMG] [IMG]http://big.photos.nasza-klasa.pl/10467002/60/main/16aeb06080.jpeg[/IMG]
  12. jeśli jest możliwość regularnego karmienia suki wysokoenergetyczną karmą, to oczywiście ją zakupimy. możemy też zapewnić opiekę weterynaryjną, tylko dobrze żeby znalazł się ktoś, kto się tym zajmie, bo powiem szczerze że nie wiem kiedy w najbliższym czasie będę wolniejsza... jednak najpilniejszą potrzebą w jej przypadku jest NORMALNY DOM...
  13. czego w tym momencie sunia najbardziej potrzebuje? oprócz domu, bo to jest jasne... na tą chwilę jesteśmy w stanie pomóc tylko finansowo, zwłaszcza jeśli znalazłby się jakiś tymczas. sunia jest przepiękna, te smutne oczy mnie prześladują...
  14. mam niestety bardzo złe wiadomości. Sherry od kilku dni przebywa na próbę u państwa, którym bardzo się spodobała i którzy już byli zdecydowani ją zaadoptować. dzisiaj niestety ci ludzie dowiedzieli się, że muszą się wyprowadzić z wynajmowanego domu i wynająć małe mieszkanie. w tej sytuacji niestety nie mogą zostawić jej u siebie, bo mają jeszcze jednego wielkiego psa (Pokera z Pabianic, takiego z krótszą łapką). [B][SIZE=4]Sherry znowu jest bez domu, bez szans na cokolwiek...[/SIZE][/B] Mamy bardzo mało czasu, myślę że tydzień-dwa to góra. Helga nie weźmie jej z powrotem do siebie, bo ma już nowy tymczas. hotel, z którego wróciła Doxa odpada przynajmniej do nowego roku, bo od 19 grudnia są tam rezerwacje stałych klientów. w Krępie nie ma miejsca, bo średnio raz na dwa tygodnie podrzucają nam psy pod furtkę. pozostałe wolne tymczasy są z kotami, których Sherry nie cierpi. więc ja już nie wiem co mam zrobić. to chyba jeden z trudniejszych przypadków, zaraz po amstaffie Stasiu. proszę, pomóżcie...
  15. dla niewtajemniczonych: "haba-haba" to jak psy trącają się otwartymi dziobami i wkładają sobie dziób do dzioba szczerząc przy tym zęby. innymi słowy to buzi z języczkiem :loveu:
  16. no więc dzięki Iwonce pojawiła się szansa na stały dom dla Sherry. nie chcę jeszcze zapeszać, bo sami wiecie jak to jest... ale z każdym dniem jest to coraz bardziej prawdopodobne :razz: trzymajcie kciuki, proszę!!!! bo Sherry już za długo czeka, ona bardzo potrzebuje stabilizacji i pewności, że wszystko będzie dobrze...
  17. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/31/926fbbc91b6e6686.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/31/d01b36d512b4ee4e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/401/f5b44b9e9a9b57c0.jpg[/IMG][/URL]
  18. :diabloti: wczoraj przyjechali niesamowici ludzie z Poznania oraz ich psiaki - astka Cocunia i mały staffik Tysonik. cała trójka od razu się polubiła - biegały jak szalone, goniły się i robiły "haba-haba" :razz: to był naprawdę niesamowity widok. nie miałyśmy z Jolą ani grama wątpliwości, że to był strzał w dziesiątkę. mam nadzieję, że pani Agnieszka napisze coś więcej o Doxuni. a póki co wklejam zdjęcia z zabawy nowej rodzinki (wierzcie mi, że było takie tempo, że nie było szans na lepsze foty) :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/296/dc868ea9f2140598.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/31/e5fb8b1505b82dd4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/296/b77dac0456da1b74.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/31/c4d4b817c1c99b89.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/406/a9fd8c0f36a61258.jpg[/IMG][/URL]
  19. dziękuję za zwrot transporterków. cieszę się, że fundacja mogła pomóc.
  20. 15tego państwo z Poznania przyjeżdżają ze swoimi psami na spotkanie integracyjne. pani specjalnie ściąga swojego męża ze Skandynawii, przyleci samolotem, a później oboje przyjadą do hotelu pod Łodzią. oczywiście Doxy od razu nie zabiorą, najpierw stetrylka i jeszcze jedno spotkanie z psami, tym razem w obecności behawiorystki Moniki, która 15tego nie może się z nami spotkać. teraz tylko zaciskać kciuki!!
  21. [quote name='k_ofeina']a co z psem, który został potrącony, ktoś położył go na poboczu i leży od wczoraj...? nie sądzę by ktokolwiek się nim zajął. Gdzie zadzwonić, żeby ktoś go zabrał i pochował?[/quote] w Łodzi jest to rozwiązane tak jak pisała malagos. my już niestety nie raz dzwoniliśmy do wydziału komunalnego jak widzieliśmy jakieś zwierzę na drodze (np wczoraj...) czy w środku pola. mają dużo zgłoszeń, ale z tego co wiem, przyjeżdżają samochodem-lodówką w każde miejsce... nie wiem jak wygląda zabieranie tych zwłok, ale uważam, że zawsze warto zadzwonić w takim wypadku i zgłosić taką sprawę. nie zawsze jest możliwość sprzątnięcia zwłok z drogi, a nawet jeśli to po co ma gnić na chodniku na oczach wszystkich gapiów. a rozjeżdżanie zwłok przez każdy nadjeżdżający samochód... chyba nie ma nic gorszego. taki widok to mój najgorszy koszmar :(
×
×
  • Create New...