Jump to content
Dogomania

nata od jadzi

Members
  • Posts

    1802
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nata od jadzi

  1. Kamilę spotykam czasem na wydziale, bo studiuje koło mnie. jak tylko ją spotkam, to wypytam o Rubelka i wszystko wam napiszę ;)
  2. Myszka naprawdę potrzebuje pilnie domku,to już nie chodzi tylko o finanse i,że to kolejny nasz psiak w hoteliku,(chociaż nie wiem,jak uzbieramy co miesiąc 1200 zł) ale o to,że Myszka po raz kolejny została porzucona przez człowieka,nie dano jej szansy by nauczyła się mieszkać w domu,nie pozwolono,by poznała,co to spokój,bezpieczeństwo,została potraktowana jak przedmiot,nieudany zakup.Teraz sama nie wie,co z nią będzie,żyje w strachu i obawie przed każdym kolejnym dniem i tym,co się może wydarzyć.
  3. na Alepa i Wołgę, bardzo dobrze :) nie będziemy przezywać biedaków...
  4. bardzo sympatyczna, ona się potrafi uśmiechać... nie jest stara, jeśli byłaby leczona, to jeszcze długo może być pociechą dla swojego przyszłego właściciela... poza tym ma większe szanse na adopcje, jeśli będzie odpowiednio zdiagnozowana i będzie wiaodmo na czym ma polegać leczenie. proszę, pomóżmy jej :(
  5. acha,zapomniałam dodac,że pisała jola,ale nata ma takie samo zdanie o przylepce -Oskarku
  6. Ja dzisiaj miałam wreszcie przyjemność poznać mojego wirtualnie adoptowanego psa-Oskara i stwierdzam z całą stanowczością,że jest to najpiękniejszy,najsłodszy,najspokojniejszy,najgrzeczniejszy,najmilszy i najbardziej całuśny psiak na świecie.Oskar jest rewelacyjny i ten,kto go adoptuje będzie miał prawdziwego przyjaciela na dobre i złe! To wielkie serduszko w jeszcze większym ciele,po nim po prostu widać,jak bardzo chce być kochany.
  7. słuchajcie, może łatwiej jeśli będziemy wpłacać na konto Niechcianych, wtedy to dojdzie bezpośrednio do nas. podaję numer konta: [B]FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246[/B] (z dopiskiemnp[B] ONkowate łysole ze schronu[/B]) może zdążymy je uratować :(
  8. niziutki, do połowy łydki może sięga, długości hmmm dużego jamnika? dobrze mówię katya?
  9. musimy wreszcie zabrać Kulę ze schroniska, albo przynajmniej zabrać do weta, zdiagnozować. trzeba się nią zająć. podaję numer konta fundacji Niechciane i zapomniane, gdyby ktoś się zlitował nad Kuleczką: [B]FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT BANK PKO BP 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246[/B] (z dopiskiem, że [B]dla jamnisi Kuli[/B])
  10. no chciałabym zrobić jakąś zbiórkę, bo nikt dotąd się nie zainteresował jej losem... my do tej pory też wyciągamy wszystkie inne jamniki, tylko nie ją :( może na AFN otworzyć skarpetę? trzeba zacząć robić cokolwiek...
  11. nie wiem, może wodobrzusze :( może od wątroby, może od serca... nie wiemy i nie dowiemy się póki nie wyślemy jej na porządne badania :(
  12. pytać pytało, ale nie zainteresował się nią NIKT... nikt jej nie chciał wziąć w sobotę... pewnie i wygląda na szczenną, ale raczej otyłość jest związana z jakąś chorobą... tym bardziej powinno się ją wyciągnąć i zacząć leczyć :(
  13. [SIZE=4][COLOR=darkgreen]kolejne uaktualnienie :) Gosiu podbiła serce pewnej rodzinki wynalezionej przez Tanitkę :loveu: boję się że znowu zapeszę, dlatego nie piszę już więcej... przeczytajcie sobie gdzieś na końcu :razz: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkgreen]-------------------------------------------------------------[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Rodzina Kuli już jej nie chce... nadal szukamy domu, tym razem takiego, który nie odda jej za nic w świecie... bardzo proszę o pomoc, ta wiadomość mnie załamała :([/COLOR] [COLOR=black]---------------------------------------------------------------------[/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black]Kula-Gosiu-Tosia [B]MA JUŻ SWOJĄ RODZINĘ!!!!!! :multi: :multi: :multi: [/B][/COLOR] [COLOR=black]kilka miesięcy przesiedziała w schroniskowym boksie, cierpliwie czekała... i doczekała się! to wszystko dzięki Tanitce, która dała jej szansę, przyjęła pod swój dach, pokochała i znalazła cudowny domek :) pewna pani od razu zakochała się w naszej Gosiu, jej córka zresztą też, a z najmłodszą córką Gosiu, a teraz Tosia powoli odnajdują wspólny język :cool3: będzie dobrze, musi być! mam nadzieję, że nie będzie już potrzeby zmiany tematu... i że Tosia pozostanie już Tosią na zawsze :)[/COLOR] [COLOR=black]aha, jeszcze muszę dodać, że nasz grubasek w swoim nowym domku jest na specjalnej diecie warzywnej i za kilka miesięcy będzie z niej laska nie z tej ziemi :cool3: [/COLOR] [SIZE=3][COLOR=black][B]dziękuję tutaj z całego serca Tanitce, to wszystko dzięki niej!! :loveu: :loveu: :loveu: :kiss_2: [/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black]------------------------------------------------------------------[/COLOR] [COLOR=black]Kuleczka, a właściwie to Gosiu, dostała kilka dni temu piękny prezent od cioteczki Tanitki - domek tymczasowy :) tam nabiera sił i przechodzi małą kurację odchudzającą :) okazała się bezproblemowym pieskiem - wesołym, bezkonfliktowym z innymi psami czy kotami, przytulaśnym i pełnym energii. [B]zdjęcia z DT na stronach 10 i 12.[/B][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [B][COLOR=black]cały czas szukamy jednak [U]stałego domku[/U] dla tej ślicznej jamnisi. dożywotnia wdzięczność kochanej Gosiu gwarantowana :) [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]jeśli chcesz ją zaadoptować, skontaktuj się na pw albo ze mną, albo z Tanitką.[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]podaję swój numer telefonu: 668 178 869 (natalia)[/COLOR][/B] [COLOR=black][/COLOR] [B][COLOR=black]------------------------------------------------------------------[/COLOR][/B] takie cudo mamy w łódzkim schronie. może i jest grubiutka... może nie na wystawy... ale pokażcie mi drugiego jamnika, który tak się cieszy na widok człowieka... mimo, że ludzie do tej pory tylko ją zawodzili. Kuleczka ma ok. [B]6 lat.[/B] w schronisku jest od stycznia. jest też najprawdopodobniej chora. jej nadwaga może nie być zwykłą nadwagą, to może być coś więcej. potrzebuje specjalistycznych badań i najpewniej również leczenia... [B]ale kto da jej szansę?[/B] pomimo swoich kilogramów jest piękna, garnie się do ludzi. gdy na kilka godzin wyszła ze schronu w sobotę, podczas akcji schroniskowej pod Realem, pokazała nam wszystkim jaka potrafi być radosna, jak się uśmiecha i jak lubi być blisko człowieka. ona zasługuje na tą szansę, na to żeby być zdrową. bardzo was proszę, wielbiciele jamników i nie tylko - pomóżmy jakoś Kuleczce. może uda się zebrać na hotelik i leczenie? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/131/f20262402b940399.jpg[/IMG][/URL] a tu w schronie... [IMG]http://www.schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/39389459.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/39389456.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/39389458.jpg[/IMG]
  14. ciotki, my już z mamą nie mamy kasy, chyba z 250 zł przez ostatni miesiąc wpłaciłyśmy :( proszę, niech ktoś otworzy skarpetę, wtedy już pójdzie z górki...
  15. może by tak jakiś mały bannerek zrobić?
  16. cholera, to jednak zachowali się... najważniejsze żeby Gryfik był szczęśliwy :)
  17. chyba najsmutniejsze oczy jakie widziałam...
  18. Mały się nie przybłąkał.Podobno został przerzucony przez płot do ogrodu do państwa,gdy był szczeniakiem.
×
×
  • Create New...