-
Posts
1802 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by nata od jadzi
-
Dramat Rockiego-kila lat u alkoholika!łódz .ma dom!
nata od jadzi replied to netti1's topic in Już w nowym domu
fajny chłopak jest, powinni się zabijać o niego -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Kaja, to zmieniamy temat ciotka :) -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
no, muszę powiedzieć, że odkąd zobaczyłam dramat pani Asi, jej córki i Wacusia jak zabierałyśmy go tylko na kilkadziesiąt minut, to po cichu liczyłam na takie rozwiązanie sprawy ;) bardzo się cieszę, WACUŚ MA OGROMNEGO FARTA ;) -
więc psiak jest przesympatyczny, kocha wszystkich i wszystko. leżał zanurzony w jakiejś głębokiej kałuży :( znalazła go moja mama, ja podjechałam samochodem i zabrałyśmy go do Buni. ma około roku i 1 może 2 miesiące, zdrowy, czipa brak. reaguje na podstawowe komendy. jest też świeżo po wizycie u fryzjera (a to dziwne, bo takich psów się raczej nie strzyże), więc jest szansa, że komuś się zgubił, zwłaszcza że jest bardzo narwany. oczywiście będziemy go ogłaszać gdzie się da. ALE I TAK POTRZEBUJEMY NATYCHMIASTOWEGO TYMCZASU!!! Nero (tak go nazwałam, może być?) jest obecnie z moją mamą i sąsiadką w jej kiosku, bo do nas do domu nie mogłyśmy go wprowadzić (jeden z moich psów ma padaczkę i jest strasznie nerwowy). ale o 18 kiosk jest zamykany... co potem?? macie jakieś pomysły?? psiak jest śliczny: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/16/be424781ac9fac9c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/16/aee3168e509127de.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/16/181f74ff745c5f3a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/16/d392951a64d18a51.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/16/f3c9a0b7c42cf01b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/16/e685f3edecc5be1c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/16/c6a01e14887fbcac.jpg[/IMG][/URL] cudo, nie?
-
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
nezzie... Ty patrzysz z perspektywy swojej znajomej, która się zaopiekowała Wacusiem. ja myślę tylko o dobru psa i mam takie dziwne wrażenie, że Twoje opowieści o tym jaki jest agresywny, kiedy gryzie i jak, zbytnio nie pomogą mu w znalezieniu innego domu. jasne, że potencjalny DT musi mieć świadomość, jeśli pies jest problemowy. ale chyba chcemy żeby ktoś go jednak wziął, tak? więc nie pisz ciągle o nim jak tylko i wyłącznie o problemie, ale jak o psie, który bardzo potrzebuje domu, troski i cierpliwości. -
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
pomyślcie logicznie - jaką krzywdę może człowiekowi zrobić takie chucherko? to raz... a dwa - po chyba dwóch miesiącach ratlerkowaty Wacuś, dotąd kochany i ubóstwiany, miałby się zacząć rzucać na opiekunów? wy się niepotrzebnie boicie tej "agresji", bo najprawdopodobniej DT znalazł sobie taką wymówkę, bo Wacuś już za długo u nich siedział i bali się, że zostanie na zawsze. tak to już bywa... -
on ma około 8 ;)
-
Wacuś..okruszek..nie wiem co robić....nie jest różowo.chyba...
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
ja myślę, że ta przeogromna agresja Wacusia jest tylko pretekstem. DT już się boi, że zostawimy im go na zawsze, że podrzuciłyśmy psa i pozbyłyśmy się kłopotu. tu chyba nie ma co dyskutować... trzeba go zabrać, tylko gdzie?? sytuacja jest znowu tragiczna :( to jest starszy piesek... i tak będzie mu ciężko znieść kolejną zmianę miejsca, a co dopiero do boksu w hotelu... może osoby, które wcześniej oferowały pomoc mają jeszcze wolny tymczas?... Kaja, zmień tytuł że znowu potrzebujemy DT czy coś takiego, bo ludzie jak widzą ten sam, to może nie wchodzą i nie wiedzą co się dzieje :( -
ogłaszajcie go wszędzie, może chociaż jakiś mały tymczas...
-
[quote name='Moriaaa']Dziewczynki sorki ale nie dałam rady podjechac do tej dziewczyny...ratowałam kolejną dobeczkę ;) Dzisiaj wyjeżdzam, ale jeśli sprawa aktualna i pilna poproszę którąś z dziewczyn z Łodzi...tylko jeszcze raz adres proszę bo nie mogę znaleźć..tzn, adres na prv już łodziance która wejdzie na wątek ;) Chyba że mogę to zrobić po niedzieli...:oops: Przepraszam:oops:[/quote] no dobra, to ja poproszę adres tego domku, który trzeba sprawdzić ;)
-
to smutne, że odchodzą właśnie te psy, dla których są domy, które na nie czekają. tak było z "moją" niufką... i dzisiaj z Bakierem. bardzo mi przykro... a do osób, które rzucają w powietrze oskarżenia, że schronisko to mordownia, a wolontariat traktowany jest jak g... - przejedźcie się na Śląsk, tam są schroniska, do których ledwo co wpuszczają chętnych na adopcję, a co dopiero wolontariuszy. pogadajcie też z łódzkimi wetkami zamiast robić burdy na wątku zmarłego psa. nie można wysuwać takich oskarżeń, jeśli nie wie się jak jest naprawdę. nie można oceniać tak pracy ludzi, których się nie zna i nie zamieniło się normalnie z nimi słowa. prawda jest taka, że w tym schronisku mogłoby być o wiele lepiej, gdyby istniał lepszy kontakt wolontariuszy z pracownikami. tylko niestety na ich zaufanie trzeba sobie zasłużyć, a większość z nas wolontariuszy jak do tej pory tylko krytykuje. i dla ścisłości - nie twierdzę, że wszystko tam jest w porządku, bo nie jest. ale może być lepiej, na pewno może. ale to wątek Stelli i Bakiera, więc [B]['] piesku...[/B]
-
z tego co wiem, to Żaba od bardzo dawna jest w schronisku i to nie tak że nikt jej nie chciał pomóc. może czasem zamiast nakręcać się, stawiać zarzuty i ciągle krytykować, warto dojść do źródła i dowiedzieć się więcej o psie. bo później z takiego niedogadania wolontariuszy czy dogomaniaków ze schroniskiem wynikają nieporozumienia, na których nie traci tak naprawdę nikt inny, jak tylko psy. to taka refleksja z kilku ostatnich dni... a tak naprawdę to cieszę się, że ta sunia już się nie męczy. przynajmniej zasnęła, a nie umarła z wykrwawienia czy w kilka dni po operacji, w równie wielkich mękach.
-
w razie gdyby rzeczywiście miało dogo nie działać, dyskusję możemy przenieść na forum fundacji: [URL]http://niechcianeizapomniane.org/forum/-vp6630.html#6630[/URL] tu jest wątek Atosa. a ja proponuję może zmienić tytuł, podkreślić to, że najprawdopodobniej pies został zakopany żywcem, a uprzednio ostrzelany...
-
podnoszę, bo dawno tu nie byłam... w ogóle za mało nas tu bywa :(
-
a ja mam słabość do wszystkich bezłapek i bezłapków... są zawsze takie dzielne, tak pięknie przystosowują się do nowych warunków życia
-
dopiero teraz zobaczyłam nowe fotki Synusia... ależ on ma spojrzenie ;)
-
Wyrok dla Snoopy'ego - RAK!!!! Nie nastąpił cud...
nata od jadzi replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no... teraz może być już tylko lepiej, prawda?