-
Posts
1802 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by nata od jadzi
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
mamy nową podopieczną. jest nią skrajnie przerażona sunia z Krzyczek - Ronja. do Krzyczek pojechałyśmy po dwa psy, niestety z uwagi na stan psychiczny suni wzięłyśmy tylko ją, by dać jej maksymalny spokój. chyba nigdy nie widziałam aż tak przestraszonego psa. Ronja nawet nie była dzika, ona zachowywała się jakby była w głębokim szoku, jak zwierzę, które widziało zbyt wiele i zbyt wiele rozumiało. gdy na siłę wyciągnięto ją z budy, chodziła przy ziemi i wyrywała się chcąc znaleźć miejsce, w którym się schowa i wszyscy o niej zapomną. w samochodzie przez ponad dwie godziny drogi leżała z podkulonym ogonem i głową wciśniętą w róg bagażnika. przy wynoszeniu jej z samochodu siusiała pod siebie... był w niej tylko strach - AGRESJI ANI GRAMA. zawieźliśmy ją prosto do lecznicy, gdzie potwierdzono nasze przypuszczenia o jej ciąży. wyjście było jedno - usunięcie ciąży... sterylizacja aborcyjna odbyła się dzisiaj rano. kiedy ją widziałam, była jeszcze nieco odurzona narkozą i środkami przeciwbólowymi. leżała w klatce i łypała na mnie tymi wielkimi przerażonymi oczami. już trochę spokojniejsza, jednak ciągle przerażona... po wyjściu z lecznicy Ronja będzie przebywała w Domu Tymczasowym Fundacji, gdzie zaczniemy ją socjalizować. myślę, że nie zajmie jej to dużo czasu. na pewno nigdy nie zapomni o tym co przeżyła, ale jak tylko zazna trochę miłości, złe wspomnienia się zatrą i zostaną zastąpione przez nowe - dobre :) Ronja jest młodą (3-letnią) i piękną sunią w typie ONka krótkowłosego. wygląda trochę jak połączenie owczarka i dobermana. ma odstające duże uszy i mądre oczy. już niedługo będzie szukała domu, więc pamiętajcie o niej... pierwsze zdjęcia z lecznicy: [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/2973/48436717jl5.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1287/65483789hq0.jpg[/IMG] a tu dzsiejsze po zabiegu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/238/9054f16444252db7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/238/195a9049a5c64d2e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/239/61478be16899990a.jpg[/IMG][/URL] -
Zuli nie da się zrobić porządnego zdjęcia, bo jak tylko oddalę się na kilka kroków, ona drepcze za mną z tą swoją podkuloną główką czekającą na głaskanie. jej życie w ostatnich tygodniach obracało się do góry nogami już nie raz, ludzie dookoła niej się zmieniali, krzywdzili ją. a ona ufa każdemu. lekarzowi, nam, które ją goniłyśmy i do niej strzelałyśmy - wszystkim. jest niesamowita. [B]muszę chyba postawić sprawę jasno. Zula to cudowny i bardzo mocno skrzywdzony już pies. ale niestety jest chodzącą tykającą bombą zegarową. ona po prostu umrze... za tydzień, miesiąc albo pół roku. nie wiadomo kiedy. przeżyje tym dłużej, im szybciej znajdzie kogoś, kto da jej poczucie bezpieczeństwa, miłości i stabilności. ale będzie żyła z tym wyrokiem.[/B] [B]prosimy o litość dla Zuli... zapewnimy opiekę medyczną, nawet wyżywienie. kto odmówi tym oczom?[/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/302/af301d545d50700e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/237/fce2ade4b422fc31.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/303/152d1f1ff91e0cf6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/238/09c9dbbdc53eaa96.jpg[/IMG][/URL]
-
biedna Magda, wczoraj była chyba najbardziej przerażona z nas wszystkich :) bo przecież odstrzelenie było ostatnim na co byśmy się zdecydowały - byłyśmy pewne, że postrzelona wpadnie ślepo na ulicę. na szczęście miałyśmy w swoim gronie profesjonalistę, który nigdy nie chybi :cool3: dzisiaj wieczorkiem będziemy więcej wiedziały. lekarze mają ustalić skąd te zmiany w płucach i co oznaczają...
-
prawdopodobnie będziemy miały klatkę od pana Zbyszka z Ursa Majora. tylko nie wiem czy dopiero w poniedziałek czy wcześniej. dowiem się wieczorem. pan Zbyszek powiedział też, że skoro taka dawka sedalinu nie zadziałała, to doustnie już nic ją powali. zostaje tylko klatka i strzał... myślę, że jednak zaczniemy od klatki. tylko problem kiedy ją już będziemy mieli i jak się umówimy. my mamy jeszcze w ten weekend transport z Krzyczek, więc ciężko z czasem... no nic, teraz najważniejsze zdobyć klatkę.
-
Magija, a jak dużą masz tą klatkę? czy to taka jak ta, którą łapałyśmy mojego Lesia - taka długa i wąska? bo myślę, że taka będzie dla niej za mała, zwłaszcza że sunia jest bardzo ostrożna... ja też mogę siedzieć tam cały dzień (albo wieczór, bo ona raczej pod wieczór się pojawia). ale decyzję trzeba podjąć natychmiast... po prostu sposób w jaki ona przechodzi przez tą cholerną ulicę i częstotliwość z jaką to robi... no nie daje jej dużych szans na przeżycie. to jakiś cud, że ona ciągle żyje. boję się tam dzisiaj pojechać i zobaczyć ją na tej jezdni... :( są trzy możliwości: - obskoczenie potencjalnych "stołówek" na Lodowej, schowanie jedzenia, wystawienie klatki łapki i czatowanie do upadłego, - poproszenie pana Zbyszka z Ursa Majora żeby przyjechał i ją odstrzelił (OGROMNE ryzyko...), - podanie końskiej dawki sedalinu w jedzeniu. tej potrójnej, bo dzikie psy na inną nie zareagują.tu też jest ryzyko, ale już nie takie duże. sunia prawdopodobnie ucieknie gdzieś w krzaki i padnie, więc przyda się sporo osób żeby ją poszukać. możemy to zrobić nawet dzisiaj, tylko trzeba gdzieś sedalin skombinować. w sumie to chyba w tej chwili jestem za tą opcją. jest chyba w miarę najbezpieczniejsza i najbardziej dostępna w tej chwili. zastanówcie się cioteczki i podejmijmy jakąś decyzję, bo nie mamy czasu żeby zwlekać...
-
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
oj przydałoby się żeby ten obserwator zrobił kolejny krok, przydało... -
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/296/dea8c7e27d0c4854.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/234/838961a4f24889c9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/234/a7a976b71540a1e8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/235/9e439beeb0bfeabe.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/296/f36f0c671df33064.jpg[/IMG][/URL] było już tak blisko... myślę sobie, że ze względu na tą ruchliwą ulicę są tu tylko dwa wyjścia. albo sedalin w jedzeniu (ale wtedy ryzyko że jednak wejdzie na jezdnię, albo spruje gdzieś i tyle będzie po niej) albo klatka łapka i pilnowanie do upadłego. podobno sunia przychodzi tam w okolicach 18. ale czas nas goni, z każdą chwilą może być już za późno - tam jeżdżą tiry, autobusy, pełno pędzących samochodów... to cud że ona jeszcze żyje. jak dla mnie na bank jest już stuknięta, nie ma możliwości żeby jej ani razu nic nie uderzyło... poza tym jest bardzo ładna, prawda?
-
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
nata od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
ciotka moriaaa, może byś temat kiedyś zmieniła? :cool3: -
Dramat Rockiego-kila lat u alkoholika!łódz .ma dom!
nata od jadzi replied to netti1's topic in Już w nowym domu
a Rockuś teraz zaprasza na wątek swojego eks-współlokatora, który jeszcze musi chwilkę poczekać... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26505[/URL]