Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Nie mogłam nic napisać. Jedna strona otwierała mi się pól godziny. Sunia nadal w beznadziejnej sytuacji:shake:. Kto pomoże?:-(
  2. [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/9444/dsc09302k.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/1281/dsc09250a.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2237/dsc09276h.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/1928/dsc09267f.jpg[/IMG]
  4. Wczoraj byłam u mamy i maluchów w Ursusie. Zrobiłam chyba100 zdjęć. Istne szaleństwo! Czułam się jak na wyścigach chartów. Z kilkudziesięciu może kilka będzie się nadawało do prezentacji. Psy wypuszczone z kojców biegały w pedzie po całym terenie. Wszystkie razem za matką. Sunia podbiła moje serce. Jest wspaniała:loveu:. Reaguje na komendy i jest taka delikatna.Najmądrzejszy jest czarny szczeniak. Szybko zorientował się,ze aby dostać smakołyk musi usiąść:lol: . Suka jest bardzo szczupła. Szczeniaki też. Ale mają bardzo dużo energii. Weterynarz mówił,że opanował kupy i są dobre. Choć ja widziałam krowie placki.Ponoć dzień wcześniej dostały zsiadłe mleko i to było powodem. Te psiaki bardzo potrzebują kontaktu z człowiekiem!!!!!!!!!!
  5. To spojrzenie!;) Ciotki przepraszam za ofa. ale radźcie, co robić!
  6. To są okolice Mińska Mazowieckiego. Chciałabym, żeby suczka trafiła do dobrego schroniska. Tylko gdzie? Jak to załatwić? Nie wiem, czy straż w Warszawie coś pomoże. To kilkadziesiąt km. Raczej straż w Mińsku Maz. Ale jakie tam są schroniska?
  7. może ktoś z dobrego serca, mógłby chociaż podnieść wątek:cool3:. Jeśli suni nie pomożemy, będziemy szukać domów dla szczeniaków.
  8. Sytuacja jest naprawdę tragiczna. Dzwoniłam do właścicieli działki na której była suczka. Ona ma na imię Łania.Sunia ściąga do wsi bezdomne psy,które już ponoć pogoniły dziecko, potrafią z głodu wyrwać torbę z zakupami. Ludzie dzwonią i piszą do gminy w Dobrem, żeby coś z tym zrobiono. Gmina ma to w d........... Sprawa ma sie oprzeć o władze w powiecie. Chyba Mińsk Mazowiecki. Sunia złapana za wszelką cenę usiłuje się wydostać. Zniszczyła ogrodzenie działki w kilku miejscach. Wyprowadziła na zewnątrz psa rezydenta, zresztą swojego syna. Inne psy go pogryzły:shake:. Tragedia...... Jeśli psy zostaną złapane przez rakarza to trafią do schroniska. Tylko jakiego? Co robić? Ta suka nie zasługuje na taki los.Jest spokojna. Nigdy nie widziałam jej szczekającej. Nawet jak wchodziłam na podwórko,żeby zrobć zdjęcia. Nie łasi się. Jest z boku. Nie ma swojego człowieka. A jeśli ludzie sami postanowią zrobić z psami porządek? Sama widziałam jak dzieci w popłochu uciekały przed tymi psami.......... Psy nie reagowały. [SIZE=3][COLOR=Red]Ciotki ratunku!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]
  9. póki co podnoszę. Sytuacja jest patowa. Wypada szukać dobrego schroniska.:shake:
  10. Nie wiem! Muszę podzwonić, pojechać tam, porozmawiać. Problem jest w tym,że ona śpi w krzakach. Zamknięta będzie usiłowała się wydostać. Już to robiła. A nikt nie będzie się nią przejmował. Ucieknie to trudno, A co ze szwami?
  11. W którym miejscu są w Ursusie? Jeśli to coś pomoże może podejdę i zrobię parę zdjęć?
  12. Dziękuję Elmiro. Usuń drugą fotkę. To jest córka tej suki, która jest w nowym domu. Na tym zdjęciu brzuch jest duży jeszcze po porodzie i w trakcie karmienia szczeniaków poniżej. Nie mam aktualnego zdjęcia. Widok tej suni bardzo mnie zaskoczył. Nie miałam aparatu i nawet telefonu przy sobie. Mam zdjęcie w krzakach, w których śpi. Brzuch ma jednak moim zdaniem za duży:shake:. Jeśli nawet jeszcze nie jest szczenna, co byłoby dziwne, to zaraz będzie. Cały czas chodzi w parze z psem. Ona nie ma gdzie wrócić. Nie zaakceptowała nowych właścicieli, którzy przyjeżdżają na weekendy i to nie wszystkie. Z nowego domu uciekła i chyba ponownie jej nie chcieli zabrać. Przecież na pewno wiedzieli,że wróciła. Co z nią zrobić. Jest nieufna i taka biedna.
  13. Wiem, tylko ja mieszkam ponad70 km.od tego miejsca:shake:. Sunia Na chwilę weszła na podwórko moich kuzynów Oni ją dokarmiają ale jej nie chcą. Zresztą to nie byłby dobry dom. Co z nią zrobić? Jak dowieść? Gdzie potem umieścić?
  14. Nie mogę wstawić zdjęcia suki, które jest na podlinkowanym wątku w pierwszym poście. Czy ktoś pomoże?
  15. Suka urodzi kolejne szczeniaki, które będą zdychały z chorób, zostaną rozjechane przez samochody lub zagryzione przez inne psy. Co robić? Nie mieszkam tam i nie mam gdzie tej suki zabrać. Nie jest agresywna a raczej zrozpaczona. Nikt jej nie chce i nikogo nie obchodzi jej los. Bez pomocy zginie. Jest taka zwyczajna. Zaprzyjaźniła się z olbrzymim psem, którego przygarną mój kuzyn. Jeśli jest szczenna to prawdopodobnie on jest ojcem.
  16. podnoszę! sunia potrzebuje pomocy...............
  17. [COLOR=Red][B]Łania cały czas potrzebuje wsparcia finansowego na opłatę hotelu![/B][/COLOR] Już dwukrotnie zakładałam wątek szczeniakom i psom z tego domu. Pijak znalazł w lesie porzuconą sunię. Sunia się oszczeniła. Szczeniaki rozdał lub zginęły. Została jej córka , która tez się oszczeniła i dla jej dziecka szukałam w ubiegłym roku domu. 1 listopada ub.r. pijak umarł. Jego gospodarstwo kupili ludzie z Warszawy,przyjeżdżający tam tylko na weekendy. W międzyczasie oszczeniła się starsza suczka znaleziona w lesie. Założyłam znowu wątek, ciotki porobiły ogłoszenia ale nikt nie zadzwonił.[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/szczeniaki-w-nowych-domach-124472/[/URL] Ludzie we własnym zakresie znaleźli domy dla wszystkich psów. Największy problem był ze starszą sunią, która po śmierci swojego pana zdziczała. Nie zaakceptowała nowych państwa, nie chciała wchodzic na podwórko, wyprowadzała szczeniaki. Jednak ludzie znaleźli dla niej dom, uśpili i śpiącą zawieźli do nowego domu. Suka miała być w kojcu. Niestety, kiedy pojechałam tam po Wielkanocy, okazało się, że suka wyskoczyła z kojca. pokonała 20 km. i wróciła na wieś. :mad: [B][COLOR=Red]Sunia została odłowiona, wysterylizowana ( sterylka aborcyjna) i jedzie do Hotelu[/COLOR][COLOR=Red] Pomocy !!!!!!!!!!!!!!! [COLOR=Black] Łania znajduje się pod opieką Fundacji ViVa[/COLOR] [/COLOR][/B][B][I][COLOR=black][FONT=Verdana] Fundacja Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt - VIVA! ul. Kopernika [COLOR=black][FONT=Verdana]6 m[/FONT][/COLOR][B][I][COLOR=black][FONT=Verdana].8; 00-367 Warszawa KRS: 0000135274 Nr konta: [/FONT][/COLOR][COLOR=#e71818][FONT=Verdana]65 1370 1109 0000 1706 4838 7306 [/FONT][/COLOR][/I][/B][/FONT][/COLOR][/I][/B] [COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=#e71818][FONT=Verdana][COLOR=Black]Osoby, które zechcą nas wesprzeć prosimy o wpłaty na powyższe konto. Dziewczyny mają pod opieką naprawdę dużo psich nieszczęść [B]tekst do ogłoszeń. prosimy o pomoc w ogłaszaniu.[/B] [/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR] Skazana na samotność? Kilka lat temu znaleziona w lesie przez miejscowego grzybiarza, długo nabierała zaufania zanim odważyła się pójść za nim do domu. Od tego dnia Łania, stała się jego najwierniejszą przyjaciółką. Ponieważ człowiek był alkoholikiem i nie potrafił zapewnić jej należytej opieki, sunia nie dojadała,dwa razy w roku rodziła ale miała swój dom i pana, którego kochała nad życie. 1 listopada2008r. człowiek nagle umarł i w tym dniu rozpoczął się kolejny etap tragedii Łani. W jej domu pojawili się nowi ludzie. Sunia straciła poczucie bezpieczeństwa. Zostało miejsce ale nie było człowieka. Krążyła wokół rozpaczliwie szukając swojego pana. Wywieziona, po kilku miesiącach wróciła. Ostrożnie wchodziła na podwórka, które kiedyś odwiedzała ze swoim panem. Ludzie litując się nad tą nieśmiałą, łagodną suczką rzucali jej resztki jedzenia ale jej domem stały się rosnące w polu krzaki. Za suką do wsi ściągnęły psy. Wygłodniałe, coraz natarczywiej upominały się o pokarm, budząc strach. Ktoś próbował psy otruć. W tej chwili Łania znajduje się pod opieką Fundacji Viva. Ma około 10 lat. Została wysterylizowana. Jest niezwykle nieśmiałą, sympatyczną i łagodną starszą sunią. Nie reaguje na koty i kury. Świetnie dogaduje się z innymi psami. Ładnie chodzi na smyczy.Będzie doskonałym drugim psem do towarzystwa. Za odrobinę uwagi, ciepłą budę i kawałek ogrodu, pokocha całym psim sercem. Kto da jej szansę? Kontakt 609677067 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] __________________ [COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=#e71818][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
  18. Nie wszystko! :shake:
  19. Tak przeglądałam te ogłoszenia i pomyślałam,że może nowe zdjęcia? Ale ja tu tylko sprzątam!!!!!;)
  20. Biedna psina.:shake: A zdjęcia?
×
×
  • Create New...