niestety dom w Warszawie odpada. Starsze małżeństwo. Pani ma problemy z poruszaniem się, chyba nie wychodzi z domu. Nie dadzą rady chodzić z małą do lekarza ani po niej sprzątać. Mieli dwie suczki, które żyły u nich po kilkanaście lat, Pani płakała wspominając ostatnią sunieczkę. Dla nich ewentualnie starsza, zdrowa niewymagająca dużo ruchu sunieczka, która większość czasu spedza na posłaniu.
karmią tym co sami jedzą.