parę dni temu p. Krysia otrzymała telefon, że ktoś widział Lupusa koło szkoły w Radzyminie gdy zebrał u dzieci o jedzenie. Natychmiast wsiadła w autobus ale oczywiście nigdzie go nie było i nikt go tam nie widział. Porozwieszała nowe ogłoszenia w miejscach najbardziej uczęszczanych, rozmawiała z dozorcą w szkole i prosiła o sygnał gdyby coś zobaczył.
Skoro był telefon, to znaczy, ze sa ogłoszenia ale Lupusa nie ma....