Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. A jak to ile jej dajesz ma się do dawkowania na opakowaniu? Karmy zazwyczaj daje się mniej niż nam sie wydaje. Moja suka 25 kg dostawała 200 g dobrej karmy dziennie. Jak więcej - tyła.
  2. Ja jakoś nie mam złudzeń, że inne karmy nie są testowane w taki lub podobny sposób.
  3. Wieś dla husky - to zależy. Jeśli właściciele jej nie upilnują i będzie uciekała na wycieczki (do lasu, polować na kury są siada - pewne jak w banku), to jej życie może skończyć się szybko :-( P.S. To chyba trafił Ci się wyjątkowo leniwy bokser, bo te które znam są o wiele bardziej energiczne ;)
  4. Sunia chyba nigdy nie mieszkała w bloku... Jak nauczyć? Najprościej kusić jedzeniem :evil_lol: W ogóle w przypadku husky na spacer bez smaków to ani rusz. Co do obroży - poświęć jakiś pasek od spodni, skórzany, tylko zrób dodatkową dziurkę, żeby pasował. Co innego może się zerwać. Im dłużej zwlekasz z zapoznaniem psów, tym gorzej jeśli miałaby jednak u was zostać. Ale nie puszczałabym ich na żywioł w mieszkaniu. Z tego co piszesz najlepsza byłaby ta działka. P.S. Chappi (podobnie Pedigree, Darling i inne sklepowe karmy) to paskudna karma, która nie ma nawet 5% mięsa, za to mnóstwo kukurydzy, barwników i sztucznych "dosmaczaczy" - dlatego psy chętnie ją jedzą. Lepiej kupić dobrą karmę w większym worku, choćby przez net lub na allegro, tani i dobry jest np. Brit albo Acana. Albo podawać samo jedzenie gotowane w domu. Dla husky w ogóle polecałabym Barf, na dogo jest o takim karmieniu cały dział [url]http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=503[/url]
  5. Podobny składowo, a chyba nieco tańszy od Orijen jest Taste Of The Wild. Gdybym miała wracać do karmy, prawdopodobnie wybrałabym Orijen.
  6. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz041.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz042.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz044.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz045.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz046.jpg[/IMG]
  7. Biedny, niczego nie świadomy jeszcze pies :evil_lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz034.jpg[/IMG] A co to ma być?? [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz037.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz038.jpg[/IMG] Poszaleli kompletnie... [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz039.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Obraz040.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Asiok133']Yyy.. a tak przekładając z Polskiego na nasze ;) : lepiej 'sprawdzają się' karmy wysokoenergetyczne niż np. RC Obesity czy Hill's r/d (chodzi o weterynaryjne)? Jeśli tak- to jakie polecacie- Orijen jest [B]mocny[/B]- co to znaczy? A ty Bura jaką karmę (nazwa) podajesz? Przepraszam, że się wcinam w wątek :oops:, ale właśnie mam za zadanie odchudzić moje psiaki i jestem na etapie wybierania dla nich karmy :roll: ;).[/QUOTE] Czytałam Twoje wypowiedzi też na wątku o karmach odchudzających ;) Z RC Obesity jest tak, że jedne psy reagują na nią rewelacyjnie, ładnie chudną i są w dobrej kondycji, ale jest też duża grupa, która ma najróżniejsze sensacje po tej karmie, z zatruciami włącznie. Ja jestem bardziej przekonana do odchudzania wysokobiałkowego - ale małych porcji pokarmu. Moja suka na klasycznych lightach też chudła, ale była osowiała, psuła jej się sierść... Za to na karmie wysokobiałkowej (w zasadzie nie karmie ale na barfie) schudła, ale przy tym wygląda świetnie, ma ładną sierść i mięśnie, choć ma już swoje lata.
  9. [quote name='ARKA']My nie mowimy o wilkach, mowimy o [B]psach domowych[/B]!! Gdyby bylo tak jak mowisz, w schroniskach gdzie sa w kojcach suki i nagle pojawi sie pies, powinna byc pokryta tylko jedna suka a tak nie jest. Kazda domowa suk chce byc pokryta.[/QUOTE] Ja nie chciałam udowodnić, że psy w jakiś sposób same kontrolują swój rozród, tylko że wśród psowatych fakt nieposiadania potomstwa jest naturalny i nie grozi żadnymi chorobami. Tak jak i posiadanie go przed nimi nie chroni. Najzdrowsze z punktu widzenia układu hormonalnego i w ogóle organizmu suki jest albo regularne potomstwo (co nie znaczy co cieczka!), albo brak potomstwa w ogóle. Wątek jest o nakazie, więc skoro nikt nie uważa tego za dobre rozwiązanie, to faktycznie może warto skończyć dyskusję.
  10. Jak dobrze, że Klarci się poszczęściło :loveu: [SIZE="2"]A tu kolejna sunia w ciąży... :-([/SIZE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10921398[/url]
  11. Zrobi ktoś mały bannerek? Wezmę do podpisu chociaż.
  12. No właśnie artykuł ciekawy, ale mało konkretów (konkretnych badań, co gdzie i kiedy było badane). A jeśli chodzi o konkretne przepisy w innych krajach to chyba pozostaje pisać do osób z dogo, ktore sa za granicą, albo do ambasad. Na necie są praktycznie tylko przepisy dot. wwozu do danego kraju.
  13. Wrzućmy to na wątek wegetariański ;) Co niektórzy już i z psów robią wegetarian :roll:
  14. Wieczorem wrzucę jadłospis ;) Podobno taka maszynka najlepsza. Nie musisz zaraz mielić świńskich goleni; z drobiowymi korpusami spokojnie sobie maszynka poradzi, a nawet więcej zniesie z tego co wiem ;)
  15. Pożyczyli mi z SPK transporter i małą klatkę, więc jakoś przemęczymy do wtorku. Królik jest nadzwyczaj odważny, po wsadzeniu do klatki nigdzie się nie chował, nic sobie nie robił z obwąchującego go przez kraty psa. Daje się głaskać i zjadła trochę koperku i marchewki :cool3: Pies zareagował możliwie. Wąchał, ale nie szaleńczo; ze dwa razy szczeknął, ale nie zagresji, a raczej z frustracji, że to coś tak siedzi i patrzy :) Mam już trochę zdjęć, wstawię później :loveu:
  16. [quote name='ARKA']Tak, bez zabiegu ropomacicze to wyrok smierci. Ropomacicze tzw. zamkniete, bez widocznych obiawow dla opiekuna, to jest tragiczny koniec dla zwierzecia a conajmnie nieodwracalne zmiany w nerkach, nerki sie nie regenerują. Ropomacicze to zatruwanie organizmu a trucizna=smierc.[/QUOTE] Nawet ropomacicze zamknięte daje w ogromnej większości przypadków objawy - m. in. zwiększone pragnienie, na które powinien zwracać uwagę każdy właściciel starszej suki. Owszem, jest miniamlne ryzyko, że u suki rozwinie się absolutnie bezobjawowo ropomacicze, i będzie w takim stadium, że nie operacja nie pomoże. Ale w porównaniu z resztą wyleczonych przypadków, które wykryto odpowiednio wcześnie jest to naprawdę mała liczba przypadków. A już na pewno nie jest normą, że każda niesterylizowana suka pada jak mucha wskutek absolutnie bezobjawowego ropomacicza. [quote name='ARKA']Matka natura dala jej janiki i macice po to aby naturalnie czyli co chwila sie rozmnazaly. Czlowiek udomowil zwierzeta, nie pozwala im zaspokoic najsilniejszy instynkt, instynkt prokreacji, czego skutkiem sa ciaze urojone u suk a potem guzy sutkow, agresja u psow-burza hormonalna,ropomacicze.[/QUOTE] To jakim cudem w społecznościach dzikich psowatych (przykładowo wilków) rozmnaża się tylko jedna samica w stadzie? :razz: Reszta jakoś żyje. A ciąża urojona nie jest skutkiem nieposiadania szczeniąt, a pozostałością po przodkach, kiedy to spełniała ważne zadanie - pomoc samicy alfa w odchowaniu młodych. Gdyby ciąże urojone wynikały z braku ciąż prawdziwych, to urodzenie mioty by sukę z tych ciąż leczyło. A taki mit podobno obalają organizacje prozwierzęce? Po prostu jedne suki je mają, inne nie, niezależnie od tego czy rodziły. [quote name='ARKA']Cywilizacja nie pozwala zwierzetom bezpiecznie przechodzic okresy rui. Niebezpieczenstwa, wypadki komunikacyje. Nie ma w cywilizowany swiece miejsca na spelnienie naturalanych potrzeb zwierzat,bezpiecznie, a i jest ich zaduzo, dlatego...aby to w czesci naprawic..aby pies byl przyjacielem czlowieka, spelnial jego oczekiwania,zyl przy czlowieku-zwierzeta sie kastruje.. Psy kastrowane zyja, srednio, dluzej o dwa lata, niz niekastrowane.[/QUOTE] Co do wypadków z powodu cieczki, to jest to tylko usprawiedliwianie nieodpowiedzialności opiekuna i braku kontroli nad psem. Pies nie jest tylko po to, by spełniać nasze oczekiwania, najpierw wypadałoby się zastanowić, czy my spełnimy [B]jego[/B] oczekiwania. I chory jest dla mnie trend, w którym zwierzętom wycina się bez poważniejszych przyczyn macicę i jajniki "bo cieczka przeszkadza", usuwa pazury (tu akurat kot) "bo drapie meble", podcina struny głosowe "bo szczeka". Skoro instynkt płciowy jest dla potencjalnego właściciela tak straszną uciążliwością, że tylko z tego powodu psa daje pod nóż, to zastanowiłabym się nad podejściem tej osoby do zwierzęcia w ogóle. [quote name='ARKA']Zabieg kastracji jest zabiegiem prostym i wlasciwie, po wybudzeniu zwierzecia nie wymaga jakiejs juz specjalnej opieki, samice.[/QUOTE] Więc pokastrujmy wszystkie suki niehodowlane, z których połowa ze świeżymi szwami trafi prosto do nieocieplonej budy, bez większej opieki. Ciekawa jak zmieni się statystyka przeżywalności po zabiegu. Weź pod uwagę, że nie wszystkie sterylki, które byłyby robione po wprowadzeniu takiego nakazu, byłyby robione przez dobrych lekarzy. Suki wiejskie byłyby sterylizowane taśmowo, przez pierwszego lepszego weta, który zajmuje się odbieraniem wycieleń i badaniem świń. A że to taki prosty zabieg, wytłumacz tym wszystkim osobom na dogo, które męczyły się z powikłaniami. Gorączka? Ropienie rany? Zakażenie? Zrosty? Ale to przecież prosty zabieg! :roll:
  17. Jeśli chodzi o sterylizację, zwiększa ona znacznie ryzyko wystąpienia niedoczynności tarczycy, zwłaszcza, że szpice i tak są na to schorzenie podatniejsze niż inne rasy. Poczytaj wątek "rzetelne za i przeciw sterylce".
  18. Jeśli masz czas na codzienne bieganie z psem, to będzie mu lepiej u Ciebie w mieszkaniu, niż pozostawionemu samopas nawet na ogromnej działce (wiele husky doskonale radzi sobie nawet z 2,5 metrowym ogrodzeniem) - może uciekać, i stanie mu się krzywda. Dobrze też prześwietl potencjalnych kandydatów na dom, bo husky potrafią być psami bardzo problematycznymi, a nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Myślę, że najlepszym wyjściem byłoby zapoznanie psów jak najszybciej, ale nie u Ciebie w domu, ale gdzieś na neutralnym, zamkniętym terenie. Najlepiej oba psy puścić bez smyczy i nie ingerować. Mało prawdopodobne, by pies i suczka na obcym terenie zrobiły sobie krzywdę, zwłaszcza że jak piszesz młoda okazuje psu szacunek. Nawet jeśli psy się pogodzą, to starszy zasiedziały domownik musi odczuwać, że ma większe przywileje. Jeśli sunia ma u was zostać, trzeba by pomyśleć o zapobiegnięciu rozmnożeniu się psiaków. Dla samca w tym wieku krycie to duże obciążenie dla serca i stawów, nawet przebywanie z sunią w cieczce może silnie go stresować; nawet gdy będzie odizolowany w innym pomieszczeniu. Więc jeśli nie ma możliwości odizolowania jednego z nich na czas cieczki np. u rodziny, to warto wysterylizować sunię lub wykastrować psa.
  19. [quote name='SH']O ile dobrze pamiętam to w którymś z czasopism kynologicznych, moze nawet w zwiazkowym "Psie" Panie Szmurło "popełniły" coś o tych psiakach. Ale może coś pokręciłam :roll: [/QUOTE] Tak, był dość długi artykuł w "Psie", ale już dość dawno temu. To psy starego typu, które w wielkim skrócie zostały przywiezione z Rosji na Alaskę i dały początek dzisiejszym syberianom ;) Dlatego siberian, choć z tego co wiem ukształtowany został w Ameryce, tak naprawdę pochodzi z płn. Rosji, jak sama nazwa wskazuje. Właśnie od "jezdowyjów" :) EDIT: Jaki stary wątek :crazyeye: Znowu bałaganu z działami narobili :evil_lol:
  20. Zapieniłam sie, bo jutro jadę po królika, a paczki z krakvetu jak nie było tak nie ma. Kiedy wreszcie cudem się tam dodzwoniłam, dowiedziałam sie, że "noo, jeśli dziś wyślemy, to może w poniedziałek będzie...". (Oczywiście nie wysłali, bo nie przyszło powiadomienie na maila). :wallbash: Ciekawe jak ja będę trzymać minimum 3 dni w jednym pokoju przestraszonego królika i ciekawskiego psa. Bo nie wyobrażam sobie trzymania go 3 dni w transporterku, żeby sikał pod siebie... :shake: (BTW transporter też będę musiała pożyczyc od SPK i odesłać na własny koszt, bo mój też nie dojedzie razem z klatką.) Ehh... A zamawiałam to wszystko 11 dni temu.
  21. W jakim ona dokładnie jest wieku, ile waży i ile zjada mniej więcej w gramach? I jakiej jest budowy (bardzo masywna, czy raczej drobniejsza w porównaniu z innymi szczeniętami)?
  22. To może być związane z wiekiem. Być może piesek ma jakieś problemy z prostatą.
  23. Martens

    Barf

    [B]asiol[/B] wydaje się ok, tylko nie za bardzo dla psa ze skłonnościami do tycia. Ja akurat warzywa podaję z podrobami, a nabiał oddzielnie. Jeśli podasz wagę i wiek psiaka, to przerobię Ci dla niego mój jadłospis ;)
  24. [quote name='ARKA']Chorowanie rowna sie smierc, to nie grypa, ktora sama przejdzie jiedyne skuteczne leczenie to zabieg. Nie wspomne juz o nieodwracalnych skutkach ropomacicza, nie usunietego na czas, np. uszkodzenie nerek[/QUOTE] Sugerujesz, że każda suka, która zachoruje na ropomacicz, umiera? Że nawet wcześnie wykryty ropomacicz to wyrok śmierci? Czy ja gdzieś napisałam, że w razie wystąpienia problemu też nie należy robic zabiegu? [quote name='ARKA']To chyba masz jakies stare dane, ktore zapamietalas. Srodki narkotyczne sie zmieniaja, sa bardziej bezpieczne, jest tez narkoza wziewna. Przeginasz, interpretujesz na swoja strone.. Twoje dane sa wziete z sufitu.[/QUOTE] W porządku, być może dane są przestarzałe, jeśli nie znajdę źródła, argument uznajmy za niebyły. [quote name='ARKA']Dla Ciebie moze niewielka z punktu widzenia zycia psa ZASADNICZA!![/QUOTE] Tu szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem :razz: Mam to odebrać, że nie sterylizując suki narażam jej życie? Czy może raczej zrobiła to matka natura, dając jej macicę i jajniki? [quote name='ARKA']:roll: nie bardzo rozumiem po o ta burza to jest chyba jakis stary wątek.[/QUOTE] Wątek jest na temat sensu wprowadzenia obowi,ązkowej sterylizacji/kastracji zwierząt domowych (niehodowlanych) i nie widzę nic niezwykłego w tym, że ktoś się w nim wypowiada. [quote name='ARKA']Wszystkie, tak jak zwierzeta gospodarskie przezywaja kastracje a nie konczą zycie.[/QUOTE] Nie porównywałabym kastrowania knura do sterylizacji suki - operacji z otwarciem jamy brzusznej. Bo nie spotkałam się z przypadkiem, żeby w gospodarstwach rolnych ot tak dla profilaktyki ktoś sterylizował krowy czy maciory :roll: [quote name='ARKA']A tak ogolnie [B]nie ma nakazu[/B] posiadania psa, trzeba doprowadzic do tego,ze jak ma sie psa to ma sie okreslone obowiazki.[/QUOTE] I z tym jak najbardziej się zgadzam, ale pomysłu tytułowego tego tematu nie uważam za dobry. [quote name='zielony']Wszędzie jest jakieś ryzyko i nie ma nic za darmo i nie ma na tej planecie czegoś, co by ne szkodziło, ale jak ograniczyć takie ilości? Straż Miejska lepi mandaty za puszczanie psa luzem , ale nie ma miejsc do latania dla psów, to gdzie puszczać? To denerwuje. Samo chipowanie nie załatwi sprawy, bo wydaję mi śię, że bardziej byli by skłonni ludzie na wsiach sterylizować niż chipować. Rozmawiam z nimi, kiedy przychodzą do chroniska.[/QUOTE] Samo chipowanie niewiele da, ale pomoże pośrednio przy egzekwowaniu kar za znęcanie/porzucanie, oraz przy dopilnowaniu właściciela psa w wypełnianiu jego obowiązków. Jak w ogóle można wprowadzić ogólny nakaz dotyczący czegoś, co nie podlega praktycznie żadnej kontroli? Analogicznie: w Polsce mamy obowiązek szkolny do lat 18. I jest on naprawdę dobrze egzekwowany od rodziców. Ale dzieci nie rosną na drzewach, praktycznie wszystkie narodziny i dalsze losy dzieci do lat 18 są dokumentowane i kontrolowane przez odpowiednie urzędy. To samo trzeba zrobić z psami, jeśli jakikolwiek odgórny nakaz ma mieć szanse wyegzekwowania. Wszczepienie chipa to kilka sekund, powikłania praktycznie się nie zdarzają. Sterylizacja suki to operacja z otwarciem jamy brzusznej, z koniecznym przynajmniej kilkudniowym okresem rekonwalescencji (o ile nie ma powikłań). Sterylizacja jest potrzebna, ale w postaci akcji, z którymi trzeba wyjść do ludzi. A co ma do tematu puszczanie psów luzem i mandaty z tego powodu, to już naprawdę nie mam pojęcia :roll:
  25. Martens

    Warzywa, owoce...

    Ale w jakim celu to zagotowujesz? :razz: Z tego co wiem wystarczy dokładnie umyć przed zmieleniem, ew. oparzyć skórkę na owocach południowych. Szkoda witamin ;)
×
×
  • Create New...