Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Ja bym raczej tak nie mieszała, raczej dołączyła posiłek gotowany w domu lub poszukała karmy o porównywalnej jakości do obecnej, a w niższej cenie. Jaką karmę podajesz?
  2. [quote name='Talagia']Pies który atakuje bardzo często jest lękliwy :) Jedno z drugim moim zdaniem ma bardzo dużo wspólnego. Miałam pseudo owczarka szkockiego, ktory byl STRASZNIE lękliwy, normalnie bał się wszystkiego, no i chyba nikt z moich znajomych nie uchronił się przed pogryzieniem/ [/QUOTE] Ale agresja lękowa i agresja wynikająca z dominacji to że tak powiem przeciwieństwa ;)
  3. W necie można zamówić szelki z linką dla niesfornego dziecka :evil_lol: Może pora rozpowszechnic wynalazek, i zmniejszyć trochę ilość przypadków pogryzień :cool1:
  4. To może być skutek urazu i myślę, że nikt tu za dużo nie wymyśli, trzeba by pokazać sunię wetowi - okuliście... Ślepota w jednym oku nie przeszkadza psu za bardzo - trzeba tylko uważać przy kontaktach z psem, bo niektore bywają przewrażliwione na punkcie "ślepej" strony ciała, reagują gwałtownie, gdy się je tam znienacka dotknie, usłyszą z tamtej strony halas, itp.
  5. [quote name='mijakimi'] Pytanie: czy jak jesteś sam to nie puszczasz psa w odludnym miejscu?[/QUOTE] Jak jestem sam[B]a[/B] w odludnym miejscu to owszem, puszczam psa. Ale kiedy "zaczyna się zbiegowisko ludzi" to biorę go na smycz, to chyba logiczne Spaliłabym się ze wstydu, gdyby mój mokry pies ganiał beztrosko wśród obcych ludzi którzy jak można się domyślić raczej nie mają ochoty być choćby ochlapani/obskoczeni. [quote name='mijakimi']martens ten wątek który skopiowałeś to były 2 różne sytuacje. tak moja wina że nie odwołałam rocznego psa. ale nadmieniłam że szłam skruszona a tu niespodzianka. Są to dwie skrajne sytuacjie[/QUOTE] Ale tu nie o to chodzi - mnie tylko dziwi Twoje oburzenie z powodu reakcji ludzi, skoro to Ty jako właścicielka nie jesteś w porządku; pozwalasz, żeby pies podlatywał do obcych dzieci, lizał małe dziecko w wózku... To jest dla mnie nie do pomyślenia i dziwię się, że matka na to nie zareagowała. Przeczytaj wyżej o mojej sytuacji z bokserem - facet też mi tłumaczył, że "to tylko szczeniak", co z tego, że moja suka prawie nasikała pod siebie ze strachu bo ma uraz do takich psów. Jeśli nadal nie rozumiesz, to może zrozumiesz, jak któryś z Twoich psów dostanie gazem po oczach albo ktoś kto się boi psów zrobi mu krzywdę. Ale mam nadzieję, że nie będzie musiało do tego dojść.
  6. Super :roll: Na jednym wątku oburzasz się, że komuś nie podoba się pędzący w jego stronę prosto z wody obcy pies.. Teraz, że Twój pies podbiega do obcych dzieci, liże obce dziecko w wózku :-o Sorry, ale to chyba nie Ci ludzie są chamscy. Zastanów się, nie każdy musi lubić psy :cool1:
  7. No ale skoro pies został kopnięty, to chyba był naprawdę blisko tego faceta...? Nie każdy musi sobie życzyć będac w niedzielnym ubraniu, żeby ocierał się o niego obcy, mokry i pewnie zabłocony pies. To że ktoś jest na polu czy łące, nie znaczy, że można go w błocie potarzać:roll: Z innego wątku: [quote name='mijakimi'] zima ,śnieg i dzieci zjeżdżające z górki . Na to ja się bawiąca z Don i nagle. wrzask pisk [B]dziecko wywaliło się , na co mój pies pobiegł w stronę dziecka i go podnosi nosem[/B]. Myślę sobie ok będzie awantura : na to mama dziecka ojjjjjjjjj jaki śliczny psiak a jak pomaga.......... ale dzieci musi lubić no i te psy tak maja że są opiekuńcze. Mi kopara opadła. dzisiaj miałam też inny zupełnie zachowanie moj Don haski i labek bawili się na trawie . [B]Po czym nadchodzi mama z wózkiem z dzickiem i spokojnie omija haskiego i labka (mało tego labek polizał dziecko[/B]) a na widok Dona zjechała wózkiem na krawężnik mało nie wepchnęła się na drzewo i od razu z mijaniu OOOOOOOOOOOOOO WILCZUR jakie bydlę .......[/QUOTE] A potem ludzie bluzgają po forach, że psiarze są chamscy... No jak widać są.
  8. [quote name='Martens'] Moja suka od czasu ataku boksera boi się psów tej rasy, reaguje agresją lękową. Od kilku lat starałam się, żeby te psy ignorowała, odczulałyśmy się przy miłych boksiach w pewnej odległości - żeby przynajmniej nie warczała na nie z przerażeniem w głosie. I w h** poszła cała moja praca - idziemy wczoraj wieczorem koło bloku i nagle z ciemnego podwórka za biedronką wypada pokaźny boksio i sadzi prosto na nas. Reakcja mojej suki oczywiście próba ucieczki i kwik przeraźliwy, pies rozochocony dolatuje do niej, zaczyna warczeć. Ja szarpię się z dwoma kotłującymi się psami, odpycham tamtego nogą i oczami wyobraźni widzę już jak kolano po operacji wiezadła mi chrupnie i znowu spędzę z miesiąc w domu po kolejnym zabiegu. Pojawia się pańcio boksera, i idzie do nas... spacerkiem! :angryy: Ryknełam na niego, żeby pajac szybciej ruszył d***, a on wielce oburzony podchodzi i mówi, że... to szczeniak i nie gryzie! Zero przepraszam, zero czegokolwiek, tylko wielkie urażenie. A h** mnie interesuje że szczeniak! - 40-kilowy na oko... Zadzwoniłam na policję, pan oczywiście dawno rozpłynął się we mgle a bałam sie iść za nim żeby nie było powtórki z rozrywki. Panowie spisali raporcik, powiedzieli, że jeżeli zobaczą pana z psem bez smyczy to dadzą upomnienie i pojechali. [/QUOTE] Dzisiaj ponownie spotkałam pana z boksiem - tym razem piesek grzecznie zasmyczony - szkoda, że mimo pokaźnej kolczaty nieźle panem ciskał :diabloti: Za to moja suka widząc boksera z odległości 20-30 m przypłaszczyla się do ziemi i zaczęła ciągnąć do domu - do tej pory reagowała tak tylko na fajerwerki; na boksia z takiej odleglości nie reagowała w ogóle. A ja głupia przed tym zajściem martwiłam się, że kiedy na kilka m mija nas bokser, ona sobie powarkuje... Dzięki pajacowi kilka lat pracy poszło w piz*u :wallbash:
  9. No właśnie, możnaby polemizować, czy więcej szkody narobi "podlanie" paskudnego ubazgranego sprayem muru, czy młodego drzewka... No i gdzie właściwie podniesienie nogi przez psa-samca jest w porządku.
  10. Sukom często zmienia się sierść po kastracji na bardziej wełnistą, jedni mówią, że wypada mniej, inni więcej. To sprawka hormonów. Może u samców jest podobnie.
  11. U mnie sąsiedzi tak późno wyprowadzają swojego psa (w typie ASTa), że pies niemal sika po nogach, i zazwyczaj leje tuż za drzwiami na zewnątrz, na zewnętrznych schodach klatki schodowej, na kamienną poręcz... Świetnie to wygląda, wielka plama tuż za drzwiami na pół murku, a latem śmierdzi tak, że można się przekręcić :roll: A kiedyś lubiłam tam siadać :p
  12. Cześć :cool3: Jej, muszę jakieś foty wstawić, bo aż mi wstyd :oops:
  13. Dobrze wiesz, co miałam na myśli :diabloti: Wiesz, zwykle na fotkach wyglądałaś po prostu ładnie, ale na tych po prostu och i ach, przykuwasz większą uwagę niż Frodas :evil_lol:
  14. Nie wiem, czy tylko od socjalizacji, bo wiele TTB (i nie tylko) po osiągnięciu dojrzałości płciowej po prostu przestaje lubić obce pieski i już, bawią się ze swoimi znajomymi, a resztę "ustawiają"... Ale to nie jest reguła. Nie można generalizować, że jak TTB, to koniecznie 300 m od innych psów, bo na pewno zaraz pożre :shake:
  15. Frodo przystojniak jak zawsze, ale Ty... :crazyeye: Super wyglądasz :loveu:
  16. [quote name='Figafiga']To nie pieseczki, które spotkają na łączce inne psiaki i radośnie będą się bawić. [/QUOTE] Eeetam, znam i takie ;)
  17. Ja dzisiaj idę z suczą na spacer mało uczęszczaną ulicą - z bocznej wychodzi pani z włochatym małym psiakiem na flexi. Zatrzymała się jeszcze w tej bocznej uliczce i chyba czekała aż przejdę - szkoda tylko, że niezbyt umiała się posługiwać flexi i wyobraźni trochę brak. Do mijania jej przezornie przełożyłam psa z drugiej strony, a włochate maleństwo oczywiści zaczyna ujadać, flexi popuszczona tak, że pysk 20 cm od moich nóg. A kobitka najlepsza - stoi jak wmurowana z głupią miną i rozdziawionymi ostami i patrzy jak jej pies jazgocze i mota się na końcu flexi tuż przed moimi łydkami. :razz: Zapytałam, czy już bardziej nie może popuścić tej smyczy - zero reakcji :niewiem: Nie wiem, zastanawiała się jak się flexi posługuje? Skupiała się żeby guziczka nie puścić? Była w szoku, że jej piesek jazgoli na drugiego? Wyczekiwała, czy moja go połknie, czy jednak flexi się w porę skończy? Jakby nie mogła po prostu się cofnąć kawałek... Idąc dalej odwróciłam się - pani szła w swoją stronę gapiac się na mnie jak na kosmitę :stupid:
  18. A ja bym chciała wiedzieć, co się stanie, jeżeli nasz bohater-agresor swoim zachowaniem jednak sprowokuje pozostałe psy i zostanie przez nie potraktowany jako ofiara? Zdarza się w stadku całkiem nierzadko. Wtedy co z tego, że psy będą miały kagańce? To co miało pomóc spowoduje jeszcze większy uraz, a pies będzie na kolejnych spacerach jeszcze bardziej agresywnie reagował na inne psy - efekt odwrotny do zamierzonego. Ja bym się jednak skupiła na pracy nad posłuszeństwem sznaucerka, z przyzwyczajaniem do obecności obcych psów w pewnej odległości. On naprawdę nie musi mieć radosnych kontaktów z obcymi psami.
  19. Ja tylko tak dodam - układanie szpica niewiele przypomina układanie psa w typie owczarka :eviltong: Zresztą sama zobaczysz :evil_lol:
  20. Tak na mur beton to u weta na usg. Jak są tylko początki, to objawów praktycznie nie ma, może pojawiać się wzmożone pragnienie.
  21. W wersji bardzo pesymistycznej zdarza się, że psy nadmiernie interesują się taką suką przez zmiany hormonalne związane z ropomaciczem :razz:
  22. Temat dobry, ale po co ta sama osoba po raz kolejny zakłada wątek o tym samym problemie...
  23. Puszczanie bąków to efekt problemów z trawieniem, raczej nie należy usprawiedliwiać tego, że jakaś rasa tak ma. Pokarm fermentuje w jelitach i tworzą się gazy, zdrowe to na pewno nie jest i świadczy o zjedzeniu niewłaściwego pokarmu. Większość rzeczy o których piszesz, można dawać psu, ale w malutkich ilościach - wtedy nie ma sensacji i wszyscy są zadowoleni.
  24. Dla labradora najmniej istotne jest to czy mieszkasz w kawalerce czy z willi z ogromnym terenem. Dla psa jest ważne ile ma ruchu i zajeć na swieżym powietrzu, i kontaktu z właścicielem. Jeśli masz miejsce na długie spacery i 2-3 h czasu dziennie, który możesz przeznaczyć dla psa, nie widzę przeszkód. Z tym, że z 3 piętra labradora w okresie wzrostu prawdopodobnie trzeba będzie nosić po schodach, zwłaszcza na dół ze względu na zagrożenie dysplazją.
  25. Ano właśnie, oglądanie reklam nie wystarczy - trzeba jeszcze czytać składy ;) Mój pies też kilka miesięcy jadł Royala i wyglądał dobrze, jednak było dużo gazów, czyli karma była źle wchłaniana prawdopodobnie ze względu na te zapychacze za bardzo fermentowała w jelitach. Samo to, że pies dobrze wygląda na karmie, nie znaczy, że jest dobra - są psy które dobrze wyglądają na nędznych resztkach z obiadu i Chappi. No i wątek chyba wypadałoby przenieść do działu o żywieniu?
×
×
  • Create New...