-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Martens replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='karolajn'] a swoją drogą to podobno istnieje jakiś przepis rejestrowania takich psów, tylko ciekawe czemu nikt tego nie egzekwuje... [/QUOTE] A jak ktoś zarejestruje psa, to co to zmieni...? Amstaff i tak zresztą nie jest na liście. [quote name='ckla']ludzie nauczcie się czytać!! ja psa nie puscilam, nie szczułam, bylam w domu w pokoju kiedy nagle goscie otworzyli drzwi ,niespodziewane zdarzenie [/QUOTE] I nadal nie widzisz swojej winy? :-o Jak mi "niespodziewanie" wypadnie cegła za okno i zabije staruszkę to też nie moja wina? Ty jesteś właścicielką psa i jesteś odpowiedzialna za jego poczynania, w tym wypadku za zabicie innego psa i uszczerbek na psychice dziecka - pies był bez kontroli, biegał luzem po klatce schodowej, i skończylo się to tragedią. Skoro doszło do takiej sytuacji, to znaczy że był niedopilnowany i tyle. Wątpię, by właścicieli zamordowanego pieska interesowało, że goście ci go niespodziewanie wypuścili. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='ulvhedinn']Najcudniejszy przykład, jaki widziałam na żywe oczy, to szczenię owczarka n., z metryką.... trzykolorowe :evil_lol: [/QUOTE] Takie owczarki są hodowane w USA jako odmiana barwna ;) U nich generalnie dominuje podejście, że jak trafi się w rasie nietypowo umaszczone szczenię, to nie zostaje tylko petem jak w Polsce, tylko zbiera sie horda ludzi tworzących "nową rasę" :evil_lol: -
A skąd wiesz, ile z osób, którym dasz szczeniaki, dalej je rozmnoży... Co będzie jak szczeniaków urodzi się kilkanaście? Masz tylu super chętnych? I po trzecie, chyba najważniejsze - zdajesz sobie sprawę z tego, jak ryzykowny jest poród u ras wielkogłowych? Szykuj się na cesarskie cięcie u kochanej suni; zdarza się też że suka nie przeżywa porodu. Warto tak ryzykować dla kaprysu? Cena szczeniaka nie jest tu argumentem, bo na odchowanie miotu i całą opiekę weterynaryjną wydacie prawdopodobnie więcej niż te 1500 złotych.
-
To dlaczego wiele osób, które kupiły psa z dobrej hodowli i wychowywały od poczatku, ma problem z ich agresją, jak nie domowników, to do obcych ludzi, psów? Szkolenie szkoleniem, selekcja hodowlana selekcją, ale nadal jest to rasa wyhodowana do pewnych celów, ma takie a nie inne geny, a hodowla "na kanapę" nie trwa na tyle długo, żeby faktycznie Tosa stał się przytulanką. Niestety w Polsce jest problem również z odsuwaniem od rozrodu osobników nadmiernie agresywnych, wielu hodowców tego nie robi, i to też powoduje problemy. Reansumując nie jest to pies dla każdego, ma zakodowaną w genach sporą dozę agresji i jest bardzo silny, a więc potencjalnie niebezpieczny. I moim zdaniem naiwne jest twierdzenie, że Tosa to taki miś do przytulania, tylko duży trochę. Co do listy to ona sama w sobie jest pomyłką.
-
Pony to psy bardzo mało wymagające jeśli chodzi o pożywienie, może po prostu dostaje tego jedzenia zbyt dużo? Jak ma się otrzymywana przez nią porcja do dawkowania na opakowaniu? Powinna być raczej mniejsza, i to sporo, niż większa od proponowanej. Co dalej - jeśli pies je naprawdę mało, ma dużo ruchu, a mimo to tyje, przyczyna może być poważniejsza. Najczęstszą przyczyną tycia na tle hormonalnym, zdarzającą się zwłaszcza po sterylizacji jest niedoczynność tarczycy. Proponuję wizytę u weta i zrobienie badań krwi, zarówno podstawowych, jak i w kierunku poziiomu hormonów tarczycy.
-
Ja z jednej strony rozumiem problemy finansowe i złe samopoczucie z powodu karmienia psa kiepską karmą - ale w związku z tym co? Mamy kłamać, że karma dla psa zawierająca 4% mięsa jest dobra i zdrowa, żeby ktoś nie miał wyrzutów sumienia? :roll: Było już pisane i o Bricie, i o Arionie, karmach, które o wiele lepsze jakościowo, przy mniejszym dawkowaniu i minimalnie wyższej cenie, jakoś zaspokajają potrzeby psa. To nie tak, że aby było dobrze musi być strasznie drogo. Ale dla mnie kupienie w markecie tego co na półce najtańsze to pójście po najmniejszej linii oporu.
-
[quote name='Kama i Borys']miska stoi cały dzień[/QUOTE] I dlatego pies je, kiedy ma ochotę ;) Ustal pory posiłków 2 razy dziennie, wystawiaj miskę na 15-20 min. Jak nie zje - zabieraj. Z własnej woli się nie zagłodzi. Do tego smakołyki za nawiązanie pozytywnego kontaktu z Wami, za przyjście na wołanie - jak już pisano wyżej.
-
[quote name='Agrafka2-']opowiem wam historię która zdażyła się kilka miesięcy temu: Zaczęłam socjalizacje mojej Stelli w wieku kilku miesięcy ( teraz ma już 8 miesięcy). Gdy byłam na spacerze na ścieżce dla psów spotkałam panią z pieskiem. Moja Stella chciała się przywitać z nowym psem. Nie pamiętam dokładnie jaka to rasa, ale jakiś mieszaniec. Trochę buldogowaty. Jak zwykle pozwoliłam jej na to, a ta baba wyskoczyła do mnie z takim tekstem ,, Po co pchasz tu swojego psa zaraz mój pies go pogryzie i będzie ryk'' . Ja się na nią spojrzałam jak na jakąś wariatkę i sobie poszłam. Teraz na szczeście nie mieszkam w tamtych okolicach i tej głupiej baby nie spotykam.[/QUOTE] No tak, pani powinna się nie odzywać ani słowem i miło uśmiechać, a jej pies potraktować twojego jak szmatę do podłogi. Wtedy faktycznie byłby ryk, że nic nie powiedziała. :shake: Chciałoby się więcej napisać, ale szkoda słów.
-
[quote name='Karuss'] Lecz lepsza jast sucha karma poniewaz ma w wiecej witaminek jedna gdyz jednak zdecydujesz sie na puszki to pies powinien pic duzo wody !! By miec duuuuuuuzo energiii!!!!!!!!!!!!!!!!! :Dog_run::Dog_run:[/QUOTE] Fachowość porad pozostawię bez komentarza :shake:
-
[quote name='xxxx52']Bosze co ja czytam cyt.rosol,polewnie olejem , (...) Olej jadlny tylko daje sie doroslym psom nie wiecej jak jedna stolow lyzke na dzien-to na ladne wlosy (...) Zoltko tylko dla doroslych 1x w tygodniu [/QUOTE] No tak, rosół, przecież to trucizna :evil_lol: Zwłaszcza taki nieprzyprawiony wywar z warzywek i mięsa do polania karmy. Czy ktoś tu pisał żeby wylewać psu codziennie pół butelki oleju na karmę? Z tym żółtkiem też coś nie gra - to dla jamniczka mini jedno żółtko na tydzień, i dla doga też? A jak pies dostanie 2 żółtka w tygodniu to coś się stanie? A jak całe jajko ze skorupką (tak jak mój)? Litości, nie rób z ludzi tutaj idiotów.
-
Kilka dni mnie nie było i nastukali chyba z 15 stron :razz: Ostatnio zadziwiająca sytuacja - wracamy z TZ do domu, mijamy zamknięte podwórko, na którym kręcą się starsi państwo i wyżeł szorstkowłosy. Na uliczce żywej duszy. Odeszliśmy 15-20 m, słyszę za sobą otwieranie furtki, oglądam się - męska sylwetka od środka otwiera furtkę, wypuszcza psa, i idzie do domu. Pies w podskokach pędzi do nas, jakby od 2 lat nie był na spacerze. Cieszy się, wręcz wariuje z radości i skacze na nas. Ja trochę mniej wariuję ze szczęścia, bo dalej mam problemy z kolanem, i jak szczęśliwy psiuńcio mnie "nie tak" rąbnie, to znowu pochodzę o kulach z półtora miesiąca. Pies odczepił się od nas mniej więcej i radosnie zaczął zwiedzać okolicę. Odeszliśmy kolejne kilkadziesiąt m, a pies wystrzelił jak torpeda, minął nas i wybiegł na ulicę. Jak szczęśliwe głupawe dziecko zrobił po niej koło, 3 samochody zahamowały przed nim z piskiem, a ja mało nie dostałam zawału :roll: Szlag mnie trafił, natychmiast zawróciliśmy, zawołaliśmy psa i poszliśmy do miłych państwa. Po państwu żywej duszy, weszliśmy z psem na podwórko, dobijaliśmy się z 5 min, aż wyszła ta starsza pani. Wyglądała na szczerze zmartwioną, podziękowała nam, i powiedziała, że jakieś dzieci z osiedla musiały go wypuścić. Zabawne, bo żywej duszy tam nie było. Wytłumaczyliśmy jej, że psa mało nie rozjechał samochód, żeby nie go wypuszczali, ble ble ble... Poszliśmy, odeszliśmy kawałek, i słyszymy jak dziad drze się na kobitę i zagania psa do garażu :roll: Ehh... Ale ostatnio był i miły akcent, idę z suką przy nodze, z drugiej strony nadchodzą państwo z yorkiem na do końca wyciągniętej flexi, chodnik wąski, obok jezdnia... Wstrzymałam oddech, czekając na niczym nie skrępowaną szarże yorka na mojego psa, prosto do paszczy :evil_lol: a tu szok! Yorczek potraktował moją sukę jak powietrze, minęły się w odległości kilkudziesięciu cm, york na luźnej flexi, cichutko, zero zainteresowania, ona podobnie. Aż musiałam głośno powiedzieć, że wyjątkowo grzecznego pieska mają państwo ;) Chyba pierwszy raz w życiu idąc z psem spotkałam yorka, przez którego nie zostałyśmy conajmniej wściekle obszczekane.
-
obozwiązek kastracji psów/kotów ni przeznaczonych do hodowliw PL
Martens replied to spring_'s topic in Sterylizacje
[quote name='Belga']No dobrze, ale co te wszystkie okropieństwa, które opisujesz mają wspólnego z moimi psami??? (...) Uważasz, że obowiązkowa sterylizacja spowoduje, że takim ludzkim potworom wyrosną mózgi, których nie mają? Sama piszesz, że nie szczepią psów na wściekliznę, a przecież to jest obowiązkowe... [/QUOTE] Ot i kwintesencja wszystkiego. Majaa, tu nikt nie mówi, że sterylizacja na dużą skalę nie jest w Polsce potrzebna - bo jest. Ale "na dużą skalę" czy "upowszechnianie" to nie to samo, co wydanie papierku z przepisem, który uderzy tylko w osoby, które się psami odpowiedzialnie zajmują. Nie wiem, czemu wszyscy upierają się tak koniecznie walczyć o to w formie martwego przepisu. Bez powszechenj rejestracji i tak nic się nie uda; ani obowiązkowa sterylizacja, ani podatki, ani szczepienia przeciw wściekliźnie, ani dochodzenie praw zwierząt w sądach. -
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f422/leki-pojawiajace-sie-na-starosc-coraz-gorzej-112972/[/url] To tak prawie na temat.
-
Mój pies jadł kiedyś niestety Pedigree, ale od kilku lat jedzie na lepszych karmach, teraz na barfie. Aż dziw że przeżył taką zmianę :hmmmm: [B]a_tu_Aga[/B], tak jak już Ci pisali - teraz wyniki badań są ok, a co za kilka-kilkanaście lat? Zresztą pomijając chemię zawartą w tych karmach i marną jakość produktów używanych do jej przygotowania, dla mnie niewyobrażalne jest karmić psa czymś co ma tylko 4% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego.
-
W porównaniu do czasów karmienia suchą karmą u nas jest ogromna różnica. Teraz zazwyczaj psica wypluwa paskudztwa na pierwszą komendę albo tylko wącha; kiedyś znalezienie skarbu powodowało głuchnięcie natychmiastowe do czasu pożarcia.
-
Psocenie w lesie: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie020-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie021-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie022-1.jpg[/IMG] Moje bardzo czyste buciki - to chyba jakiś pyłek leśny [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie030-1.jpg[/IMG] Oblizanko na do widzenia: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie031-1.jpg[/IMG]
-
To co Baryłki lubią najbardziej :p [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie014-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie015-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie016-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie017-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie018-1.jpg[/IMG]
-
Poranny gość: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie006.jpg[/IMG] Po drodze w plener: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie008-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie009-1.jpg[/IMG] Kopanko na łące: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie010-1.jpg[/IMG] Kooocham Cięę :-D [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie011-1.jpg[/IMG]
-
No to do zabawy rozumiem - ale napisałaś, że psy nie mogą pracować w szelkach i mnie to zdziwiło ;) [SIZE="1"]A czemu praca wechowa nie dla sznaucerka? Amatorsko oczywiście.[/SIZE] [B]onael[/B] zadzwoń i zapytaj, zajrzyj na stronkę, która Cię interesuje... Ceny są naprawde różne w różnych miejcach, zależą też od formy kursu, pomocy.
-
[quote name='xxxx52']w psich szkolach mnie znanych nie wolno pracowac z psem w szelkach tylko pies musi miec obroze-niebezpieczenstwo skaleczenia.[/QUOTE] W jaki sposób? :hmmmm: Normą właściwie wszędzie jest, że pies przykładowo przy pracy węchowej pracuje/jest szkolony właśnie w szelkach. Rozumiem odradzanie szelek do szkolenia jako utrudnienie w komunikacji z psem poprzez smycz, ale co ma do tego skaleczenie?
-
[quote name='onael']Dodam jeszcze, że w miejscu gdzie mieszkaliśmy poprzednio pies nie był tak agresywny i raczej ze wszystkimi chciał się bawić a do momentu aż podczas spaceru komuś zerwał się ze smyczy duży pies i ugryzł mojego Biszkopta.[/QUOTE] Ot i odpowiedź odnośnie kastracji. W przypadku agresji lękowej spowodowanej urazem na psychice (pies się boi i próbuje uprzedzic atrak w nadziei, że wtedy wyjdzie z tego cało), kastracja raczej nie przyniesie rezultatów. Przygotuj się na długą naukę ignorowania innych psów opierajacą się na skupianiu uwagi psa na Tobie, nagradzaniu, w obecności innych psów, początkowo w dużej odległości, później coraz mniejszej.
-
Ot, kultura posiadania psów w Polsce :evil_lol: Analogiczna do kultury wielu innych rzeczy.
-
Gdzieś czytałam, że lepiej podawać sam kisiel, bo w łupinach jest coś nie halo - ale co to było i gdzie :hmmmm:
-
[quote name='zbz']Ale to jest ta linia ekonomiczna "Happy Life". Tez jest ok?[/QUOTE] Też jest ok, ale jeśli porównujemy Brit Senior, i Bento Kronen w wersji Happy Life, to jednak nieco lepszy jest Brit - oparty na mięsie a nie produktach pochodzenia zwierzęcego, ma zdecydowanie dokładniej opisany skład. Zresztą żadna karma nie służy jednakowo wszystkim psom - proponowałabym przetestować każdą z tych 2 karm przez okres ok. 2 miesięcy i wybrać lepiej przyswajaną, czyli tę po której będzie ładniejsza sierść, świeższy oddech i lepsze odchody (małe, jednolite, mało gazów).
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Martens replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Bogarka']Moja kolezanke kiedys zapytała dziewczynka ok 5 lat czy moze - pojezdzic na psie jak na koniu.[/QUOTE] Dobrze, że zapytała, a nie wsiadła :evil_lol: Mnie najbardziej rozbroiła dziewczynka, ktora zapytała tatusia, czy może kopnąć psa (mojego)... Tatuś mało się pod ziemię nie zapadł ze wstydu.