Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Martens

    Ropomacicze?

    Ja bym nie czekała, bo toksyny rozchodzące się z macicy w stanie zapalnym uszkadzają wątrobę i nerki. Bardziej niepokojące objawy świadczą już często o uszkodzeniu tych narządów. Nadmierne pragnienie i apatia świadczą o tym, że ropomacicz ma już negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Im szybciej ropomacicze jest zdiagnozowane i leczone, tym lepiej dla suki. Zróbcie usg i wszystko będzie jasne; może to początki ropomacicza, a może po prostu zapalenie pochwy.
  2. Ale co to ma do opisanej tu sprawy? :cool1: Co masz na myśli mówiąc "takie psy", rasy, ekhm, silne? I z ONka pan ABS może zrobić potwora, a o nakaz porządnego socjalu dla nich jakoś nikt z tego powodu nie krzyczy ;)
  3. [quote name='black spirit'] - Doberman - Wilczak Czechosłowacki - Owczarek Niemiecki (tylko linia użytkowa) - Owczarki Belgijskie - Owczarek Francuski (Beauceron) - Biały Owczarek Szwajcarski .[/QUOTE] Nasze gusta niemal idealnie się pokrywają :D Aczkolwiek ja bardzo lubię bulle.
  4. Inna sprawa, że nie wszyscy muszą być znawcami subtelnych znaków odróżniających psie zachowania. Kontrola nad psem leży w obowiązkach właściciela; odróżnianie czy skaczący lub szczekający na mnie cudzy pies chce się bawić czy urwać mi rękę nie leży w moich obowiazkach, bo takie sytuacje nie powinny mieć miejsca ;)
  5. Martens

    FIPREX spray

    Dwa dni przed i dwa dni po wypsikaniu pies nie powinien się moczyć (na deszczu też) ani być kąpany. Jeśli wykąpiesz psa tydzień po psikaniu owszem, Fiprex będzie w jakimś stopniu działał, ale nie oszukujmy się - każda kąpiel psa po zaapalikowaniu środka w jakimś stopniu wpływa na poziom ochrony.
  6. Mówisz o kotce płci żeńskiej? Jeśli kotka wychodzi na zewnątrz, właściwie nie ma innego wyjścia, inaczej nawet 4 razy w roku (!) będziecie uszczęśliwiani miotem kociąt. Podawanie zastrzyków antykoncepcyjnuch czy przetrzymywanie kotki niesterylizowanej bez dopuszczania do samca jest szkodliwie dla zdrowia kotki. Zastrzyki zwiększają ryzyko wielu różnych chorób, natomiast ruje bez krycia mogą po czasie doprowadzić do występowania tzw. ruji permanentnej, powtarzającej się dosłownie co kilka tygodni, i zaburzeń zdrowotnych. Zabieg polega na otwarciu pod narkozą jamy brzusznej i usunięciu macicy i jajników. Rana goi się szybko (moja suka już 2 dni po zabiegu zachowywała się zupełnie normalnie, po 10 dniach miała zdjęte szwy), u kotów proces zdrowienia jest nawet szybszy niż u psów. Trzeba tylko przez kilka dni pilnować, żeby kotka nie rozlizała rany i nie uszkodziła szwów. Dodam jeszcze, ze w przypadku kotów wychodzących na zewnątrz, sterylizacja/kastracja może baaardzo przedłużyć życie kota - dzięki zabiegowi trzyma się on/ona domu, nie rusza na dalekie wyprawy godowe i nie walczy z innymi kotami. Niestety statystycznie rzecz biorąc, niekastrowane koty wychodzące zwykle żyją nie dłużej niż kilka lat, czesto giną krótko po osiągnięciu dojrzałości płciowej - sterylizowane, jesli nie zdarzy się wypadek losowy - dobre kilkanaście ;)
  7. Martens

    Barf

    Są osoby, które karmią psa karmą i barfem (ale nie łączą tych dwóch rzeczy w jednym posiłku) - jednak ja osobiście uważam, że lepiej zdecydować się na jeden rodzaj karmienia. Jeśli zależy Ci na tym, żeby już przejść na barf, karmę możesz zawsze komuś odsprzedać czy podarować jakiemuś schronisku ;)
  8. Tabletki na odrobaczanie nie mają nic wspólnego z działaniem jak szczepienie :p One nie zapobiegają w żaden sposób zarobaczeniu ani nie zabezpieczają psa, tylko zabijają pasożyty bytujące w przewodzie pokarmowym w momencie podania tabletki. Już kilka dni po podaniu tabletki pies może ponownie zarazić się robakami. Czyli odrobaczanie psa, który nie ma robaków jest najzwyklejszym w świecie podtruwaniem go bez potrzeby ;) stad badanie kału zamiast "profilaktycznego" odrobaczenia jest świetnym rozwiązaniem.
  9. To po prostu badania krwi - oznaczanie poziomu hormonów. Badać można na przykład poziom hormonów płciowych, hormonów tarczycy czy kortykosteroidów (nadnercza). Kilka chorób na tle hormonalnym (nadczynność tarczycy, problemy z nadnerczami) może dawać podobne objawy jak opisane tutaj. Jeśli reszta badań mniej więcej mieści się w normie i nie tłumaczy tych objawów, zbadałabym krew przede wszystkim pod kątem tarczycy i nadnerczy.
  10. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1049/przepisy-na-psie-ciasteczka-47771/[/url]
  11. A czy były robione jakieś badanie pod kątem równowagi hormonalnej?
  12. Prawda? I takie teorie najczęsciej wygłaszają osoby nie mające zielonego pojęcia o idei hodowli psów rasowych czy sytuacji psów (wszystkich, również nierasowych) w Polsce.
  13. [quote name='GameBoy']Duzy zarobek malym kosztem :diabloti:[/QUOTE] Hmmm, zawsze o czymś takim marzyłam :evil_lol: [quote name='Balbina12']A hodowla psów z rodowodem to niby czym się różni?Jak porozmawiałam z jedną,drugą hodowczynią dowiedziałam sie,że jako szpon stosują johnons baby a karma pedigree w najlepszym wypadku purina:cool1:To tak super?I ktoś mi powie , że na tym nie ma zarobku...Badań nie robią bo po co?Więc na co te wielkie pieniądze o których piszą hodowcy są wydawane?Na karmę za 3 zł czy może na szampon za 7 zł???Różnia sie tylko tym,że oni wezmą za szczeniaka 2000zł a ten straszny pseudo hodowca maltretujący psy 800zł:cool1:[/QUOTE] Współczuję Ci, że spotkałaś tylko tak żałosnych "hodowców". Ja z takimi nie miałam na szczęście do czynienia, ale ja nie interesuję się rasami, które są światowym krzykiem mody - więc i większy u mnie odsetek dobrych hodowców w stosunku do zwykłych handlarzy. Wszędzie na dogo się trąbi, że im popularniejsza rasa, tym trudniej znaleźć dobrego hodowcę, nawet zarejestrowanego. Wybrałaś yorki - nie dziw się, że na każdym rogu spotykasz żałosnych "hodowców" mających w d...e badania czy prawidowy odchów szczeniąt. Cena mody na rasę. Ale to nadal niestety nie jest dobry argument w kwestii "rozmnażanie psów bez papierów jest ok".
  14. [quote name='Martens'] Co [B]dobrego[/B] daje rozmnażanie psów bez rodowodu? [/QUOTE] Skąd wiedziałam, że moje niewygodne pytanie zostanie pominięte milczeniem? :razz: Mi też nie podobają się psy wynaturzone, ślepe podążanie za modą i doprowadzanie pewnych cech do przesady - ale to nie jest dla mnie argument popierający "hodowlę" bez rodowodu.
  15. Martens

    Barf

    Ja przestawiałam sukę 2 razy starszą (8 lat), która też jechała do tamtej pory na suchej karmie, przez poprzednie 5 lat właściwie wyłącznie z dnia na dzień. Przestawiłam ją natychmiastowo: 1. dzień karma 2. dzień głodówka 3. dzień barf Problemów nie było, barfujemy do dziś - już prawie 2 lata.
  16. W pewnym sensie miała rację :evil_lol:
  17. A mi się nie chce po raz enty kontynuować tematu, czemu pseudohodowla jest zła. Zapytam inaczej: Co [B]dobrego[/B] daje rozmnażanie psów bez rodowodu? Przy obecnej ogromnej nadpopulacji psów w Polsce każde świadome dopuszczenie jakiejkolwiek suki powinno miec cel, dawać coś dobrego i to powinno obchodzić każdego miłośnika psów. Ja uważam, że za dużo jest nawet miotów z rodowodem - zwłaszcza w niektórych rasach, bo jest to po prostu namnażanie przeciętnych w rasie zwierząt. A co dopiero rozmnażanie psów o nieznanym pochodzeniu, bez badań, jakiejkolwiek oceny przez znawcę... Bo nikt mi nie wmówi, że osoby rozmnażające psy bez papierów, robią badania przykładowo na choroby oczu u collie/sheltie, prowadzają je do znawcy na ocenę eksterieru i charakteru i starannie studiują ich przodków pod kątem ewentualnych chorób i przekazywanych cech. Gdyby robili to wszystko, samo uzyskanie rodowodów to przy tym małe piwo.
  18. Martens

    Zmierzch :)

    [quote name='C&B']Dlatego nie wiem czy moje beidne uszy wytrzymają w kinie :-(:diabloti: [/QUOTE] Dlatego ja się nie wybieram do kina, mimo że chciałabym zobaczyć film na dużym ekranie. Chyba bym eksplodowała, gdybym próbowała się wczuć, a jakieś głupie pindy co chwila mi wyły/wzdychały/płakały/komentowały/piszczały nad uchem :p
  19. Zapytaj po prostu może, czy nie chcieliby jej oddać?
  20. Jest moczopędna, podobnie seler.
  21. A może niech ktoś złapie psiaka i "przechowa" 2-3 dni? I "znajdzie" właścicieli i zacznie przebąkiwać o rekompensacie za znalezienie psiaka? :p Jeśli choć trochę zależy im na psie, to może raz - zlękną się że pies zniknął, dwa - uświadomią sobie jak łatwo ktoś może tego psa po prostu ukraść?
  22. [quote name='GameBoy']strasznie denerwujaca jest taka dyskryminacja ze wzgledu na wielkosc psa, ludzie z malymi psami pchaja sie z nimi do sklepow, w autobusach nie zakladaja kagancow, nie trzymaja psow na smyczach [/QUOTE] Dokładnie - tak jakby one nie bywały agresywne, albo w ogóle nie miały zębów. Kilkanaście lat mam kontakt z psami - najróżniejszych ras i rozmiarów, pogryziona zostalam dwa razy. Za każdym razem przez psa z kategorii wagowej poniżej 10 kg, po jednym do tej pory (po ładnych paru latach) mam bliznę. Ale małe pieski przecież są niegroźne :diabloti:
  23. Ale na psa 12 kg kagańce są i o ile z chi można się jakoś chyłkiem przemknąć w pksie, tak z wiekszym psem niekoniecznie. A są w ogóle jakieś przeciwwskazania do posiadania kagańca na wszelki wypadek?
  24. Chantell, zrobisz jak będziesz chciała. Forumowicze tylko dobrze Ci radzą jak postąpić, żeby uniknąć problemów w przyszłości. I uwierz, naprawdę nie da się przewidzieć, że przez najbliższe 15 lat nigdy nie będzie musiało się jechać z psem pociągiem czy pksem. Co zresztą takiego strasznego jest w kagańcu, że tak usilnie szukasz poparcia na forum - "tak, nie jest potrzebny, nie kupuj"? Przyzwyczajanie psa do kagańca zabiera może kilka minut dziennie przez jakiś czas i kilka smakołyków; kiedy pies już się przyzwyczai można zakładać go na chwilę co jakiś czas, żeby się nie odzwyczaił. I tyle. To nie boli.
  25. [quote name='Ainee']Tak trochę odchodząc od tematu, kiedyś mi ktoś powiedział, że miłośnikiem nie może nazywać się osoba, której nie podoba się jakaś rasa. :evil_lol: [/QUOTE] Ja powiedziałabym, że miłośnikami psów nie są raczej osoby, którym podobają się bardzo wynaturzone psy/rasy, mające utrudnione życie z powodu swojej budowy, chorób nią wywołanych. To już jest dla mnie jakiś chory snobizm, przesadne upodobanie do oryginalności - kosztem zdrowia i szczęścia psów.
×
×
  • Create New...