-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Jeszcze przed Wigilią p.Violetta przesłała życzenia i świątecznego Duszeńka . "Zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku, Pani Basi oraz wszystkim cudownym Ciociom , życzy Duszek z rodzinką. " Czyż nie cudowny ? -
Urósł Pokerku ;-). Cieszę się że kocha zwierzęta. Odnosi się do nich z wyjątkową czułością i delikatnością.
-
-
Moc buziaków dla naszej OnaO3 i wszystkich ogrodniczek. Dzięki Wam, Lolo ma w co siurać a leje na okrągło. Słyszałam że leki nasercowe są moczopędne, ale żeby aż tak ? Na noc, dodatkowo w pieluchę wsadzam wkładkę dla panów, które to wkładki niedawno odkryłam . Łapki Lolusiowe też jakieś słabsze, zwłaszcza tylne, kiedyś porażone. Głuchy to On całe życie był, zwłaszcza na moje wołanie więc tak do końca nie wiem czy mnie ignoruje czy faktycznie nie słyszy.? No starzeje nam się chłopak, choć wszyscy nadrabiamy miną.
-
Podziękowania dla kochanej Mari23, za pakę eleganckich psich pieluch i ubranka. Takich to jeszcze nie miał !Kolor dyskretny i rozmiar akuratny. No czego to ludzie nie wymyślą.? Wiercipięta Loluś oczywiście nie pozwolił na porządne zdjęcia. Jeszcze raz, bardzo , bardzo dziękujemy.
-
To ja.....
-
Odnośnie "szpica wilczego" chętnie ogłoszę go z wyróżnieniem , tylko czyj nr. telefonu podać do kontaktu? Schroniskowy?
-
Mogłabłym mu zrobić ogłoszenie na olx i wyróżnić, tylko czyj nr. telefonu podać ? Wykorzystałabym zdjęcia z dogo (o ile mogę)? I w jakim wieku może być Misio?
-
Gdyby to tylko ode mnie zależało, to kto wie Pokerku, kto wie? Przez sentyment do szpiców, chciałabym temu psiakowi jakoś pomóc, choćby ogłoszeniami.
-
Czy te psiaki nadal są w Schronisku ? Szczególnie interesuje mnie psiak w typie szpica wilczego.
-
Lolo znacznie skrócił sobie spacery. Niby wszystko dobrze, wychodzimy w podskokach, co kilka kroków obwąchiwanie ,’posikiwanie”, po czym po przejściu 200 m. staje i robi w tył zwrot. Żadna perswazja, żadne przeczekanie. Lolo wraca . Została mi jeszcze do spacerów Igunia, ale Lolo wpada w taką histerię jak Iga wychodzi bez Niego, że w obawiam się o Jego serducho. Szkoda wielka, bo spacer z psem to wielka , często niedoceniana przyjemność . ;-) I skręt z leśnej alejki w uliczkę do domu...
-
Lolusia fryzurka ślicznie odrasta, a że przez kilka ostatnich dni w domu i na dworze było nieco chłodniej, Lolo paradował w kubraczku. ;-)