Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. [quote name='Denisek']Prosze o nr konta,nie wiel moge ale zaiarnko do ............Frodo taki podobny do mego,zupełnie jak bliżniak:)[/quote] No właśnie...a losy takie inne...:-( Dociekamy z Ireną,co mogło go w życiu spotkać, ze tak panicznie boi sie ludzi....?? Z Ireny już oczu nie spuszcza, ale do nieznanych osób ma wielką rezerwe. Chciałam go pogłaskac,ale nie chciał.... Boi sie dotyku obcych osób.. Co mu ludzie kiedyś zrobili...???
  2. Matko jedyna!!!!:crazyeye: ogon jest...a co zrobiła z resztą tego nieszczęsnego stworzenia,do którego ogon należał...?????
  3. Cisza...... no to dzwonię do Hund albo bubu!
  4. Czy mam kogoś zabrać albo coś???? Proszę mnie zagospodarować,co do samochodu! Mam jeszcze wielki kosz orzechów włoskich,sredniej jakości.Ale pod hasłem"dla wiewiórek" można by je sprzedawać. Tylko do ich pakowania torebek papierowych nie mam,tylko foliowe woreczki:oops::oops:,a ma być eko. No i przyznaje ,że kupiłam produkty do sałatki klasycznej- bo z ciastem to u mnie marnie....Zaraz nastawiam ziemniaki.... Kupić jutro w Kauflandzie chleb do tych sałatek? I czy jest jakieś miejsce i godzina zbiórki w b-b? Zajrzę tutaj za 2 godzinki...
  5. Ok. W dzisiejszej Kronice jest notatka o niedzielnej imprezie...!!!
  6. Renatko! Jak Ty to wszystko sobie poukładałaś..??? Unormowało sie trochę....? No i co dalej...?
  7. I nikt więcej...???:-( Wielka prośba o pomoc w utrzymaniu i leczeniu szkielecika Frodo....!!!
  8. To ja kupię talerzyki,widelczyki i łyżeczki... Co jeszcze?
  9. To co dla Waszej kiciulki jest mega-miską,dla mojej czarno-białej grubolki bywa taoletą...!!!!:cool3: Mąż się wciąż odgraża,że przestanie się kąpać...:evil_lol:
  10. No proszę....! Zagądają tu te same bratnie dusze o wielkich sercach!!!!!
  11. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ode mnie i Szarik będą dwa ciasta, sałatka i bakalie. Biorę też toster. Czy jest jeszcze coś niezbędnego, co należy zabrać? A może kupić jakieś balony?[/quote] Ja wezmę sznurki,młotek,taśmy klejące itp ...i oświetlenie/o ile bedzie się tam pożna gdzieś podłączyć/. Te ciasta to do spozywania na miejscu,czy na wynos? Potrzebne będa sprzedajacemu rękawiczki jednorazowe i jakieś opakowanko na "towar"...?
  12. Ja też dziekuję w imieniu Frodo... Irena tyle swojego czasu, energii poświeca na ratowanie tych schroniskowych bied,tyle okazuje im serca i miłości,więc przynajmniej finansowo wypada ją odciążyć...
  13. No....niezła meblościanka...!!!!:lol: I taka w kolorze....!!! Myślę ,że jescze jedno kocisko by się na nia załapało? Wyrośnie z rudej egoistyczny jedynak! Peate! ufam że będziesz z Mama w niedzielę w Zywcu..!!!!????
  14. On zupełnie wygląda jak charcik włoski.... Nie mialby żadnych szans na przeżycie tej zimy w schroniskowej budzie.!!!! To sam szkielet. Irenka mówi,że przypomina jej drucianego pieska obciągniętego włóczką.... Na szczęście ma apetyt ! Dostaje gotowane oczywiście i w małych porcyjkach,bo żołądeczek zasuszony.... Bardzo potrzebna pomoc finansowa!!!! To aktualnie trzeci pies z zywieckiego schronu na garnuszku Irenki,a przecież ma jeszcze 4 własne/ nie licząc kotów/. Cioteczki drogie...!!!Każda złotówka potrzebna..!!!!
  15. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Co do oświetlenia to nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o zadaszenie to _bubu_ mówiła, że ta stadnina obok ma spore zadaszenie i w razie deszczu gotowi są nam trochę odstąpić. Choć pewnie nasze ratownicze namioty przydałyby się, na wszelki wypadek... Ktoś oglądał prognozy?[/quote] No ,ale w trakcie imprezy trudno będzie ten cały kram przenosic na inne miejsce... Musimy sie rozbić docelowo! Wezmę oświetlenie na wszelki wypadek,bo po 18-stej już ciemno,zdaje sie... Dziewczyny...a co Wy z tymi kanapkami ? Żeby nam sanepid nie zatruł życia?;)
  16. Lepiej żeby zapomniał... Schronisko i lecznica..to nie były dla Kubusia dobre doświadczenia ! Często o nim myślę,zwłaszcza jak jadę do "'pierogarni'"..tej obok lecznicy...! Miał chłopak szczęscie że go dojrzałaś,Małamała...!!!
  17. Potwierdzam...pieniądze doszły..! Gosiapk...Kochana jesteś! Gdy tam dzisiaj zajrzałam,w ogrodzie,na słoneczku była cala trójka żywieckich schroniskowców...; piękna pudliczka Merylu,Reksiulek i najnowszy nabytek;pudelkowy szkielecik - Frodo.... Rekiu był w całkiem dobrej formie. Widać,słoneczko mu służy.... I boczki ma takie zaokraglone... Nie wiem jak Irena daje sobie z tą całą menażerią radę,zwłaszcza z tą aplikacją leków...jedne godzinę przed jedzeniem..inne po... Coś "Pan" od Reksia się nie pojawia...Od lipca go nie było..? Zapomniał?
  18. Czy tam będzie jakieś oświetlenie?Czy też mam zmontować swój 'żyrandol" + przedłużacz..itp. Bedziemy pod dachem czy tak jak ostatnio,rozbijamy namioty wezyra..?
  19. Ja też.....ja tez prosze o podpowiedż.....!;) Moje kocie "gady" same sobie robia prezenty...Wlaśnie pochowałam sikorkę,ktora przyszła na taras na orzechy..:mad:
  20. :oops::oops::oops:.... Baaardzo przepraszam! Mój komputer jest przedwojenny raczej i nie mam możliwości przesyłania i obróbki zdjęć.Muszę o to prosić Pana męża,a to wymaga starań i cierpliwości rownież z mojej strony... Wybaczcie! Ale i bez zdjęć działo isę u nas dużo... Gdy w lutym Pepele zamieszkał z nami, akurat trafił na okres cieczki "dużej kudłatej."Teraz widać jaki był wtedy słabiutki i zestresowany,bo tamten okres wspominam jako mało uciążliwy... Minęło pół roku i oto duża kudłata znowu w stanie cieczkowym! I to ,co się teraz działo było nie do opisania. Pepele wył ,drapał drzwi pokoju gdzie była zamknieta kudłata, rzucał się ze straszliwym warkotem na psa Mikułę , nie jadł....Kompletny amok...!!! Wzięty na ręce wił się jak piskorz,rozczapierzał łapeczki i wyczyniał cuda,byleby się wyrwać do ukochanej.....!!! Wiem...wiem.... Gdybym pozbawiła Pepelka klejnotów, nie byłoby tego całego zamieszania.A na pewno nie w takim natężeniu. Ale mi się serce ściska jak sobie pomyślę,że taką maliznę miałabym okaleczyć... Naprawdę.! Z perspektywy półrocznego mieszkania z maluchem dalej podtrzymuję że to cudo ,nie pies... Ostatnio wołamy na niego; "Pepelek-szybko,szybko..." To sama psia młodość i temperament.Zupełnie nie widać po nim kalectwa.W ogrodowych gonitwach jest najszybszy z całej czwórki... Operowana łapeczka jest niestety krótsza,co widać zwłaszcza jak Pepi stoi.No i nigdy nie siada na tej biednej, prawej półdupince. Ale poza tym to śmiga po całym domu i ogrodzie jak szalony...fotele,kanapy,...moje kolana...Nie potrzeba już żadnych podnóżków itp... No i jest mój! Tylko mój! Nie lubi spać w łózku,tak było od początku.Ale jego łóżeczko stoi w miejscu mojej nocnej szafki,więc mam go tuż,tuż na wyciągnięcie ręki . I gdy w nocy dotknę jego maleńkiego ciałka, Pepele natychmiast pakuje się na moje łóżko i kładzie swoja kosmatą,czarną łepetynkę na mojej szyi......... ..
  21. Miał dzisiaj wieczorem pojechać z bubu i p.Ireną do dr.Agnieszki na jeszcze jedno osłuchanie,bo kaszlał. Jak wrócą,to pewnie bubu napisze jaki jest jego ogólny stan zdrowia. O ile pamietam,to wczorajsze ekg nie wykazało zmian w sercu. No i odchuchać go trzeba,bo to istny szkielet....
  22. Reksiu,od paru godzin ma za ścianą towarzysza niedoli... Oto watek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/frodo-pudelek-miniaturowy-prosi-o-pomoc-123049/ Z tym że Reksiu ma u p.Irenki dożywocie...! A co bedzie dalej z pudelkiem...Zobaczymy....??? Oj ,dzieje sie w Reksinym domku...dzieje...
  23. Matko Jedyna...! Dużo o nim słyszałam,ale nie miałam pojęcia że on jest w takim stanie...!! To miniatura Mopa...!!!? Pinczerka Kochana robi śliczne banerki !!!! please....:razz:
  24. Wróciłam na dogo po tygodniowej absencji,ale miałam w domu same techniczne kataklizmy.... W najbliższą niedziele jestem do Waszej dyspozycji. Służę transportem dla 3 osób ... Zaraz wchodzę na wątek pudelka.... Irena jest niesamowita!!!!!
×
×
  • Create New...