-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Szkoda że Fifulek dalej w poczekalni....
-
[quote name='diuna_wro']Arthoflex wg mnie nie pomoże doraźnie. Czy on dostaje coś p/zapalnego? Jakiś steryd? Tam jest przemieszczenie kręgu i ogromny stan zapalny. Podawanie glukozaminy, na stawy, nie rozwiąże problemu. Zresztą glukozamina musi się skumulować w organizmie, a to trwa parę tygodni, zanim jakkolwiek wpłynie. Koniecznie p/bólowe i p/zapalne. Zabiegi? On ma rehab? z tym przemieszczeniem?[/quote] Diuna,jako że ja poprosiłam o Arthroflex odpowiem: to jest sugestia pani rehabilitantki z Katowic. Mam w domu zreszta resztke po moim polamancu, to podam... Mały jest od popołudnia u mnie i przez ten tydzień jak byl u bubu jest nieporownywalna zmiana na korzyść!!!! Sama nie wierze! Na pewno nie cierpi!!!!Dzisiaj po raz pierwszy sama zmieniam pieluchy.Zaraz idziemy sie kapac.... Jest wesołym, radosnym, przylepnym i bardzo kontaktowym pieseczkiem. Owszem, miejsce złamania jest nadal tkliwe i wszelkie zabiegi trzeba wykonywac ostrożnie ale nie cierpiiii! Tydzień temu sama panikowałam i z nerwow spac nie mogłam bo widac było że go boli, ale dzisiaj jest dobrze!!!!! Dostaje p.bolowo i p.zapalnie Rimadyl , Aescin na obrzęk i krwiaki i 2 zastrzyki.Steryd i cos jeszcze na regeneracje nerwów....bubu wie... Robota przede mna wiec znikam... Wellington! jeszcze raz bardzo Ci dziekuje za podklady dla Lolusia.Niezwykle potrzebne przy jego pielegnacji.....buzka!
-
bubu ma problem z netem... Ja podobnie.Piszę z gościnnego komp. Mały był podczas zabiegów bardzo dzielny. Dzisiaj jadą znowu, jutro ja. Dojazd z Bielska do Katowic koszmarny,jak zwykle.Te 60 km to 2 godziny korków...W obie strony to 4 godz. w samochodzie.. Próbujemy sie jakos zorganizowac z dojazdami, ale jest nas za mało zmotoryzow. Bardzo potrzebny bedzie Arthroflekex na stawy tylnich łapeczek... Kto mogłby kupic i przesłać? Pilne! O finansach napisze bubu....Ale bez dalszego Waszego wsparcia będzie ciężko..
-
Irenka zrelacjonuje Ci może przy okazji... Podobno Tola o mało nie zadeptała Fifulka...
-
I ja sie cieszę..... Tym bardziej że Frodo-zakochany....to najsympatyczniejszy pies na świecie ! Jeśli więc pokochał już nową pańcię, /a na to wygląda/ oboje na tym korzystają..:loveu: Szacunek węc dla nowego domku, bo była to naprawdę trudna adpocja....
-
[SIZE=2]"Nie miała lekkiego życia - była stróżem, nie miała nawet budy. :placz: :placz:...trafiła do schroniska, przerażona i smutna" Do schroniska Sarcia trafiła ze swoja onkowata córeczką po śmierci właścicielki.... bubu napisz co z córeczką....! Ja juz wiem co, ale niech to bedzie pociecha dla wszystkich opłakujących Sarcię...
-
Fifi miał spotkanie zapoznawcze z Tola i panstwem Toli... Domek idealny, Tola młodziutka i chetna do zabawy,,,,niestety gabaryty Toli okazały sie zbyt niebezpieczne dla Fifulka.../terier rosyjski..!!/ Wielka szkoda, miałby chłopak jak w raju....
-
Bedzie niespodzianka, tylko bubu musi znależć czas na wklejenie zdjęć....
-
bubu, a dodzwoniłaś sie wkońcu w czoraj do p.Haliny do Katowic? /rehabilitantki/...?
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
togaa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']podniose pieknote[/quote] :lol::lol::lol: i ja... -
Lolus do połowy przyszłego tygodnia a w zasadzie do piatku nie może byc u mnie.. Jego pokój zajeła dzisiaj właścicielka pokoju, a w niedziele dojada dalsi goście... Potem może wrócić do mnie ale warunkowo bo po prostu padam na pysk... Bubu jest wiec w strasznej sytuacji... Sa w drodze... Mały koszmarnie wymęczony, Ona też...Nie wiem jak sobie poradzi...nie wiem...
-
magnetoterapia,laser,ultradżwieki itp. nie spotęgują bólu... Kontakt bezpośredni z urządzeniem jest żaden, no..laser punktowo ..to fakt...A On jest niedotykalski narazie...
-
[quote name='peate']i tyle się najeździli na daremnie .. :shake:[/quote] peate, ja tak nie uważam....Czemu nadaremnie ? Juz przynajmniej wiadomo że są lekarze ktorzy zdecydowali że operacja nie poprawi stanu zdrowia Lolusia...Natomiast potrzebna jest rehabilitacja... Może tej porażonej, dziwnie wykręconej łapki nie przywroci sie do całkowitej sprawności ale jest ta druga łapeczka o wiele lepsza....Choć też na niej nie staje.. Ale to mozna osiagnąc tylko pracą w gabinecie rehabilitac. i w domu.... A Lolus nie ma ani tego, ani tego....
-
Wolę nie myśleć jakich kształtów Zabcia nabierze za rok...;)..???
-
Miałam przed chwila telefon od bubu... Wracaja z Lolusiem. Sa po 2 konsultacjach lekarskich i z fizykoterapeutą. Operacji nie będzie.... bubu napisze dlaczego. [B]Rehabilitacje trzeba podjąć od zaraz.....[/B] Nie mamy tymczasu w K-cach ani we Wrocławiu gdzie są rehabilit. Z Bielska do Katowic jest 60 km. Tylko kto Lolusia będzie woził???? Jestem załamana...
-
Nie bedzie sie to czyszczenie Puniowi podobało...oj, nie będzie....:shake: