Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Pan ciął, a hałda gałęzi rosła,rosła i ....urosła.
  2. Smyczku, Może Tolę Tobiaszkowi na pociechę ?
  3. I ja się dołączam do buziaków i podziękowań dla naszej MikaAga. Aneczko, to może kupię i wyśle Kreon Duszkowi, bo chyba w marcu mu się skończy?
  4. i w obiektywie aparatu.... :-) Dla uważnych; dwa ostatnie zdjęcia mówią nieco o pozycji Lolusia w stadzie….: Pan ,ledwo co załapujący się na skraj fotela i Cięciunio przy miseczce. Nikt mu nie podskoczy!
  5. Jublileuszowy prezent ; ponad trzysta sztuk pieluch! ;-) Lolo pięknie dziękuje ! No, chyba że znajdzie do tego czasu dom. ;-) )
  6. Obiecałam Oneczce03 rocznicowe zdjęcie naszego cięciunia , takie ekstra ! Niestety, model nie chciał współpracować i pokazał co o mnie myśli...
  7. Nie wiem jak mam Wam dziękować ? Wszystkie jesteście niesamowite !! Konto naszych psiaków w marcu br. bogatsze o ponad 600,00 zł !! Malgoska, miśki cudne ;-), Oneczko03 dziękuję za bazarkową gotowość ;-) Wpłaty przyfrunęły od; MikaAga - 200,00 zł, kado - 100,00 zł, Poker - 100,00 plus 215,00 zł. Dziękuję również za 1 %. To ogromna pomoc!
  8. Martuniuuuu... bardzo jesteś kochana. Dziękuję :-) Żeby było wiadomo że to dla stowarzyszeniowych PSÓW, np. Psy w d.t u Irenki, czy ogólnie; "Dla psów" .
  9. Około 10-ciu, choć wygląda na starszą. Zęby starte do dziąseł. Prawdopodobnie z kości którymi była karmiona. W Lecznicy zrobiła bialutką koo, taką własnie 'po kościach". Bardzo smutne, zwłaszcza że na polskiej wsi takich psich nieszczęść tysiące.
  10. Filc, Pokerku. Wszędzie mokry filc a pod nim odparzone do żywego miejsca. Sierść to nie problem ,ten biedny pies jest psychicznym wrakiem :-(
  11. Dziękuję Pokerku. Z całego serca, dziękuję... Dostałam kilka zdjęć tej nieszczęsnej , zdredziałej suni. Jakiś taki mały format mają.? Ogonek. Po strzyżeniu cieniuśki jak niteczka...
  12. Zainteresowani sunią Państwo z B-B, wycofali się. Maleńka od wczoraj w hoteliku. :-(
  13. Dziewczyny pojechały wczoraj na kolejną interwencję, na żywiecczyznę. Przy okazji zajrzały do suczki, której pomagaliśmy z 6 lat temu , a tu dramat. Sunia w skorupie dredów, zamarzniętych wraz z odchodami. Oczywiście rozpadająca się buda i krótki łańcuch. Góral, który kiedyś stawiał twardy opór by zrzec się suczki, teraz przykuty do łóżka. Psem nikt się nie zajmuje. Oddał bez żalu… Sunia , choć po fryzjerze, nadal cuchnie niemiłosiernie.Okolice odbytu i sąsiednie poodparzane .Zaniki mięśniowe i przykurcz tylnich łap. Minioną noc spędziła w Lecznicy, a dzisiaj zabrała ją do siebie kochana Irenka, by zaoszczędzić na hoteliku. To 8 albo 9-ty Jej pies tymczasowicz, nie licząc kilkunastu kotów. Dużo strasznie… Taką przed chwilą dostałam od Irenki wiadomość; "Basiu ,jestem wstrząsnieta stanem fizycznym,ale jeszcze bardziej psychicznym suni. Nie widziałam czegoś tak wylęknionego ,a zarazem przekonanego o daremności wszelkiego oporu.. Jak jakąś niewolnica w dawnych czasach...Może się jej jeszcze równowaga odbuduje...bardzo bym chcial, .przypomina mi sie Twój Mikuś z dawnych czasów....Jestem całkiem precz...J" Jutro będą zdjęcia sprzed fryzjera, a to dzisiejsze z Lecznicy..
  14. I ja zaglądam. Pewnie wszystkie parkowe psiaki napawają się Pysiowymi zapachami . ;-)
  15. Historia tego cudaka jest również dramatyczna. Ciężko chore dziecko zapragnęło mieć psa. Gdy stan dziecka się pogorszył i zostało przeniesione do hospicjum, Tola wylądowała pod gołym niebem, przywiązana sznurkiem do drzewa :-( . Sunia może mieć ok.4 m-cy. ADHD w czystej postaci; zrobić Jej jakiekolwiek zdjęcie graniczy z cudem.Widać tylko rozmazaną smugę. :-) Na razie w Lecznicy i szukamy gorączkowo domu tymczasowego bądź stałego. Docelowo może być psem średniej wielkości.
  16. O Matko.....kabelek mi się zapodział, a po przejrzeniu zdjęć stwierdziłam że wszystkie do bani... ;-(. No nic, wstawię jakie są; Roxy. Sunia i Jej szczeniaczek odebrane interwencyjnie , w asyście Policji, pracownika Gminy itp...Jest bardzo łagodna, jak Ją określiła wet., "patologicznie uległa". Na razie oboje w Lecznicy; sunia na leczeniu. Szczeniaczkowi szykuje się dom w W-wie, sunia zapewne trafi do hoteliku. Poniżej 'Gajowy" jak Go nazwała Irenka. Pies znaleziony w lesie, przywiązany sznurem. Mocno wychudzony i odwodniony. Duży, łagodny, bez problemu dogaduje się z kotami i psami. Trafił do hoteliku.
  17. Blisko m-c temu , kochana Bgra przysłała Lalusiowi ;-) śliczne majteczki moro i pampasy ( 2 pary). Widać numeracja, numeracji nie równa, albo to Lolo tak się rozrósł na zimę, w każdym razie ledwo się biedak w tą bieliznę wcisnął. Wiem że Brga zamówiła kolejną dostawę i czekamy… I bardzo, bardzo dziękujemy za starania. A to zaległe zdjęcie z przymiarki owych stringów.
  18. Ojej, Aneczko ! Dziękujemy z całego serca, zwłaszcza że w ostatnich dniach kolejne bidy nam przybyły; dwa szczeniule, sunia po strasznych przejściach i pies z lasu przywiązany do drzewa... Szczeniule i sunia w Lecznicy. Pies z lasu pojechał dzisiaj do hoteliku...Jutro wstawię zdjęcia.
  19. Spacer koi duszę..... Tydzień temu...
  20. Jak się cieszę, że tu dotarłaś..! ;-) Witaj Patrycja ! Kochani, to dzięki peaet, w ekspresowym tempie i bez żadnych kosztów, na bieżąco drukowane były plakaty i ulotki o poszukiwaniach Liki. Tony plakatów ! W dodatku to nie pierwsza taka kocio/psia akcja, gdzie można było liczyć na bezinteresowną pomoc drukarni z Ul.Szarej w B-B; Abezet plus (http://www.abezet.pl/ w Bielsku-Białej. Dziękujemy kochana peaet ! ,
  21. Na szczęście u Lolusia podobno nic poważnego. Z koooo miał problem. Od 3 dni prawie nie robił a jak już, to maleńkie kawałeczki , twarde i cienkie jak ołówek, a Lolo zawsze robił konkretne kloce. Jeszcze Oneczka03 mnie nastraszyła że to może być prostata, bo Lolo pełnojajeczny nadal i wiek już stateczny, ale z prostatą wszystko ok. Kał zbiera się w prostnicy, w miejscu złamania kręgosłupa. Mam mu podawać syrop Lactusolum lub parafinę i zobaczymy. .Ryczę…Nie ma już mojego Dudika. Został w moim sercu i pamięci. Jak Go pochować ? Tyle śniegu i ziemia zmarznięta. Mądry, dobry, cierpliwy i piękny. Wyjątkowy. Nie przygotował mnie na swoje odejście. Nic tego nie zapowiadało…
  22. U Oneczki03 podobno tulipany kwitną ( :-) ) a u nas zimowo... Miałam koszmarny dzień. Rano zauważyłam że kot Dudi nie chodzi a kroczy .Bardzo to dziwnie wyglądało.Trochę jak chód bociana.Nie mogłam dojść co się z nim dzieje? I nagle olśnienie; przecież On nie widzi !!!. Zrobiłam test latarką; żrenice nie reagują. Dudi oślepł.Tak z dnia na dzień. Oczywiście , w Lecznicy 'mojego" doktora już nie było i myślałam że jakoś dotrwamy do rana, ale z każdą godziną było coraz gorzej.Kot pobudzony, nieobecny, nie je, nie pije. Gdy o 21,00 z pyszczka zaczęła mu płynąć krew, wyciągnęłam dr. z łóżka. Po kroplówce i lekach Dudi został w Lecznicy.Jutro szczegółowe badania,trzymajcie dziewczyny kciuki. Lolusia też jutro czeka spotkanie z wet.. Oby powód okazał się błahy. Szczegóły po powrocie.
  23. Wczoraj p.Zbyszek przywiózł do mnie KLATKĘ ŁAPKĘ. Solidnie zapakowana, jak trzeba. Zdziwiłam się że jest taka lekka. To duży plus, bo najczęściej obsługiwana jest przez dziewczyny/kobiety. W imieniu Stowarzyszenia "Dla braci mniejszych", bardzo Wam kochani dziękuję.
×
×
  • Create New...