Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Po 4 reklamacjach, odzyskałam swój laptop. Pan naprawiacz nie wróży mu długiego żywota, ale póki co… Dziękuję za wszystkie wpłaty z ostatniego okresu, postaram się jak najszybciej je wyszczególnić i potwierdzić zwłaszcza te bazarkowe. Mam też ogromną prośbę. W piątek wylądowałam na interwencji w Szczyrku. Terenowa droga, taka na 2 koła ,wycięta w zboczu tak stromym, jak to tylko w górach możliwe. Ani gdzie nawrócić, ani jak zjechać. Czułam że się zsuwam, makabra. A na miejscu; niewielki kojec pod gołym niebem, malutka sunia, trzy szczeniaki i plastikowa beczka. Zero wody, choć gorąc był jak cholera. Ogólnie bida z nędzą. Mamusia.. Całą sobotę i niedzielę główkowałam gdzie te szkraby umieścić. Obdzwoniłam wszystkie znane i nie znane hoteliki, znajomych, nieznajomych i nic… Dopiero dzisiaj stał się cud, ale o cudzie napiszę jutro. Maluchy już ogłaszam, ale trzeba je oporządzić, zaszczepić, mamę wysterylizować a więc wydatki, wydatki. Stąd moja gorąca prośba o wsparcie rodzinki… Każda złotówka na wagę złota. Pomóżcie kochani.
  2. Taki mam smutny czas, ale nie sposób się nie uśmiechać na te dziergane stworki. Co jeden to piękniejszy i wyjątkowy bo niepowtarzalny. Malgoska - czarodziejka. Z szarej włóczki takie cudeńka czaruje.
  3. Kiedyś byli przyjaciółmi. Gdy przyszła starość, nasz Lolo pilnował przed Mikusiem misek z wodą. Ten, nawet nie mógł się do nich zbliżyć, bo nasz kochany Lolo warczał...
  4. Opłakuję Mikusia Halnego. Umarł wczoraj... Lolo tasiemeczka
  5. Kochane, ten straszny brud na parkiecie, który to na zdjęciach bije po oczach, , to owszem, brud jest, ale głównie to parkiet wydrapany do żywego, do kleju prawie . 9 psów go wydeptało, a i koty się przyłożyły. I mogę sobie szmatą mazać a w napadach szczotą ryżową drapać, efekt ten sam…Już za swego życia tych podłóg nie odnowię, bo i po co? Żeby się potem użalać nad najmniejszą ryską? Tak mnie naszło przy sobocie się wytłumaczyć .. ;-)
  6. To tak jak my, Iwonko kochana !!! Brak słów i piękne DZIĘKUJĘ !!
  7. A Lolo ? A Lolo … ? On jest pewien że go urodziłam. ;-) ! "Tak będę leżał...."
  8. Moje chorowitki wynaprawiane i cieszą się życiem. ;-) Lolo na leżąco bo gorąco ...
  9. Basia Piela jest wolontariuszką przy żywieckim schronie. Bardzo pozytywna dziewczyna; https://www.facebook.com/basia.piela
  10. Loluś pewnie już zapomniał że bolało, gorzej z Mikusiem. Nad ranem nadal się wylizuje ale odwracamy uwagę gryzakami. Tak sobie myślę, jak Loluś zniósłby taki abażur? ;-)
  11. Pamiętam, jak Irenka któremuś z tymczasów założyła koszulkę posterylkową, taką na troczki wiązaną na plecach. Musiała tylko celnie wyciąć dziurkę na siusiaka. ;-)
  12. Oj biedny mój Mikuś. Od roku żyje na kredyt, z rakiem śledzionej i chorą wątrobą, i wciąż się coś nowego przyplątuje. Ta 'dziura" to tzw.gorąca rana. Nie wiem skąd się to przyplątało, bo wyjątkowo nie ma u mnie pcheł. ;-). Na wszelki wypadek całe stado zostało ponownie odpchlone, a Mikuś dostał zastrzyki i leki do podawania.I zobaczymy. Na zdjęciu udo Mikusiowe takie grube, bo usunięty kiedyś tłuszczak odrósł. Doktor zapowiadał że odrośnie i odrósł....:-( Smyczku, a jak Tobiniu sobie radzi z abażurem? To ustrojstwo to chyba większy dla psa stres niż sam zabieg.
  13. Oj Smyczku, co my mamy z tymi naszymi sierściuchami ? Ja to pod Lecznicą chyba namiot rozbiję, bu oszczędzić sobie drogi. O 4-tej nad ranem Mikuś Halny kokosił się na posłanku i mlaskał i kręcił w kółko i wylizywał sobie coś (myślałam że łapkę)...aż zniecierpliwiona byłam, bo spać nie dawał. A rano o to co odkryłam... :-(
  14. Ojej Smyczku, nie zazdroszczę przeżyć .
  15. Za to dzisiaj 5 telefonów. Oczywiście ten najlepszy nie z B-B, a spod Krakowa, czyli 100 km dalej. Borek Fałęcki k/Skawiny, wizytator potrzebny. :-) Dzisiejsza malutka; i jej braciszek..Szczepimy.
  16. Jeżdzimy.na zastrzyki. W poczekalni Loluś urządził taki cyrk, że po pół godzinie czekania, dr. poza kolejką poprosił nas do środka. Lolo ze stołu, po moich plecach wlazł mi prawie na głowę i nie dał się z niej ściągnąć….;-) Oczywiście darł się przy tym jak oszalały …Panika totalna, zachrypnięty od szczekania, opluty i On i ja…To cud że wyszłam z gabinetu bez dziur w swetrze.. Za godzinę powtórka z rozrywki…. A malizna kosmata od 2 dni w domku jak z marzeń. Mała farciara.;-)
  17. Życie pisze własne scenariusze.. Chciałam by sunia pojechała dzisiaj, a Pan na to; ..piątek zły początek i w dodatku 13-stego. Przełóżmy na sobotę. Aż tu przed 4 godzinami dzwoni Pan, głos mu drży…..; zawału dostała i zmarła rano teściowa. To Ona miała opiekować się szczeniulem na czas pracy Państwa. 60 lat, nigdy nie chorowała.
  18. 20 km. od Bielska-B. Okolice Kęt. Nowy domek z ogródkiem. Państwo zwlekali z adopcją psa do czasu powstania szczelnego ogrodzenia. Dzieciaki 5 i 14 lat . Sympatyczna, młoda,, aktywna rodzinka, wcześniej też był psiak w typie teriera.;-)
  19. Jest, jest fajny domek. W sobotę przeprowadzka.;-)
  20. Dusio to jednak szczęściarz... Nasza WiosenkaA w imieniu MikaAga, wpłaciła na Duszkowe konto 50,00 zł ( 3.07.2018r.) Aguniu , buziaki ! Mało tego, o Duszku przypomniała sobie Colette, która kilka lat ofiarnie wspomagała jego leczenie.;-) I tak od 9.07.2017 chłopak bogatszy o 50,00 zł. (Colette wsparła też inne psy Stowarzyszenia, wpłacając 9.o7.2018r. 100,00 zł). K.K, dziękujemy z całego serca ! ;-) Dusio na plusie 30,00 zł .Będzie na kolejny Kreon.
  21. Oneczko kochana, nawet przez myśl nam to nie przeszło...;-) Kaktusiątka zadziwiające. Jak Ty się w tych wszystkich gatunkach i odmianach wyznajesz ? Loluś dzisiaj wylądował w Lecznicy. Skoczył z łóżka i ...przednia łapka zawisła w powietrzu. To nawet nie był pełny skok, tylko na położony przy łóżku "stopień" z kanapowej poduchy. Ma tkliwe kolano, dostał zastrzyk, jutro drugi i zobaczymy... Wiem, wiem, nie powinien skakać...Tylko jak to zrobić , gdy ma taki mus?
  22. Lolusia też konsultował. Nawet nie tak dawno wpadła mi w ręce karta informacyjna tej wizyty.
  23. Ani jednego telefonu. NIC ! Cisza ! Bardzo potrzeby chociaż tymczas. Tu gdzie teraz przebywa, nie jest bezpieczna...
  24. Tysiu, na fb są bieżące informacje, takie na szybko. Stronę zdominowały koty, bo jest ich pod opieką mnóstwo a" dostawy" nowych chyba nigdy się nie skończą.. https://www.facebook.com/dlabracimniejszych/?ref=br_rs Jest tez oficjalna Strona internetowa, ciągle w przebudowie. Aktualnie , przy kolejnej modernizacji,poginęły psie zdjęcia i w miarę wolnego czasu są uzupełniane.. http://www.braciamniejsi.com.pl/ Psy które w jakiś sposób 'otarły" sie o mnie, wrzucam na "naszą" strone na dogo.(logo w mojej stopce) Niektóre, odebrane przez dziewczyny w ramach interwencj, często jada prosto do hoteliku czy dt i o nich sama wiem niewiele .Sa po prostu inne osoby za nie odpowiedzialne. :-). Też sie dziwię, tym bardziej że wejść na olx zatrzęsienie. Jest domek z zarysie, ale na wizytę trzeba jechać 70 km, a adopcja obarczona dużym ryzykiem niepowodzenia (ogrodzenie).
×
×
  • Create New...