-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
To dobrze czy źle? :razz: -
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Pies moich teściów w okresach gdy nasilały się jego dolegliwości związane ze zwyrodnieniami stawów sam ograniczał jedzenie - nie wiem czy to był brak apetytu spowodowany bólem czy instynkt mu podpowiadał, że jak schudnie to bedzie mu lżej. A czy Puszek był odrobaczany? Przez moje ręce do nowych domów przechodziły 2 pieski i pomimo, że w schronisku są regularnie odrobaczane, miały nielegalnych mieszkańców - ale trudno się dziwić przy takim nagromadzeniu psów w jednym miejscu. -
Ja sądzę, że przyczyną gwałtownej reakcji bez ostrzeżenia jest jego słaby wzrok i słuch. On prawdopodobnie czuje się zagrożony gdy nagle dostrzega w bezpośredniej bliskości jakiś "obiekt". Krakers identycznie reaguje tzn błyskawicznym kłapnięciem zębami, gdy blisko niego przechodzi Dyzio, ale Dyzio zawsze w porę robi unik. Dlatego uważam, że lepiej żeby dzieci go omijały. Ja wiem, że to przeczy zasadom stosowanym do wzmocnienie dominacji człowieka nad psem - ale myslę, że w przypadku Krakersa ten atak nie wiązał się z chęcią dominacji. To omijanie zalecam im gdy Krakers leży i wypoczywa, natomiast gdy do nich sam przychodzi pozwalam im na głaskanie (bez przytulania) i wiem, że wtedy nic dzieciom nie grozi.
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Może trzeba by go było przepościć w dzień wyjazdu a nakarmić po powrocie? -
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
Agnieszka Co. replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Nawet się własnego autka doczekała :crazyeye::lol: -
maja urodzona w schronisku - w końcu ma dom :)
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Chciałabym, ale Asię niedawno ugryzł nasz Krakers w twarz, miała zakładany 1 szew, 2 dni później ściągany bo zbierała się ropa, a wiesz że ja zawsze z dzieciakami bo nie mam ich z kim zostawić - muszę odczekać aż się jej to zagoi i czy nie bedzie miała oporów na wizytę w schr. -
maja urodzona w schronisku - w końcu ma dom :)
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Widzę duże postępy :crazyeye: -
ja jestem daleka od niepotrzebnego panikowania. Też mam nadzieję, że się to więcej nie powtórzy, choć czasami włos mi się jeży, jak te moje dzieciaki latają koło Krakersa. A on lubi zajmować najbardziej strategiczne miejsca w mieszkaniu - kładzie się na trasach przelotowych, tarasuje wejścia do pokoi - żeby zwrócić na niego uwagę :evil_lol:. W sobotę podczas spaceru Krakers obwąchał świeżo malowany na czerwono płot. Pysk ma czerwony i teraz wygląda jakby miał coś na sumieniu...
-
Ostatnio gdy byłam u córki w szkole podstawowej zauważyłam na gazetce szkolnej kącik o pieskach ze schroniska. Były tam przyklejone wydrukowane ze strony schroniska krótkie informacje na temat piesków do adopcji (chyba nawet ułożone przez Hund i bubu). Była tam także informacja o Misiu, a ja poczułam ogromną radość, że to już nieaktualne, że Misiu doczekał się na lepsze dni i kochającą własna rodzinę.:multi:
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Pozdrowionka. Puszka widziałam na "nagich grzywaczach" w potrzebie jako być może "owłosiona" odmiana tej rasy - Powder Puf :crazyeye: (nie wiem czy dobrze to napisałam). Gdyby nie miał zostać docelowo u Togi to mozna go tam reklamować i zachwalać ;) -
Krakers jak narazie bez zarzutu, uczulamy dzieci żeby go mijały i nie niepokoiły zbyt bliskimi kontaktami gdy np leży i odpoczywa. Gdy ma ochotę na głaskanie (bardzo często) to sam do nich przychodzi i dopomina sie o uwagę i wtedy pod naszą kontrolą mogą się głaskać. Asi buzia jest na etapie różowej blizny, policzek wokoło jest stwardniały. Mamy teraz natłuszczać, a za jakis tydzień możemy zacząć dawać maść na blizny. Krakers jest pod obserwacją weterynarza - takie są przepisy (nieważne, że pies szczepiony)- dziś mamy ostatni przegląd, a potem muszę zaświadczenie dostarczyć na izbę przyjęć szpitala, gdzie Asia była opatrywana. Na szczęście skończyła się presja rodziny, że musimy się go pozbyć z domu :cool3:.