Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. [quote name='_bubu_']tak odzwała się , ale napisała że jednak wolałaby maleńką suczkę[/quote] To może sunia G?:lol:
  2. A pani, która była zainteresowana Kropkiem, a która wzruszyła się na widok zdjęć Zgryzika się odezwała? Chyba Monika miała na imię.
  3. To się bardzo cieszę! Fredziowi, Maji, Liskowi i Biance od jakiegoś czasuja robię allegro ja. Niestety ostatnio musiałam zapłacić za 2 miesiące - wyszło kilkadziesiąt zł i mój mąż zaprotestował. Czy ktoś z Was mógłby przejąć ogłaszenie Fredzia, Maji, Liska i Bianki? Powklejam linki, wystarczy skopiować zawartość ( ale mogą być problemy w przeglądarce Internet Explorer, najlepiej w Mozaila Firefox). Ich aukcje kończą się chyba pojutrze. Bianka: [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=302578211[/URL] Lisek: [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=302578598[/URL] Maja: [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=302579033[/URL] Fred: [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=302579625[/URL]
  4. No więc późną jesienią wracałam już po ciemku wraz z moimi dziećmi do domu. Po drodze poszedł do nas młody rudy kotek, dzieciaki go pogłaskały i kotek przeszedł za nami ok pół kilometra choć na niego specjalnie już nie reagowaliśmy. Pchał się do domu, miałczał pod drzwiami, wskakiwał na parapety okien i pomiałkiwał, żeby go wpuścić. Rozpytywalismy czyj to może być kot. Okazało się, że właścicielami jest pewna wielodzietna rodzina. Asia chodzi z jedną z tych dziewczynek do klasy. Kotek był ich ulubieńcem i mieszkał podobno z nimi w domu. Poinformowana koleżanka przyszła po 2 dniach po kotka, my przez ten czas go dokarmialiśmy. Ja juz miałam na niego chętnych, którzy ostatecznie w zamian za pośrednictwem Joli dostali innego kotka. Asia jak pytała ostatnio koleżankę co słychać u rudzielca, to się dowiedziała, że mieszka teraz u ich babci. Sama jestem ciekawa, czy to ten sam kot. Miałam gdzieś nawet zdjęcia ale nie wiem czy nie zostały usunięte.
  5. Dziewczyny ja jestem na 99% pewna, że znam tego kota. Mało tego on spedził u mnie 2 dni.
  6. Tylko takie mam zdjęcie suni G. To śliczna, maleńka, półdługowłosa, czarna z podpalaniem suczka. W pierwszy dzień (ktoś ją podrzucił do schroniska nocą z soboty na niedzielę) była bardzo lękliwa i głodna - musiała pewnie spać na śniegu a były wtedy wielkie mrozy. Z głodu wgryzała się w garnek z zamarzniętym na kość jedzeniem. Jej ogonek i tylnie łapki były od czegoś posklejane, jakby mokre i zamarzniete. Potem trafiła do buksu z podrośnietymi szczeniakami, które były 2 razy większe od niej. Gdy częstowałam je smakołykami to suńka też się przepychała do krat i brała z ręki. Trochę z nią popracować i byłaby z niej fajna psinka. Mam tylko nadzieję, że te zanieczyszczenia to nie jest problem z trzymaniem moczu [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/790/29241592av6.jpg[/IMG][/URL]
  7. Tytuł zmieniony. Może brzmi trochę drastycznie, ale to czasem konieczne... Ale myślę, że nasze wysiłki należy skupić na szukaniu mu domu - hotel kosztuje i niestety pomimo ogromnych wysiłków dziewczyn nie zastąpi prawdziwego domu. Mój tymczasowicz Kropek miał ogłoszenia w GW w dodatku krakowskim - odezwały się 3 rodziny i Kropcio mieszka w Krakowie. To ogłoszenie było bardziej skutteczne niż wyróżnione w allegro.
  8. [quote name='Hund']Nie miaŁam niestety dzisiaj aparatu :( maŁa sunia jest gŁagkowŁosa czarna , końcówki Łapek są biaŁe, jest też malutka tzw gówniana sunia (nazwa pochodzi stąd że pewnej nocy ktoś ją przerzuciŁ przez pŁot schronu caŁą brudną oblepioną z G..., nie wiem kto co z nią robiŁ. Cuczka jest śliczna czara podpalana z dŁuższym wŁosem. Specjalnie dla Ciebie będą następnym razem fotografowane mikrusy :)[/quote] Gdy byłam we czwartek po papiery Kropka to pani Marysia mówiła mi, że ta czarna suczka w pierwszym boksie od drzwi jest na hotelu na 10 dni. Też na nią zwróciłam uwagę. W domu mam gdzieś jedno zdjęcie suczki "G", jest wg mnie śliczna, wymaga tylko trochę oswojenia z człowiekiem.
  9. Ja czasami mojej spanielce delikatnie "związywałam" uszy gumką frotową na czubku głowy aby się w środku powentylowały. To zdawało też egzamin podczas jedzenia płynnych pokarmów aby sie uszy nie zbrudziły.
  10. [quote name='emilia2280']to bardzo cenna rada, widzialam juz kilka takich biedaków - jak raz ogolisz, masz juz owcé na zawsze. widzialam ze ankako posluchalas rady Asi i piesek zachowal piékne lsniáce futerko gratulacje![/quote] Czy można gdzieś zobaczyć jego zdjęcia?
  11. Myślę, że bubu może zmienić tytuł, dołączając Kropka-Kubusia do szczęśliwców w nowych domach :lol:
  12. Zaproponowałam Zgryzika pewnej rodzinie szukającej pieska, może mu się uda...
  13. Wielkie dzięki dla Patji, dzieki której Kropcio miał ogłoszenie w GW. Było bardzo skuteczne. Miałam dziś tel z nowego domku. Kropcio w drodze niestety wymiotował - a że podczas zapoznawania z Państwem jako dodatnich bodźców używaliśmy psich chrupek - miał czym. Potem już na miejscu brzuszek wypełnił wołowiną z indykiem, warzywami i makaronem i w szaleńczym tempie zwiedził nowe lokum. Ma swoje zabawki, którymi chetnie się zajmuje, uwielbia pieszczoty i drapanie po brzuszku. Spał oczywiście w łóżku. Żadnego piszczenia, tęsknoty za nami - po prostu poczuł się jak u siebie. Wzajemnie przypadli sobie do serc z czego sie ogromnie cieszę. Teraz juz chyba mogę skakać :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  14. On jest śliczny. Wysłałam propozycję Zgryzika, Fredzia, Liska i Koralika do pewnej rodziny z Częstochowy, która była chętna na Kropka. Może się im spodoba któryś z piesków. Podałam namiary na Hund i bubu.
  15. Potrzebuję zdjęcie Koralika (nie mogę znaleźć) i jakieś informacje o jego charakterze od osób, które z nim spacerowały - bardzo proszę o pomoc.
  16. [quote name='Hund']Oj Śrucia też była przywiązana :) ale udało się. aga wiem że Ci bedzie przykro ale dobry dom to najlepsze rozwiązanie .[/quote] Mi nie jest przykro - tylko teraz trochę pusto. Od poczatku było twarde postanowienie (i umowa z mężem :diabloti:), że Kropcio jest tylko tymczasowo. Traktowany był tak samo jak nasze psy (choć tylko on spał pod kołderką) i nie dało sie nie przywiązać i nie polubić go. Mam nadzieję, że nowym właścicielom da tyle radości ile dawał nam. I czuję ulgę i spokój wiedząć, że jest bezpieczny i w bardzo dobrych rękach.
  17. Kropcio zrobił dobre wrażenie (nawet lizał po twarzach :lol:) i pojechał do nowego domku do Krakowa. Mam nadzieję, że podróż minie spokojnie w ramionach nowej pani i Kropcio szybko zaaklimatyzuje się do nowych warunków. Dostał nowe imię - Kubuś. Rysuje się przed nim wizja mieszkania z Panią i Panem w dużym mieszkaniu w blokach (park bardzo blisko) oraz częste wyjazdy do domku letniskowego z ogródkiem nad zalewem (też bym chciała tam pojechać !!!). Państwo już nie pracują, ale są aktywnymi ludźmi, mieli wcześniej psy - moim zdaniem strzał w 10 :multi: Mam nadzieję, że wszystko bedzie OK.
  18. Tak, dzisiaj Państwo osobiście przyjadą z Krakowa, aby zobaczyć i poznać Kropka - i jeśli się spodoba to jedzie do domu. Mam nadzieję, że to właśnie ten dom, ci ludzie... Troszkę się boję, czy nie zniechęci ich duże przywiązanie Kropcia do nas i czy Kropcio bedzie grzeczny w podróży...
  19. Miałam nadzieję, że uda się któregoś z rezydentów lecznicy wysłać do Krakowa (efekt ogłoszeń Kropka), ale starszemu Panu chyba rodzina wyperswadowała taki pomysł - dzwonił przed chwilą bardzo przepraszając... Przykro mi psiaczki...
  20. Mozliwe, że do soboty się coś wyklaruje - dam Wam znać.
  21. [quote name='akucha']Kocham takie szelmy na "M"!!! To żywioł, kmikadze, kochanieństwo słodkie :loveu::loveu::loveu: DZIDZIA z wysokim IQ :evil_lol: [/quote] Jeśli ma być na M i ma wysokie IQ :hmmmm: - to może MIQI (czyt. Miki) :evil_lol:
  22. A ja dziś miałam przyjemność przelotnie podziwiać Zgryzika. Wygląda tak jak na zdjęciach. Nie wiem czy dach budy to jego ulubione miejsce, czy tez ucieka tam przed Jasiem?
  23. Myszy są niezdrowe dla kotów - nie słyszałyście???:evil_lol: Przenoszą np. pasożyty ukł pokarmowego. Dodatkowo gdybym była myszą wolałabym ponieść tragiczną ale szybką śmierć niż umierać podrzucana w zabawie przez kota. Są takie fajne plastikowe łapki, którymi nie przycina się juz palców, a bardzo łatwo usunąć z nich zwłoki przyciskając łapkę jak klamerkę do prania.
  24. Dziewczyny powiedzcie mi jak Kajtek i Cyganek zachowuja się jesli chodzi o utrzymanie czystości, ciagnięcie na spacerze, hałasowanie. Czy można któregoś z nich z czystym sumieniem polecić starszej osobie, dla której pewnie sprzatanie po psie mogłoby byc uciążliwe?
  25. Daję surową w niezagrubych kawałkach (mniej więcej wielkości palca) bo Dyzio ma małą paszczękę i większymi marchewami się zniechęca.
×
×
  • Create New...