-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
Tak to wyszło: [URL="http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=349298117"][B][COLOR=#0002e1]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=349298117[/COLOR][/B][/URL] Schroniskowe znalazłam tylko 2 zdjecia więc spacerkowych też kilka dałam, żeby potencjalny domek miał się w czym zakochać. Jak się nie uda to chyba mu osobiście zrobię smutną sesję w schronisku ;)
-
Lisek -pomimo wszystko wesoły mały piesek Lisek to bardzo małych rozmiarów około pięcioletni wspaniały piesek. Jego poprzedni właściciel nawet nie mial odwagi zapukać do drzwi schroniska - Lisek został nocą przerzucony przez dwumetrowy drewniany parkan. Potłuczony i oszołomiony został rano znaleziony przez pracowników schroniska i zamkniety w ciasnym, drewnianym zewnętrznym boksie. Jego szczęściem było to, że boks przyszło mu dzielić z dwoma łagodnymi psami, z którymi przez okres ponad 2 lat pobytu w schronisku stworzył zgraną paczkę. Pomimo trudów życia w schronisku: ciasnoty, zimnej budy zimą, zamarzającego jedzenia, a przede wszystkim braku kochającego opiekuna Lisek jest radosny, tryskający pozytywną energią i otwarty. Jego złe doświadczenia w kontaktach z ludźmi nie zmazały jego optymizmu, chęci bycia blisko człowieka, pragnienia kontaktu z ręką, pieszczot... On mimo wszystko ciągle ma nadzieję, że będzie lepiej. My bardzo byśmy chcieli, żeby wreszcie znalazł "swojego" człowieka, kochający dom i dobre ręce - tym bardziej, że jego dotychczasowi towarzysze znaleźli w ostatnich tygodniach nowe domy. [B]Dla Liska jest to kolejna trudna i niezrozumiała sytuacja, znów został pozbawiony swego stada...[/B] Lisek jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Umie ładnie chodzić na smyczy, chętnie bawi się piłeczką. Zdjęcia przedstawiają Liska na coniedzielnych spacerach organizowanych przez wolontariuszy (widać jaki jest zadowolony), niestety jego codzienność jest szara i zamknięta w drewnianym małym kojcu. Może jesteś w stanie podarować mu normalne życie, w które on cały czas wierzy??? Ten fragment wytłuszczony tylko mi przyszedł na myśl. Coś jeszcze dopisać? Zdjęcia będą :p
-
Lisek -pomimo wszystko wesoły mały piesek Lisek to bardzo małych rozmiarów około pięcioletni wspaniały piesek. Jego poprzedni właściciel nawet nie mial odwagi zapukać do drzwi schroniska - Lisek został nocą przerzucony przez dwumetrowy drewniany parkan. Potłuczony i oszołomiony został rano znaleziony przez pracowników schroniska i zamkniety w ciasnym, drewnianym zewnętrznym boksie. Jego szczęściem było to, że boks przyszło mu dzielić z dwoma łagodnymi psami, z którymi przez okres ponad 2 lat pobytu w schronisku stworzył zgraną paczkę. Pomimo trudów życia w schronisku: ciasnoty, zimnej budy zimą, zamarzającego jedzenia, a przede wszystkim braku kochającego opiekuna Lisek jest radosny, tryskający pozytywną energią i otwarty. Jego złe doświadczenia w kontaktach z ludźmi nie zmazały jego optymizmu, chęci bycia blisko człowieka, pragnienia kontaktu z ręką, pieszczot... On mimo wszystko ciągle ma nadzieję, że będzie lepiej. My bardzo byśmy chcieli, żeby wreszcie znalazł "swojego" człowieka, kochający dom i dobre ręce - tym bardziej, że jego dotychczasowi towarzysze znaleźli w ostatnich tygodniach nowe domy. Lisek jest zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Umie ładnie chodzić na smyczy, chętnie bawi się piłeczką. Zdjęcia przedstawiają Liska na coniedzielnych spacerach organizowanych przez wolontariuszy (widać jaki jest zadowolony), niestety jego codzienność jest szara i zamknięta w drewnianym małym kojcu. Może jesteś w stanie podarować mu normalne życie, w które on cały czas wierzy???
-
Na forum colie jest bardzo miła osoba o niku Zielińska, ma collaki i mieszka pod Oświęcimiem. Ja nie jestem zarejestrowana na tym forum. Próbujcie się z nią skontaktować a ja poszukam w domu czy nie mam numeru tel, bo kiedyś miałam. Dobcia wyślij mi na PW numer kontaktowy do Ciebie, jak tylko znajdę ten numer to zadzwonię (po godz 17)
-
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
Agnieszka Co. replied to tamb's topic in Już w nowym domu
No No Mila idzie do kosmetyczki depilować rzęsy :crazyeye::evil_lol: -
Ulotki to bardzo dobry pomysł, mogłabym powiesić na płocie, tylko nie wiem czy przeczytają. Facet ma ok 40 lat, żyje z cyganką, mają dwoje dzieci, mieszkają na tej melinie (dom należy do kogoś innego, a w nim przemieszkują różne osoby). Matka wraz z dziećmi często na mieście pod sklepami żebrze o pieniądze na jedzenie dla dzieci. Zastanawiam się po co im pies? Nie chciałabym bezpośrednio kontaktować się z nimi ponieważ znają nas z widzenia, wiedzą gdzie mieszkamy i wolę się nie narażać.
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Śliczne, zadowolone stado. Puszek super wygląda w tej fryzurce "na lwa" :loveu: -
[quote name='Hund']Tak o tę RÓŻĘ chodzi.[/quote] Pamiętacie, że się tego obawiałam :shake:. Róża była już dwukrotnie w schronisku. Trzeba naciskać, żeby schronisko w tym przypadku przeprowadziło kontrolę poadopcyjną KONIECZNIE. Ja mogę tylko sprawdzić czy ona jest na melinie, czy teraz mieszkają gdzie indziej.