-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
Chwyciła mnie za serce od pierwszego spotkania w schronisku - ale musiałam sprawdzić czy sie dogadają z Dyziem i czy reszta dwunogich domowników będzie "za". Zdradzę Wam, że najbardziej jej odpowiada spanie z nami w łóżku (Dyziu śpi w nogach łóżka) ale albo na wysokości poduszek - na co jej nie pozwalamy, albo tarabani sie z tym swoim kloszem pod kołdrę :lol: Kołnierz i szwy jeszcze nosi, ale może dziś już ostatni dzień bo odpadł dziś duży kawał strupa i możliwe stanie sie powyciąganie nitek.
-
Lusi zostaje u nas. Wydaje mi się, że stosunki z Dyziem się bardzo poprawiły - najczęściej schodzą sobie z drogi, a nawet potrafią wspólnie egzystować w jednym łóżku, czy na moich kolanach jako pasażerowie samochodu. [URL=http://img24.imageshack.us/i/p1070370s.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1483/p1070370s.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img15.imageshack.us/i/p1070372i.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8364/p1070372i.jpg[/IMG][/URL]
-
Jak sie cieszy, że żyje :lol:, uśmiech mu nie znika z pychola. owczareczka też cudna, jak sie spod błocka wydostała.
-
Bardzo dziękuję.
-
Planujemy wyjazd do Niedzicy/Czorsztyna i zależnie od pogody wypad w góry. Wiem, że na terenie Parku Narodowego z psami nie pospacerujemy, a czy są jakieś ciekawe trasy poza PN?
-
[quote name='Daga & Maks']Loczek - 13 - letni, wykastrowany, czarny pies z falowaną sierścią. Sięga trochę powyżej kolana. Dobrze dogaduje się z suczkami, psów raczej unika. Bardzo łagodny, zabiega o głaskanie i zajmowanie się nim. Nie jest dominujący, bardzo kocha ludzi. Lubi spacery i wycieczki. Nie może mieszkać z kotami. Typowy pies rodzinny, nie nada się na stróża. [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/4299/11402297678f6ee3a7o4574.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/luna-loczek-szukaja-domu-145930/[/URL][/quote] UWAGA: koniecznie zobaczcie - ta podejrzana sprawa dotyczy także Loczka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/oszust-uwaga-oszust-przeczytajcie-koniecznie-146228/[/URL]
-
Śliczny psiak. też mi sie to oko wydaje podejrzane. Mam teraz u siebie ratlerkę po usunięciu gałki ocznej - też trafiła do naszego schronu z chorym okiem.
-
Jest juz ktoś chętny czy rozesłać prośbę?
-
Lusi wygląda teraz tak: [URL=http://img512.imageshack.us/i/p1070356s.jpg/][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/2171/p1070356s.jpg[/IMG][/URL] i uwierzcie, że w porównaniu z niedzielą wygląda super. [URL=http://img186.imageshack.us/i/p1070362.jpg/][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/7540/p1070362.jpg[/IMG][/URL] Na razie między psami nie dochodzi do starć, bo schodzą sobie z drogi.
-
Co do psiczki to pokazała wczoraj swój zadziorny charakterek i dwa razy zaatakowała Dyzia. Nie do wiary, że takie maleństwo w dodatku w kołnierzu ochronnym na łbie będzie takie zażarte - nie mogłam jej oderwać od biednego Dyzia. Raz powodem była zazdrość o głaskanie przez Filipa, a drugi raz przy wyjściu na spacer - Dyziu zawsze poszczekuje radośnie gdy widzi, że się bierze smycz - a jej sie to nie spodobalo i stanęła do bitki. Natomiast w domu, a nawet przy miskach jest spokoj. Mój weterynarz robi jej codziennie 1 zastrzyk z antybiotyku i 1 ze środkow przeciwzapalnych, przeplukuje przez ten otworek cały oczodół środkami odkażającymi i obkurczającymi, czymś jej tam jeszcze smaruje, mierzy temperaturę, a Lusi grzecznie to przyjmuje, próbując jedynie władować mi sie na ręce. W domu grzecznie leży na swoim kocyku, do głaskania uroczo wywala brzuszek :) Śpi na tym kocyku ulożonym w nogach łóżka to Asi to Filipa ( dzieciaki uzgodniły, że jeden dzień śpi u jednego, jeden dzień u drugiego). Wczoraj wieczorem padal deszcz to odmowiła wyjścia na pole. Gdy jest wypuszczana do ogrodu to na brzegu trawnika zrobi co potrzebuje i biegiem wraca do domu. Z nami chętnie chodzi na spacerki, biega za dzieciakami. bardzo miła sunia, ale zobaczymy jak ulożą się jej stosunki z Dyziem - jesli Dyzio miałby cierpieć przez nia to będę musiała jej poszukać domu raczej bez innych zwierzat.
-
Też otrzymałam wiadomość z lecznicy, że nic z tym nie trzeba robić - "mój" wet tez jest tego zdania. Wczoraj był zastrzyk z antybiotyku, drugi ze środka przeciwzapalnego, było plukanie oczodołu (poszły dwie strzykawki preparatu powodującego również obkurczanie), temperatura w normie. Mała dostała też ładną smyczkę. Dzis oczko jest znow zasklepione - pewnie przez wypłukane "resztki". Wstępne wyniki z wymazu sugerują konieczność zmiany antybiotyku na inny - bubu bedzie sie dowiadywać szczegołów w lecznicy.
-
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Agnieszka Co. replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Wspaniale sie prezentuje - a jak się czuje po zmianach? Myslicie, że tęskni? A może czuje sie jakby wrócił do swojego domu pod Krakowem? (:evil_lol:) -
Tak, mała jest bardzo pocieszna. Mój malutki dotąd Dyzio, wydaje się byc przy niej olbrzymem. Jeszcze go nie zjadła :evil_lol: Spanko oczywiście w łóżku Asi. Poszły spać o 23, poszłam małą skontrolować o 1:30 i niestety tak się chyba gimnastykowała, że pomimo abażuru na głowie oko rozdrapała. Powstała dziura średnicy ołówka - dzwoniłam do lecznicy w BB spytac czy tam były szwy czy sączek (bo miała tam wczesniej zastrupioną krew) i co z tym dalej począć ale mają dać znać później bo nie było prowadzących lekarzy. Bubu - nie mogę sie dodzwonić do Ciebie - daj sygnałek.
-
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Agnieszka Co. replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
Widac, że mu tam u Was bardzo dobrze. Czy cos o nowych domkach słychać? -
Byłam wczoraj w schronisku wraz z moimi dziećmi. Postanowiłam wziąć małą Lusi na DT ( a jakby sie wszystko ułożyło i byłaby zgoda współmieszkańców to może i DS). Maleńka ma niestety komplikacje po usunięciu gałki ocznej - powieki zszyte, brak sączka a pod powiekami zebrana ropa - całość większa niz pileczka pingpongowa, musiało jej to sprawiać ogromny ból. Mój znajomy wet niestety na wyjeździe - Hund zabrała małą do lecznicy w BB. Jest zakażenie, miała 40 stopni gorączki. Dostała antybiotyk i srodki przeciwbólowe, dziś ma mieć czyszczony oczodół. Gdy tylko bedzie to już mozliwe zabiorę ja do nas. Mieliśmy ze sobą kilka opakowań Denta Stix i wszystkie pieski zostały poczęstowane po kawałeczku - mordki odkażone (mozna całować :evil_lol:)
-
[URL=http://img196.imageshack.us/i/p1060868.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2276/p1060868.jpg[/IMG][/URL] Wpatrzona w swoją panią: [URL=http://img530.imageshack.us/i/p1060874.jpg/][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/4506/p1060874.jpg[/IMG][/URL] Lśniące futerko: [URL=http://img180.imageshack.us/i/p1060879.jpg/][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/2035/p1060879.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='_bubu_'] Mała Lusi miała dzisiaj usuwane oczko bo sie pogorszyło :([/quote] jeśli historia z jej agresją jest prawdziwa - to mogła być wywołana właśnie bólem gałki ocznej. Pamiętacie Klusiora- szczeniaka ON, który trafił do Dorothy a natepnie do Jej znajomej do Krakowa? Otóz Klusior miał wielkie zapędy niszczycielskie i okulista stwierdził, że to prawdopodobnie dokucza mu przerośnięte oko. Po zabiegu usuniecia chorej gałki ocznej wszystko sie uspokoiło. Fakt, że równocześnie zostal wysrterylizowany i to tez mogło go uspokoić. A czy Lusi miałaby szanse na powrót do domu? Daliby jej szansę?
-
Radzę jednak cos dopisywac co jakis czas na tym wątku, żeby nie został przeniesiony przez modów do archiwum jak stało sie z naszym schroniskowym wątkiem, pomimo robionych często aktualizacji. Brak nowych wpisów dla modów oznaczał martwy wątek - i nasz cenny wątek ze zdjeciami wszystkich psów pogrupowanych wielkością został usuniety i nie można go juz przywrócić.
-
U szynszylek wszystko w porządku. Już się całkowicie zaakceptowały i cały czas spędzają razem, najczęściej przesiadując na tej samej półce. Teraz drzemią przytulone do siebie. Asia obserwowała jak Tuliś przeczesywał Tuptusia. Przy misce tez panuje zgoda i razem się posilają. Zarodki pszenne bardzo im smakują. Ten pomysł z połączeniem klatek nie jest zły - ta większa ma także drzwiczki od góry.