Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. Chwyciła mnie za serce od pierwszego spotkania w schronisku - ale musiałam sprawdzić czy sie dogadają z Dyziem i czy reszta dwunogich domowników będzie "za". Zdradzę Wam, że najbardziej jej odpowiada spanie z nami w łóżku (Dyziu śpi w nogach łóżka) ale albo na wysokości poduszek - na co jej nie pozwalamy, albo tarabani sie z tym swoim kloszem pod kołdrę :lol: Kołnierz i szwy jeszcze nosi, ale może dziś już ostatni dzień bo odpadł dziś duży kawał strupa i możliwe stanie sie powyciąganie nitek.
  2. Lusi zostaje u nas. Wydaje mi się, że stosunki z Dyziem się bardzo poprawiły - najczęściej schodzą sobie z drogi, a nawet potrafią wspólnie egzystować w jednym łóżku, czy na moich kolanach jako pasażerowie samochodu. [URL=http://img24.imageshack.us/i/p1070370s.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1483/p1070370s.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img15.imageshack.us/i/p1070372i.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8364/p1070372i.jpg[/IMG][/URL]
  3. Jak sie cieszy, że żyje :lol:, uśmiech mu nie znika z pychola. owczareczka też cudna, jak sie spod błocka wydostała.
  4. Bardzo dziękuję.
  5. Planujemy wyjazd do Niedzicy/Czorsztyna i zależnie od pogody wypad w góry. Wiem, że na terenie Parku Narodowego z psami nie pospacerujemy, a czy są jakieś ciekawe trasy poza PN?
  6. [quote name='Daga & Maks']Loczek - 13 - letni, wykastrowany, czarny pies z falowaną sierścią. Sięga trochę powyżej kolana. Dobrze dogaduje się z suczkami, psów raczej unika. Bardzo łagodny, zabiega o głaskanie i zajmowanie się nim. Nie jest dominujący, bardzo kocha ludzi. Lubi spacery i wycieczki. Nie może mieszkać z kotami. Typowy pies rodzinny, nie nada się na stróża. [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/4299/11402297678f6ee3a7o4574.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/luna-loczek-szukaja-domu-145930/[/URL][/quote] UWAGA: koniecznie zobaczcie - ta podejrzana sprawa dotyczy także Loczka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/oszust-uwaga-oszust-przeczytajcie-koniecznie-146228/[/URL]
  7. Śliczny psiak. też mi sie to oko wydaje podejrzane. Mam teraz u siebie ratlerkę po usunięciu gałki ocznej - też trafiła do naszego schronu z chorym okiem.
  8. Jest osoba z Katowic poszukujaca husky do adopcji - nie wiem na ile wiarygodna, dlatego ja nie wklejałam tam naszych psów, ale może warto zadzwonic i porozmawiać z tym człowiekiem. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/przygarne-collie-husky-146049/[/URL]
  9. [quote name='Maupa4']No zabieram je do łózka ... ;) [/quote] Ale czyż nie jest tak, że człowiek zapracowany, zagoniony ma właściwie dopiero w łóżku czas aby psem się nacieszyć i równocześnie psa nacieszyć sobą?
  10. Jest juz ktoś chętny czy rozesłać prośbę?
  11. Lusi wygląda teraz tak: [URL=http://img512.imageshack.us/i/p1070356s.jpg/][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/2171/p1070356s.jpg[/IMG][/URL] i uwierzcie, że w porównaniu z niedzielą wygląda super. [URL=http://img186.imageshack.us/i/p1070362.jpg/][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/7540/p1070362.jpg[/IMG][/URL] Na razie między psami nie dochodzi do starć, bo schodzą sobie z drogi.
  12. [quote name='Agnieszka Co.']brak sączka a pod powiekami zebrana ropa - całość większa niz pileczka pingpongowa, musiało jej to sprawiać ogromny ból. [/quote] Okazało się, że sączek jednak był, tylko zaschnął i nie spełniał swojej funkcji.
  13. Co do psiczki to pokazała wczoraj swój zadziorny charakterek i dwa razy zaatakowała Dyzia. Nie do wiary, że takie maleństwo w dodatku w kołnierzu ochronnym na łbie będzie takie zażarte - nie mogłam jej oderwać od biednego Dyzia. Raz powodem była zazdrość o głaskanie przez Filipa, a drugi raz przy wyjściu na spacer - Dyziu zawsze poszczekuje radośnie gdy widzi, że się bierze smycz - a jej sie to nie spodobalo i stanęła do bitki. Natomiast w domu, a nawet przy miskach jest spokoj. Mój weterynarz robi jej codziennie 1 zastrzyk z antybiotyku i 1 ze środkow przeciwzapalnych, przeplukuje przez ten otworek cały oczodół środkami odkażającymi i obkurczającymi, czymś jej tam jeszcze smaruje, mierzy temperaturę, a Lusi grzecznie to przyjmuje, próbując jedynie władować mi sie na ręce. W domu grzecznie leży na swoim kocyku, do głaskania uroczo wywala brzuszek :) Śpi na tym kocyku ulożonym w nogach łóżka to Asi to Filipa ( dzieciaki uzgodniły, że jeden dzień śpi u jednego, jeden dzień u drugiego). Wczoraj wieczorem padal deszcz to odmowiła wyjścia na pole. Gdy jest wypuszczana do ogrodu to na brzegu trawnika zrobi co potrzebuje i biegiem wraca do domu. Z nami chętnie chodzi na spacerki, biega za dzieciakami. bardzo miła sunia, ale zobaczymy jak ulożą się jej stosunki z Dyziem - jesli Dyzio miałby cierpieć przez nia to będę musiała jej poszukać domu raczej bez innych zwierzat.
  14. Też otrzymałam wiadomość z lecznicy, że nic z tym nie trzeba robić - "mój" wet tez jest tego zdania. Wczoraj był zastrzyk z antybiotyku, drugi ze środka przeciwzapalnego, było plukanie oczodołu (poszły dwie strzykawki preparatu powodującego również obkurczanie), temperatura w normie. Mała dostała też ładną smyczkę. Dzis oczko jest znow zasklepione - pewnie przez wypłukane "resztki". Wstępne wyniki z wymazu sugerują konieczność zmiany antybiotyku na inny - bubu bedzie sie dowiadywać szczegołów w lecznicy.
  15. Wspaniale sie prezentuje - a jak się czuje po zmianach? Myslicie, że tęskni? A może czuje sie jakby wrócił do swojego domu pod Krakowem? (:evil_lol:)
  16. Tak, mała jest bardzo pocieszna. Mój malutki dotąd Dyzio, wydaje się byc przy niej olbrzymem. Jeszcze go nie zjadła :evil_lol: Spanko oczywiście w łóżku Asi. Poszły spać o 23, poszłam małą skontrolować o 1:30 i niestety tak się chyba gimnastykowała, że pomimo abażuru na głowie oko rozdrapała. Powstała dziura średnicy ołówka - dzwoniłam do lecznicy w BB spytac czy tam były szwy czy sączek (bo miała tam wczesniej zastrupioną krew) i co z tym dalej począć ale mają dać znać później bo nie było prowadzących lekarzy. Bubu - nie mogę sie dodzwonić do Ciebie - daj sygnałek.
  17. Boksia widziałam w niedzielę - nadal w schronisku... A z Lusi już lepiej, dziś ją odbieramy z lecznicy jeśli nic się nie zmieni.
  18. Widac, że mu tam u Was bardzo dobrze. Czy cos o nowych domkach słychać?
  19. Byłam wczoraj w schronisku wraz z moimi dziećmi. Postanowiłam wziąć małą Lusi na DT ( a jakby sie wszystko ułożyło i byłaby zgoda współmieszkańców to może i DS). Maleńka ma niestety komplikacje po usunięciu gałki ocznej - powieki zszyte, brak sączka a pod powiekami zebrana ropa - całość większa niz pileczka pingpongowa, musiało jej to sprawiać ogromny ból. Mój znajomy wet niestety na wyjeździe - Hund zabrała małą do lecznicy w BB. Jest zakażenie, miała 40 stopni gorączki. Dostała antybiotyk i srodki przeciwbólowe, dziś ma mieć czyszczony oczodół. Gdy tylko bedzie to już mozliwe zabiorę ja do nas. Mieliśmy ze sobą kilka opakowań Denta Stix i wszystkie pieski zostały poczęstowane po kawałeczku - mordki odkażone (mozna całować :evil_lol:)
  20. [quote name='Patia']śliczna ! błyszcząca sierść ijakie karbowane uszka :cool3:[/quote] A ciocia mi się nie przyznała, że na gofrownicy robione ;)
  21. [URL=http://img196.imageshack.us/i/p1060868.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2276/p1060868.jpg[/IMG][/URL] Wpatrzona w swoją panią: [URL=http://img530.imageshack.us/i/p1060874.jpg/][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/4506/p1060874.jpg[/IMG][/URL] Lśniące futerko: [URL=http://img180.imageshack.us/i/p1060879.jpg/][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/2035/p1060879.jpg[/IMG][/URL]
  22. [quote name='_bubu_'] Mała Lusi miała dzisiaj usuwane oczko bo sie pogorszyło :([/quote] jeśli historia z jej agresją jest prawdziwa - to mogła być wywołana właśnie bólem gałki ocznej. Pamiętacie Klusiora- szczeniaka ON, który trafił do Dorothy a natepnie do Jej znajomej do Krakowa? Otóz Klusior miał wielkie zapędy niszczycielskie i okulista stwierdził, że to prawdopodobnie dokucza mu przerośnięte oko. Po zabiegu usuniecia chorej gałki ocznej wszystko sie uspokoiło. Fakt, że równocześnie zostal wysrterylizowany i to tez mogło go uspokoić. A czy Lusi miałaby szanse na powrót do domu? Daliby jej szansę?
  23. Radzę jednak cos dopisywac co jakis czas na tym wątku, żeby nie został przeniesiony przez modów do archiwum jak stało sie z naszym schroniskowym wątkiem, pomimo robionych często aktualizacji. Brak nowych wpisów dla modów oznaczał martwy wątek - i nasz cenny wątek ze zdjeciami wszystkich psów pogrupowanych wielkością został usuniety i nie można go juz przywrócić.
  24. Wpadamy i zaglądamy - zwłaszcza jak są nowe zdjęcia :lol: Świetnie, że Wareczka juz taka "zsocjalizowana", na wczasy jeździ, bez smyczy hasa. I jak zawsze usmiechnięta. Pozdrawiamy!
  25. U szynszylek wszystko w porządku. Już się całkowicie zaakceptowały i cały czas spędzają razem, najczęściej przesiadując na tej samej półce. Teraz drzemią przytulone do siebie. Asia obserwowała jak Tuliś przeczesywał Tuptusia. Przy misce tez panuje zgoda i razem się posilają. Zarodki pszenne bardzo im smakują. Ten pomysł z połączeniem klatek nie jest zły - ta większa ma także drzwiczki od góry.
×
×
  • Create New...