Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. po godz 16 nadal maja być wydawane na Kobierzynskiej
  2. [URL]http://wiadomosci.onet.pl/2172262,,,,,1247410,11112,itemspec.html[/URL] [B]UWAGA!!! BARDZO PILNE!!! Z powodu powodzi rozpoczęła się dzisiaj ewakuacja Schroniska dla [/B] [B]Zwierząt w Krakowie przy ul. Rybnej. [/B] [B]Wały niedaleko schroniska nie wytrzymują! [/B] [B]Potrzebne są miejsca tymczasowe dla ewakuowanych zwierząt z [/B] [B]krakowskiego schroniska!! [/B] [B]Potrzebna jest pilna pomoc!!! [/B] [B]Przydadzą się też auta do przewozu z miejsca na miejsce!!! [/B] [B]Pamiętajmy też o tych biedakach!!! [/B] [B]Władze schroniska proszą, by odpowiedzialni mieszkańcy Krakowa, [/B] [B]znający się na psach i gotowi pomóc skontaktowali się z schroniskiem [/B] [B]tel./fax[IMG]http://forum.gazeta.pl/i/emoticons/sad.gif[/IMG]0-12) 429-74-72 , 429-92-41 lub przyjechali na miejsce. [/B] [B]Można tez kontaktować się z wolontariuszką [/B] [B]698-684-638 [/B] [B]Potrzebne są osoby, które na kilka dni przygarną schroniskowe [/B] [B]zwierzęta, aż do momentu, kiedy woda opadnie i będą mogły wrócić do [/B] [B]schroniska. [/B] Potrzebne sa tez obroże i smycze!! [B]BŁAGAMY O POMOC!!!! [/B] [B]NIE BĄDŹ OBOJĘTNY!! MOŻESZ URATOWAĆ ŻYCIE!!!! [/B] Kraków nieraz nam pomógł. Gdyby ktoś z Was jechał po zwierzaki - jestem w stanie awaryjnie przyjąć niedużego łagodnego psa do kojca na zewnątrz. Ale nie mam mozliwości wyjazdu.
  3. Wydaje się, że lubi dzieci - zdjęcia były robione podaczas naszej wizyty w schronisku - spacerował z nim mój syn.
  4. Ale może to zbłąkana Lessie w drodze do domu? ;) Wg mnie w każdym przypadku znalezienia psa ogłoszenia trzeba porobić - choćby dla spokoju sumienia. Sunia śliczna - chyba bardziej colie niż sheltie.
  5. Smutna wiadomość... Trzymajcie się, dziękuję, że był szczęśliwy u Was.
  6. Boss (Murphy) odszedł w sobotę za TM. Miesiąc temu podczas wizyty u psiego fryzjera zauważono podejrzane zgrubienie na pyszczku. Diagnoza - nowotwór nieoperacyjny (jesli dobrze pamiętam to kostniakomięsak) który błyskawicznie się powiększał, utrudniał jedzenie a pod koniec także oddychanie. Moi znajomi bardzo przeżyli jego odejście, gdyż ogromnie się do niego przywiązali i żal im, że mogli spedzic razem tylko 2 lata. Do końca miał bardzo dobra opiekę i otoczony był ich miłością. Dorotko- Bożena prosiła mnie o przekazanie Ci tej smutnej wiadomości gdyż nie ma numeru Twojego telefonu.
  7. Ona jest typu PON i wg mnie cięcie jej na np. sznaucerka odbierze jej dużo wdzięku. Jest cudna taka puchata!
  8. Na dolnym obrazku brakuje niebieskich kwiatów :)
  9. [quote name='BUDRYSEK']moge wpaść dla jakiego zwierzaczka ma byc kaska? jeżeli nie ma konkretnego to moze na Kaszelka?[/QUOTE] Zapraszam w takim razie dzis lub jutro po 17:30, a najlepiej wcześniej zadzwoń.
  10. Misiaczka poznałam jeszcze w schronisku - od razu chwytał za serce. Był taki pocieszny w swojej starości i niedołęstwie. Wielkie podziekowania dla wszystkich osób, które pomogły mu ostatnie miesiące spedzić z godnością i odejść z godnością. Same smutne informacje dziś znajduję na dogo.....
  11. Smutne... Wczoraj była u mnie Kluska po dalie z bazarku na ON-kę i dodatkowo skusiła się na kilka innych roślin przekazując kolejne 30 zł na żywieckie zwierzaki. Proszę o kontakt, kto mógłby do mnie po te pieniążki podjechać.
  12. Ciekawe co ostatecznie z niego wyrośnie :) Zmienił się nie do poznania
  13. I oba powypadkowce sobie same na ławeczkę wskakują? Lusi po wypadku i amputacji łapki nie wskakiwała na łóżka i fotel przez niecałe 3 miesiące - cieszyłam się (tzn nie z wypadku!), bo wcześniej zdarzyło się jej kilka razy zsikać na łóżko, ale jak któregoś dnia się jej udało wskoczyć to już nie ma ograniczeń i oczywiście wpadki z sikaniem na wersalce znów się zdarzają. (czego nie potrafię zrozumieć, bo jak nie wskakiwała to nie zdarzało się jej posikać np na podłodze)
  14. a ja myślałam, że to takie artystyczne zdjęcie ;)
  15. Biedactwo - jeszcze jedna bieda na niego spada... To pewnie go boli
  16. Nasza mała ratlerka Lusi trafiła do schroniska bo podobno dotkliwie pogryzła swoją matkę. Gdy zabraliśmy ją do nas rzucała się na Dyzia gdy tylko zaszczekał w domu. Po 2-3 dniach żyli już w zupełnej zgodzie -teraz pozwala Dyziowi nawet wyjadać ze swojej miski. W zeszłym tygodniu przyjechała do nas ciocia z Dyzią (suczką adoptowaną z naszego schroniska, bardzo podobną do Dyzia) i też nasza mała próbowała ją podgryzać. Ale uspokajana zaakceptowała Dyzię juz na drugi dzeń. Wiem, że to nie ten sam kaliber co ON-ka i napewno łatwiej zapanować nad niewielkim psem niż nad "wilkiem" ale myslę, że w rekach kogoś doświadczonego w postępowaniu z dużymi psami byłyby szanse na socjalizację suczki i poprawę jej stosunków z innymi psami.
  17. bardzo ładna ta suczka - a czy istnieje mozliwość, że się zgubiła? Były dawane jakieś ogłoszenia w okolicy, lokalnych mediach?
  18. gdzieś czytałam, że podkłady taniej wychodzą w rosmanie niż w aptece
  19. Z mojego bazarku roslinnego powinny dojść jeszcze następujące wpłaty: rozi - 30zł bonsai_88 - 25zł Negra & Anna - 20zł Proszę o informację gdy te wplaty dojdą abym mogła rozliczyc wątek bazarkowy.
  20. Rodzina mojej sąsiadki ma do oddania w dobre ręce dwa szczeniaczki. Piesek krótkowłosy brązowy i suczka z dłuższym włosem czarno-brązowa (szylkret). Mają 2 miesiące, są nieszczepione. Będą malutkie. Mieszkają obecnie w Rybarzowicach koło Bielska. Kontakt 033/817-90-93 604-972-107 Wieczorem postaram sie dołożyć zdjęcia
  21. Taka piękna suczka i brak zainteresowania nią???
×
×
  • Create New...