Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. Dziękuję bardzo za pocieszenie w tej naprawde dla mnie trudnej chwili. Dziś będziemy u weterynarza to dam znać.
  2. A jak z finansami Bezuni - dług jest nadal?
  3. [quote name='_bubu_'] Moze auto nadjezdzało z tej strony gdzie nie ma oczka? najważniejsze , że żyje i czuje się lepiej. trzymam kciuki za maleństwo..[/QUOTE] Tak, auto nadjechało z lewej strony, ale musiała je słyszeć - myślę, że ona nie zdawała sobie sprawy czym to grozi. Ale dużo nowych psiaków :( Riki bardzo podobny do mojego Dyzia, a Drobinka chyba niewiele wieksza od Lusi...Mam nadzieję, że te psiaki to tylko efekt zabiegania swiątecznego, wystrzałów petard i że szybko wrócą do domów.
  4. Przy okazji sterylizacji mojej suczki dowiedziałam sie od weterynarza że są szwy o róznych, okreslonych okresach rozpuszczalności, jesli dobrze pamiętam to np 30 dniowe, 90 dniowe itp.
  5. Ja niestety mam smutne wieści - Lusi w drugi dzień świąt wieczorem miała wypadek. Żyje, ale ma amputowaną tylną łapkę. Mam wielkie wyrzuty sumienia - wyprowadzałam Dyzia i Lusi na uliczkę przed moim domem (mieszkam w polach, za mną jest tylko kilka domów) bez smyczy, bo Lusi potrafi nawet z szelek wyjść, a ubierać ich nie lubi. Wracaliśmy juz do domu, gdy nadjechało auto, nie zdążylam przywołać psów. Lusi z wysokiej trawy wyszla wprost pod koła... Obawiałam sie najgorszego, miała zmasakrowaną łapkę, bałam się że ma również urazy wewnetrzne. Myślałam, że jedynym wyjsciem będzie eutanazja. Był problem z uzyskaniem pomocy weterynaryjnej. jestem bardzo wdzięczna, że pan weterynarz K. bez wahania opuścił świateczny stół i choć przebywał poza Żywcem przyjechał do gabinetu aby nam pomóc. Po wstępnych oględzinach okazało się, że nie ma innych złamań, ani krwawień. łapka była zmażdrzona i trzeba było amputować. Lusi została na noc w lecznicy. Wczoraj siedzieliśmy przy niej cały dzień, wieczorem spróbowała wstać. Wyniosłam ją delikatnie na pole i malutka załatwiła wszystkie swoje potrzeby w sposób kontrolowany. Potem zjadła trochę. Ma narazie małe problemy z utrzymaniem równowagi i na pewno odczuwa ból, jest w wielu miejscach posiniaczona, na drugiej tylniej łapce ma otarcia skóry. Dzis rano, gdy Dyzio zaczął na cos szczekać zerwała sie i przebiegła dobre kilka metrów w strone drzwi. Siedze teraz niestety w pracy, ale ciągle o niej myślę. Dyżur przy Lusi ma mój mąż i córka. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i że mi wybaczycie, że przez moją niefrasobliwość znowu spotykają ją cierpienia.
  6. Trzymaj sie Niedźwiadku - byle do nowego roku!
  7. Czy te mroźne dni pieski spedzają juz w nowym schronisku, czy nadal w starym? Jak wytrzymują te mrozy?
  8. Niedźwiadku - życzę ci, żeby znalazł się KTOŚ, kto cię przygarnie pomimo wieku, dolegliwości i chorób. Kto bedzie mógł poświęcić swój czas aby cię leczyć. Żebyście mogli sobie nawzajem siebie dawać...i żeby już na świeta odmienił się twój los.
  9. Wirtualne głaski dla Niedźwiadka.
  10. Trzymam kciuki za małą. Postaram się jeszcze pomóc bazarkowo.
  11. To odpowiedź od bubu z 25.11 na moje pytanie czy kudłaty nadal przebywa w lecznicy.
  12. Jeśli ktoś do przelewu potrzebuje pełny adres Stowarzyszenia to podaję: ul Folwark 8 34-300 Żywiec
  13. Bazarek na Bezę (DALIE) - zapraszam [URL="http://www.dogomania.pl/174566-Zestaw-dalii-do-ogrodu-na-maA-AE-BezAE-z-A-ywca?p=13588609#post13588609"]http://www.dogomania.pl/threads/1745...9#post13588609[/URL]
  14. [quote name='mshume']Chetnie podesle dla Bezuni karme Eukanuba Puppy Small breed, prawie pełne 3 kg (bo moj pies okazal sie alregikiem) plus ciateczka dla szczeniaczka i gryzak.Poprosze o adres na pw.[/QUOTE] Czy masz już adres do wysyłki paczuszki?
  15. Bazarek na Bezę (DALIE) - zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/threads/174566-Zestaw-dalii-do-ogrodu-na-maA-AE-BezAE-z-A-ywca?p=13588609#post13588609[/url]
  16. [quote name='doddy']Oczywiście Pompon tyż żyje bo jesteśmy z Zusą w stałym kontakcie.[/QUOTE] Cieszę się, że się tym pieskom tak dobrze ułożyło życie.
  17. Wpisz nicka, żeby nie było jakichś nieporozumień. Dziekuję w imieniu Niedźwiadka za zainteresowanie jego losem i pomoc
  18. Masz na myśli - w warunkach lecznicy?
  19. Szkoda, że nie napiszą od czasu do czasu co słychać, albo zdjątek szczęśliwych psów nie pokażą...
  20. Napisałam do moderatorki Maupy4 i dowiedziałam się, że z przeglądarką Internet Explorer nowe dogo nie chce działać stąd moje problemy. Muszę zmienić przeglądarke na Mozaille Firefox
  21. Kurcze - mam chyba jakiś techniczny problem z bazarkiem. Klikam w nowy wątek, otwiera mi się mega wielkie okno, w którym nic nie moge napisać. Czy u Was też występuje taki problem, czy to zależy od przeglądarki?
  22. Cytuję Charly ze wspomnianego wątku: "Przy nuzycy pierwszym krokiem jest odrobaczenie i odpchlenie psa. no i powinien nosic obroze preventic. no i trzeba odszukac powod dlaczego odpornosc tak dramatycznie spadla." Zastanawiam się również czy konieczna jest izolacja Niedźwiadka od innych zwierząt, tzn czy DT muzi byc bezzwierzęcy - bo skoro nużeniec występuje na zdrowych psach i tylko spadek odporności powoduje zachorowanie to samą chorobą pies nie może zarazić innego psa. W tym wątku wypowiadają się także osoby mające w domu kilka psów i choruje tylko jeden z nich.
  23. Poszukałam trochę o nużycy i teoretycznie nużycę u psów i kotów powodują odrębne gatunki nużeńca - moze dopytac w lecznicy jak to wygląda w praktyce - czy dom z kotami byłby bezpieczny (dla tych kotów)? Inna rzecz, którą wyczytałam, to fakt, że obecność nużeńca na psiej skórze stwierdza sie u około 80 % psiej populacji, a jedynie w stanach spadku odporności psa (np z powodu niewłaściwego żywienia lun innych chorób) dochodzi do rozkwitu choroby. Oprócz samych nużeńców porażoną skórę zaczynają wtórnie atakować rózne bakterie min gronkowce i paciorkowce i to juz one odpowiadają za stan zapalny skóry. Niestety leczenie jest długie ok 6 miesięcy i choroba może nawracać jeśli nie podniesie się odporność psiego organizmu. Leczy się stosując preparaty, które mogą niestety toksycznie wpływać także na psa, dlatego jeszcze raz przypomnę wątek o alternatywnym sposobie leczenia nużycy http://www.dogomania.pl/threads/1249...czenie-nuA-ycy , który może się przydać w przypadku Niedźwiadka.
  24. Kiepsko to widzę... trudno bedzie znaleźć osobę, które lubi zwierzeta na tyle, że będzie się chciała nim zaopiekować i prowadzić nadal jego leczenie a jednoczesnie nie posiada własnych zwierząt. Mi nikt taki wśród znajomych nie przychodzi na myśl. Czy koty też mogą się zarazić? Nie słyszałam jeszcze o kocie z nużycą.
×
×
  • Create New...