Jump to content
Dogomania

weszka

Members
  • Posts

    16492
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by weszka

  1. Też się dopisuję. Rozumiem że ogłoszenia (z allegro włącznie) wskazane.
  2. Czyli że raczej gut :p A Pepa ma widać motto "Bawimy się jak damy, jak nie damy to się nie bawimy" :diabloti::evil_lol:
  3. Zrobiłam sobie powtórkę z oglądania i teraz się rozpływam :loveu:
  4. Super :loveu: Ale... ten kojec :roll: [URL]http://img524.imageshack.us/img524/9301/zdjcie007s.jpg[/URL] ? Mam nadzieję że nie mieszka tam ani Bob ani nikt inny. Sorki ale jakoś tak mi się rzucil w oczy :oops:
  5. Po konsylium sznaucerowych ciotek :razz: w składzie ja, Amiga i malawaszka ustalono wstępnie że Gabi może przyjechać do hotelu u p. Tomka czyli w Lednicy k/Krakowa. Pieniądze na to powinny być, opieki nie zabraknie głównie dzięki niezastąpionej Amidze :loveu:. Potrzebne teraz tylko dopracowanie szczegółów głównie finansowych no i kwestia transportu. Myślę że w ciągu paru dni uda się sprawę dogadać.
  6. [B]ariss[/B] właśnie sama nie wiem bo zdania na ten temat są podzielone :roll: w ulotkach pisze żeby nie łączyć, jedni weci twierdzą że można, inni że nie. Chyba zapytam mojej bo dla mnie jest autorytetem. Prawda jest taka że te wszystkie preparaty spot-on nie są repelentami czyli działania odstraszającego nie mają więc kleszcz ma prawo się wczepić tyle że zdechnie i teoretycznie na tyle wcześnie żeby psa nie zarazić. Ale wkurza mnie to bo zostawiają takie guzki no i przeważnie jednak trzeba je wyjmować bo nawet taki suchy, zdechły ale się trzyma i nie odpada - przynajmniej z Dirki :angryy: Używałam też Advantixa bo był czas że na Sympę Frontline niezbyt działał i efekty były lepsze. Może więc zmienię. Ech.. temat rzeka z tymi syfami kleszczami :mad: [B]Od-Nowa [/B]ja Dirki też wykorzystuję jako tzw. siłę szybkiego reagowania tyle że powoduje to przeważnie jeszcze większe zamieszanie. Ona leci, skacze tam gdzie kot coś kombinuje, kot się zrywa, przy okazji zdarzy się o coś zahaczyć, strącić, wywalić, narobić huku, zwiewa, a za nim galopuje subtelna suczka :diabloti: A ja mam głowę kwadratową. Po czym za chwilę kot jest dokładnie w tym samym miejscu i robi dokładnie to co mu przerwano :evil_lol: Ot kocia natura :razz: A teraz aż boję się napisać żeby nie zapeszyć. Tfu tfu przez lewe ramię i piszę. Dirki jak wiecie od jakiegoś czasu biega koło domu luzem tylko z linką. W tym czasie znacznie poprawiła się sprawa aportowania - złapała bakcyla i goni jak oszalała za patykami i kawałkami zbitej ziemi z kretowisk :evil_lol:, mniej chętnie za piłką czy koziołkiem :razz: Ale dzięki temu nie ma kiedy zwiać, poza tym ja nagle jestem jakby atrakcyjniejsza, a po klikunastu dobrych rzutach jęzor wisi i chyba nawet jej się nie chce już nigdzie zwiać. W przerwach biega sama, węszy, ma swoje sprawy, przepłoszy jakiegoś bażanta, poćwiczymy różne komend. Nie odbiega daleko, kontroluje mnie od czasu do czasu i grzecznie wraca na zawołanie. Dostaje smaczka albo tylko pochwałę i pieszczotkę albo rzut czegoś. Dzisiaj był test i poszłam bez smakołyków (w sumie to przypadkiem bo zapomniałam) no i nagrody były słowne+pieszczoty i... było super :multi: Ta suka uczy pokory ale i daje satysfakcję.
  7. Spoko, spoko sznaucer co ma widzieć to zobaczy :diabloti: i grzywka mu w tym nie przeszkadza :cool3:
  8. Ale fajny spacer! Tyle psiego towarzystwa. West koszmarnie zrobiony - jak taki ktoś w ogóle może się parać strzyżeniem psów :mad: a ludzie płacą bo się nie znają. Jakby tak może kilku klientów wróciło z solidną reklamacją to by się zastanowiła nad sobą. [B]puzzle[/B] witaj w klubie! Dla mnie front to też zmora :oops: [B]Doginko [/B]- powodzenia w Rumunii!!! Ciekawe czy będzie tam siostra Dirki :roll: może byś się rozejrzała - plisss!
  9. O kurcze ale niespodzianka! Myślę że nie ma co panikować skoro przecież nie ma 100% pewności że Pepa wycięta. Do weta możesz podjechać i powiedzieć jak sie sprawy mają, może zajrzy wziernikiem, ew. zrobi USG żeby potwierdzić lub zaprzeczyć :razz: Suki różnie cieczkują, może rzeczywiście przez tą dziwną chorobę ją przytrzymało, a teraz odżyła :roll: A może to ten "dziwny" jajnik. No cóż w każdym razie towarzystwo dba zebyś się nie nudziła :cool3:
  10. Będę mało oryginalna bo napiszę, że super foty :lol: Wszystkie bez wyjątku. Oj zazdroszczę :oops: już poczynionych planów wakacyjnych.
  11. [quote name='eria']no jak mogłaś nie zrobić fot :shake:;-)[/quote] [quote name='AMIGA']No wiesz! Jak to nie ma zdjęć?????:mad:;)[/quote] Nooo... sama jestem na siebie zła :angryy: Umówiłyśmy się o 20 i sądziłam że już będzie całkiem ciemno, a nie było i jakieś tam może nie za świetnie foty by wyszły. [quote name='eria'] kleszcze -ehhh Kreon zakroplony Bayerem,miało nie być nic, a stale coś z niego wyjmuję :angryy: Foxi Fiprexem zakroplona i od paru dni nie ma nic...zobaczymy... Ale mam wrażenie że w tym roku jakiś wysyp tego cholerstwa jest:placz: [/quote] Dirki zakroplona Frontlinem i chyba jej jeszcze zafunduję obrożę, którą na czas spotkań z Kijem będziemy ściągać. Też mam wrażenie że jest ich więcej niż rok temu :mad:
  12. Bo to przyjaźn wilka z rogatą sznaucerzycą :) Nie moze być cukierkowo hihi
  13. Jakie śliczności :crazyeye::loveu: A Blue ma oczy jak ja :razz: Chyba długo u missieek nie zagrzeją z taką aparycją :loveu:
  14. Piękna :loveu: Domki powinny stać w kolejce!
  15. [quote name='malawaszka']otóż to! udręką jest wtedy jak kot łazi po kuchennym stole, szafkach w kuchni, zagląda do garów jak się coś gotuje i jak wylizuje wszystko czego nie schowam :mad: generalnie Fifka mnie uczy porządku mała pinda wiecznie głodna :lol: nie cierpię jak mi łazi tam gdzie robię jedzenie, a ona wtedy jak zahipnotyzowana wrrrr[/quote] Otóż to! Widzę że Fifka zachowuje się dokładnie jak Totek. Dodałabym jeszcze, że: - udręką jest jak obgryza kwiatki i można do niego tysiąc razy mówić "fe" i go przeganiać a on się patrzy, lekko odsunie i po sekundzie wraca do przerwanej czynności :angryy: - udręką jest jak o bladym świcie wyrastają mu kopytka i zaczyna galopady po mnie, po mieszkaniu, po meblach, polowanie na moje nogi pod kołdrą itd. :mad: A poza tym jest słodki :loveu: bo ta jego ciekawość świata jest urocza :loveu: Wieczorem wyjęłam z Dirki kolejne 2 kleszcze :angryy: i tak prawie każdego dnia. Nienawidzę tych stworzeń. Po co one w ogóle są :roll: nie ma z nich żadnego pożytku dla ekosystemu a tylko są uciążliwie i przenoszą mnóstwo chorób :angryy: Nie pisałam jeszcze że we wtorek miałyśmy spotkanie z Boną :loveu: pieprzaczką Brygidy - uprzedając pytanie: fot nie ma. Bona to nie ten pies :crazyeye: Z kościanej i zaniedbanej suki zrobiła się suka rubensowska :cool3: Dziewczynki się lubią, fajnie się bawiły, a razem wyglądają słodko :loveu:
  16. Zapowiada się dobrze :razz: Czekamy na wynik wizyty i jeśli wszystko pójdzie dobrze to cóż... Ola - powodzenia! - i mam nadzieję że zostaniesz z nami na dogo żebyśmy mogli śledzić wasze wspólne już losy :)
  17. Bo kot to nawet całkiem fajna sprawa :razz: choć często stwierdzam że życie z kotem jest udręką :diabloti:
  18. No nareszcie foty :) Jeszcze raz gratulacje - za mniejszy i większy sukces :razz: Z uszami to myślę że już cudów nie zdziałasz :diabloti: - takie same uszy miała Bunia, takie same ma Sympa. Do 3-4 lat były w miarę ok, a później już klapa. Jak były małe kleiłam, masowałam i kicha. Później przed wystawą dawały się "zamasować" a po wracały w kształt pieroga :evil_lol: Obydwie miałyby super gdyby miały cięte :cool3: Życzę zdrówka dla kociarni :loveu:
  19. Cuuudna dziewczynka :loveu: I jaka pasja!
  20. Dla mnie to konieczność. Nie mogę spędzić lata przy zamkniętym balkonie, a ryzyko że Totek zwieje jest duże ;) A jak będzie bezpiecznie to sobie będzie siedział i obserwował świat razem z Dirulcem :)
  21. Oooo widzę że się wywiązała ciekawa dyskusja :) Właśnie z powodów w/w Totek będzie kotem domowym - sam chodzić nie może bo nie ma jak, a na smyczy to za duże ryzyko (chyba że nocą i wokół bloku ale to bez sensu). Póki co muszę jakoś zabezpieczyć balkon bo boję się żeby w tej swojej ciekawości nie wyskoczył. Mieszkam na wysokim parterze więc od skoku nic mu się nie stanie ale nie będzie miał już jak wrócić :shake: Wypatrzyłam na allegro takie siatki do osłony przez ptakami i muszę takie kupić, poprosić męską rękę o wbicie haczyków i jakoś ją umocować.
  22. Jedynym wyjściem będzie chyba hotel... Malawaszko czy mosii by ją przyjęła?
  23. Bazarek na biedaka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/superowa-nowa-skorzana-smycz-dla-porzuconego-staruszka-ka-do-30-04-a-136249/[/URL] I allegro [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=618144142[/URL]
×
×
  • Create New...