Jump to content
Dogomania

Ania+Milva i Ulver

Members
  • Posts

    13030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania+Milva i Ulver

  1. na smyczy sobie radzi, bede do soboty ja wyprowadzac na dłuzszej lince aby sie przyzwyczaila jak bedzie mogla miec swojego czlowieka non stop, to bedzie najszczesliwsza gdyby trafil sie dom w bloku, ale pracujacy, to bym nie zaryzykowala torun blisko, gdyby cos to ja odbiore
  2. dołoze cos jednorazowo w kwietniu
  3. Ziutka szaleje:) trzymam kciuki za telefony:)
  4. ehh , no tak...mała, młoda ładna....trochę się wkurzam, jak ludzie szczycą się potem jak to uratowali biednego psa ze schronu...dla mnie prawdziwa adopcja , to zabranie psa , który siedzi w schronie długo , który czeka na dom tak samo jak i inne...no ale tak to już jest , że nie można miec tego co by się chciało, aby było;) Buźka z pewnoscią szybko znajdzie dom.
  5. szuka, ona jeszcze sterylki nie miała, więc czeka ;) można ogłaszać-dzięki
  6. Ogłoszenia Ziutki chyba pojawiły się w odpowiednim momencie;) Miałam wczoraj wieczorem telefon: zadzwoniła do mnie kobieta z torunia, która szuka psa dla swojej mamy i brata, którzy mieszkaja razem...w pierwszej chwili pomyślałam, że trochę dziwnie, ale mówię dam szansę;) No i Pani mi opowiedziała wszystko- poczynając od swojej rodziny kończąc na tym co trzeba;) Kobieta ma 45 lat , mówi, że w domu zawsze był jakiś pies-ona z domu wyniosła miłość do zwierzaków, jej ostatni pies odszedł 2 lata temu...córka zaczęła wspominać coś o yorku;) ...no to Pani weszła w internet w poszukiwania hodowli i natknęła się na ogłoszenia o szczeniaku: czarny mix labrador z czymś:) może jamnikiem hah, zobaczyła go i koniec-miłość -no i tak psinka stała się ich "yorkiem" , który ma na imię Marian:) i jest zwykłym kundelkiem przed kolano, czarnym-najukochańszym;) No i potem opowiedziała o domu, gdzie Misia miała by być: 2 tygodnie temu został uśpiony 12 letni ich pies w typie owczarka. W domu żałoba . Mama tej Pani, to starsza kobieta, brat jest lekko niepełnosprawny, ale nie umysłowo - ten pies był jego najlepszym przyjacielem, on z nim dużo spacerował, chodzili na działkę, którą mają nad wisłą- ogrodzoną, pies był prawdziwym członkiem rodziny. Mieszkają oni w kamienicy na parterze, to ich własne mieszkanie- wiem w którym miejscu, bo znam Toruń dobrze: blisko jest wielki park , spokojna okolica. Oni są cały czas w domu, brat ma rentę , mama emeryturę. Jak już się wszystkiego dowiedziałam, to Pani mówi, że jak zobaczyła Misię, to czuje , że to pies idealny dla nich;) Zadzwoniła potem do mamy i ta starsza Pani zadzwoniła do mnie:) Porozmawiałam z nią jeszcze, bardzo ciepła osoba, oni nie mają internetu, więc nie wie jak Misia wygląda. Na koniec mówi: jak sunia by do nas przyjechała, to ja zaraz umawiam u weterynarza aby ją wysterylizował!!- normalnie w szoku byłam, że starsza Pani pierwsze co, to pomyslała o tym! Jak jej powiedziałam, ze sunia jest już po , to się bardzo ucieszyła. W każdym bądz razie w sobotę przyjadą się zapoznać z Misią , a co z tego dalej wyniknie .....;)Mam nadzieję, że Misia ich nie zaliże na śmierć. Nie bardzo widziałam Misię mieszkaniu, ale jak w domu są cały czas, to myslę, że dadzą radę ją upilnowac, aby nie zrobiła przemeblowania np;) A poza tym dużo spacerów i nowych wrażeń może by sprawiło iż by spała haha
  7. [quote name='Szarotka']No i co ???[/QUOTE] wtorek za tydzień;) hehe
  8. operacja dopiero we wtorek, na 8 rano wet ma duzo zabiegów w związku z akcją sterylizacją i przełożyliśmy na spokojniejszy dzien, bo jednak u Juli będzie co robić
  9. :) taak , człowiek nakupuje tyle fajnych rzeczy a dzieciaki mają to i tak gdzieś , czasem mam wrażenie, że kupuję je dla własnej przyjemności kupowania haha zaraz sobie poszukam niebieskiego królika:cool3:...czemu robią wszystko w takich kolorach...pomaranczowy by mi pasował do salonu:evil_lol::diabloti:
  10. 3x wyzej napisalam kto wplaca-2 osoby był sponsor , ale tez sytuacja u niego bardzo sie zmienila i tej chili finansowo wspomagac nie moze
  11. ja tam nie mam nic przeciwko...ale czy to realne teraz na dogo, gdzie szyscy zadeklarowani do granic możliwości?....chyba zeby z jednorazówek nazbierac znowu... Z osób które wpłacają cały czas, to Randa 100zł i Agata51 10zł, to wszystko... Z uzbieranej kwoty wystarczy na 2-3 miesiące hotelowania...i tak gdyby nie pewien wpłacający anioł w ciągu tych lat, to juz dawno byłby koniec...
  12. super:) oby sie w koncu udalo... Misia teraz w to błoto wygląda wspaniale, można dostac od niej gratis maseczkę błotną na twarz...
  13. [quote name='ostatniaszansa']Zosiu dziękuję, już szukam. Wierzyć się nie chce to już 3 lata, od czasu radykalnych zmian w Boguszycach. Niestety, założycielka Fundacji, była Prezes Fundacji OS znowu zaczyna proceder zbierania . Do tej pory pod Jej opieka przebywaly 42 psy w tym 26 psów OS ( podstępem przejęte ). Kolejne psy potajemnie sa dowożone od pewnego czasu, w tym szczeniaki .W sumie doliczono się ok 10 psów nowych . [B]Można zadać pytanie po CO ? Czy te psy są ogłaszane do adopcji ? A skąd ! Czy to szaleństwo, bo jak inaczej to nazwać, nigdy nie minie ? [/B]Ewa[/QUOTE] 3 lata wielkich zmian!!!!!!!! Jestem pod wrażeniem- ale tak to jest , gdy znajdą się właściwi ludzie na właściwym miejscu!! :) Tak samo było u nas w schronie brodnickim, po zmianie kierownika 4 lata temu schron jest nie do poznania. Oby tak dalej dziewczyny!! Co do B.W. ....masakra....
  14. Lenka bardzo się zmieniła, jest bardzo dziewczęca z buźki- słodka mała królewna z niej:) Agnieszka- fajny ten królik...ale czemu tylko różowe są? czy nie dopatrzyłam.... Sama jestem ciekawa ile ten mój klopsik waży, po 20 szczepienie, to się okaże...dziś założyłam mu bodzika z H&M 74cm i tylko lekko podgięłam rękawy!chyba odpuszczę sobie kupowanie na 68 , bo tylko kasy szkoda.... Bartek jest długi , nie wiem w kogo tak idzie, bo my wysocy nie jesteśmy;) Doszła wczoraj nowa karuzela Wyspa marzeń TINY lOVE, na razie mały potrafi pod nią poleżeć i z 20 minut:) sukces haha
  15. Chusta działa w godzinach od 7-14:) ma dobry humor i mogę go nosić, potrafi nawet godzinę tak mi przesiedzieć, a ja sobie sprzątam. Dwa razy zasnął , gdy go Tz nosił. Także fajnie. No i kregosłup nie boli choć chwilę;) Ale nie wiem jak to jest ze starszym dzieckiem , czy się sprawdzi w domu, spacery pewnie tak - już się nie mogę doczekac kiedy będzie ciepło i w chuście na spacery pochodzimy, bo Bartek w gondoli na dworzu nie chce leżeć i się złości.
  16. Aaaa ale foty!! Zosia z Marusią bombowo!! Julia jak zawsze pogodnie uśmiechnięta!!:)
  17. dajcie mi się nim troche nacieszyc haha moze w weekend wolontariuszka bedzie, to bysmy fotki porobiły, jak nie, to sama mu cos zrobie-oby słonce wyszlo
  18. schudł- wczoraj moja mama to potwierdziła, troszkę mu się wcięcie pojawia w tali;) ogólnie-biega, szaleje, wszystko ok:) oczywiscie apetyt ma szalony
  19. dzięki!!! tak , potwierdzam, że z drugim psem szybko się nakręca do szalonych zabaw i o głupie pomysły nie problem;)
  20. Ci Państwo byli w środę u nas, Prymus bardzo im się spodobał, ale nie dałam go do adopcji- córka bardzo się bała. Kazął jechac do schronu po mniejszego pieska...no i zamieszkałą w tym domku 7 miesięczna , małą suczka z krótszą łapką: mało adopcyjna poprzez swoje kalectwo, ale domkowi to nie przeszkadza- chcieli pomóc własnie takiemu psu. Bardzo się ucieszyłam i z tego co wiem idzie w relacjach z córeczką wszystko ku dobremu:) A jak Prymus zachowywał się w domu?? Bo w kojcu to wiedzie zaraz po Misi jako drugi prym brudaska;) Swoje kocyki gryzie i wywala z budy. I się zastanawiam czy on w mieszkaniu by był grzeczny?
  21. Chciałam tylko oficjalnie napisać;), że Topi przytył 1,5 kg i jest wszystko ok:) Kwiecień/maj kontrola krwi. Faktura u weta i karmowa wysłane w tamtym tyg.
×
×
  • Create New...