Jump to content
Dogomania

Ania+Milva i Ulver

Members
  • Posts

    13030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania+Milva i Ulver

  1. to z największą przyjemnością wezmę jakoś w tygodniu fakturkę i wyślę;) dzięki!!!
  2. ja dostałam wózek od teściowej-praktycznie nowy odkupiony od znajomej co miała dwa, wózek nowy tej firmy chodzi własnie w granicach ceny którą podałaś -przynajmniej tak na allegro widziałam. wózek podoba mi się , jest lekki, dobrze się prowadzi-ja tez mieszkam an wsi;) mam coś takiego - dokładnie kolor zielono-czarny, jest w nim fotelik , gondola, spacerówka, torba i inne pierdoły. koła pompowane-przednie skrętne. na wózkach nie znam się za bardzo, ale jestem zadowolona- no i nie ja na niego wykładałam haha [URL="http://www.adbor.pl/19,ARTE-3x3-ALU---Nowosc"]ADBOR[/URL]
  3. No zasiedziały, Grecia to jest sporych rozmiarów już-ciężko mi ją podnosić. Lara jest cudna- taki przytulak i najbardziej spokojna- i jej najbardziej dokuczają . Krecia taki piszczek z lekka , skoczna bardzo. Ogólnie dziewczyny nie sprawiają strasznych problemów, ale aż ich szkoda, bo tak lgną do ludzi ... Jak nic się nie zmieni to we wrzesniu trzeba bedzie je sterylizowac , bo pewnie na jesień zacieczkują .
  4. no tak, ale kto bedzie opłacał ta operację? może trzeba by jasno ustalic iz fundusze sa tylko na sterylizacje
  5. Nikt nie zagląda? 3 sunie nadal bez domu....wymieniły zęby na stałe. Grecia dokucza mniejszym , najbardziej bym chciała aby już znalazła dom... Było kilka telefonów, ale z daleka - no i w ogłoszeniach było napisane iż szczeniaki znajdują się w tamtych miejscowościach: Wrocław, wawa.... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gEm9i0YUMng/TlOpR8iexZI/AAAAAAAACgk/9BC6M1lBItU/grecia.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-1Q-gPyaIatY/TlOpXm6lNZI/AAAAAAAACgo/do5xaB-2g9o/grecia1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WyTmzZxm_iQ/TlOpY8lkdBI/AAAAAAAACgs/dJruSrSLm_4/lara.JPG[/IMG]
  6. Misio ma nową koleżankę na wybiegu- Misię;) Dziewczyna to roczna, szalona i mega przytulaśna psina. Misio jest trochę oszołomiony jej otwartością haha, ale zaczynają powoli razem biegać. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7Pked8-LyfY/TlIfNCxMxYI/AAAAAAAACgA/0cGg-GwM9HY/misi3.JPG[/IMG]
  7. Przerzutek po kastracji tak jakby nic mu nie było, biega, szaleje. Interesuje się szwami i musiałam mu zakupić męski kubrak. Dostaje antybiotyk. Za kastrację, leki i kombinezonik posterylkowy wyszło 200zł. Misia szalała dziś z białaskami-tzn białaskami hotelowymi, robiła z małą Furią śmieszne wygibasy. Mam fotki , jak zrzucę to wkleję. Trzeba by porobić Misi ogłoszenia.
  8. Byleby mu ryba za szybko nie zbrzydła;) A może by mu karmę namaczać...ja w sumie tego nie próbowałam, ale też można by spróbować . A jak ranka- daje Ci Joaa przemywać>?
  9. [quote name='Agata69']Przepraszam, byłam poza netem, właśnie wróciłam i posyaram się nadrobic zaległości. A ile daje Zbyszek? Warto zeby i on zaczął wydawać pieniadze na swoje "wyprodukowane" psy. Przepraszam za tę złośliwośc, ale jak czytam, ze przez 9 dni nie złąpał żadnego psa, a szykuje operację Bohuna za nasze pieniadze to mnie szlag trafia. Ludzie drodzy, [B]jeżeli on nie wyłapie i nie dowiezie na sterylki 11 psów, to za kilka miesięcy ciężka praca Justyny i ciężkie pieniadze, które wydalismy na psy Pana Bankruta, pójda na marne.[/B] Za kilka miesięcy w Lubońku nie bedzie 11 psów tylko kilkadziesiąt. O operacji Bohuna Zbyszek nawijał juz w dniu wyjazdu Justyny. Ja się na to absolutnie nie zgadzam. najpierw wszystkie psy zostana wysterylizowane, potem, ewentualnie, Bohun. Zreszta Bohun i jego problem ze stawem to tez wina Zbyszka. Pies zwichnał staw biodrowy, takie rzeczy naprawia się do 3 dni, potem jest juz za późno, mięśnie się kurcza nieodwracalnie, ścięgna. pies bedzie juz kaleką. Operacja tylko pozbawi go bólu przy chodzeniu. Zbyszek nie zareagował na czas, przywiózł psa po 2 tygodniach od zwichniecia i to tylko przy okazji sterylek. Moje stanowisko jest takie: [B]najpierw dokończy dzieło Justyny, potem mozemy mysleć o innych luksusach[/B].... Ryniu, mam wrazenie ze pan Z. troche cię urabia. Juz przestał dzwonić do mnie i do kasi G., zna nasze stanowiska i wie ze juz nic nie ugra. Jesteśmy twarde podłe baby.[/QUOTE] I tego trzeba się trzymać!!!!!!!!! Priorytet to sterylki, aby stado za chwilę nie było znowu takie samo .
  10. Nerwy związane z kojcem , to był jakiś obłęd-miesiąc facet go wiózł , a tyle wymówek co ja usłyszałam , to na prawdę miał chłop fantazję....no , ale jest w końcu i odetchnęłam. Wczoraj rozstawiali go do 23.30 , bo przyjechali jak już było szarawo....Tz mój dzisiaj położy już sam podłogę tylko , bo chce od spodu jeszcze powzmacniać podstawę, no i budę tez sami zamontujemy , bo trzeba tez troszkę tam porobić przy niej aby zabezpieczyć przed zębami zbójów psich;) Ale na weekend Topi powinien zamieszkać w swoim nowym apartamencie. Ciekawe czy szybko zaakceptuje nowe miejsce.
  11. Szejka ja na pewno tez trochę ostatnio rozpieściłam z jedzeniem, bo właśnie jak nic nie chciał jeśc to mu dodawałam do suchego puszkę albo mięsko i wtedy coś tam skubnął:oops: Topiego karma jeszcze jest- odezwę się przy końcówce, on teraz już dostaje tyle ile musi według wagi. Bardzo ładnie przytył , tez mu dodaję na kolacje do smaku zawsze trochę mięska albo łyzkę puszki...:oops: a jak on się wtedy cieszy jak je:p a ten Parys tez jakiś taki z dłuższym włosem ;)
  12. aaa to już wiem skąd Filipów tylu się porobiło, nie mam tv i nie oglądam seriali , ale wszystko jasne:)
  13. Cyps albo Zyps haha , no dobre dobre:) Zastanawiałam się nad Filipem- znam tylko jednego, ale chyba teraz zrobiło się dość popularne to imię .... Wczoraj na tapecie mieliśmy jeszcze: Norbert, Tomek, Iwo .....
  14. dzodzo- ahh normalnie jakbym czytała swoje myśli heh też zwracam uwagę na pochodzenie imienia, znaczenia itp, dlatego to pewnie jest dodatkowo utrudnione:) a kurcze na to wszystko każdy się pyta- jakie imię wybraliście już......grrr
  15. [quote name='dzodzo']ja tez odwrotnie mialam dla chlopca od dawna na 100 % a dla dziewczynki musialam metoda eliminacji i "smakowania imienia" wybierac ale juz sie zdecydowalam(chyba hihi) i mysle ze zostane przy tym bo juz rodzina zaakceptowala a bylo z tym trudno;)[/QUOTE] no właśnie....jeszcze kręcenie nosem rodzinki na wybrane imię... zapisałam się do szkoły rodzenia, położna była bardzo miła przez tel- aż się zdziwiłam hehe
  16. Ależ mamy problem z imieniem....dla dziewczynki było kilka, a dla chłopca zero....nic mi nie leży....
  17. Imię na pewno dostanie -nowy domek coś wymyśli;)- dziś wet strasznie się śmiał z tego imienia- takiego psa nie miał hehe Misia ujmuje kazdego kto ją pozna, kochana sunia. Jest trochę rozbrykana- skacze i cieszy się jak szalona, dostaje też głupawki i biega w kółko:) Wszelkie misie rozwala na części pierwsze, tak samo puchate kocyki;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZZ7mjTwj1Hc/TlIfGqCsA2I/AAAAAAAACf0/y-fayXAaQmM/misi.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XA4WX_2Rl6I/TlIfIuDd-BI/AAAAAAAACf4/RdvBLuqhm64/misi1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kwYd_hWEBSM/TlIfLGrfa1I/AAAAAAAACf8/TYW0iXSVXZA/misi2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7Pked8-LyfY/TlIfNCxMxYI/AAAAAAAACgA/0cGg-GwM9HY/misi3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-q57IVvwEZXQ/TlIfPrEr_XI/AAAAAAAACgE/jUIQ7nwjHUU/misi5.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-10FMsA4Jh1g/TlIgugwWaTI/AAAAAAAACgU/wMWjpOEok1A/misi6.JPG[/IMG]
  18. Potencjalny dom ze Słupska był u nas w odwiedzinach w czwartek. Bimek był przekupywany smakołykami, dostał tez piłkę do zabawy. Jednak czy do adopcji dojdzie - nie wiem....Państwo powiedzieli, ze się odezwą co i jak. Cały czas sa w trakcie przeprowadzki i remontów, no i nie wiem do końca czy Bimek zapadł im w serce czy jednak nie bardzo....chłopka była na dystans, nie dał się wygłaskać i poprzytulać , podchodził do ręki na smakole, nie wykazywał agresji . To psiak , który potrzebuje trochę czasu , potem bedzie wspaniałym towarzyszem :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-mEFzncnJ1oA/TlIeKFhyGMI/AAAAAAAACfo/DhpGC9yGP1A/bim.JPG[/IMG]
  19. Już opisuję wszystko- weekend miałam totalnie zawalony. Przerzutek pojedzie do Bydgoszczy, dom sprawdzony. Zamieszka w bloku z rodziną gdzie jest 13 letnia dziewczyna. Jej brat jest juz samodzielny ale tez odwiedza czesto ich. Rodzice pracują , normalny dom. W okół bloku plac jest ogrodzony, jest tez blisko park gdzie mozna chodzic na spacery. W domu zwierzaka nigdy nie było, ale na wsi u babci jest piesek i kot . Córka dawno marzyła o psie , ale miało byc to przemyslane i dopiero teraz decyzja jest na tak. Przerzutek bardzo sie spodobał, rozmawiałam z nimi juz ponad tydzien temu, ale chciałam aby zabrali go po operacji. Przyjadą w weekend. Dla małego kupione sa juz szeleczki, smycz, adresatka, teraz beda kupowac karmę i smakole. Będą zdjecia potem z domku. Tu fotki z soboty małego: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9-QNOaFPGj4/TlIculD5tCI/AAAAAAAACfY/o9opycpTQRg/prze1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-OyBGyJ9eOeo/TlIcvofaKfI/AAAAAAAACfc/BtA0kB2cD2Q/prze.JPG[/IMG]
  20. z tymi komendami to taka dziwna sprawa, bo kilkakrotnie na komende podawał u mnie tez łapę, ale to jak mu się zachciało;) trzymam kciuki za niego cały czas! oby nasze prognozy się sprawdziły, może Szejka ma na prawdę jakiś lęk przestrzeni podczas zmaykania na zewnątrz...albo to kwestia bodzców, które wtedy widzi....
  21. On u mnie pierwszy dzień też patrzył na ogrodzenie, ale już drugiego było ok-łatwo go tez przywołać. Bardzo sie cieszę , że kolacja zjedzona- niech teraz sobie spokojnie śpi!!!!!!!!!!!!!
  22. Zrobiliśmy sobie przystanek chwilę, bo Piotr juz był zmęczony , w końcu dziś 500km zrobiliśmy....po drodze powrotnej staliśmy tez w korku bo tir zablokował drogę-koło mu sie urwało... Bardzo bym chciała aby Szejki zjadł normalną porcję kolacji - Joaa daj znać!
  23. Nawet jak Szejk zacznie szczekac, to Castor go zagłuszy albo powie dobitnie iż ma się zamknąć:) Castor to kawał chłopa -piękny, wręcz powalający urodą, ale w zyciu bym nie weszła na teren jakby latał przy bramce:) My jakieś 10 minut temu dojechaliśmy, chwilę odsapnę i jeszcze do psiaków lecę. Cały czas trzymam kciuki za Szejka mocno, mocno. Oby zostało tak jak jest, u mnie Szejk od razu szczekał po zamknięciu, moze jednak zamkniete pomieszczenie podziała na niego i w końcu się uspokoi. Ze stadem Joaa myślę , że się zgra- boksia dała mu trochę popalić, ale to dobrze, im szybciej Szejk załapie gdzie jego miejsce tym dla niego lepiej. Całą drogę w aucie był bardzo grzeczny. Miło było poznac Joaa!!:) przez psiaki człowiek nawet nie ma czasu posiedziec dłużej, ale może będzie jeszcze kiedyś okazja:) a jabłka są pyyyyszne!!
×
×
  • Create New...