Jump to content
Dogomania

Ania+Milva i Ulver

Members
  • Posts

    13030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania+Milva i Ulver

  1. dziewczyny proszę o jak najszybsze wysłanie książeczek- poleconym priorytetem, bo Przerzutek najprawdopodobniej w przyszły weekend pójdzie do domu. na poniedziałek mam umówioną kastrację.
  2. Jeszcze Topi: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xmm8pNUnKLs/Tk_6tDa_OmI/AAAAAAAACe4/1VL3IcmtHX8/topi.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YjTD9kZvcWU/Tk_6wFPmarI/AAAAAAAACe8/LlrE_vn2MPo/topi1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-oVZfO53TkUc/Tk_7Cd9xdQI/AAAAAAAACfM/uk2d_fJAVAU/topi2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-f7EPYqytU6I/Tk_60XK1kMI/AAAAAAAACfA/hCHbwZPK95c/topi3.JPG[/IMG]
  3. Jutro ok 9 chcę wyjechać z Szejkiem. Po kastracji ładnie się wygoiło, rana na szyi tez bardzo dobrze-goi się. Zrobiłam badanie krwi , które wyszło w normie. Tak więc kwestia niedowagi, braku chęci jedzenia siedzi w głowie , nie pomaga mu przytyć równiez ciągłe pobudzenie. Szejk schudł ok 1 kg, w tej chwili nie chce jeść- w kojcu nie je tylko szczeka a w tym czasie szczeniaki mu wyjadają, jak jest na dworzu to też nie moze się skupić na jedzeniu....bardzo bym chciała aby ten pies zaznał w końcu spokoju i poczuł się bezpiecznie. Zaopatrzyłam go w szelki , adresatkę, kość , środki na odrobaczenie, środek na stres, na pchełki fiprex, karma, spiworek do spania, maść i preparat do przemywania...chyba nic nie pominełam - najwyżej doślę;) Jeszcze dzisiejsze pomysły Szejka: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-E0fGCi7xJqA/Tk_6CYdzYkI/AAAAAAAACeY/kHRRdkdeP4I/szej.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tpegh4yf41k/Tk_6B_PljNI/AAAAAAAACeU/2EbuqDcuQD0/szej1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--UiJU-_iiZI/Tk_6DeahmjI/AAAAAAAACec/nNkROl-ABd8/szej2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1ZVioPWn6rM/Tk_6E8sH6qI/AAAAAAAACeg/eRhSltdLLG4/szej3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-oCy_jZUQG50/Tk_6M8Vo5bI/AAAAAAAACek/N-YeAaCmqZs/szej4.JPG[/IMG]
  4. Wszystkiego naj;)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Arinka z rodzicami;) wpadła w odwiedziny, pomęczyła Molkę Soemy;) Arina to wspaniała sunia i bardzo grzeczna!!! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mEu89KQtvIM/Tk4_CjfrcoI/AAAAAAAACeA/kMEcIf6QT4I/ari.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ZVF-6uJOecQ/Tk4_ITZvj9I/AAAAAAAACeE/cqPcsjfTQw4/ari2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-a_pXpxEcRbA/Tk4_LFCvWDI/AAAAAAAACeI/qvAVfasyxI4/i4.JPG[/IMG]
  5. [quote name='joaaa']Aniu, możesz go przywieźć kiedy będziesz chciała. :) Jak w ten weekend to jeszcze załapiecie się na jabłka, mam nadzieję.[/QUOTE] To wstępnie niedziela, ale zadzwonię w sobotę potwierdzić:) Będę za niego strasznie trzymała kciuki- chłopak zasługuje na spokój , na relaks , tak aby nie trzeba było obawiac się iż coś może sobie zrobić. Niech dochodzi do siebie . Jest psem adopcyjnym i kochającym człowieka ponad wszystko. Tak się dzisiaj wtulał .... Bardzo ważne jest aby przytył , straszna chudzina. Może zrobię mu tez krew jeszcze co?
  6. Jeżeli chodzi o przyjęcie psa na miejsce Szejka- powiem otwarcie: Szejka przyjęłam tylko ze względu na to iż jego opis na super spokojnego psa i zachwalający go był tym czym na chwilę obecną i przyszłą mogłam się zając- tzn bezproblemowym, spokojnym psem. Stało się inaczej. Mówię więc od razu iż w jego miejsce nie przyjmuję psa , który jest duży i potrzebuje ruchu, bo ja za chwilę będę ledwo sprzątać przez wielki brzuch . Nie jestem w stanie teraz zapewnić takim psom warunków jakich potrzebują. Mogę przyjąc jedynie psa starszego nie wymagającego takiej ilości ruchu lub małego, który nie będzie mi skakał na brzuch. Nigdy od otwarcia hotelu nie wybrzydzałam w psach i przyjmowałam wszystkie- nadpobudliwe, skaczące i szczekające, ale w tej chwili sytuacja jest inna i przez najbliższe pół roku się nie zmieni. Ja sam zajmuję się psami i nie mam nikogo do pomocy na tyle aby powierzyć mu całkowicie hotel. Bedę zmuszona zajmowac się nimi do czasu porodu zimą. Dlatego proszę o uwzględnienie moich uwag i nie proszenie mnie o przyjęcie psów dużych , młodych, które potrzebują ruchu , zabaw.
  7. [quote name='joaaa']Katcherine, wysłałam Ci maila. :) No więc ok, wezmę go. Po rozmowie z Anią mam nadzieję, że nie będzie tak się nakręcał w zamkniętym pomieszczeniu.[/QUOTE] co złego to nie ja:) kiedy mogę go przywieźć-tzn najwcześniej pasuje mi niedziela, w piątek musze zdjąc szwy i zaszczepic go
  8. Topaz ...hmm co tu pisać, śpi i śpi i chodzi sobie i je;) Czuje się świetnie, wszystko się pięknie zagoiło, oczka też nie łzawią. Radzi sobie po swojemu z chodzeniem, szybko pamieta jak stoi gdzieś coś nowego i ładnie omija. Czasem w coś uderzy jak jest pobudzony jedzonkiem-wtedy biegnie byle szybciej. Rozmawiałam z Joaa na temat Szejka przez tel. Zobaczymy.
  9. odetkałam się;) ciekawe kto mi pw tak zapycha hahaha
  10. A ile rudasek ma ? Wydawało mi się , że powyżej roku...czy nie? Trzeba dac mu jakies imię normalne, bo Przerzutek .....;)
  11. W końcu mnie podłączyli uff A więc napiszę wszystko od początku. W piątek Szejk został przeniesiony do innego kojca, ten w którym był potrzebowałam dla szczeniaków. Ze względu na to iż facet z tymi kojcami poleciał po całości znowu:angryy:, to musiałam się nieźle nakombinować , bo potrzebowałam miejsca dla psów prywatnych i dla Boguszaków od Soemy. Tak jak wspomniałam Szejk na początku próbował się wydostac i pościerał sobie skórę w okół oczu. Z dniem jednak przestał to robić , ale jego frustracja przeniosła się na szczekanie. Z piątku na sobotę spałam może z godzinę-Szejk ujadał calutką noc jak szalony, w dzień od rana nadal to samo. Całą noc myślałm co z nim z robić, jak pomóc ... W sobotę po południowych spacerach w hoteliku Szejk jak wracałam do domu , w szale przecisnął się między prętami-10cm dziurka!!! Chciał iść ze mną...biedak rozwalił sobie przy oku aż do krwi...wiadome było dla mnie iż nie może wrócić do kojca, bo jak wyszedł raz , to wyjdzie znowu. Zamknełam go więc ze szczeniakami.... Szejk przyjął obecność dziewczyn dobrze, one skaczą mu po głowie, ale Szejki nic im nie robi, na wybiegu nawet się czasem z nimi bawi i gonią się fajnie. Jednak Szejk cały czas po zamknięciu szczeka i chce się wydostać. Na szczęście nocą jest lepiej, ale on cały czas jest nakręcony -szczeka aż ma pianę na pysku:shake: Nie pomaga wymęczenie-Soema sama widziała jak po aportach, gdzie był wykończony-nie miał sił jeść , pokładał się- jednak po zamknięciu minuta regeneracji i znowu szalony szczek i próba wyjścia. A im więcej uwagi mu się poświęci na zewnątrz tym jest gorzej. Mam wrażenie , że on nie potrafi się rozluźnić -to tez negatywnie wpływa na jego przyrost wagi. Ja go widzę w domowym dt, albo tam gdzie nie będzie zamykany tylko będzie biegał luzem po ogrodzie i ma wstęp do domu-nie wiem czy są takie hotele... Z innymi psami jest różnie: do labka probował startować mimo iż labek kompletnie nic mu nie robił-bał się go, jednak na komendę zostaw Szejk odchodzi. Do innych dużych samców przy kojcu Szejk tez jest zadziorny . [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-KY1nCNgh3Lw/TkumdM16BgI/AAAAAAAACdo/y-JPRG3xkA8/szejk.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Pn3uzjmBtVw/Tkum-CYf1QI/AAAAAAAACds/fS6PkvbgeQc/szejk1.JPG[/IMG]
  12. [quote name='ostatniaszansa']Ale Podrzutek też jest kofany taka śmieszna mała wesoła i bardzo ruchliwa psinka Ewa[/QUOTE] Zapomniałaś dopisać , że to mały dziamgacz:) Jak wychodzi an spacer to cała wieś musi o tym usłyszeć:) Obydwa psiaki bardzo fajne, Misia się rozkręca- skacze, zaczyna biegać sama. Do towarzystwa na wybiegu ma duzego Misi i zaczyna go tak smiesznie zachęcać do zabawy:) Misia zjadła posłanko i spiwór:) Jutro jak będę u weta to umówię kastrację małego rudaska. No i byłąm dziś w odwiedzinach u Tofika:) Fot nie mam, ale chłopka wygląda bardzo fajnie. Jest super grzeczny- no nie licząc podkradania jedzenia ze stołu;) Pcha się do łóżka hah , ma swój fotel do spania . Nie mają z nim żadnych problemów, jest rozpieszczany. Bardzo zżył się z rodziną , obwąchał mnie , ale nie był ucieszony-cały czas wpatrywał się w swoich. Dom jest bardzo zadowolony:)
  13. Pisze z telefonu,nadal nie mam neta. Wszystko opisze jak przywroca mnie do zywych.. z szejkiem w miare sytuacja opanowana ale bylo wesolo. Hotelik tu wklejony u ulki tez jest kojcowy. Spytajcie u dif.
  14. Szejk obtarł sobie sierść do skóry po obu stronach oczu wpychając łeb miedzy pręty, wygląda mało korzystnie...musi sie niestety przyzwyczaić- jest juz trochę lepiej i głowy już tak nie próbuje wpychać. Za to na razie szczeka od 20 non stop. Mam nadzieję, że przejdzie mu jutro i się już wyżali na dobre. Do kojca jednak wchodzi sam bez problemów.
  15. dobrze, że mamy tą możliwość aby pomóc im odejść kiedy jest czas...
  16. Szejka jakby wcale operacji nie miał, szaleje, skacze, biega, dokucza Misiowi, apetyt dopisuje. Dziś go przenosze do innego kojca, jak bedzie wystawiał łepek to dostanie w nocha;) Topi wygłaskany .
  17. to trzeba go przy ścianie ułożyć;) ale na serio, to dziadki tak maja ze lubią dreptac, on po tylu latach zmienił miejsce , musi sie przyzyczaic, a moze mu podawac kalm aid np na ukojenie nerów
  18. ehh i po cholerę temu dziadkowi nowy pies, przeciez juz jednego ma.....
  19. to jest jeszcze maila do Pana od tej suni: [email][email protected][/email]
  20. bardzo dziękuję!!! pan jest powiadomiony, że zadzwoni ktos z fundacji. dajcie znac czy jakos udalo sie dogadac...szkoda mi suczki aby nie trafila gdzies do pseudo
  21. Filmik z wczoraj: [url]http://www.youtube.com/watch?v=WqPXL-pSopA[/url]
  22. Potrzebna pomoc- czy ktoś zajmujący się adopcjami goldenków mógłby skontaktować się z tym panem: Szukamy osoby która przygarnie suczkę Goldena Retrivera, kolor biszkoptowy, pies z rodowodem, córka Championa polski. Wychowana z dziećmi, oraz z dzieckiem niepełnosprawnym dobrze ułożona i słuchająca się. Uwielbiają drapanie za uchem, zabawę oraz dzieci, Pies nie nadaje się do budy na tkz łańcuch ! Tel. kontaktowy 500112042 [IMG]http://www.e-komis.net/images/40125_1747MocBFri8P6wd.JPG[/IMG] Rozmawiałam z nim i byli by chętni aby ktoś doświadczony pomógł im znaleźc dom, bo dzwonią sami dziwni ludzie. Pan jest z Brodnicy, na pewno pomoże w transporcie suni. Pilna sprawa!! Ja nie mam miejsca u siebie aby ją wziąc i pomóc w tej chwili....
  23. dzięki!!! Miałam wczoraj zapytanie z Gdyni, ale chyba nic z tego- sunie za mało rasowe coś czuję.....z Brodnicy tez cisza.
×
×
  • Create New...