Jump to content
Dogomania

Ania+Milva i Ulver

Members
  • Posts

    13030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania+Milva i Ulver

  1. Nie. [B]Rozliczenie październik: [/B]Wpłaty: +30zł Pianka bazar dolarowy +10zł Memory' +30zł Malibo57 +10zł Bico +20zł Jolanta W. +20zł Alfa S. +10zł Pucka69 +30zł Livka i Nikuś' +10zł Kado +40zł Baldek 2 +20zł Ogonek2 +10zł Teresa Borcz +70zł Pianka bazarek Wydatki: -350zł hotel październik [B]Zostaje + 13zł[/B] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FnMHWIbvZ-E/TrA_9PZ2WkI/AAAAAAAACzQ/VQaSsTLeFVU/s608/bim.JPG[/IMG]
  2. Domek Gumisia skontaktuje się z behawiorystą i będą pracować z psem. Jak tylko dostanę jakieś wieści jak po spotkaniu , to dam znać. Oby się jakoś udało to wszystko ehh
  3. Dzisiaj w schronisku natłok odwiedzających;) Do nowych domków poszły 3 szczeniaki, a także Poezja, która będzie towarzyszem dla niepełnosprawnej dziewczynki i Kapuś, który zamieszkał u bardzo fajnych osób. Starcili 14 letniego przyjaciela kilka dni temu- widziałam jego zdjęcia w telefonie. Kapuś trafił super, będzie prawdziwym pupilkiem.
  4. No to ciekawe czy małej będzie się spieszyło na świat czy nie;)
  5. Gumiś od samego początku jeszcze u mnie szczekał na Pana i nie chciał podejść- mimo , że Pan zachowywał się normalnie , ale czesto jest tak , że psiak bezdomniak ma dystans do mężczyzn, który szybko zanika mimo wszystko. Dlatego dziwne , że po takim czasie nadal akceptacji nie ma... Rozmawiałam dzisiaj z behawiorystą- szkoleniowcem z Torunia, który pracował z bezdomniakami i który pomoże w tej sytuacji. Porady przez telefon nie są dobre, bo trzeba ocenić zachowanie na żywo i wychwycić błędy. Wieczorem będę rozmawiać z domkiem Gumisia i mam nadzieję, że będą taką pomoca zainteresowani. Koszty takiej porady z wizytą nie są wysokie - oczywiście po zniżce dla bezdomniaka . Dam znac wieczorem co ustalone.
  6. No niestety nie zadzwonił drugi raz, ale może przez te święta inne sprawy na głowie kazdy ma. Zobaczymy czy coś się w tygodniu zmieni .
  7. Miłe wieści przy niedzieli:) Kierownik mówił mi, że Pan adoptował 12 lat temu pieska od nas ze schronu i tak jak Ania pisze- psinka odeszła, przyszedł konkretnie po naszą małą- córka wypatrzyła na stronie ją. Secia będzie miała super opiekę i wiele atrakcji- a przede wszystkim ciepły kąt i dużo miłości!
  8. Miłe wieści przy niedzieli:) Kierownik mówił mi, że Pan adoptował 12 lat temu pieska od nas ze schronu i tak jak Ania pisze- psinka odeszła, przyszedł konkretnie po naszą małą- córka wypatrzyła na stronie ją. Secia będzie miała super opiekę i wiele atrakcji- a przede wszystkim ciepły kąt i dużo miłości!
  9. hahah , no ja mam zamiar dziś też malować, ale już ostatnio było ciężko:) no i Mały dał mi dziś w nocy popis- tzn przekręcił się chyba pionowo- i zapewne główką w dół;) ledwo oddycham tak mi nawala pod żebra i w żołądek , a pęcherz mi chyba odpadnie za chwilę ...prawie nic nie spałam ...
  10. Krecia pojechała dzisiaj do nowego domku:multi::multi: Wczoraj zadzwoniła Pani w sprawie Belli- gdzieś wisiało jej ogłoszenie jeszcze- i pokazałam jej mailowo Krecię. Domek jest spod Grudziądza. Dom z ogrodem , do towarzystwa 2 letnia rodowodowa labradorka i dwa 15 letnie koty nie dające sobie w kaszę dmuchać;) W domku jest dwójka dzieci 3 i 5 lat. Oczywiscie zwierzaki są domowe. Przyjechali dziś po 15 i Krecia na kolankach pojechała w lepsze miejsce. Państwo bardzo fajni, Krecia została wytulona , spodobała się bardzo. Dla Kreci to wymarzony domek! Bardzo się cieszę z adopcji całego miotu tych szczeniaków, bo nie były łatwo adopcyjne- średniej wielkości, czarne itp, ale trafiły każdy do normalnych domów , gdzie są kochane . Dzwoniłą dziś do mnie pani od Gumisia- bo jest problem. Gumiś kompletnie nie chce zaakceptować męża : totalnie go ignoruje, warczy , albo próbuje ugryźć. Nie podchodzi na żadne smakołyki , ani formy zabawy. Pani poprosiła o pomoc co jeszcze można by zrobić w tym temacie. Mąż miał cały tydzień wolny , ale jego stała obecnośc w domu również nic nie pomogła. Ich poprzedni pies reagował odwrotnie-tzn nie akceptował kobiet i też się napracowali nad zaufaniem- jednak metody przekupstwa, które wtedy działały na Gumisiu nie robią nic. Umówiłam się, że zadzwonię w poniedziałek wieczorem z jakimiś radami- możecie coś doradzić , albo jakiegoś behawioryste polecić do którego mozna by zadzwonić?
  11. U nas o zzo można zapomnieć- w regionie nie ma nigdzie. A jednak nie chcę jeździć ponad 200km na poród zimą, bo różnie to bywa. Nastawiłam sie już na poród w naszym małym szpitalu, gdzie warunki średnie, ale opieka podobno ok. Biorę do towarzystwa położną ze szkoły rodzenia, bo nie chcę Tz przy porodzie...choć on coś tam wspomina , że idzie- cóż najwyżej go wyrzucę:) W szpitalu zakupili gaz rozweselający, podają dolargan, gdy długo wszystko trwa aby troche odpocząć, nie nacinają standardowo-tylko wtedy gdy trzeba i pod znieczuleniem miejscowym... Po cichutku marzę o tym aby mały sie nie obrócił , ale ogólnie nastawiam się na SN.
  12. To jeszcze powodzenia dla schroniskowej Belli, która dziś przed 15 również pojechała do nowego domu;):p
  13. Tak- dzisiaj miałam jeden telefon i to bardzo fajny. Domek z okolic Poznania. Pan będzie rozmawiał teraz z rodziną i zobaczymy co z tego wyjdzie- trzymajcie kciuki';) Z psiaków schroniskowych do domu poszedł dzisiaj mały Krecik:)
  14. ojej , czyli cały czas w zawieszeniu....może ordynator czekał na białą kopertę, która by mu pozwoliła wyzwolić umysł i podjąć decyzję o cc:diabloti: a porównywanie porodu z zaparciem , to chyba tylko facet potrafi...:crazyeye:
  15. Trzymamy i czekamy na wieści;) Agaga jak kwestia imienia? Coś się rozwiązało?:) U nas na razie nic heh
  16. Wszystko ok, chłopak w kubraczku jest sobie cały czas, nie zrzuca go. Cieplutko mu jest raczej, bo nawet się wyleguje na deskach w kojcu a nie w budzie. Chodzi sobie pewnie po wybiegu , czasem wpadnie w jakiś dołek, albo uderzy w siatkę jak się rozpędzi, ale ogólnie jest super . I kompletnie nie widać jakoby miał mieć 14 lat! :)
  17. Ja tyję średnio 2 kg na miesiąc cały czas, gin ani razu nie zwrócił mi uwagi w tym temacie- zresztą taka waga jest w normie z tego co się orientuję. Dzidzia tez jest coraz cięższa , rośnie, więc teraz pewnie może być i nawet więcej niż 2 na miesiąc , a nie objadam się jakoś szczególnie więcej...Nie jem też jakoś super zdrowo niestety, no ale nadal nie mamy kuchni ... Czuję , że brzuch mi rośnie w oczach;) , tak więc spodziewam się na następnej wizycie następnego wzrostu wagi. Skoro chodzisz do gina na kasę, to już raczej wiemy skąd takie traktowanie...zmień gina bez żadnych żalów, idz prywatnie- masz przeciez kartę ciąży, wyniki- na pewno nie będzie problemu, a może w końcu będziesz w stanie spokojnie ustalić co i jak z porodem .
  18. Ja bym zmieniła gina. Narkoza nie jest taka straszna , przy operacji jesteś ciągle monitorowana, czego się boisz najbardziej? skoro oku wystawił zaświadczenie do cc , to nie robił tego bez przyczyny! kompletnie nie rozumiem tej ginki..
  19. Zgodnie z regulaminem dogo w jednym poście może być tylko 5 zdjęć....nie wiem jak mod do tego podejdzie...
  20. :) no proszę jak to Jedynka się promuje! Dzięki Kasiu!!!
  21. Ja też słyszałam o dużych dzieciach po witaminach...ile w tym prawdy nie wiadomo... U nas w Brodnicy urodziła się w weekend dziewczynka ważąca 5700!!! Długość 66cm. Poród SN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  22. Ja też nie brałam tranu. Nawet witamin nie łykam , jedynie żelazo. Wyniki mam dobre na szczęście.
  23. Ale chodzi tylko o alergie na mleko krowie w rodzinie czy ogólnie jakiekolwiek alergie np pyłkowe czy inne.
×
×
  • Create New...