Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Super !!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi:
  2. Przekopiowuję post z molosów: "Witam... jestem zainteresowana adopcją dożka Torresa... niestety z przyczyn niezależnych ode mnie nie mam dostępu do internetu... Proszę wiec o sms'a i oddzwonię nr 500 264 410... Ps. byłam tą 2 osobą,która chciała adoptować Regala... Próbowałam się dzisiaj już skontaktować telefonicznie, ale niestety bez skutku. Pozdrawiam i czekam na wieści Emila." Wysłałam Emilii na komórkę Wasze numery telefonów. Mam nadzieję, że dojdą. Gdyby nie było, ze strony Emilii, odzewu, to może zadzwońcie do niej... Trzymam kciuki za dom dla Torresa :)
  3. A u Dragona tak: "[B]19 stycznia 2007:[/B] Wysięk z nosa i szmery plucach znacznie się zmniejszyły; kuracja antybiotykowa i kroplówki jeszcze trwać będa przez kolejny tydzień ( chyba, że zabraknie wenflonów, które Dragon zaciekle sobie wyrywa). Dragona rozsadza energia i ma wspaniały apetyt.W przyszłym tygodniu czeka go kontrolne badanie krwi;jego pobyt w klinice dobiega końca. Trzeba rozpocząć poszukiwania domu dla niego. Tylko ludzi odpowiedzialnych i przygotowanych na obowiązki i wydatki związane z przywracaniem tego wspaniałego psa do pełni życia." Tak więc temat powraca. Pomóżmy znaleźć Dragonowi wspaniały domek !!!
  4. I powiem raz jeszcze (bo już piszę na wszelkich wątkach i forumach ;) ) - bardzo, bardzo, bardzo się cieszę i wielki ukłon w Twoją, Modliszko, stronę przesyłam :) :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  5. Bardzo się cieszę z powodu Regala :) !!!!!!!!! Mam nadzieję, że teraz Torres szybko znajdzie domek.
  6. Myślałam, że to problemy z krtanią, bo tak zdiagnozował te objawy u psa mej siostry weterynarz... Ale dobrze poradził co robić i te metody naprawdę działają. [URL="http://krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=12326&sid=926a6d6f77f358917dc4adf967ed2dc1"][/URL]
  7. [quote name='Chefrenek']To się nazywa kichanie wsteczne.[/QUOTE] Dzięki, teraz już wiem co to :) I proszę, człowiek całe życie się uczy :) Poczytałam o kichaniu wstecznym i jeśli Gwiazdeczko Twój psiak na to właśnie cierpi, to nie ma się czym martwić. Pomóc możesz mu w taki sposób jaki opisałam wcześniej. Tu masz link do jednej ze stron o kichaniu wstecznym: [url]http://krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=2178&highlight=kichanie+wsteczne&sid=ecfab276f58769257787ce24338280bd[/url]
  8. Czy to kaszlenie jest bardziej podobne do duszenia się - takie jakby bardziej wciąganie powietrza niż wykasływanie go? Bo jeśli tak to przyczyna może być prosta - podrażnienie krtani. W wyniku choroby (np. przeziębienia) albo innych czynników (np. częstego szczekania, nieprawidłowego przełknięcia śliny, ciągniecia na spacerze). Czasami też to pokasływanie przechodzi w duszenie się, bo pies najzwyczajniej wpada w panikę, gdy zachłyśnie się powietrzem. W chwili kaszlenia/duszenia się możesz psu pomóc łagodnie gładząc go po szyi, od spodu. Bardziej drastyczną metodą (podrzuconą przez weta mojej siostrze, której jamnik miewa takie same problemy) jest zatkanie psu nosa, wtedy będzie musiał otworzyć pysk i wziąć porządny oddech. Skutkowało.
  9. Przekazałam jeden i drugi :)
  10. Ok, przekażę Twój numer telefonu zainteresowanym. Pozdrawiam.
  11. Ktoś wreszcie dzisiaj zainteresował się wywieszonym przeze mnie w pracy ogłoszeniem. Mam nadzieję, że Regal będzie miał domek na 100%, ale jakby co (odpukać w niemalowane i w ogóle), to są kolejni zaintersowani. Na razie poleciłam im Torresa, bo wierzę w to, że Regal mieć dom będzie !!! :)
  12. To ja też poproszę [B]Mosii [/B]o jakiś namiar na Ciebie, bo być może będą chętni na Torresika. Najlepiej numer telefonu, pod który już sami będą mogli do Ciebie zadzwonić. I imię koleżanko, cobym wiedziała jak Cię im przedstawić ;) Dzisiaj wysyłam im mailem info o Torresiku i link do tej strony. Trzymajcie kciuki.
  13. maciaszek

    Łokcie...

    A powiedz, bo zdjęcie jest niewyraźne, czy ta skóra na łokciach jest tylko starta (bez włosów), lekko zgrubiała i przylega dokładnie do reszty skóry, czy też może w ktorymś miejscu odstaje (w sensie, że tworzy się taka jakby narośl, która choćby lekko oddziela się od reszty skóry)? Pytam nie bez powodu. Jeśli jest tylko starta, zgrubiała i nic poza tym, to rób tak, jak rzekła Zurdo, a wszystko powinno wrócić do normy. Jeśli natomiast jest to jakby narośl (nawet malutka) warto udać się do weterynarza. Mój dogo miał taki modzel. Został on usunięty, a po usunięciu oddany do badania. I okazało się, że to rak. Na szczęście niegroźny i taki, który - jesli będzie się odradzał (tfu, tfu...), to tylko w tym samym miejscu. I dobrze, że został usunięty, bo z niegroźnego mógł z czasem przemienić się w złośliwego. Pozdrawiam. P.S. I nie przejmuj się na zapas :)
  14. Kinga, trzymaj się :glaszcze: Jesteśmy z Tobą. Nie obwiniaj się za śmierć Gucia. Wszystko, co robiłaś, robiłaś dla jego dobra. Skąd mogłaś wiedzieć, że tak to się skończy? [B]To naprawdę nie Twoja wina![/B] To weci spiep....li operację i należy im się teraz :mad: Walcz dzielnie!! Wiem, że łatwo się mówi i że to "poczucie winy" jeszcze będzie w Tobie tkwiło, więc tym bardziej Cię :glaszcze:. Nie myśl o tym (a przynajmniej się postaraj) jak Gutek cierpiał. Przypomnij sobie jaki bywał wesoły i pomyśl o tym, że teraz właśnie taki jest. Uwolniony od wszelkich cierpień macha do Ciebie z góry ogonem. I na pewno nie chce byś się tak martwiła. On nie ma do Ciebie pretensji, bo wie, że go kochasz i robiłaś dla niego wszystko. I nadal robisz - walczysz przecież z lecznicą. Trzymaj się.
  15. Przede wszystkim trzeba zrobić zeskrobinę i dać do badania, żeby określić dokładnie jaka to choroba, a jeśli to grzybica, to jaka dokładnie. Wtedy będzie wiadomo jak ją leczyć. Nie każda grzybica zwierzęca jest groźna dla ludzi.
  16. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Niestety podwyższony fosfor może miec coś wspólnego z nerkami. Zrób jeszcze raz krew i wyniki na mocznik i kreatyninę- to naprawde ważne:roll:[/quote] Ania ma rację. Warto sprawdzić. Nie ma co panikować, ale sprawdzić nie zaszkodzi. I garść informacji o fosforze: " Fosfor jest pierwiastkiem występującym we wszystkich rodzajach pożywienia. Dla organizmu jest ważny jako budulec kości i zębów. Zapotrzebowanie na fosfor jest niewielkie i zazwyczaj spożywamy go za dużo. Nerki, tak jak w przypadku wody, sodu i potasu, usuwają nadmiar fosforu z moczem. [B]Niewydolne nerki tracą zdolność wydalania fosforu stosunkowo wcześnie, stąd jon ten zaczyna gromadzić się w organizmie już u pacjentów ze średnio zaawansowaną niewydolnością.[/B] Objawy kliniczne nadmiaru fosforu we krwi są znikome, natomiast następstwa tego stanu ujawniające się po miesiącach i latach, są dramatyczne. Dochodzi do obniżenia stężenia wapnia poprzez wytrącanie się soli wapniowo-fosforanowych odkładających się w postaci złogów w sercu, mięśniach i naczyniach krwionośnych. Nadmiar fosforu w surowicy krwi może zaburzać wchłanianie żelaza, jak również wpływać na stosunek wapnia do fosforanów, co może prowadzić do osteoporozy. Nadmiar fosforu powoduje zakwaszenie organizmu i wypłukiwanie wapnia z kośćca. Upośledza wchłanianie tak ważnych pierwiastków jak magnez, cynk oraz żelazo, co prowadzi do anemii." Aha, jeszcze jedno - nie karm psa Royalem. Jest konserwowany chemicznie :shake: [FONT=Verdana][FONT=&quot][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=&quot][/FONT][/FONT]Pozdrawiam.
  17. [quote name='evanescence']Wież mi to nie był atak jeżeli to co napisałam tak zabrzmiało to bardzo cie przepraszam[/quote] Ok, nic się nie stało :) :popcorn: [B]edziakalitowa[/B] Purina to dobra karma. Dzieli się na karmę ze średniej półki (np. Frieskies) i wyższej (np. Pro Plan). A Ty którą konkretnie dajesz? Ja osobiście polecam Acanę :). Z tym, że to karma nieco droższa... Acha, nie karm suni Royalem - zawiera konserwanty. W schronisku sunia mogła w ogóle nie jeść suchej karmy, a jeśli już to pewnie jakąś najtańszą :( Puszki z Lidla odradzam - żarcie marketowe (a zwłaszcza to "firmowe") nie jest najwyższych lotów. A im tańsze tym gorsze... A co do jajek, to dawałabym gotowane. Pozdrawiam.
  18. [QUOTE]wiesz podstwa to sprawdzone mieso[/QUOTE] Święta prawda. [QUOTE] a po za tym jest jeszcze watroba wiepszowa[/QUOTE] Której psy nie powinny jeść, bo psy nie powinny jeść wieprzowiny. [QUOTE]a i jeszcze jedno moje psy jedza i jeszcze nie umarły i maja sie swietnie[/QUOTE] Tylko cały "bajer" polega na tym, że one nie umierają tak sobie od razu - zjadł i po psie... Jeśli żywi się wątróbką, która zawiera w sobie chemię, to ta chemia dostaje się do jego wątroby i problemy zdrowotne mogą się pojawić po wielu latach (a wtedy nie skojarzysz tego z wątór[I]ó[/I]bką). Zresztą nie piszę tu nic odkrywczego - wystarczy się zapoznać z procesem trawienia organizmu. I na koniec: Twój post odebrałam jako mały atak. Nie wiem czemu się denerwujesz, wszak ja Cię nie atakuję. Zaapelowałam tylko, by nie karmić psów wątróbką (i to był apel do wszystkich czytających ten wątek), a jeśli już, to tylko ze sprawdzonych źródeł (a powiedzmy sobie szczerze, że wielu z nas idzie po prostu do najbliższego mięsnego i kupuję mięcho dla psa). I to wszystko. Pozdrawiam.
  19. To, że psina chodzi za Tobą wszędzie jest absolutnie normalne i bardzo częste u zwierzaków schroniskowych (które boją się stracić znowu panią/pana). Po jakimś czasie to powinno przejść (choć, jak widać w jednym z powyższych postów nie zawsze przechodzi :) ). Co do żywienia, zgadzam się absolutnie z gralinką. Pomyśl tez nad karmieniem suni 2 razy dziennie (rano i wieczorem), bo tak będzie lepiej. Trzymam kciuki za to, by było coraz lepiej i byście świata za sobą nie widziały :) Acha, jeszcze jedno: [B]nie dawajcie psom [/B]i sami też nie jedzcie [B]wątróbki [/B](chyba, że naprawdę z zaufanego, sprawdzonego źródła). Wystarczy, że kura jest podkarmiana odżywkami na bazie chemii albo innymi chemicznymi świństwami i całe to badziewie odkłada się w wątrobie (co jest akurat oczywiste) :(
  20. [quote name='marie']Na AFN jest 1020,00 pln, ale to bedzie mozna uruchomic dopiero jak bedzie faktura z kliniki. Postaram sie skontaktowac z Emir na jakim poziomie sa dotychczasowe wydatki na niego.[/QUOTE] Ok, dzięki. Czekam w takim razie na wieści. Poproś Emir, żeby ucałowana Dragonika w czółko :)
  21. Kurcze... Dragon kiedy Ty wyzdrowiejesz?? :( Trzymam kciuki za jak najszybciej. A co z kasą? Jest? Brakuje? Czy ktoś coś wie na ten temat?
  22. Trzymam kciuki :) Jak będziesz coś wiedziała daj znać. Wywieszonym przeze mnie w pracy ogłoszeniem niestety zainteresowanie znikome... :(
  23. A poza tym co zmienia kaganiec skoro jest (najczęściej) metalowy? Metal doskonałym przewodnikiem jest :(
  24. [quote name='mmiodek']właściciel jest odpowiedzialny, żeby jego pies nie brał do pyska takich rzeczy jak przewody elektryczne. Sa kagańce i smycz i posłuszeństwo psa... Bardziej bałbym sie o dzieci... Nawiasem mówiąc wiele lat temu większość spacerow z moim psem (bokserem) odbywaliśmy w Parku Sienkiewicza przy ulicy Sienkiewicza w Łodzi... To moje tereny... Pozdrawiam![/QUOTE] Mmiodek masz rację, ale nie każdy wyprowadza psa na spacer w kagańcu (zresztą w Łodzi nawet nie ma takiego obowiązku, albo smycz albo kaganiec), a poza tym wychodząc na spacer nie musisz się spodziewać, że napotkasz kable pod prądem wystające z ziemi. Wystarczy ułamek sekundy, że pies się szarpnie (a nie daj boże jest spuiszczony,a Ty kabelka nie zauwazysz :( ) i już ma kabel w pysku :shake: Dobrze, że po interwencji Gothiki kabel zniknął. I tym się właśnie rózni Łódź od Katowic... W Łodzi ludzie są życzliwi i naprawiają swoje błdy (pewnie, że są wyjątki, ale moje doświadczenia z 6-letniego mieszkania w tym mieście są wlaśnie takie). Pozdrawiam Łódź i Park Sienkiewicza :lol:
×
×
  • Create New...