Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Wszystko się zaczyna dobrze układać :) Jeszcze tylko wspaniały dom trzeba Stokrotkowi znaleźć... :)
  2. [quote name='Asior']Oj Patuś, biedna :( Nie ma mnie przy niej :( nawet pocieszyć jej nie mogę :([/QUOTE] Asior, jeszcze przydasz się Patce w Krakowie :-( Dobrze, że Ciebie tam ma.
  3. :-( Patko, wiem, że żadne słowa nie przyniosą teraz ukojenia, że potrzeba czasu..., ale wiedz, że zrobiliście to, co mogliście zrobić najlepszego dla Astry. Dzięki Wam Ona już nie cierpi. Biega teraz pewnie szczęśliwa za Tęczowym Mostem. Przytulam Was wszystkich bardzo, bardzo mocno. :-(
  4. [quote name='hanik'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/96/fc0bc399470bd640.jpg[/IMG][/URL][/quote] Jaki piękny Stokrotek :loveu: Mam małą sugestię co do tekstu - rozciągnij go tak od brzegu do brzegu, będzie lepiej wyglądało :)
  5. [quote name='patkaa']jadę zaraz do domu, Astra znowu nie je, bardzo ciężko jej złapać powietrze, wymiotuje krwią, nic już się nie da zrobić... muszę ją zobaczyć[/QUOTE] :-(:-(:-( Trzymaj się. I odwagi w podjęciu tej cholernie ciężkiej decyzji... (bo inaczej się już chyba nie da...) :-(:-( [QUOTE]jedynym plusem jest to,że zobacze Maxia, spadł nam z nieba, mała iskierka, wywraca dom do góry nogami, daje tyle radości i szczęścia... dziękuję maciaszek za tego skarba[/quote] Wiesz, czasami myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny... że Maxio rzeczywiście spadł z nieba i trafił do Was właśnie teraz... Nie dziękuj, bo naprawdę nie zrobiłam nic wielkiego, zachowałam się tak, jak zachowałby się chyba każdy z nas - dogomaniaków.
  6. :calus: Trzymaj się jakoś.... Rozumiem Cię i tym bardziej :calus:. Dwa poprzednie jamniory w moim domu rodzinnym bardzo chorowały.... Nie wiem co mam napisać... :-(:-( Myślę o Tobie bardzo ciepło.
  7. A co z aukcją cegiełkową na Allegro?
  8. :-(:-(:-( Przytul Patkę ode mnie. Oczywiście nie będziemy naciskać, poczekamy. :-(
  9. [quote name='Greven']A kagańce nie pękają, nie spadają, nie odpinają się?[/quote] Pękają, spadają, odpinają się, ale gdy pies jest agresywny i jest na smyczy i w kagańcu, to jest zabezpieczony podwójnie. Gdy coś pęknie, to jeszcze nie pękło coś. [quote] Poza tym agresywny, ciężki, duży pies w metalowym kagańcu, może bez problemu zabić innego psa, masakrując go tym właśnie kagańcem, lub łamiąc mu kręgosłup łapą.[/quote]Zgadza się, ale tak stanie się w wypadku małego psa (którego i tak bez kagańca przegryzłby na pół :( ). W wypadku większego psiura kagańcem nie zabije, a bez kagańca może poważnie poranić... [quote] Moja pitbullka też miewa agresywne zachowania wobec innych psów, ale nie wyobrażam sobie nie ułożyć jej chociaż na tyle, aby była pod moją pełną kontrolą na smyczy :roll: [/quote]Tylko pitbulka nie waży tyle co np. rotek czy inny duży pies i utrzymasz go. A poza tym ja nie mówiłam o prowadzeniu psów na smyczy i w kagańcu. W kółko mówię o kagańcach dla psów spuszczanych !!!! A na smyczy i w kagańcy tylko psy naprawdę agresywne albo na tyle duże, że właściciel w razie szarpania go nie utrzyma. [quote] W posiadaczu psa najważniejszy jest rozsądek, kultura osobista i wyobraźnia.[/quote]Święte słowa. A niektórym rozsądek i wyobraźnia powinny właśnie podpowiedzieć założenie kagańca....
  10. [quote name='nathaniel']Ale wiem , że takich ludzi jest mało i wtedy jedynym zabezpieczeniem jest kaganiec.[/quote] No właśnie... I dlatego większość psów powinna chodzić w kagańcach, dla bezpieczeństwa.
  11. [quote name='nathaniel']Nie przeszkadza mi to , że agresywny pies chodzi bez kagańca JEŚLI właściciel : a. panuje nad psem / w tym sensie, że pies sie nie zerwie b. z psem pracuje.[/quote] A mnie przeszkadza bo: a) nie ma 100% gwarancji, że zawsze ale to zawsze uwaga właściciela będzie na tyle napięta, że utrzyma swojego psa b) mnie samej się zdarzyło, że wyrobiła się maleńka część w obroży i ta po prostu spadła... Wiem, że to nie zdarza się wybitnie często, ale ryzyko zawsze jest.
  12. [quote name='Asior']najgorsze jest to, że w Nowym Targu nie ma RTG ...i to jest problem....[/quote] Ale dlaczego RTG? A USG jest?
  13. [quote name='Dada']Mijam lukiem, ale i tak mam obawy, ze pies sie wyrwie. Pani raczej nie czyta, bo gdyby obawiała sie, ze po ściągnięciu smyczy pies bedzie jeszcze bardziej agresywny, to by wiedziała, ze takiemu psu należy założyć kaganiec! Boję się, ze pies sie wyrwie, przeciez wykazuje oznaki agresji.. 2 lata temu u mnie na osiedlu był wypadek, sznaucer średni zostal zagryziony, wręcz rozszarpany na miejscu, właściciel trzymał psa na smyczy, ale mu uciekł.. Nie mam prawa się bać?[/quote] Oczywiście, że masz !! Po pierwsze zgłoś to na policję. Najlepiej wtedy, gdy będziesz widziała rzeczoną osobę na spacerze z psem. Psy agresywne powinny chodzić w kagańcach, a dodatkowo rotweiler jest na liście raz agresywnych, więc kaganiec jest dla niego obowiązkowy. Po drugie zabezpiecz się np. gazem pieprzowym i następnym razem jak spotkasz panią to zakrzyknij z daleka, żeby omijała Cię baaaaardzoooo szerokim łukiem, bo masz ze sobą gaz i nie zawahasz się go użyć. i to nie wtedy, gdy pies napadnie na Twojego, ale jak tylko zbliży się zanadto. Mam podobnego palanta w sąsiednim bloku, też z rotkiem. Miałam już z nim kilka starć. Pies często nie dość, że chodzi bez kagańca, to jeszcze spuszczony :angryy:. A facet zawsze jakieś durne odpowiedzi wymyśla w stylu: "on jest stary". Ale nie na tyle stary, żeby nie zmasakrować boksera i żeby mnie omal nie wywrócić (gdybym nie odskoczyła zaliczyłabym glebę. Gdyby nie to, że bardzo spieszyłam się do roboty, to nie odskoczyłabym, wezwała policję i jeszcze zażądała odszkodowania. A od pana usłyszałam, że nie wolno psom patrzeć w oczy... Gwoli wyjaśnienia - nie patrzyłam.)
  14. [quote name='Poker']wyrzuca mi,że numer konta bankowego jest zły.Chciałam wysłac na AFN 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 i guzik z makiem.[/QUOTE] Hmmmm.... :mad: Wpłacałam na AFN jakieś 5 dni temu i przeszło bez problemu. Dziwne....:razz:
  15. Poszukałam, żeby mieć pewność, że nie wciskam kitów i znalazłam, post nr 168, z wczoraj: [QUOTE]zapadła decyzja - leczymy psa, [U]operacja najprawdopodobniej we wtorek [/U]- czekamy na zamówioną płytke, która ma uzupełnic kość miednicy oraz na specjalne szyny przewidywane koszty pierwszej operacji to 1500 do 2000 zł koszty materiałów to min. 1000 zł wet obiecał rabaty ale i tak jakieś koszty z tym związane będą[/QUOTE]
  16. [quote name='Poker']Ja też wpłacę 50 zł,gdy będzie podana informacja,że Stokrotek jest zakwalifikowany do operacji[/QUOTE] Jeśli się nie mylę, to była o tym mowa. Zdaje się we wtorek Stokrotek ma mieć operację.
  17. Hmmmmm :-( Jakby tu ugryźć ;) Twoją mamę? Może podrzucenie kilku artykułów weterynaryjnych by coś dało? O chorobach wątroby, serca.... Może zagranie na nucie przywiązania i miłości do Astry (że trzeba dokładnie sprawdzić co jej jest, żeby niczego nie przeoczyć, bo może się to źle skończyć)? A może powiedz, że rozmawiałaś na dogomanii z jakimś wetem/wetką i bardzo się dziwił/a, że tamten wet robił tylko badania krwi? A może wszystko naraz.... :confused: No już sama nie wiem. Może załóż też taki temat na wątku weterynaryjnym. wypytaj mamę szczegółowo o wszystko. Opisz objawy, co zostało zdiagnozowane, jakie badania zrobione. Tam wchodzi sporo wetów, może coś sensownego doradzą. Krótki, ciężki oddech może być np. objawem chorego serca albo też zapalenia płuc (choc to ma i inne objawy) :shake: Nie mówię, że Astra nie ma chorej wątroby, ale obawiam się, że coś jeszcze może ją gnębić. Wymioty (a od tego zaczęła się jej choroba) są niestety objawami wielu schorzeń... Spróbuj przekonać mamę do zrobienia USG chorej wątroby (żeby mieć pełny obraz choroby - czy jest powiększona, jeśli tak to ile). Bardzo ważne też, żeby Astra dostawała odpowiednią karmę. Nie wiem czy wet o tym mówił, ale żadnej soli, minimum tłuszczu, a najlepiej specjalistyczna karma wterynaryjna. A tu masz link do jednej z wielu stron, gdzie jest mowa o problemach z wątrobą: [url]http://www.psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=2905&postdays=0&postorder=asc&start=0[/url] Trzymaj się !!!
  18. [quote name='patkaa']acha maciaszek, co to za sucha karma, bo bardzo mu odpowiada jako nagroda :)[/QUOTE] Och, to byłaby droga nagroda :eviltong: , bo to jest Acana z jagnięciną dla psów ze skłonnościami do alergii. Może spróbujcie jakiejś innej suchej karmy, Maxio aż taki wybredny w tym temacie nie jest :) Donoś nam na bieżąco co u Astry. Trzymam kciuki, żeby było jeszcze lepiej. I też myślę, że powinna mieć zrobione kompleksowe badania (nie tylko krwi, jeszcze USG - zwłaszcza wątroby -, RTG, badania serca).
  19. Nifuroksazyd to raczej na konkretne zatrucia a nie na "zwykłą" sraczkę, ale smecta ok :)
  20. Raczej jak np. Jelena Isimbajeva ;)
  21. Wierszyk super !!!! Ja też na razie mogę tylko podnosić :( Ale postaram się coś więcej...
  22. I dziwić się, że pies agresywny... Takiego właściciela to trza by ponawalać...
  23. Jakieś wieści ??? Mam nadzieję, że jest lepiej...
  24. A ja ponownie [B]wołam o zmianę tytułu,[/B] jego drugiej części. Wprowadza w błąd !!!! Lepiej by było napisać prośbę o wpłaty...
  25. [B]BeataSabra,[/B] rozumiem Cię, bo mam ten sam problem i dlatego tak wałkuję temat kagańców. Gdyby wszyscy stosowali się do tych zasad byłoby super :) Ale niestety jest pełno takich debili, o jakich wspomniałaś sama... I jeszcze raz powtórzę (bo mam wrażenie, że czujesz się atakowana) - chodziło mi tylko o to, że gdyby tamten pies miał kaganiec [B]na pysku[/B] to nie byłoby problemu... Też w takich sytuacjach zmieniam trasę, ale ponieważ boję się, że może być sytuacja, w której nie zdążę się zmyć, to noszę ze sobą gaz i nie będę się wahała zaserwować psu potężnej dawki w mordę :( Żal mi takiego psa, ale zdrowie i życie mojego jest dla mnie ważniejsze. Tamten od gazu nie umrze, trochę pokicha i połzawi, a właściciel może się czegoś nauczy.
×
×
  • Create New...