Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Trzymamy BAAARDZOOO mocno! Będzie dobrze!
  2. Cholera, okres urlopowy... chyba nic nie poradzimy :(. Oby zdarzył się cud!
  3. Nie wiem czy mogę na tym wątku, ale.... [IMG]http://images20.fotosik.pl/364/522056e5c2be1612.jpg[/IMG] Argentynowi kanapa służy jeszcze do wylegiwania się, spania, prowadzenia obserwacji, bawienia się zabawkami, przytulania się do państwa (jeśli ich na nią wpuści :diabloti:), oglądania telewizji :eviltong:...
  4. Oj, tak! Kanapa, i to nawet nie jedna ;). Trzymam kciuki !!!
  5. Ja coś czuję, że ona u Was zostanie :diabloti:.
  6. Ok, już wszystko dogadane i załatwione. Milka jutro jedzie po sunię. Jak odbierze ją ze schronu, da mi znać. Będzie mi też przesyłała info i fotki, bo na forum nie może pisać. Sunia nie miała robionej zeskrobiny (bo wet nie miał potrzebnych narzędzi i problem z przewiezieniem pobranej próbki...), więc Milka pojedzie z nią z lecznicy do weta (niekoniecznie na Brynów) i się tym zajmą. Kiedy już będzie wiadomo co to za łysina/narośl/coś, to albo zacznie się leczenie tego albo trza będzie to usunąć (i wtedy połączy się to ze sterylką, na Brynowie) albo zostawić w spokoju. Schroniskowa umowa adopcyjna będzie wypisana na Milkę. Wiadomo więc już, że umowa adopcyjna z nowymi właścicielami będzie zawierana między nimi a Milką (która wypełni umowę tu i ta pojedzie razem z sunią na miejsce przeznaczenia). Jeden egzemplarz takiej umowy musi wrócić do Milki a drugi pojechać do schroniska! Ale o tym jeszcze będzie czas pogadać ;). [B]Jak wiadomo potrzebna będzie kasa na ew. leczenie oraz na utrzymanie suni (jedzenie, odrobaczenie, ew. doszczepienie).[/B]
  7. Właśnie rozmawiam z Milką. Może sunię wziąć nawet jutro :). Talcott, czyli wet oglądał sunię i zrobił zeskrobiny, tak? I za 2-3 mają być wyniki?
  8. Pomysł jest dobry. Trzeba tylko zapytać Milki czy da radę podjechać na badania oraz na sterylkę do Brynowa. Ja nie pomogę w transporcie, bo nie jestem zmotoryzowana.
  9. W następnym tygodniu przejdę się odwiedzić pannę :).
  10. Kasia jest i przeczytała :) i takim razie będzie dzwonić do schronu za te 2-3 dni. Tylko prosi o przypomnienie!
  11. Furciakowa, do lekarza, ale JUŻ! Z takimi rzeczami nie ma żartów...
  12. A czy w okolicy znalezienia psiaka wiszą ogłoszenia z info, że został znaleziony i gdzie jest obecnie?
  13. [quote name='jusstyna85']Maciaszku proponuje jeszcze nie ściągać Viki z allegro,tylko np. dodać pozostałe psiaki do zbiorowego....wtedy były 3 telefony,a było chyba pare dni...[/quote]Tak zrobię :).
  14. Zaczynam dochodzić do wniosku, że koty są głupie... Zawsze myślałam inaczej, ale teraz po prostu życie zmusza mnie do weryfikacji poglądu. Dziś drugi kot, w przeciągu tygodnia, nic nie robił sobie z obecności psa (czyli Bazyla) na terenie przyspodkowym, spacerowym. I to widząc czteronożnego wroga! Oczywiście skończyło się tym, że biały dopadł kocura i przygniótł go z kilka razy kagańcem do gleby. Kot bronił się, więc Bazyl ma dziury w nosie i podrapany łeb. Oczy na szczęście nienaruszone... Musiałam towarzystwo rozdzielać, bo przygnieciony kagańcem kot nie mógł uciec, a drapał jak opętany (co na Bazylu nie robiło NAJMNIEJSZEGO wrażenia). Nie rozumiem tych istot. Wiedzą (czują, w końcu mają nosy!), że na tym terenie jest pies. Muszą kojarzyć (przynajmniej niektóre), że to pies, który kotom nie odpuści, a i tak przyłażą. I to nawet w czasie, gdy pies jest tam na spacerze. Czy one głupie myślą, że uda im się uciec? Tak, jeśli wybiorą na "kryjówkę" drzewo. Nie, jeśli cokolwiek innego. Dzisiejszego kota białas dwukrotnie strącił z dość wysokiego murku :shake:. Wszystko oczywiście działo się w tempie ekspresowym... Kurcze, pies który został zaatakowany w konkretnym miejscu przez kota i poturbowany dość konkretnie, to (o ile nie jest DA ;)), następnym razem ominie to miejsce szerokim łukiem albo będzie czujny, a te łajzy przychodzą pod ten Spodek jak samobójcy...:roll: Dobrze, że Bazyl najczęściej biega tam w kagańcu. Gdyby go dziś nie miał, byłoby po kocie :-(.
  15. No to teraz trzymamy kciuki za sterylkę Abika! Będzie dobrze! :)
  16. A to różnie bywa, zależy od weta :eviltong:.
  17. Ok, to czekamy na info, jakie mam nadzieję uda Ci się jutro zebrać. I potem zadecydujemy co dalej. Od zabiegu do zdjęcia szwów to 2 tygodnie, czyli już wiadomo, że Kama raczej suni nie zawiezie... No chyba, że Punia poczeka u Milki jeszcze tych kilka dni.
  18. Bądź szczęśliwy w nowym domku Maxiu! BoUnTy, jeszcze raz WIELKIE dzięki za to, że go przygarnęłaś :loveu: :loveu:.
  19. [quote name='Talcott']Ok. A co z opieką dla małej????[/quote]Mamy chętną osobę na przetrzymanie suni po sterylce :). Do końca miesiąca ma urlop i mogłaby się sunią zajmować praktycznie non stop. Od sierpnia wraca do pracy i wtedy sunia musiałaby zostawać sama w domu po 7 godzin. Ta osoba to Milka vel PiekielnyAniołek. Niektórzy z nas ją kojarzą. Większość niezbyt pozytywnie. Ale Milka postanowiła się poprawić, naprawić swoje wpadki i pomagać nadal psiakom. Co wy na to?
  20. [quote name='Talcott']Pani ze schronu powiedziała miże sunia dostanie talon na strylkę na mieście - wymieniła ulicę - nie zapamietałam ale to tam gdzie ten wet pracuje.[/quote]Tak, psy przy wydaniu dostają talony na bezpłatną sterylkę w lecznicy, której weci leczą schroniskowe psiaki. Ale wtedy trzeba psa samemu na ten zabieg zawieźć, itd., itp. My załatwimy tak, żeby sunie odebrać ze schronu (czyli z lecznicy, po zabiegu) już ciachniętą. Pani powiedziała Ci tak pewnie, bo myślała, że jesteś tym domkiem, który sunię będzie adoptował :).
  21. [quote name='rwpb']A może wina tkwi w wielkości ekranu? Może tak jakaś plazma 60 cali by go zainteresowała?[/quote]:roflt: :roflt: :roflt: Taka plazma to NA PEWNO zainteresowałaby TZta. Jeszcze w połączeniu z kablówką to już sam miodzio :evil_lol:. Wczoraj Bazyl zażądał podania sobie piłki. Piłki leżą na półce, na szafce. Są 3. Małe. Wszystkie już porządnie naruszone zębami białasa. Zawołanie o piłkę wygląda zawsze tak samo - Bazyl siada na łóżku, wgapia się z półkę i zaczyna jęczeć ;). Przekazywanie piłki też ma swój rytuał. Biorę wszystkie trzy, podstawiam bałwanowi pod ryjek, ten obwąchuuje i wybiera tą, którą chce dostać. Potem chwilę bawimy się razem, a następnie białas zabiera się do dalszego demolowania wybranej piłki. Wczoraj zanim zabrał się za rozpracowywanie okrągłej zabawki, to postanowił trochę pogalopować po mieszkaniu, rzucając piłkę to tu to tam. I w pewnym momencie przyleciał z nią do małego pokoju, rzucił na swoje legowisko i... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/326/3f7505262be60a0f.jpg[/IMG][/URL] ... i piłka wpadła za gąbkę. Najpierw było wyczekiwanie, aż pani łaskawie zauważy i ruszy się, by zabawkę wydobyć. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/319/dd7c25f67ec3c294.jpg[/IMG][/URL] A że pani robiła zdjęcia i nie raczyła pomóc psu, to nastąpiło szczekliwe upomnienie :evil_lol:: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=aYPrmb-eK2U[/URL] :evil_lol: Miłego dnia!
×
×
  • Create New...