-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
A można prosić o jakieś rozliczenie? Ile wpłat już wpłynęło, ile kasy jeszcze potrzeba?
-
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
:roflt::roflt::roflt: bez komentarza... -
Podałam już Oli mail do dogofanki. Będzie pewnie pisać. Dogofanka ma dostęp do kompa w pracy, więc pewnie odpowie w poniedziałek. Nie napalajmy się na ten dt, bo dogofanka może mieć psa spokojnego, umiejącego wytrzymać 8 godzin albo nawet ciut więcej, nie sprawiającego dużych kłopotów, a jak jest z Amidą wszak nie wiemy...
-
[B]Laimo[/B], a wpłata ode mnie dotarła? Powinna już dawno być. Czy Babetka była już odrobaczana? Jeśli tak to czy odrobaczenie było powtarzane (skoro ciągle robale ma...)? Sunia trafiła do schroniska z ulicy. Ale mamy 99% pewności, że ktoś ją wywalił. Kilka dni po jej przyjęciu była w schronie dziewczyna, która ją rozpoznała. Powiedziała, że na swoim osiedlu widywała faceta z identyczną suczyną i że to jest chyba właśnie ta suka. I że teraz faceta widuje samego. Tyle wiadomo. Nic więcej.
-
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']"kiedy przyjedzie ten SANITARIUSZ?[/QUOTE]Jaki sanitariusz ??!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [B]Javeno[/B], BRAWO za kotka! I dzięki :loveu:. -
Wysyłam PW z numerem do dziewczyny. Nic więcej nie wiem. Byłam w pracy,jak zadzwoniła, więc rozmowa była bardzo krótka.
-
Ja bym jeszcze sugerowała, że powinien trafić do domu, który miał już psa, który jest cierpliwy i nie zniechęca się przy pierwszym problemie.
-
A to krzykacz paskudny ;).
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Taks, uwielbiam te Twoje relacje :) :loveu::loveu:. I naprawdę BARDZO się cieszę, że Stupek został u Ciebie !!!! -
Super! To czekamy!
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
maciaszek replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Czy ktoś będzie jechał do mosii i mógłby przywieźć naszą katowicką klatkę? Proszę! Potrzebna tu jest, a tam już nie bardzo! -
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Na allegro zaglądają, ale dlaczego nie dzwonią?! -
[quote name='amikat'] Przy okazji dowiedziałam sie a raczej dotarło do mnie ze pies jest RZECZĄ!!!!! Jego właściciel zamierza oskarżyć mnei o przywłaszczenie mienia!!!! Chyba grzyb stary zapomniał że psa wyniesiono z JEGO domu!!!!!!!![/QUOTE]No wiesz co ???!!! :angryy: To już jest szczyt bezczelności :angryy:. Pomijając debilizm tego działania - sam sobie robi dodatkową szkodę. Ale dobrze mu tak! Obawiam się, że ludzie nie będą chcieli zeznawać. Oni tam mieszkają. Za jakiś czas sprawa ucichnie, a oni tam zostaną, z tym gnojem za ścianą. Boją się go i będą się go bali. Ale trzymam kciuki. Może uda Ci się kogoś przekonać. Oby!
-
Najważniejsze, że coś się ruszyło :). Czekamy na wyniki badań i trzymamy kciuki za to, żeby były JAK NAJLEPSZE!
-
Majqa, rozumiemy :). Dzięki za dotychczasową pomoc :loveu:.
-
Widzę, że coś się ruszyło :). Dzięki za odzew! Dostałam dziś mail od dogofanki (nie było jej półtora roku na dogo i ma teraz jakieś problemy z pisaniem, logowaniem). Oto treść wiadomości: [I][FONT=Arial][SIZE=2]"Mam wolną chatę (bez zwierząt i dzieci).[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Mogę się nią zająć od 6.11. -po południu. (akurat będzie po Wszystkich Świętych, więc termin idealnie mi leży.)[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Wyjeżdżam na Boże Narodzenie ok. 19 grudnia. do Nowego Roku - wtedy będzie problem.[/SIZE][/FONT][/I] [I][FONT=Arial][SIZE=2]Pracuję, więc mała będzie musiała być 8 godz sama - mile widziana klatka, może być duża, dopóki nie przejdą biegunki i nie nauczy się czystości. (ewentualnie myślałam o zakupie kojca [na mój koszt], wstawieniu do niego kuwety i próbie nauczenia małej załatwiania się "we właściwym miejscu"). Co do finansów to oczywiście za "mieszkanie i wyżywienie" nic nie chcę, ale chciałabym zwrot kosztów za weterynarza. No i trochę przerażają mnie jej potencjalne choroby (których nazwy nic mi nie mówią), więc pomoc w pielęgnacji, pokazaniu co i jak bardzo by się przydała. Nie znam też żadnego dobrego weterynarza- niedawno otworzyli nowy gabinet na moim osiedlu, ale nic o nim nie wiem. No i jeśli potrzebne będą te operacje, czy będzie mogła zostawać sama przez tyle czasu - nigdy nie opiekowałam się chorym psem. Decyzję czy się nadaję pozostawiam Wam.[/SIZE][/FONT][/I] [FONT=Arial][SIZE=2][I]Pozdrawiam![/I]" [FONT=Verdana]Co Wy na to? Macie jakieś pytania? Sugestie? Myślicie, że to dobry pomysł czy lepiej, żeby Babetka poszła do któregoś z dt wspomnianych przez Laimę? Ja tylko dodam, że trzeba by sunię przywieźć do Katowic z powrotem. No i byłby problem z klatką kenelową. Oto, co mi odpisała inna dogomaniaczka: "[/FONT][/SIZE][/FONT][I]..... jak była malutka zabezpieczalam przed innymi psami w domu (gdy musiałam np wychodzic do pracy ) w "zagrodzie" zrobionej w rogu pokoju z krzeseł , koca i kawałka plastikowej siatki kupionej za grosze w ogrodniczym. Znajomi malucha trzymali w dziecinnym łózeczku ( tyle że zlikwidowali nogi i "toto" stało bezpośrednio na ziemi) Widziałam tez "kennel" zrobiony ze zwykłego dużego kartonu ( chyba po TV) z powycinanymi dziurkami Przecież to nie musi być mobilne jak klatka transportowa ani mocne jak dla silnego i skocznego psa. Jedyne co , to powinno dać psinie możliwośc podgladania co sie dzieje w reszcie mieszkania aby jej nie stresować zbytnią izolacją.[/I]" Może coś z tego uda się wykorzystać? [B]Laimo[/B], a wspomniane przez Ciebie domki mają doświadczenie w tymczasowaniu psów? Zajmowaniu się psami chorymi? I do kiedy mogłaby u nich siedzieć Babetka?
-
Pieniądze za allegro przelane :).
-
Miałam już nie wracać, ale wróciłam... Wysłałam PW z pytaniem o klatkę kenelową/dt do 22 osób z Krakowa. Mam nadzieję, że coś się uda wskórać... A najbardziej mam nadzieję, że pierwotniaków nie ma, a robale do piątku zdechną!
-
Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[B]Taks[/B], co u was słychać? Jak się miewa Stupek? Dotarło już do niego, że zostaje NA ZAWSZE? :) -
[B]Laima[/B], nie obrażaj się ;). Doceniamy to, że wzięłaś kruszynę. Bardzo doceniamy! Szkoda tylko, że pewne rzeczy nie były jasne od początku. Napisałam szczerze jak jest, bo lubię klarowne sytuacje. Gdy wszystko jest jasne łatwiej jest funkcjonować i nie ma nieporozumień... A takich nam przecież nie potrzeba. Unoszę się trochę, bo mam już duże doświadczenie "w psim" świecie i wiem jak trudno jest o dt. Jak trudno jest o znalezienie go w tak krótkim czasie. Po prostu boję się co będzie dalej. Sama nie mam pomysły co z tym fantem zrobić. Jedyne co na razie przyszło mi do głowy to klatka kenelowa. Wejdź proszę w community (na tym samym pasku, co panel użytkownika), potem w listę użytkowników i wyszukaj wśród użytkowników te dogomaniaczki, których nicki Ci podałam. Napisz do nich PW z pytaniem o klatkę. Tutaj lista awaryjnych dt: [URL]http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=14®ion=6[/URL] a tu dt: [URL]http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=11®ion=6[/URL] Napisz do tych dogomaniaków. Może zdarzy się cud? [B]Kto może pomóc Laimie? Ja muszę teraz znikać i na dogo będę jutro po południu dopiero...[/B]
-
[B]A może klatka kenelowa rozwiązałaby problem?[/B] Babetka siedziałaby sobie w niej, gdy Twoja córa będzie w domu. Rozejrzyj się wśród dogomaniaków w Krakowie (a tych jest sporo), może ktoś ma taką do pożyczenia? Na mapie dogo wypatrzyłam, że laverte i weszka mają kenele. Napisz do nich. Popytaj też innych dogomaniaków. Do następnego piątku 8 dni. W tym czasie robale na pewno uda się wytłuc. Nie wiem jak z pierwotniakami (jeśli będą). Ech... Kiedy będziesz miała wynik badań na pierwotniaki? Nie można by jej już podać jakiegoś leku w tym kierunku (czy to ryzyko za duże?)? Szkoda, że nie napisałaś o tym, że mogą być takie problemy (a robali wszak można się spodziewać u praktycznie każdego psa wziętego ze schronu), zanim wzięłaś Babetkę. Wiedzielibyśmy na czym stoimy i od razu byśmy się zaczęli zabezpieczać jakimś innym dt albo, gdyby takiego nie udało się znaleźć nie zdecydowalibyśmy się na wyciąganie suni ze schronu. Obawiam się, że ciężko będzie jej w tydzień znaleźć inny dt, a chorego psa do domu stałego nie powinno się wydawać (moim zdaniem, a Wy co o tym sądzicie?). Rola dt polega właśnie na tym, żeby podopiecznego doprowadzić do porządku, poznać i dopiero potem wyadoptować w dobre, sprawdzone ręce. [COLOR=Red][B]Jeśli nie znajdzie się inne lokum to trzeba będzie Babetkę odwieźć do schroniska...[/B][/COLOR] Macie jakiś pomysł? Gdzie szukać? Co robić?