Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [B]Wiewiórko[/B], czy potrzebne są Ci jakieś pieniądze? Na weta, leki czy inne rzeczy.
  2. Ja bym dodała do tego chwalenie za każde załatwienie się na zewnątrz - jakiś smakołyk. I, w miarę możliwości, kontrolowanie co Babetka robi w domu. Jak śmiga do innego pokoju to złapać ją, wynieść na dwór i może tam się załatwi? A jak tak, to od razu nagroda i pochwała. Dobrym rozwiązaniem byłaby tu może klatka kenelowa. Może w niej by się nie załatwiała? A przed każdym wypuszczeniem jej z klatki, wyniesienie na dwór, żeby wreszcie załapała, ze sika się i kupka na zewnątrz, a nie w domu. Napisałam do 2 dogomaniaczek z prośbą o pomoc.
  3. Głównie chodzi mi o to załatwianie się w domu, gdzie popadnie. Bo to teraz chyba największy problem.
  4. Kurcze, a może poprosić jakiego behawiorystę o pomoc? Może podpowie coś, na co same nie wpadłyśmy?
  5. A są jakieś postępy w nauce czystości?
  6. Renatko, nie choruj nam. Nie choruj niuni! Bądź zdrowa! I wracaj do nasz szybko :).
  7. No ładnie... To teraz musimy mu znaleźć dom z królewskim łożem ;).
  8. Jak się Babetka odnalazła w nowym domku? :)
  9. Ale dlaczego nikt sensowny się nie odzywa w jego sprawie?! Nie rozumiem ludzi...
  10. [B]Czarna[/B], a zadzwoniłaś do schroniska i przełożyłaś odebranie Żabki? Dużo zdrowia dla męża! Gdzie się nie obejrzę tam ludziska chorują...
  11. Jak na złość w sobotę pracuję. I to od 14.00. Na dodatek TZ wyjechał i nie miałby kto z białasem wyjść. W innym przypadku mogłabym pojechać... Szkoda. Trzymam kciuki za to, żeby się ktoś znalazł!
  12. Dla tego domku NIE, Czekamy na inne :).
  13. Jasne, że możemy spróbować. Nie widzę przeszkód (poza czasowymi...). Tylko kto podejmie się pilotowania sprawy? Musi być 1 osoba, która to wszystko ogarnie - będzie zbierać deklaracje, a potem ew. pieniądze, będzie miała pieczę nad wszystkim. Ja się tego, z braku czasu, nie podejmę. Kto może to zrobić?!
  14. Co słychać u Blacky?
  15. :cunao::cunao::cunao: Przed chwilą miałam telefon ze schroniska. Właściciele odebrali suczynę, :multi: :multi: :multi:. Było szaleństwo, radość i łzy (pan płakał jak bóbr). Jestem taka szczęśliwa :multi: :multi: :multi:. Sunia uciekła wczoraj. Do państwa przyszła synowa z dzieckiem i w pewnym momencie dziecko wykorzystało chwilę nieuwagi dorosłych, otworzyło drzwi i tyle sunię widzieli. "No bo piesek chciał wyjść...". Państwo mają w sumie 3 psy i 3 koty i są fajnymi, ciepłymi ludźmi, Matko, jak się cieszę.... :cunao::cunao::cunao:
  16. :cunao::cunao::cunao: Przed chwilą miałam telefon ze schroniska. Właściciele odebrali suczynę, którą wczoraj złapałam :multi: :multi: :multi:. Było szaleństwo, radość i łzy (pan płakał jak bóbr). Jestem taka szczęśliwa :multi: :multi: :multi:. Sunia uciekła wczoraj, z 3-go Maja. Do państwa przyszła synowa z dzieckiem i w pewnym momencie dziecko wykorzystało chwilę nieuwagi dorosłych, otworzyło drzwi i tyle sunię widzieli. "No bo piesek chciał wyjść...". Państwo mają w sumie 3 psy i 3 koty i są fajnymi, ciepłymi ludźmi, Matko, jak się cieszę.... :cunao::cunao::cunao: [COLOR=Red][B]Amikat[/B][/COLOR], czy będzie powtórka szkolenia? Bo jak na złość TZ musiał wyjechać na kilka dni na targi, a ja w sobotę pracuję od 14.00 i boję się, że się nie wyrobię pomiędzy szkoleniem a pracą, żeby psa wyprowadzić na spacer... Ech...
  17. Obawiam się, że dalej nic... Może znajdzie się ktoś, kto zechce ją popilotować (podać na siebie namiary w ogłoszeniach, sprawdzać potencjalne domki, wyciągnąć ją ze schronu, gdy znajdzie się dom)? Wtedy można by jej właśnie porobić ogłoszenia, poszukać domu. Innej szansy chyba nie ma. Wszystkie dt zapsione, zapchane... :(
  18. Poszliśmy dziś na spacer z białasem. Miało być fajnie i przyjemnie, skończyło się... :placz: Kiedy wracaliśmy, napatoczyliśmy się na sukę biegającą bez opieki. Bez obroży, adresówki, smyczy. Młoda, w typie owczarka niemieckiego. Zadbana, ładna. Biegała za ludźmi z psami (myśleliśmy nawet, że jest z jednym facetem, ale on się do niej nie przyznał. A może się tylko nie przyznał?), zaczepiała psy, latała po trawnikach i ulicy. Pierwszy mój odruch (bo to nawet nie była przemyślana decyzja, wiecie jak to jest...) był taki, że ją złapałam i zawiązałam na 2 smycz, którą mieliśmy ze sobą. I to był chyba mój największy błąd. Trzeba było pozwolić jej latać tak przez kolejne dni. Pozwolić jej wpaść pod samochód. Pozwolić, żeby gówniarze, menele (których w tej okolicy niemało) złapali ją i wykorzystując jej zaufanie zrobili jej jakąś krzywdę. Pozwolić jej chodzić głodnej (w lecznicy, gdzie poszliśmy zapytać czy jej nie kojarzą, rzuciła się na żarcie jak szalona). Trzeba było. Po prostu o niej zapomnieć. Dla własnego, paradoksalnie, świętego spokoju. Bo w godzinę tak wiele może się zmienić... Białe może stać się czarne, a to, co problemem nie było nagle urasta do rangi irytującej sprawy. Czasami sobie myślę, że to właśnie "dzięki" ludziom jest mi bliżej do psów. W końcu (po godzinie, tak straszną ilość czasu to zajęło ;)) dotarliśmy do domu i zadzwoniłam po schronisko. Zeszłam z sunią pod blok. Przyjechał pan, zapakowałam ją do samochodu. Cholernie niefajne uczucie :placz:. Serce mi pękało, gdy wsadzałam ją za te kraty :-(. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Ale nie miałam innego wyjścia. Liczę na to, że jeśli nie znajdzie się właściciel, to ona szybko znajdzie dom, bo jest młoda i naprawdę ładna. Ale to poczucie, które ma się zawsze, zostanie - czy dobrze zrobiłam? A może trafiłaby sama do domu? Może ktoś ją tak wypuszcza (co nie jest oczywiście mądre, bezpieczne i rozsądne, ale widać, że poza tym ktoś o nią dbał). A może uciekła komuś i jej teraz tam szukają? A może nie poradzi sobie w schronisku i (jak ktoś mi nawet powiedział, poprawiając mi nieziemsko humor) po 3 dniach się dowiem, że padła? A oto ta, co tak namieszała: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/561/4e0d7d4d48b3ff92.jpg[/IMG][/URL] Bazyl, o dziwo, przyjął ją w domu dość spokojnie. Pewnie dlatego, że był już zmęczony tymi wędrówkami. Myślę, że jakby dłużej została to jednak chciałby ją zjeść (przy jedzeniu i w okolicy kuchni to na bank! No i jakby za blisko pani czy pana podeszła...). Ale nie mogła zostać. Właśnie z powyższego powodu. A dwa, że od jutra, na kilka dni, zostaję sama. I z dwoma psami, z tego jednym cholernie zazdrosnym, rady bym sobie nie dała... Poza tym potem wraca TZ i pewnie nie chciałby wtedy zamieszania. Wiedząc o tym i chcąc uniknąć zamieszania przez nocnym wyjazdem TZta, od razu chciałam pominąć poszukiwania, a założyłam schronisko. Co nie jest założeniem przyjemnym ani łatwym do przełknięcia :-(. Ale dla psa bezpieczniejszym, czego niektórzy nigdy nie zrozumieją, bo nie siedzą w tym świecie, bo go nie czują. I zamiast wyjść dobrze, wyszło cholernie do bani. :-( Ale następnym razem zrobiłabym tak samo. Z tą różnicą, że prosto do domu bym poszła i zadzwoniła po schron. Tak, jak zrobić chciałam... Ale i tak pewnie nie byłoby dobrze... Pamiętajcie, jak Wasz mąż/TZ/kochanek/syn/brat/czy inny mężczyzna ma Reisefieber czy jakiekolwiek stresy na głowie, bądźcie ślepe na wszystko, oczywiście oprócz niego :diabloti:.
  19. [B]Aga[/B], spokojnie, nie denerwuj się. Ester pójdzie do takiego domu, którego będziemy pewni! I Twoje zdanie też oczywiście bierzemy pod uwagę, bo jesteś osobą, która może najwięcej o nim powiedzieć w tej chwili.
  20. Na akcji w Silesii (będąc już u dogofanki) Amida mogłaby pojawić się jeno w części dla psów z domów tymczasowych, a czy to się uda zależy od tego ile będzie do zaprezentowania psiaków fundacyjnych. Czyli Silesia to nic pewnego. Trzeba też mieć jakiś plan awaryjny na wypadek długiego pobytu Amidy u dogofanki. Gdzie ją zabrać, gdy dogofanka "będzie miała dość"? To musi być wiadome już teraz. Bo potem możemy zostać na lodzie...
  21. 36,10 zł przelane :). Mamy teraz: [B]1637,79 zł[/B]. A teraz z innej, mniej przyjemnej, beczki. A nawet dwóch beczek :(. Szukamy domu (a właściwie pomagamy szukać synowi właścicielki, która dostała wylewu) dla tej suczki: [URL="http://www.allegro.pl/item804591546_nieduza_lagodna_grzeczna_sunia_szuka_domu.html"]Nieduża, łagodna, GRZECZNA SUNIA szuka domu !!! (804591546) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] [B]Ktoś może pomóc w ogłoszeniach?![/B] I druga sprawa. Gdyby ktoś z Was słyszał o tym, że zaginęła suczka w typie owczarka niemieckiego, dajcie od razu znać! Ma około roku, może nawet mniej. Jest łagodnie nastawiona do ludzi, do psów. Nie ma tatuażu, czipu. Nie miała obroży, smyczy, adresówki. Biegała w okolicach katowickiego Ronda. Między blokami na Uniwersyteckiej. Jest zadbana, odkarmiona. Może komuś uciekła? Złapaliśmy ją z TZtem, obeszliśmy okolice. Nikt jej nie kojarzy, ona też wyglądała jakby nic nie kojarzyła. [B]Mogła przyjechać skądś tramwajem[/B], dlatego proszę też o czujność osoby spoza Katowic. Może ktoś jej szuka? Z wielkim bólem musiałam oddać ją do schroniska :-(. Jest tam teraz na kwarantannie. Oto ona: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/561/4e0d7d4d48b3ff92.jpg[/IMG][/URL] A jeśli właściciel się nie znajdzie to proszę pomoc w szukaniu domu. Może znacie kogoś, kto chciałby młodą owczarkę? Serce mi pękało, gdy wsadzałam ją do schroniskowego samochodu i gdy spojrzała na mnie zza krat :(. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Ale nie miałam innego wyjścia. Liczę na to, że jeśli nie znajdzie się właściciel, to ona szybko znajdzie dom, bo jest młoda i naprawdę ładna. Pomożecie ją w razie czego ogłaszać?!
  22. Tak, Bazyli je orzeszki. Rozgryza je dotąd dopóki nie oddzieli skorup od orzechów ;). Nie zawsze mu to wychodzi idealnie, ale stara się! :) A tak sobie białas paczkę rozpakowywał :loveu:. Smakołyki z bazarku, tylko dla niego! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/105/8a04be8ff073db99.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/546/2b7739ab6a7ef3f4.jpg[/IMG][/URL]
  23. Pamiętajcie proszę jeszcze o tych 7 szczeniakach, które szukają domków na już! Podawałam, tu na wątku, numer do właścicielki. Można tam odsyłać chętnych.
×
×
  • Create New...