Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Pamiętam :(. Ale tamta była w megastresie. Cały czas drapała beton, żeby się wydostać, piszczała, miotała się. Misia jest spokojna. Na szczęście. Od niejedzenia pewnie schudnie troszkę, ale nic więcej. Myślę, że powoli zacznie oswajać się z sytuacją. W hoteliku nikt jej nie niepokoi. Ma psie towarzystwo, ludzie nie pojawiają się często. Na pewno ta sytuacja jest dla niej stresująca, ale psy potrafią naprawdę dużo znieść :).
  2. Hehe, prawie utopił się w tym śniegu z rozpaczy ;).
  3. Misiu, nie wygłupiaj się... Skubnij choć troszkę jedzonka :(.
  4. Możemy porozmawiać w realu, jasne. Tylko akurat ja dość rzadko się z Wami spotykam i łatwiej mi, w związku z tym, rozmawiać tutaj. Poza tym nie sądzisz, że możemy i mamy prawo napisać tutaj co myślimy, tym bardziej, że to nie my pierwsi zaczęliśmy, to nie my zaatakowaliśmy i to nie my wypisujemy rzeczy, które troszkę się mijają z prawdą. Chcemy tylko wyjaśnić sprawę i sprostować nieprawidłowości. Czy tak dużo wymagamy?
  5. Tak, tak i jeszcze raz TAK - ogromne podziękowania należą się Adze. Hotelik wspaniały, opiekunka wspaniała! I w ogóle wielkie dzięki wszystkim, którzy do Esterka zaglądali, którzy wspierali go finansowo, transportem, ogłoszeniami.... :)!
  6. [quote name='klaudiaaa']Na własne oczy widzieć nie widziałam, ale zdjęcia były na jakimś tam forum, tam wszystko było ujawnione.[/QUOTE]To przyjrzyj się dobrze tym zdjęciom... [quote name='klaudiaaa']Tato,nie wiem po co w ogóle zaczęliśmy tą dyskusje(wiem że niektórych to irytuje ale co my możemy zrobić) to jest bez sensu. [B]niech robią co chcą.[/B][/QUOTE]Miłe to nie było... Zawsze mi się wydawało, że warto dyskutować, bo z tego może coś dobrego wyniknąć, ale... "niech robią co chcą"...
  7. [quote name='klaudiaaa'][B]yhy a psy same biegają po lesie.[/B][/QUOTE]A byłaś tam? Widziałaś na własne oczy? Zapko, nie dziwię się Twemu wkurzeniu. Słusznie napisałaś. Poza tym nie każdy wolontariusz schroniskowy jest wolontariuszem fundacyjnym i odwrotnie. [B]Wolontariat na akcjach w Silesii i w ogóle w fundacji a wolontariat w schronie to 2 różne rzeczy! [/B]
  8. Oj, widzę że jakoś nieprzyjemnie się tu robi... Po pierwsze nie każdy ma warunki, żeby stać się dt. I to wcale nie jest tak, że dla chcącego nic trudnego. Czasami można bardzo chcieć a i tak nie da się pewnych rzeczy zrobić, pewnych przeskoczyć, pewnych zmienić. Np. czy osoba, której ze względu na pracę nie ma w domu po 12 godzin ma zmienić robotę, żeby tymczasowicz nie siedział zbyt długo sam czy "wynająć" do niego opiekunkę? Czy osoba, która mieszka w kawalerce z psem, który nie toleruje innych ma zmienić mieszkanie czy też trzymać tymczasowicza cały czas zamkniętego w łazience lub kenelu? Takich przykładów można by wymienić znacznie znacznie więcej. Nie zawsze chcieć to znaczy móc. Przepraszam za sarkazm i ironizowanie, ale ton waszych wypowiedzi nie bardzo mi się spodobał. Nie każdy wolontariusz ma mozliwość być dt. Część pomaga na akcjach, część robi ogłoszenia, część działa w schronie. Każdy ma jakąś swoją działkę i najważniejsze, żeby swoją "pracę" wykonywał solidnie i jak najlepiej. Nie spodobał mi się też ten fragment: [QUOTE]a wolontariusze jeżdzą do schronu i sobie wybierają, zamiast pomóc jakoś fundacji. Czy to jest fair? No nie bardzo [/QUOTE] To ta wypowiedź jest nie fair. Może byś w takim razie wymieniła Klaudio przynajmniej kilka psiaków, które to wolontariusze ostatnimi czasy wybrali sobie ze schroniska i zabrali na dt? Bo ja, z ostatnich 2-3 miesięcy przypominam sobie tylko 1 takiego psa - Fendi. No chyba, że jakieś na akcjach w Silesii były brane, żeby do schronu nie wróciły, ale z tego, co kojarzę z wątku silesiowego na dogo, to takie sytuacje nie miały raczej miejsca. A może warto by było tematem kolejnej akcji w Silesii uczynić instytucję domu tymczasowego? Przybliżyć ludziom co to takiego jest, czym to się je, jak można w ten sposób pomóc zwierzakom. Może dzięki temu pojawi się jakiś kolejny dt? :)
  9. Juhuuuuuu :multi: :multi: :multi:. To czekamy cierpliwie :). Smacznego!
  10. Pomysł bomba :). Trzeba go koniecznie rozgłosić!
  11. Ester pojechał dziś do nowego domku :multi: :multi: :multi:. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/542/687817caf04faa26.jpg[/IMG][/URL]
  12. I jak? I jak? :) :) Siedzimy jak na szpilkach...
  13. Nareszcie jestem! I wciąż, od wczorajszych smsów, cieszę się przeogromnie :). Trzymam kciuki za dalszy ciąg. A Ty Jaszo już się nie martw. Najgorsze za Wami. Jak Misia wróci "na swoje" szybko o wszystkim zapomni.
  14. Dorzuciłam fotki na stronkę, poszerzyłam info.
  15. A ja życzę spokojnej i udanej podróży! I trzymam kciuki za nowy domek, żeby wszystko było ok :).
  16. Obawiam się, że ona jest na tyle czujna, że jednak bez łapania się nie obejdzie... Obym się myliła!
  17. W niedzielę pracuję, więc odpadam jako towarzyszka podróży...
  18. Proszę bardzo: [url]http://www.dogomania.pl/threads/128994-LEKI-wAE-tek-zbiorczy[/url] :).
  19. Kisiaraf, pomogę Ci :) Jestem za!
  20. 150 cm.. To może nie było by tak źle. Może jak Ester zobaczy, że jest przeszkoda to uzna ją za granicę swego terytorium i nie będzie się z nią mocował? Fajnie by było... Bo domek brzmi bardzo dobrze!
  21. Hmmm... Trzeba zapytać Agę o stosunek do kotów i o tendencje do uciekania/gonitw za zwierzyną. Zawsze do czasu podniesienia ogrodzenia mogą Estera na lince 20-metrowej wypuszczać. A co to znaczy niskie ogrodzenie? Ile ono ma wysokości? Pi razy oko.
  22. Tutaj. No chyba, ze są jakieś powody, dla których wolisz nie pisać publicznie.
×
×
  • Create New...