-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Fajnie :). Ściągam go, czyli ją ;) ze stronki. Pomyłki z płciami się zdarzają. Akurat tej psinie fotki robiłam zaraz po przyjęciu do schroniska, była zestresowana trochę i nieufna do obcych. Nie chcieliśmy jej grzebać między nogami ;), a na oko (wiem, na oko to wujek umarł... ;) ) wyglądało, że coś tam jest. Tak czy inaczej super, że jest w nowym domku!
-
No właśnie! Ładnie to tak? Żeby biedna Mumisia na twardych kafelkach leżała :mad:! Toż ona pilnuje Waszego jedzenia, a Wy co?! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Zmarszczone czółko na poprzedniej fotce takie w sam raz do.... całowania :loveu: :loveu: :loveu:.
-
Mantra- małe kochane dziecko , za teczowym mostem.....
maciaszek replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to nie mój, ale obok :). -
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
maciaszek replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Dostałam PW. Jaki jest miesięczny koszt hotelikowania? Niczego nie obiecuję. Na dzień dzisiejszy nie mogę nic wpłacić, ale może potem? -
Świetne zdjęcie :).
-
[QUOTE]Matko ile stresow funduje Ci ten uroczy Bialas...[/QUOTE]Prawda :shake:? Może trzeba by go przełożyć przez kolano i zlać ten argentyński tyłek :evil_lol: :evil_lol:? [QUOTE]dobrze ze na starchu sie tylko skonczylo [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE]Oj, dobrze, dobrze :multi:! Normalnie mamy psa geniusza! W naszym bloku są 2 windy. Jedna nowsza, druga starsza (jeśli to ma jakieś znaczenie). Gdy wychodzę z białasem na spacer on zawsze sunie do którejś z nich. Raz do tej, raz do tamtej. Różnie to bywa. Ale praktycznie zawsze wybiera tą, która przyjeżdża pierwsza. Myślałam, że po prostu słyszy dźwięk wydawany przez jadące windy i potrafi ocenić, która jest bliżej, ale nie...... dokonuje prawidłowych wyborów również wtedy, gdy windy stoją albo gdy jedna jedzie, a druga stoi. :-o :-o :-o :-o :-o :-o Próbowałam go nawet oszukać, "wołając" najpierw tą windę, której nie wybrał :evil_lol:, ale na nic. Zawsze ta, pod którą idzie najpierw przyjeżdża pierwsza. No prawie zawsze, zdarzają się "wpadki", ale sprawdzalność ma w granicach 97-98% :-o. Od kilkunastu dni prowadzę "badania" i jestem pewna, że to nie przypadek. Musi być tylko spełniony 1 warunek. Białas musi być tylko z jedną osobą, bo gdy pojawia się ktoś jeszcze to Bazyleusz nie skupia się na windach a na wariowaniu :evil_lol:. Może powinnam go zgłosić do jakiegoś programu typu "Pokaż co potrafi Twój zwierzak" albo "Niesamowite umiejętności naszych czworonogów" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:? Sąsiedzi to chyba myślą, że coś z nami nie tak, gdy słyszą w mieszkaniach, dobiegające z korytarza, pytanie, które pani zadaje psu: "To którą wybierasz?" :evil_lol: :evil_lol:.
-
Oby coś ruszyło!
-
Trzy lata na sznurku - Kazan szuka domu ma dom, bardzo fajny!
maciaszek replied to jotka's topic in Już w nowym domu
Ja też czytam, zaglądam, ale niestety nic więcej... -
Mantra- małe kochane dziecko , za teczowym mostem.....
maciaszek replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A zdradzisz numer bloku? Bo może to ten sam, w którym mieszkam ja ;). Mantra będzie moją sąsiadką :). Trzymaj się! DUŻO zdrowia życzymy. I siły! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
O matko, jakie WSPANIAŁE wieści [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/new_multi.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/new_multi.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/new_multi.gif[/IMG]. Jaszo, ucałuj do nas męża i podziękuj mu bardzo od wszystkich wątek odwiedzających. To naprawdę wspaniały człowiek i widać, że bardzo Cię kocha :). [B]_Laro[/B], bardzo ładnie ujęłaś wszystkie wątpliwości w jednym konkretnym, sensownym poście. Brawo! [B] Adas500[/B], jeszcze raz ogromne podziękowanie za to, co dla Misi zrobiłeś. [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/love.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/love.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/love.gif[/IMG] I nie martw się. Misia lepiej trafić nie mogła (ale o tym wiesz na pewno!) :). -
Mantra- małe kochane dziecko , za teczowym mostem.....
maciaszek replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy to pomoże? Czy pomoże? BARDZO :) !!!! Ale czekamy oczywiście na decyzję amikat. -
Dwa białasy czekają na szanse..argentyny w potrzebe !!!
maciaszek replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']Nie odzywa się. a ja nie będę nalegać..[/QUOTE]I słusznie. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Adas500, ale co będzie za kilka lat? Jak się na to zapatrujecie? Może być tak, że Misia dożyje spokojnej starości na kopalni, a może być tak, że przeniosą Was na służbę gdzieś indziej, ktoś wykupi teren kopalni albo wydarzy się coś innego i Misia będzie musiała znaleźć jakieś lokum. Wiadomo - życia nie da się przewidzieć i zaplanować. Nie możecie mieć pewności, że wszystko będzie ok. A jak okaże się za 5 lat, że Misia nie może na kopalni już być to co wtedy?! Jesteście pewni na 100%, że któryś z Was ją zabierze? Znajdziecie jej dom? Macie pewność, że to się uda? Zapewniam, że będzie o wiele trudniej niż teraz... Wiem, że bardzo kochacie Misię, że się z nią zżyliście. Ale mam też wrażenie, że Misia sama wybrała gdzie woli być. Nikt jej nie zmusza, żeby szła za Jaszą... Parafrazując Twoje słowa - Misia zawsze może Was odwiedzać bez problemów ;). Oczywiście nie nam podejmować decyzję. Decyzja należy do Was i do Jaszy. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by była to decyzja najlepsza dla Misi. I to nie na ten moment, ale i na przyszłe jej lata... -
Pani ela ścipień arturówek potrzebna każda pomoc!!!
maciaszek replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Bazarek dla psiaków p Eli: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181550-PSIE-KSIAE-A-KI-kilka-UBRAA-OBRAZKI-DECOUPAGE-Z-ANIOA-KAMI-na-2-cele-do-23-03[/url] A na bazarku psie książki, śliczne obrazki decoupage z motywem aniołków Michała Anioła, kilka ciuchów, drogowa mapa Polski i Europy na CD. -
Mantra- małe kochane dziecko , za teczowym mostem.....
maciaszek replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bazarek dla Mantry: http://www.dogomania.pl/threads/181550-PSIE-KSIAE-A-KI-kilka-UBRAA-OBRAZKI-DECOUPAGE-Z-ANIOA-KAMI-na-2-cele-do-23-03 A na bazarku psie książki, śliczne obrazki decoupage z motywem aniołków Michała Anioła, kilka ciuchów, drogowa mapa Polski i Europy na CD. -
[quote name='halbina']oooooooooooooo... czekamy...[/QUOTE]Już, już. [quote name='furciaczek']Maciaszku, mam nadzieje ze wybaczysz...[/QUOTE]Nie dość, że wybaczę to zapytam czy wszystkie okoliczne schroniska poinformowane? Tutaj znajdziecie ich listę: [URL]http://www.katowice.schronisko.net/strona-6-Co_robic_gdy_zginie_pies.html[/URL] A teraz wracam do białasa i niedzielnego wieczora/nocy. Wyspacerowany, nakarmiony, wygłaskany, wycałowany ;) Bazyleusz rozłożył się na łóżku, obok państwa. Państwo oglądali film, pies zbierał się do spania. Zbierał się, ale coś mu nie wychodziło. Stękał, mruczał, pojękiwał. W końcu zszedł z kanapy i zaczął się zbierać do wymiotowania, ale i to mu wyjść nie chciało. Wyglądał jakby z każdym "podrzutem" słabł coraz bardziej i miał zaraz zemdleć. Po prostu z pozycji stojącej powoli zjeżdżał na dół, aż w końcu się położył i zwymiotował na leżąco. Za chwilę zażądał wyjścia na zewnątrz. W takich sytuacjach mówi i zawsze ma. Byłam przekonana, że będzie jakiś wstrętny kupalon, że dziad coś zeżarł i teraz za to płaci. Ale nie. Kupalona zero, natomiast kolejny paw... Potem w domu mruczenie, stękanie, chodzenie pod drzwi... Ja zestresowana na maksa, tym bardziej, że na dwóch poprzednich spacerach białas zrobił małe kupalonki, takie "resztkowe". Objawy miał identyczne, jak pies mojej siostry, gdy zatkał się reklamówką, którą wciągnął w krzakach razem z kiełbasą. Druga myśl, która przyszła mi do głowy to, że zjadł jakąś trutkę (przypomniał mi się od razu przypadek suki GameBoy :( ). No więc panika.... A w Katowicach jedyna czynna w nocy lecznica to Brynów, który (i tego pojąć nie mogę i nigdy nie pojmę) nie ma w nocy diagnostyki typu USG, RTG. /tak na marginesie to koniecznie muszę się dowiedzieć jakie lecznice w okolicy są czynne w nocy i działają w pełni/ TZ obstawiał, że to pewnie ciężkie trawienie kości ze skóry wołowej, którą białas dostał poprzedniego dnia. Ja oczywiście miałam czarne wizje i niezdecydowanie co robić - czekać? jechać do weta? Białas kręcił się niespokojnie, w końcu się położył, a ja zaczęłam masować mu napięty, twardy brzuch. Wyraźnie mu się to spodobało. Więc tak przez godzinę go masowałam. Najpierw z jednej, potem z drugiej strony. W końcu brzuch zmiękł i coś tam zaczęło się w jelitach przelewać. Bazyli zadowolony rozwalił się na boku i za chwilę już chrapał :). Następnego dnia wszystko już było ok, więc to chyba rzeczywiście ta kość... A tak sobie odpoczywaliśmy w sobotni poranek, czyli tym razem zdjęcia, na których widać coś więcej niż nasze nogi/łapy ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/233/0baaefc14fb1c5b5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/233/0ff17a34e4b1ed63.jpg[/IMG][/URL] Następnym razem opowiem Wam o zadziwiającej umiejętności doga Bazylem zwanego.
-
Historia jakich wiele? Kocha, ale to nie wszytsko... Prosimy o wsparcie!
maciaszek replied to BoUnTy's topic in Sterylizacje
Bounty, a będziesz korzystać z marcowych zniżek na sterylki czy sunie ciachane będą w "zaprzyjaźnionej" lecznicy? -
A ogłoszenia jakieś będziesz mu robiła?
-
Piękny ten wasz Mumin :). Jest bardzo ładnie zbudowana!
-
Dwa białasy czekają na szanse..argentyny w potrzebe !!!
maciaszek replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
A co z tym zainteresowanym domkiem? Allegro się lada moment kończy, odnowię. Miały dużo wyświetleń. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Ja jestem ciężki przypadek, przyznaję się bez bicia...[/QUOTE]Jaszeńko kochana, my wszyscy tutaj to ciężkie przypadki ;). Nie jesteś sama! Ciężko Ci cokolwiek radzić, ale jednak spróbuję. Napisz do męża list. Na spokojnie. Słowo pisane zawsze można poprawić, można ująć coś mniej emocjonalnie. Spokojnie zastanowić się, co i jak się chce przekazać. Mąż przeczyta w dogodnej chwili. Nie będzie nerwowej rozmowy, nie będzie łez, przykrych słów. Będzie miał czas na przemyślenie. Spróbuj. Co Ci szkodzi. -
Mam nadzieję, że będzie mu tam dobrze!
-
Jak będę miała jutro chwilkę (dziś w pracy szaleństwo) to wrzucę kilka fotek i napiszę jak białas napędził nam wczoraj stracha...