-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
ARES W ZAADOPTOWANY :))) !!!! Przynajmniej jemu się udało!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Ares miał dziś pobraną krew do badania, wyniki będą jutro. Weterynarz oglądnął go dokładnie. Osłuchał też serduszko i okazało się, że są w nim jakieś szmery - najprawdopodobniej niedomykalność zastawek. Może jutro dowiem się czegoś więcej i dokładniej. [B]Ciągle szukamy jakiegoś lokum przejściowego, do następnego piątku! [/B] -
To teraz Wy musicie pożyczyć od kogoś ;).
-
Agnieszko, dzięki za obszerna relację! :) W pełni rozumiem ten nerw i niepokój mały. Też tak mam, gdy do adopcji idzie jakiś psiak, którego pilotowałam. Oddycham z ulgą dopiero po jakimś czasie jego pobytu w nowym domu (miesiąc?). Tu na szczęście wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że będzie absolutnie ok. Panie polubiły się od razu i jakby dopasowały do siebie :). Teraz trzymamy kciuki za integrację z domownikami! Bazylka w nowym domku, ze swoim ludziem... wciąż nie mogę uwierzyć do końca :).
-
To trzymamy kciuki za jutro!
-
Oj, to rzeczywiście chyba musisz iść... [quote name='Polari'] PISAŁAM GO Z PAMIĘCI. ;)[/QUOTE] Brawo! Widzisz? Pamiętasz, tylko stresować się nie możesz. Wrzuć jutro na luz. Jak będziesz recytować to wyobraź sobie, że to do nas na dogo mówisz :).
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Był telefon z Warszawy, pani miała się jeszcze zastanowić i dać znać. Nie odezwała się już. Był telefon z nie wiadomo skąd, najistotniejszą kwestią było czy Tobi już jest wykastrowany, bo państwo szukają psa, który zostanie tatusiem... Oni szczeniaczkom znajdą domy, a sobie zostawią 1 czy 2 z takiego miotu. Uskuteczniłam gadkę wychowawczą i skończyliśmy rozmawiać. Był telefon z Będzina. Państwo na emeryturze, mieli jamniczkę, odeszła w wieku 15 lat. Potem mieli krótką stareńką jamniczą znajdkę. Ktoś ją wywalił, oni przygarnęli, poleczyli i dali dom na końcowe dni. Państwo chcieli zaadoptować Oleńkę, która była w dt u soboz4, ale przestraszyły ich jej problemy z niejedzeniem i depresja, nie chcieli ponownie przeżywać chorób i ew. odejścia psa, więc zrezygnowali. Dom wydaje się być bardzo ok, z jednym tylko minusem - nie wiem czy państwo będą pracowali nad Tobim, bo to typowi rozpieszczacze i boję się, że z problemami sobie nie poradzą. Uczuliłam na to bardzo mocno właściciela Tobiego (bo państwo mają się nim kontaktować celem umówienia spotkania). Zobaczymy. No i cały czas czekamy na telefon (po przyjeździe z wypoczynku) państwa z Siemianowic. Trzymajcie kciuki. -
A musisz tam być? Nie może ktoś za Ciebie wygłosić tego tekstu? W końcu choroba to nie taka wcale wymówka.
-
To jak już tak piszemy u Bazylka o innych czworonogach to napiszę coś, co poprawiło mi dziś humor (Vitis, dzięki, że nie wytrzymałaś i wypaplałaś!) - dożynka argentyńska Bazylia, która ponad 2 lata siedziała w gdańskim schronie właśnie jedzie do nowego domku :multi:. Cieszę się, że jej się udało. I zazdroszczę pani, która ją zaadoptowała (przy całej mej miłości do Bazyleusza :loveu:).
-
Toś mi humor rzeczywiście poprawiła :loveu:. Dziękuję :loveu:. Cieszę się przeogromnie :multi: :multi: :multi:. I zazdroszczę pani Ewie tak wspaniałej psiej towarzyszki. Niech będą ze sobą szczęśliwe! :multi: :multi: :multi: Biegnę zmienić tytuł! Gdzie białaska nasza kochana będzie mieszkać? A może uda się Bazyliową właścicielkę namówić na jakieś relacje na dogo?
-
[quote name='VitisVini']Będzie surprise surprise:multi: Ale niech najpierw Agnieszka napisze...[/QUOTE]Ej noooo. Nie bądź taka :mad:. Pisz, mów, gadaj! Bo się sfocham za te tajemnice... :obrazic::obrazic: [quote name='VitisVini']A Bazyla dostała kość od Beaty to sobie ciamka,cała zadowolona.Moja potwora tora nie ciamka tylko od razu usiłuje połknąć w całości[/QUOTE]Bazyl też z tych nieciamkających. Jako właścicielka takiego psa z zazdrością spoglądam na czworonogi dostojnie i statycznie konsumujące różne śmierdziele.
-
ARES W ZAADOPTOWANY :))) !!!! Przynajmniej jemu się udało!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='leonarda']Kasia, wiem, że słowa nic nie pomogą i wiem, jak się czujesz. Ale jednak napiszę - sama w głębi duszy na pewno wiesz, że to nie Twoja wina. Tylko tych ................, co dopuścili do takiego stanu psów.[/QUOTE] Wiem, wiem ze już dawno ktoś mógł z tym coś zrobić, że już dawno ktoś coś zawalił i na te osoby, które udawały, że nie widzą jestem strasznie wściekła... Wiem, że to nie moja wina, że Alaska była w takim stanie. Ale moja, że za długo się wahałam czy je rozdzielać czy nie. Trzeba było ja wyciągać i już. Może i tak by odeszła, ale przynajmniej w domu, przy człowieku... A może udałoby się ją uratować. Teraz trzeba się skupić na ratowaniu Aresa. Przypominam, że można go brać, choćby już. Dt ma od następnego piątku. Ale do tej pory trzeba by go gdzieś ulokować. Macie jakieś pomysły?! -
Przyszłam tylko powiedzieć, że przeczytałam Wasze wpisy. Ale sama rozpisywać się nie będę. Nie mam nastroju do bajdurzenia... Zawaliłam sprawę... nie wyciągnęłam ze schronu briardki-szkieleta, bo nie chciałam jej rozdzielać z psem (były bardzo zżyte), dzisiaj w nocy Alaska odeszła... Chcieliśmy dla nich dobrze, zrobiliśmy do d... Jestem zła na siebie. A jeszcze bardziej jestem wściekła na tych wszystkich pseudoludzi, którzy całymi miesiącami patrzyli na Alaskę i Aresa i nie reagowali. W głowie mi się to nie mieści... Niech ich szlag!
-
Alaska za TM :(. Więcej szczegółów na wątku. Nie zdążyliśmy... Zawaliliśmy, czekając na wspólny dom dla obojga... Mogłam jej pomóc wyjść stamtąd, wahałam się, bo one takie zżyte... Zawaliłam, jestem na siebie zła... :( [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2138/2e500963c8378572.jpg[/IMG][/URL] Teraz na dom czeka Ares. Jest dt, ale od następnego piątku. [COLOR=red][B]Czy ktoś mógłby go "przechować" do tego czasu?[/B][/COLOR] Boję się, że powtórzy los Alaski... :(.
-
ARES W ZAADOPTOWANY :))) !!!! Przynajmniej jemu się udało!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Niestety nie mam dobrych wiadomości... Alaska odeszła dziś w nocy :placz: :placz:. Nie wiadomo co się stało. Wczoraj była w dobrej formie (dobrej jak na swój stan). Normalnie jadła, żadnych objawów chorobowych, nastrój ok. Dzisiaj rano leżała martwa w boksie :placz:. Tak po prostu, była i jej nie ma :(. Nie umiem sobie miejsca znaleźć... Mam do siebie pretensje, że czekałam... trzeba było ją zabierać, trzeba było je rozdzielić. Żyłaby... :placz:. Chcieliśmy dobrze, a zrobiliśmy tylko gorzej :(. Przepraszam Cię psino, zawaliłam... Mam nadzieję, że lepiej Ci tam, gdzie teraz jesteś... :-( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2156/68757970ede0467c.jpg[/IMG][/URL] Ares został sam. Nawet jakoś daje radę. Został przeniesiony do boksu hotelowego, bo akurat się zwolnił. Tam ma lepsze warunki i większy spokój. Mamy dla niego dom tymczasowy, ale dopiero od następnego czwartku-piątku. [COLOR=red][B][SIZE=3]Mam zatem pytanie-prośbę - czy ktoś mógłby go do tego czasu "przechować"? 10 dni.[/SIZE][/B][/COLOR] Potem na pewno zostanie przez dt zabrany. Boję się, że jeśli go nie wyciągniemy ze schronu to powtórzy los Alaski... Cholera, taka jestem wściekła na siebie... Można było Alaskę uratować. :( -
ARES W ZAADOPTOWANY :))) !!!! Przynajmniej jemu się udało!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Z mieszkaniem w domu/bloku na pewno na początku będą problemy. Choćby z zachowywaniem czystości albo ograniczoną przestrzenią. Ale to jest, jak sądzę, do przeskoczenia, dla cierpliwego właściciela oczywiście. Z czasem pewnie nauczą się, że w mieszkaniu też da się żyć ;). Co do łagodności to do ludzi na bank nastawione są pozytywnie i łagodnie, z psami to zagadka i tego pewnie się nie dowiemy (przynajmniej na razie). -
ARES W ZAADOPTOWANY :))) !!!! Przynajmniej jemu się udało!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Wolelibyśmy, żeby znalazły dom razem, ale to nie znaczy, że jak się znajdą 2 osobne to ich nie rozdzielimy. W nadchodzącym tygodniu, jak już pisałam, schronisko rozdzieli je do osobnych boksów. Zobaczymy co się będzie działo. -
ARES W ZAADOPTOWANY :))) !!!! Przynajmniej jemu się udało!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Kamilu, dzięki za relację :). Wygląda na to, że rzeczywiście muszą trafić do wspólnego domu. Tylko jak taki znaleźć? To duże psy wszakże... -
Białas wieczorny. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2141/80d8610ff458ca37.jpg[/IMG][/URL] Od Żabki, pod którą zdjęcie było robione, lekko zazieleniony ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2141/422f6c55452f5670.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2141/a9e18340ca22fa05.jpg[/IMG][/URL] Układam sobie, w ramach relaksu, puzzle, a co! :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2147/3fcbf085680222e4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2147/6f3336c20427096f.jpg[/IMG][/URL] A takie coś znalazłam w necie. Ubawiło mnie to :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2147/3564c44f6205be1d.jpg[/IMG][/URL]