Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Tylko mnie chodziło o takie na stałe stałe. Nie jako hotelik, tylko jako ds. Może opiekunowie zakochają się w Darmie? :)
  2. Kurcze, nie wygląda to ciekawie... Może rodzice dziewczynki trochę ochłoną do następnego spotkania i odpuszczą? Mam taką nadzieję. Jak nie odpuszczą to kicha, bo nie ma kasy na dt, a skąd wziąć pieniądz na mandat, na obserwację?! Cholera... :(
  3. Kategorycznie i bezdyskusyjnie żądam, ażebyś więcej i częściej pisała! :) Wciągnęłam się, uśmiałam, a oczami wyobraźni widziałam wszystkie Wasze przygody. Wszystkie :diabloti:. To była wyprawa z cyklu tych, które wspomina się po latach :). A grzyby! Piękne okazy :). Nie dziwię się, że mama zachwycona.
  4. Aż chciałoby się, żeby została tam na stałe...
  5. [url]http://images43.fotosik.pl/1871/3241b701704fa8aagen.jpg[/url] - przez moment zastanawiałam się co za zwierzątko złapałaś ;). A co to za napój smakowity?!
  6. [quote name='3 x']myślę, że nie jesteśmy godni Bazyla ;)[/QUOTE]Oj tam, niegodni. Wymigać się próbujesz i tyle ;).
  7. Dołączam i ja ;) [quote name='Jasza']SOP wnioskuje o rządową dotacje na klimatyzatory ;-) Brzmi dobrze, no nie?? [/QUOTE]Nie ma co wnioskować, trzeba od razu żądać i strajkiem straszyć :diabloti:. [quote name='Jasza']Jak u Was Maciaszku? Burza była?[/QUOTE]Nie było. Na zewnątrz przyjemnie. Temperatura znośna, wietrzyk. W mieszkaniu ciągle gorąco (teraz 28 stopni), ale na szczęście już nie tak duszno, więc Bazylek miewa się lepiej :)!
  8. [quote name='3 x']Brawo Kasiu, wygrałas możliwość tygodniowej opiki nad Gamoniem i Fredziem w terminie oczywiście dla nas wygodnym ;)[/QUOTE]:multi: :multi: :multi: Jak rozumiem Wy, w tym czasie, zaopiekujecie się Bazylkiem :diabloti:.
  9. Wrzuciłam Freda na katowicki wątek, stronę fundacji i zrobiłam mu nową kartę na stronie schroniska :).
  10. [B]Alicjo[/B], współodczuwam... [B]3 x[/B], o stojących (z rurą wyrzutową) wiem. Brałam pod uwagę, nawet oglądałam. Ale takie odpadają, bo w pokoju, w którym taki sprzęt miałby być nijak nie ma szans ustawić go w okolicach okna. Natomiast o takich wiszących nie wiedziałam, przyjrzę się, dzięki :).
  11. A co to? [url]http://imageshack.us/a/img29/6827/cw6u.jpg[/url] [url]http://imageshack.us/a/img29/6827/cw6u.jpg[/url] Zdjęcia z cyklu "znajdź 10 różnic"? :eviltong: :diabloti:
  12. Tami powędrowała na katowicki wątek, ma też nową kartę na stronie schroniska. Jak dostanę jakiś namiar na opiekuna/osobę sunię pilotującą to dodam ją też na stronę fundacji.
  13. Thomas powędrował na katowicki wątek i na stronę fundacji. Ma też nową kartę na stronie schroniska.
  14. Okna mamy na wschód. Słońce świeci do jakiejś 12:00. Rolety zasłonięte, 24 godziny na dobę. Okna na noc pootwierane, zamykam po 6 rano. Uchylam po południu, na noc otwieram szeroko. Wiatraki chodzą praktycznie non stop. Balkon i mieszkanie spryskiwane zimną wodą. W łazience mokre pranie. Efekt: ZEROWY. Wczoraj wieczorem 30 stopni. Po nocy 28, ale w ciągu 3 godzin wróciło do 30 :placz:. Niestety mieszkamy na ostatnim piętrze... Wali od dachu. Koszmar :mdleje:. Właściciel mieszkania będzie w następnym tygodniu rozmawiał z administracją o dwóch opcjach: - klimatyzacja (typu split, czyli z jednostką zewnętrzną, bo tylko taka ma sens - ale na nią trzeba zgody administracji, wspólnoty i okolicznych mieszkańców) - pokrycie dachu farbą odbijającą promienie słoneczne i ciepło. Jedno i drugie nie jest tanie, ale jak na coś się zgodzą to chyba zainwestuję kasę. Zaczynam się poważnie bać o Bazyla. No i nam byłoby znacznie lepiej żyć w tym ukropie... Choć najgorsza nie jest nawet temperatura, a zaduch. To się białasowi najbardziej we znaki daje. Dzisiaj znowu nie spaliśmy przez pół nocy. Ja ze stresu (że coś mu się stanie), on z zaduchu. Zasypiał na kilka minut, spał niespokojnie, oddech szybki, płytki. Budził się, ział, szybko, nerwowo, kręcił się, pił wodę. I tak w kółko. Nad ranem wreszcie zasnął spokojnie i na dłużej. Teraz siedzi sam, ja w pracy. Zostawiłam mu włączony wentylator (testujemy teraz taki podsufitowy, bo lepiej międli powietrze niż te zwykłe), mam nadzieję, że jakoś daje radę... Od jutra na szczęście ma być nieco chłodniej. A nieco w naszym wypadku to już coś!
  15. Przypominam prośbę o kontakt do opiekuna :).
  16. [quote name='madzia.uje93']Niekoniecznie, stronę fundacyjna obsługują nasi wolontariusze i maciaszek, a schrobiskowa także schronisko, wiec Leja mogła pójść do domu i schronisko zdjęlo ja że stronki;)[/QUOTE]Dokładnie tak :). Ze strony schroniska zwierzaki zdejmuje najczęściej schronisko, czasem ja. Z fundacyjnej psy zdejmuję ja (kiedy mam potwierdzenie, że psiak w nowym domu), a koty wolontariuszki kocie.
  17. [quote name='Jasza']U mnie biurko od rana skąpane w słońcu.[/QUOTE] Jak Ty to wytrzymujesz???
  18. Sonia w nowym domu :). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-c6zq9Faw59c/UXLMtAgCy5I/AAAAAAAC300/CA3X1-ohe1A/s512/DSC_0220.JPG[/IMG] I Leja :) [IMG]http://i35.tinypic.com/2ug2y49.jpg[/IMG] I Bloody :). [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ITyb7m0CG4U/UaC92FfWU2I/AAAAAAAC9d4/pJ67P0AlnkY/s512/10 blady.jpg[/IMG]
  19. Bazylątko śpi owiewane chłodniejszym powietrzem z balkonu. Aż żal mi go budzić na spacer... Zastanawiam się jak jutro damy radę przejść Wielkie Gotowanie :cool3:.
  20. Nas też w końcu ominęło :), ale zaduch był beznadziejny. Do późnych godzin nocnych. W powietrzu można było wieszać nie tylko siekiery ;). Noc była ciężka, mimo włączonego na full wiatraka. Oboje się kręciliśmy, łaziliśmy, piliśmy. Do wyspania się... daleko ;). A Bazylek dzisiaj? Gorzej niż wczoraj (co ciekawe, bo zaduch wczoraj był okropny). W domu (27-28 stopni) nie umie sobie miejsca znaleźć, chodzi, zieje. Kładzie się to tu, to tam. Spod wiatraka ucieka, a potem wraca i w końcu przy nim zasypia. Stęka, marudzi, dyszy. Pije więcej wody. A po spacerze środkowym (bardzo krótkim) dochodził do siebie 40 minut. Teraz jest lepiej. Temperatura spada - 26 stopni, co przy dzisiejszych prawie 40 w słońcu wydaje się być zimnem ;). Okna pootwierane, powietrze się rusza. Białas okupuje balkon, gdzie prowadzi obserwacje lub drzemie, a gdy mu się znudzi idzie spać na wersalkę. Więc siedzę tu obok niego, żeby nie poszedł za mną do drugiego pokoju, gdzie wciąż zaduch straszny. Dzisiejsza noc będzie lepsza. Bazylek owiewany przez wiatrak: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-bo4aio1dfDQ/UbpDhLKSBdI/AAAAAAAAEdc/4UWxka23Yzk/s639/Kopia DSC_5360.JPG[/IMG] 3:23 w nocy, 13/14 czerwca. Cisza, spokój, powietrze, którym wreszcie można oddychać, 18 stopni. W mieszkaniu 26... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hMVeTtpJEGE/UcBS3J8lgeI/AAAAAAAAEfU/n95HseOaQek/s639/Kopia DSC_5454.JPG[/IMG]
  21. [quote name='Jasza']Jak sobie radzicie z upałem?[/QUOTE]Chodzę do pracy :evil_lol:, bo tam klima. A w domu wiatrak, spryskiwacz do kwiatów, zimna woda do picia, zimny prysznic i bezruch ;).
  22. To czekam na oficjalne potwierdzenie i też trzymam kciuki!
  23. On burzy na szczęście się nie boi, ale się wkurza i lubi wtedy widzieć co się dzieje, a rolety pozasłaniane. Lecz gdyby jednak był grad to huków niewiadomego pochodzenia może się nieco wystraszyć. Na razie cisza (przed burzą?! ;)). Niebo ciemne, pochmurne, spokój.
×
×
  • Create New...