Te czarne to chyba potrzebują więcej czasu, żeby się rozluźnić :)
Wrzaskun też jakiś przytulaśny się zrobił. Grzebię sobie na grządce a tu kot mi na plecy wskoczył i jeszcze pazurami się przytrzymał, a też ma szponki, celowo nie obcinane, żeby miał czym się bronić. Gwiazdy zobaczyłam.
Przez te upały sypia w dzień w jakiś dziurach i wraca cały w nasionach a w nocy się włóczy i budzi ok. 2 drąc się na pół wsi.