Zaobserwuj, gdzie najwięcej psiaczek łysieje, bo to może być oznaka chorej tarczycy, zwłaszcza, że jak piszesz to starszy piesek.
Kurcze, pogoda nas nie rozpieszcza, albo upał ,że ducha idzie wyzionąć a na drugi dzień +14 i leje bez przerwy. Woda potrzebna, bo sucho, ale te wahnięcia temperatur zabójcze.
Może rzeczywiście zima za pasem. Nasze koty to wiedzą.
Dwa lata temu we wrześniu był przymrozek i straciłam prawie wszystkie epiphyllum, bo były na wakacjach w ogrodzie.