anciaahk, gdy przeczytałam Twój opis pani, to przypominam sobie siebie, po stracie mojej pierwszej suni Ansy. Płakałam ilekroć zobaczyłam podobnego psa na ulicy. Decyzja o następnym to był głos rozsądku.
Pomogło, chociaż z wielką nostalgią i uczuciem wspominam Ansę.
Zojeczka czeka na kochający dom.