Brygido, rozumiem Ciebie doskonale, Twój żal i smutek.
Znam to z własnego doświadczenia.
W moim przypadku rozdarte serce ukoił następny pies.
Jasne, że nie zastąpił suni ,która odeszła, ale pozwolił oderwać myśli od tego co się stało.
Pomyśl o tym, bo pewnie gdzieś na Ciebie czeka następna bieda.